Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sześciolatki do szkoły, ustawa do TK

(18)
Prezydent nie zaszkodził temu, co konieczne, ale też nie wziął na siebie odpowiedzialności za to, co szkodliwe
  • 2009-03-10 12:29 | Kropkozjad

    Re: Sześciolatki do szkoły, ustawa do TK

    Ma Pan rację Panie Jacku w sprawie jakości prawa generowanego przez PO. Jest ono zawsze skażone ideologią chorobliwie skrajnego liberalizmu gospodarczego oraz brakiem umiejętności przewidywania skutków, również tych negatywnych, niezamierzonych. To ujawniło się już, gdy PO głosowała za szkodliwym pisowskim prawodawstwem lustracyjnym, ustawą o CBA i rozwiązaniem WSI. Czyż trudno było przewidzieć, że PiS skieruje do dowodzenia akcją likwidacji WSK Antka-Polcimajstra a ten z właściwym sobie "wdziękiem" zniszczy polski wywiad i kontrwywiad, za co mu podziękują Rosjanie?
    Stanowienie tej ustawy stwarzała okazję, którą zaprzepaszczono, aby początkiem obowiązku szkolnego było ukończenie 7 lat życia a następnie 6 lat życia, gdy po okresie przejściowym, obowiązek ten obejmie sześciolatków. Spowodowało by to uwzględnienie słusznych niepokojów rodziców o znaczne nierówności rozwojowe dzieci w jednej klasie, nie tylko różnice umysłowe ale także i może przede wszystkim emocjonalne. Przecież między dziećmi urodzonymi w tym samym roku ale na jego początku i końcu jest różnica prawie jednego roku a między dziećmi, pochodzącymi z kolejnych roczników ale urodzonymi w grudniu i styczniu następnego roku różnica wiekowa to jeden do dwóch miesięcy. Przepraszam za tę łopatologię, ale może ona jest niezbędna dla zrozumienia tego problemu przez pedagogów MEN.
    Podzielam Pańskie obawy co do skutków zrzucenia ciężarów reformy na barki samorządów, ale to jest zgodne ze stylem rządzenia PO: wprowadzić zmiany, nie przewidując realnie ich skutków, ale odpowiedzialnością za te skutki obarczyć innych, w tym przypadku samorządy i rodziców.
    W ten sposób, wobec słabości lewicy PO systematycznie i powolutku pracuje na reelekcję Bliźniaka Młodszego i powrót PiS do władzy. A to znacznie byłoby dla nas Polaków znacznie gorsze niż nonszalanckie rządy PO.
    PS. Ponawiam prośbę o Pański blog Panie Jacku w POLITYCE.
  • 2009-03-10 13:14 | Qurquk

    Re: Sześciolatki do szkoły, ustawa do TK

    Wniosek Kropkozjada o Pana blog zdecydowanie popieram!
  • 2009-03-10 15:19 | Mama

    Re: Sześciolatki do szkoły, ustawa do TK

    Panie Jacku, trochę się pan zrechabilitował. Po ostatnim pańskim artykule w którym sarkał pan na rodziców którzy protestowali przeciw obecnie planowanej ustawie, widzę że zaczął pan jednak dostrzegać w tej ustawie mankamenty. I dobrze bo rozmawiać można wtedy gdy obie strony są do rozmowy przygotowane a nie, chwyciwszy się jednego hasła, starają się zakrzyczeć i przeforsować własne zdanie.
    Już od jakiegoś czasu wiadomo było że PO chodzi nie tylko o obniżenie wieku szkolnego ale o coś więcej. Pani minister Hall najchętniej sprywatyzowała by wszystko co możliwe, bo to zdjęło by z niej odpowiedzialność za funkcjonowanie szkolnictwa. Podobnie myśli pan premier, pomimo czarnych chmur zbierających się nad rynkwymi dogmatykami, on nadal nie może wyjść ze skóry rynkowego liberała. Coś takiego jest ponad jego siły.
    PO za cel postawiło sobie zrzucenie odpowiedzialności za szkoły i szpitale na barki samorządów i obywateli. Taki właśnie, najkrócej mówiąc, jest plan naszego rządu.
  • 2009-03-10 16:26 | sh

    Blog

    Przyłączam się do goracej prośby blog.
  • 2009-03-10 18:38 | wladimirz

    Sklonności samobójcze PO;-)))))

    >Z jednej strony de facto umożliwił w ten sposób posłanie sześciolatków do szkoły, a z drugiej okazał słuszną dezaprobatę dla uporczywie stosowanej przez PO taktyki łączenia w jednej ustawie rozstrzygnięć koniecznych z ryzykownymi lub wręcz <
    Prezydent powtórzyl numer Kwaśniewskiego z 4 reformami Buzka(która z nich coś dobrego,patrząc po 10 latach,przyniosla?).Kwach je puścil i ...niedlugo już ani AWS ani UW nie bylo;-)))
    Prezydent ma bardziej komfortową sytuację - może ostrzec o skutkach totalnego nieprzygotowania "reformy" przez Hall, zawetować i zaprotestować [PO przy wsparciu SLD, i tak to weto, na swoją zgubę odrzucą;-)].
    We wrześniu, przy totalnym balaganie wywolanym dzialaniami Hall, prezydent zbierze polityczne owoce!!! Będzie mógl powiedzieć:"Ostrzegalem, prosilem, wetowalem nawet!Jak widzicei mialem rację, no ale rząd z SLD się uparl...;-)."
    Gratulacje dla PO za rozwinięte sklonności samobójcze;-))))))
  • 2009-03-10 20:48 | Anastazja

    Pan Prezydent dla przykładu nie powinien posyłać swojej wnuczki w wieku 6 lat do szkoły. Oprócz genialnej Ewuni są jeszcze inne normalne, choć może nie tak genialne, Kasie, Jasie, Joasie Wypowiedzi na ten temat są takie: przedszkolanka mówi,że dzieci powinny być jak najdłużej w przedszkolu, bo ma pewną pracę, a nauczycielka mówi, że powinny iść do szkoły, bo też chce, żeby nie zabrakło pracy nauczycielom.Mamy się skrzyknęły, by protestować, choć wiele nawet nie zna szczegółów ustawy.
  • 2009-03-10 23:00 | momo

    Właściwie poprzednicy napisali już wszystko . Dlaczego włączanie dzieci do wyścigu szczurów już w wieku 6 lat ma być dobre ? Nie wiem . To powinno być indywidualne . Co do podnoszonej jakości wykształcenia to i tak kicha , albo shit . Szkoła średnia już rozleniwia . Wydłużone studia też . A całkowity brak matematyki spycha nas do roli pariasów . Naszą humanistykę możemy schować pod stół , bo gospodarki nią nie odnowimy .Uczelnie będą wypuszczały nadal idiotów ,po nowych kierunkach np. filozofia tańca ??? . Poza tym wielu " fachowców " od " implementacji dyrektyw unijnych w programach społecznych , ekologicznych " itp. pierdołach - czyli kolejnych urzędasów .W wywiadzie z wybitnym chińskim ekonomistą , stwierdza on w rozmowie z Panem , że ekonomie w Pekinie skończył w 3 lata !!! U nas 5 lat - minimum . O czym tu mówić . A jeszcze Indie w których też uczą matematyki . A Rosja - podobnie . Pozostanie przeładowany program , zero wymagań , bo wymagania to faszyzm i ...dalej nasza poprawna proza życia " naukowego " . Reforma szkolnictwa wyższego polegnie , starzy "kapłani " nauki będą nadal nepotami . Zawód inżyniera całkiem zaniknie , bo już praktycznie zaginął . Ale po co nam taki " marksistowski " kierunek . Śrubki w montowniach można wkręcać nawet po stosunkach międzynarodowych , filozofii tańca i marketingu . Panie Ż. kiedy widział Pan dzieci grające w klasy , w gumę ? Nie odbierajmy im resztek wolnego dzieciństwa !
  • 2009-03-11 13:46 | mominek

    popieram momo, szczegolnie wypowiedz o studiach. sama studiowalam 5 lat, tzn. 3 lata uczylam sie a dwa ostatnie urzadzalam sobie start w przyszlosc, czyli tu praktyka tam dziekanka, tu wyjazd tam cos. wszyscy moi znajomi tak "studiowali". uwazam, ze 4 lata w zupelnosci wystarcza (bo zawodu to sie czlek uczy w pracy a na uczelni tylko sie trenuje gdzie i jak wiedze ze swojej dziedziny czerpac i wykorzystywac) pod warunkiem, ze reforma szkolnictwa wyzszego zostanie zrealizowana.
  • 2009-03-12 04:57 | Grzegorz

    Re: Sześciolatki do szkoły, ustawa do TK

    ...ja tam pamiętam jeszcze, jak moje młode szło do szkoły (jakieś 17-cie lat wstecz) i umysłowo całkiem było do tego przygotowane, chociaż mentalnie niekoniecznie.
    I przez kilka pierwszych lat w szkole miał przesrane, bo był ciamajda i nie bardzo sprawny fizycznie. A wcale nie znaczyło nic, że miał 'na koncie' więcej przeczytanych książek, niż ich miała szkolna biblioteka.
    To tam myślę sobie, że zanim wprowadzi się POWSZECHNY system posyłania do szkół 6-ciolatków, powinno się wprowadzić POWSZECHNY system oceny ich kompetencji i potencjału - intelektualnego, mentalnego i fizycznego.
    Pozdrawiam, Grzesiek
  • 2009-03-13 02:19 | Marek W-wa Wola

    Re: Sześciolatki do szkoły, ustawa do TK

    Tym razem,po raz pierwszy,zgadzam sie z trescia komentarza Jacka Zakowskiego !
    Nareszcie zdobyl sie na merytoryczny komentarz,a nie paszkwilowy,jak dotychczas,
    to perfidnie robil pod adresem Pana Lecha Kaczynskiego Prezydenta RP !
  • 2009-03-13 11:01 | Bowarm

    Publicyści do szkół

    Pan redaktor Żakowski wyraża opinie z ogromnym przekonaniem co do swej nieomylności. Przekonanie to jest błędne. Dziś w TOK FM stwierdził, że "Czuma zatrudnił połowę swojej rodziny i znajomych", później w tym kontekście twierdził, że "Czuma zatrudnił swego syna Krzysztofa". Niech pan redaktor wymieni nazwiska owej "połowy", obsadzone przez nich stanowiska i wykaże ewentualnie brak kompetencji tychże osób. Co do syna Czumy, to już wielokrotnie prostowano, że informacja tygodnika "Nie" jest kłamliwa, gdyż syn był asystenetem społecznym posła Czumy i żadnego wynagrodzenia nie pobierał. Pan redaktor nie powinien gołosłownie atakować rodziny nielubianego polityka, ani w ogóle atakować gołosłownie, bo to nie jest ładne. Jakby się sam poczuł gdyby ktoś np. twierdził, że pani redaktor Żakowska występuje w TVN tylko dlatego że jest żoną pana redaktora? Ordynarne pomówienie, panie redaktorze? No właśnie.
  • 2009-03-15 10:52 | wladimirz

    Akurat 6-latki to najbardziej chybiona część"reformy"Hall,red.Żakowski!

    Nic nie wiemy o rynku pracy za lat 20,a 7-latki idą do szkól w calej Skandynawii,m.in.u edukacyjnego lidera Europy Finlandii, i nikt tam nawet nie ma zamiaru tego zmieniać.Tak więc oba podstawowe "argumenty"za są funta klaków warte!!!O kosztach to już byl Pan laskaw pisać.No to po co je ponosić???Szczególnie dotyczy to iluś roczników malych dzieci,które do szkoly i przedszkola chodza tylko raz(!!!) w życiu!!!
  • 2009-03-15 14:37 | jerry1

    W wiekszosci cywilizowanych krajow dzieci ida do szkoly w wieku PONIZEJ 7 lat... I jakos nie staje sie to tematem do wiekszych dyskusji. A w Polsce to jak "kij w mrowisko"! Chyba zbyt dawno wyjechalem z Polski, bo widze, iz coraz mniej rozumiem rozne tutejsze pseudo-dyskusje polityczne i spoleczne!!!
  • 2009-03-15 14:39 | jerry1

    Rynek pracy to NIE jest cos co moze byc ustalone raz na zawsze... W kapitalizmie rynek pracy jest plynny i praktycznie nikt nie jest w stanie przewidziec jak bedzie wyglada za lat 15, 20, lub 30. Laczenie sprawy wieku, w ktorym dzieci rozpoczynaja nauke z rynkiem pracy jest calkowicie pozbawione sensu!
  • 2009-03-15 19:40 | wladimirz

    W krajach,jak to nazywasz cywilizowanych, najpierw tworzono warunki (budynki,kadra, środki), a dopiero potem, stopniowo(!!!!!!) przesuwano moment rozpoczęcia nauki.U nas chce się tej operacji dokonać na ra-dwa-trzy bez przygotowania, bez bazy, przeszkolonej kadry, środków itd.(Od nieformalnej decyzji politycznej do faktycznego pójścia częsci tych tych dzieci wcześniej do szkoly ma uplynąć kilkanaście miesięcy!!!)
    Otóż nie ma takiej wartości ani powodu, dla których mialoby się to w taki sposób odbywać!!!!Wcześniejszy wiek rozpoczynania nauki szkolnej jest sprawą dyskusyjną i nie niesie w sobie żadnych nadzwyczajnych wartości, czego skandynawski przyklad najlepiej dowodzi!!!!
  • 2009-03-15 21:51 | wladimirz

    >Laczenie sprawy wieku, w ktorym dzieci rozpoczynaja nauke z rynkiem pracy jest calkowicie pozbawione sensu! <
    Tu się zgadzamy, a nie zgadzamy się z min.Bonim i red.Żakowskim;-))))
  • 2009-03-16 11:33 | sebek

    Jerry1
    zestawiania Polski z innymi "krajami cywilizowanymi". Jest to błąd często popełniany również przez naszych decydentów. Te same określenia mogą odnosić się do rzeczy znacznie się różniących. Nikt nie zada sobie pytania: "Czy warunki stworzone sześciolatkom w Polsce będą takie same jak te w np. w Niemczech czy Francji?" I tu okazujesię że wcale nie. Dzieci w Niemczech idą do "szkoły" w wieku sześciu lat ale tak naprawdę to idą do przedszkola nad którego wejściem powieszono napisz "szkoła". Uczą się tam tego samego co w polskich zerówkach. Podobnie jest w wielu innych krajach. Natomiast naszym decydentom nie chce się jakoś w to uwierzyć bo według nich szkoła to szkoła i kropka. Więc dąży się do tego aby sześciolatki zaprząc w taki sam kierat jak obecne siedmiolatki. A czegoś takiego to już w "krajach cywilizowanych" ze świecą szukać.
    Żeby uprościć to powiem że nazwa "samochód" jest prawdziwa zarówno do "syrenki" jak i najnowszego BMW, a przyznasz chyba że samochody te dzieli od siebie rzepaść.
  • 2009-03-22 14:52 | wladimirz

    Samobójstwo polityczne Tuska i PO!!!

    No i popelnila Platforma wraz z Tuskiem polityczne samobójstwo.Zupelnie nie wiadomo w imię czego.Widać taki instynkt lemingów;-)Tylko dzieci szkoda:-((((