Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nie zaznasz tu pokoju

(12)
'Urodziłam się w Warszawie, nie w Polsce'
  • 2009-03-04 09:41 | parsom

    No i komu wy daliście ten paszport...

    Zafiksowanej na ideologicznych sloganach dziewuszce. I to kosztem kogo? Dukaja i jego "Lodu", naprawdę wielkiej literatury, i to nie tylko objętościowo wielkiej
  • 2009-03-04 14:15 | femi_ktosia

    Derwisz rządzi!!!!
  • 2009-03-04 14:51 | popol

    Tylko Dukaj i Dukaj. Przeczytał taki jedną książkę w życiu, nagle znawcą literatury się staje i chce decydować komu się nagrody należa.
  • 2009-03-04 16:35 | parsom

    Lód jest pierwszą książką Dukaja, jaką czytałem. I daruj sobie swoje szczeniackie przygrywki o przeczytaniu jednej książki.
  • 2009-03-04 18:40 | Marianna

    Re: Ta pani -to bardzo interesująca osobowość

    Przeczytałam ten wywiad z uwagą i podziwem dla laureatki Paszportów Polityki.
  • 2009-03-04 18:57 | aaaaa

    Re: Nie zaznasz tu pokoju

    Paszporty straciły dla mnie na znaczeniu po tym jak otrzymała go również pani Chutnik.
  • 2009-03-05 11:05 | parsom

    A ja przeczytałem bez podziwu, podziw to on mógł najwyżej wzbudzić po przeczytaniu. Ale nie wzbudził. Choć głupia to ona rzeczywiście nie jest. Tylko ta ideologia...
  • 2009-03-05 22:01 | kristinka

    Re: Nie zaznasz tu pokoju

    Wszystko ok ! Ale dlaczego " urodziłam się w Warszawie nie w Polsce " ? Nie rozumiem, to przykre - nagrody sa polskie nie warszawskie.
  • 2009-03-06 17:20 | parsom

    Ta akurat jest warszawska - warszawka daje warszawce. Najlepiej tej lewej (i nie o Pragę mi tu chodzi)
  • 2009-03-06 17:39 | kamrey

    Re: Nie zaznasz tu pokoju

    Może to i lepiej, że urodziłaś się w Warszawie, a nie Polsce! Tylko ciekawi mnie jakie podajesz obywatelstwo podczas składania różnych dokumentów. Mam nadzieję, że wtedy na chwile nie przypominasz sobie, że jednak Warszawa leży w Polsce... Dziękuje za tożsamość lokalną przerodzony w prymitywny kosmopolityzm bez żadnej treści moralnej i wartości historycznej. Baw się dobrze i życzę mimo wszystko, abyś nie stanęła kiedykolwiek przed dylemat narodowościowym, tylko nie zapomnij, że Warszawkę wybudowali Polacy i Polakom będziesz zawdzięczała swoją poczytność. Ja odczuwam te słowa jako forma częściowego wyparcia się historyczności tego kraju, jego problemów i specyficznej spójni scalającej tych ludzi w naród...
  • 2009-03-06 20:55 | jerry1

    Coz... Warszawa (czy jak niektorzy wola pisac "Warszawka") to tylko niewielki wycinek i fragment Polski!
  • 2009-03-29 22:25 | anulaj

    ej...

    A ilu młodych ludzi powiedziałoby dziś o sobie "patriota"? to słowo zbrzydło ostatecznie, kojarzy się z jakimś apelem, flagą, hymnem, i nie do końca wiadomo czym jeszcze. Dlaczego tak wielu forumowiczów oburza się, że ktoś woli być z Warszawy niż z Polski? Przecież to nie chodzi o to, że Warszawa jest fajniejsza niż Słupsk czy Cierpie Dolne.

    Jakie to smutne, że nie rozumiemy tego, co czytamy.

    P.S. Książki wcale nie odebrałam jako feministyczną. Genialnie oddaje klimat bazaru, kawiarni i języka miejskiego.