Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Od kociokwiku do ludojada

(7)
Rodzima literatura zawsze była wódczana. Dzisiaj, chociaż na co dzień w barach serwuje się rozmaite drinki i wina, w najnowszej literaturze nadal króluje gorzała. A nasz największy wkład w literaturę alkoholową to pierwszorzędne opisy kaca.
  • 2009-03-11 04:02 | dr_pitcher

    Re: Od kociokwiku do ludojada

    co do dzimletu - prawie sie zgadza, jest to w istocie gin z sokiem Rose, tyle lylko, ze ow sok nie jest cytrynowy, a limonkowy
  • 2009-03-11 13:30 | zdegustowna

    Tak, jest sie czym chwalic.

    Szczegolnie opisy polskiego kaca wiele mowia ewentualnym wrogom, ze Polska to tylko pijacka d do kopniecia. Coz wiecej mozna sie spodziewac po narodzie wiecznie pijanym czy zkacowanym. A dla usprawiedliwienia: inni wielcy i ich bohaterowie tez chleja.
    Mezczyzni wiecznie pijani, kobiety na traktory czy do baru z frytkami bo ktos musi geby wyzywic, a dzieci na ulicach sie chowaja. I tak rosna kolejne pokolenie troglodytow.
    Gratuluje redaktorce zainteresowan.
  • 2009-03-11 19:10 | wojtek21

    błąd w pisowni pani"zdegustownej" wiele tłumaczy
  • 2009-03-13 20:10 | Jacobsky

    Re: Od kociokwiku do ludojada

    Od pieprzówki pękają glowki.
    Od Margherity masz uwiąd pyty
    Od John Walkera psuje się cera,
    a po Balantajnie haftuje się fajnie.

    Ale temat...
  • 2009-03-13 21:50 | Larsson

    Re: Od kociokwiku do ludojada

    autor chyba zapomniał o a. pilipiuku :P, tam znajdzie bogactwo tego nad czym tak ubolewa w powyższym artykule
  • 2009-03-20 02:15 | Kamykiewicz

    Troglodyci rosną, a wrogowie nie śpią, tak, tak, trzeba bardzo uważać!
    Smaczne spojrzenie zawsze w cenie*!
    *Denaturat też jest na "d".
  • 2009-08-31 12:54 | A la votre !

    jasne. przecież wszyscy jesteśmy pijakami od urodzenia.
    jesteśmy tępi, grubiańscy i mało kreatywni od zawsze.
    A najgorszą winą jest to że nie urodziliśmy sie Francuzami.
    .... co za porażka ;-)

    No i jesteśmy krainą wódki, mamy jej sporo rodzajów, tu z nalewu na pomarańcze, tam na orzechy ... żołądkowa gorzka z ogórkiem i spritem była takim hitem wśród moich francuskich znajomych że mnie prosili usilnie o przywiezienie więcej.