Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nowy wspaniały ład

(10)
Rozmowa z Justinem Yifu Linem, wiceprezesem i głównym ekonomistą Banku Światowego, o tym, jak naprawiać kryzysową rzeczywistość.
  • 2009-03-06 09:16 | sebek

    Re: Nowy wspaniały ład

    Albo Chiński komunizm był znacznie łagodniejszy od sowieckiego albo coś tu jest nie tak.
    Jak czytam że pan Yifu Lin ot tak sobie przypłynął z wrogiego Tajwanu do Chin i jakby nigdy nic zaczął tu robić karierę naukową, zyskiwać na znaczeniu, dostał stypendium do USA itd. to zapala mi się światełko ostrzegawcze. Z opowieści wynika że Chiny z przełomu lat 70-tych i 80-tych XX w. były krajem wolności i tolerancji. Nie było represji i prześladowań, nie istniał odpowiednik naszej SB. Pan Yifu Lin odsiedział 3 miesiące w obozie przejściowym a potem dano mu wolną rękę - "rób sobie człowieku co chcesz". Chciałbym ale jakoś nie mogę w tą piękną opowieść uwierzyć. Nie było żadnej tajnej współpracy ze służbami specjalnymi? Żadnej ukrytej protekcji? Może ktoś mi to wytłumaczy?
  • 2009-03-06 10:06 | wombq

    Re: Nowy wspaniały ład

    Rewalacyjna wypowiedz pana Yifu Lin .Jak bardzo zmienila moje spojrzenie na Chiny.
  • 2009-03-06 13:54 | mw

    Re: Nowy wspaniały ład

    Fascynujące. Toć to czysty KONFUCJUSZ!
    "Duże zmiany zachodzą tylko wtedy, kiedy rzeczywistość jest na nie gotowa. Zmian nie można wywołać. Można tylko się do nich przyczynić. Można im trochę pomóc, jeśli jest się w odpowiednim miejscu, kiedy przychodzi odpowiednia chwila."
    "Ci, którzy dobrze znają lokalną sytuację, muszą wybrać skuteczną politykę."
    "Sacks ma sporo racji. Rodrik ma sporo racji. Krugman ma sporo racji. Na pewno ma dużo racji Stiglitz. Ale Chicago Boys też mają dużo racji. Wszyscy się zgadzają, że zmiany są konieczne... a nikt nie ma monopolu na rację"
    I to własnie jest NIEBEZPIECZNE. Stanowi odwrót od naszej, tzw. zachodniej cywilizacji. To powrót do statyki i trwania:
    "Teraz już widzimy, że nie mamy jednego problemu. Mamy wiele rozmaitych problemów, które w różnych miejscach mają różne znaczenie. Więc potrzebujemy wielu różnych rozwiązań. Nowa rzeczywistość będzie wyłaniała się stopniowo w sposób zróżnicowany w różnych miejscach świata."
    Cóż za DOGMATYK. Brrrr...
  • 2009-03-06 14:41 | Krzych

    [cytat]
    2009-03-06 09:16:56 | sebek

    Re: Nowy wspaniały ład [0]
    Albo Chiński komunizm był znacznie łagodniejszy od sowieckiego albo coś tu jest nie tak.
    Jak czytam że pan Yifu Lin ot tak sobie przypłynął z wrogiego Tajwanu do Chin i jakby nigdy nic zaczął tu
    robić karierę naukową, zyskiwać na znaczeniu, dostał stypendium do USA itd. to zapala mi się światełko
    ostrzegawcze. Z opowieści wynika że Chiny z przełomu lat 70-tych i 80-tych XX w. były krajem wolności i
    tolerancji. Nie było represji i prześladowań, nie istniał odpowiednik naszej SB. Pan Yifu Lin odsiedział 3
    miesiące w obozie przejściowym a potem dano mu wolną rękę - "rób sobie człowieku co chcesz". Chciałbym ale
    jakoś nie mogę w tą piękną opowieść uwierzyć. Nie było żadnej tajnej współpracy ze służbami specjalnymi?
    Żadnej ukrytej protekcji? Może ktoś mi to wytłumaczy?
    [/cytat]

    Może za bardzo przystawiasz obraz naszego polskiego komunizmu, do komunizmu chińskiego to mogło przecież tam funkcjonować na całkowicie innych zasadach chodzi mi o mniejsze represje na przykład, widać też po części nawet z wypowiedzi pana Yifu Lin nawet do tego się odnosi gdzieś tam że istnieje duży konflikt mentalnościowy między zachodem a wschodem to chyba już całkiem inna bajka, jednak to nie jest dla niego zbyt duży problem wynika to z ich pragmatycznej postawy bez zbytnich emocji i prób rozwiązywania "nierozwiązywalnych" problemów. Pozdrawiam ;)
  • 2009-03-07 21:16 | Bobas

    Re: Nowy wspaniały ład

    Trudno nie przyznać racji Justinowi Yifu Lin w jego wypowiedziach, poświęconych kwestii dogmatyzmu. Cyt.:

    - „Jeśli traktuje pan chicagowską teorię dogmatycznie, przeważnie musi pan ponieść porażkę. Ale to dotyczy każdego dogmatyzmu.”
    - „Każdy dogmatyzm niszczy. Dogmatyczny marksizm też zniszczył wiele krajów.”

    Pobudzają one do pewnych refleksji w odniesieniu do metodologii głoszenia kanonów wiary rzymsko-katolickiej przez instytucjonalną hierarchię Kościoła. To tak na marginesie.

    W ostatnich fragmentach wywiadu, oddających sią próbom rozważania relacji komunizm-socjalizm-kapitalizm, Justin Yifu Lin wpada w pewną pułapkę przez siebie zastawioną, próbując na odwzorowywaniu definicji Deng Xiaopinga pojęcia chińskiego socjalizmu zademonstrować ją w rozmowie. Czy poddawanie się wytycznym tego rodzaju definicji nie wskazuje na uleganie dogmatyzmowi, tak wcześniej przez niego krytykowanemu?

    W konkluzji, jak do tej pory, nigdzie na świecie socjalizm się nie sprawdził. Stąd usilne próby jego definiowania należy uznać za enigmatyczne, a próby czynione w tym zakresie są przyczynkiem do rodzenia się właśnie dogmatów.

    Na zakończenie pewna anegdota. Były peerelowski premier Polski Józef Cyrankiewicz na pytanie jednego z zachodnich dziennikarzy, czy on wierzy w ten socjalizm, miał poufnie odpowiedzieć: - A w co mam wierzyć, jak nie mam kapitału?
  • 2009-03-08 10:53 | Lucjan

    Re: Nowy wspaniały ład

    W zasadzie trudno się nie zgodzić z wypowiedzią pana Yifu Lina. Nikogo on nie krytykuje, o nikim źle nie mówi a wręcz przeciwnie, twierdzi że wszyscy mają rację, nawet Chicago Boys. Z pewnością coś w tym jest bo świat jest zbyt różnorodny aby można było wszędzie wprowadzić dokładnie te same reguły. Jednak myślę że tu chodzi nie tylko o to bo kryzys najmocniej dotknął nie światowe peryferia do których zasady stworzone w Ameryce mogły nie pasować ale właśnie same Stany Zjednoczone, w których reguły nowoczesnej ekonomii zostały wykute. I stamtąd właśnie rozniósł się na cały świat.
    Problem nie polegał na tym że amerykański system gospodarczy nie pasował do Ameryki ale na tym że świat finansów stracił łączność ze światem rzeczywistej gospodarki.
    Być może na czas kryzysu chiński konfucjanizm jest dobrym rozwiązaniem, jednak zauważyć należy że same Chiny rozwijają się nie dzięki konfucjanizmowi ale dzięki nauce stworzonej na Zachodzie. Prawda że umiejętnie z niej korzystają jednak bez niej Chiny nadal trwałyby w konfucjańskim zastoju, bo w sytuacji gdy wszyscy są fajni i jednocześnie mają rację nic za bardzo nie idzie do przodu.
  • 2009-03-08 12:43 | Krzysztof Mazur

    Re: Nowy wspaniały ład

    No właśnie.
    Polska to nie USA i recepty pana Krugmana i Stiglitza w Polsce nie zadziałają.
    Jak się zadłużymy, to będziemy mieli kryzys walutowy i tyle, ale Pan Żakowski będzie się upierał przy bezmyślnym naśladowaniu zachodu.
    Powinniśmy jedynie trochę podnieść podatki (co nastąpi) i ZUS od bogatszych rolników i przedsiębiorców (co chyba nie nastąpi) i obciąć kuriozalne przywileje emerytalne (co następuje powoli - wbrew panu Żakowskiemu).
    Azja wschodnia zaczęła oszczędzać po kryzysie 10 lat temu i obcięła zadłużenie zagraniczne i teraz jest w najlepszej sytuacji. "Neoliberalizm" ich tam zaprowadził.

    Wielki Kryzys to może będzie jak skończy się ropa i gaz (2030?), a keynsisci nadrukują pieniędzy jak Greenspan podcinając skłonność do oszczędzania.
    Sprawdzian Obamy będzie jak recesja się skończy - czy będzie kontynuował keynsistowskie zadłużanie trwające od Kennedy'ego bez przerwy do dzisiaj (z wyjątkiem jednego roku Clintona).
  • 2009-03-08 13:45 | Sarka

    Re: Nowy wspaniały ład

    Filozofia Chińska jest super - wszyscy jesteśmy piękni i mamy racje. Żeby jeszcze tylko w praktyce to było przestrzegane. Tybetańczyczy też mają rację? Jak przychodzi co do czego to uśmiechy się kończą a używa się nagiej siły. Taki jest ten lepszy ład.
  • 2009-03-10 22:28 | momo

    Krzychu I Sebku . Po ile lat macie . Jeden / Sebek / "przepisiony " , szuka wszędzie polskiego piekła. Mógł być TW lub nie, g.... nas to obchodzi . Obchodzi nas sukces Chin . Krzych z kolei , serwuje danie pt. " może komunizm był tam inny , mniejsze represje na przykład " . Krzychu , w PRL nie było komunizmu . W ChRL był , i to jaki . Pamiętam tysiące studentów płynących po zdradliwej Żółtej Rzece za Mao . Z czerwoną książeczką w wyciągniętej dłoni !!! Ludzi mordowano tysiącami . W pewnych rejonach Chin młodzi rewolucjoniści potrafili ZJADAĆ swoich przeciwników . III i IV Rp poczyniła spustoszenia w mózgach . Jak pomyślę , że ktoś za Gierka lub Gomółki nawet Bieruta miałby zjeść za karę swego nauczyciela licealnego , to śmiech mnie bierze.,
  • 2009-03-13 13:51 | sebek

    momo
    Ja nie szukam na siłę TW, agentów, itp. I nie po drodze mi z Pisem. Nie poruszałem też roblemu pt. "Sukces Chin". Po prostu jak czytałem idylliczną opowieść na temat robienia kariery w ChRL przez bezpartyjnego fachowca z Tajwanu to ogarnęły mnie wątpliwości. I tyle, nic więcej. Dopuszczałem możliwość że były to wątpliwości niesłuszne.
    Zresztą wątpliwości te nie mnęły (mało tego, spotęgowały się) po przeczytaniu Twojego tekstu.
    Twój post niczego nie wyjaśnił, jeśli napisałeś go tylko po to aby określić mnie mianem "przepisiony" to gratuluję polotu.