Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co mamy w kuferku

(1)
Ogłoszony właśnie Narodowy Program Foresight Polska 2020 mówił o wyzwaniach nadchodzącego dziesięciolecia. Zdecydowanie warto tak daleko wybiegać myślą w przyszłość, zwłaszcza w warunkach kryzysu.
  • 2009-03-15 21:52 | Atomik

    Re: Co mamy w kuferku

    NIe ma co ukrywac tego, co w artykule nawet nie jest wspomniane. Otoz nowoczesny przemysl, ktory mialby powstac, nie bierze sie z niczego - jak byc moze niektorym humanistom sie wydaje. Nowoczesny przemysl, ktory mialby powstac za np. 5 lat, bierze sie z patentow (czyli z dobrych pomyslow, albo raczej z jedynie z najlepszych pomyslow) i to nie z tych zgloszonych za piec lat czy teraz, tylko tych zgloszonych 5 czy 10 lat temu. Bo od patentu do stworzenia przemyslu droga jest dluga, mozolna i wyboista. Jezeli przez ostatnie 5, 10 czy 20 lat nie bylo pieniedzy na nauke, na to, aby zajmowali sie nia ludzie z pomyslami i aby mieli za co (mowie o nauce akademickiej), to liczenie na jakis cud stworzenia "polskiego" przemyslu jest zwykla naiwnoscia. I moze przyjsc tysiac ekspertow, i zeby kazdy nie wiem jak sie natezal, to nie wymysla, bo niby z czego. Nikt nie zacznie rozwijac nowoczesnego przemyslu, gdy patenty ma ktos inny, bo to droga prosto do sadu i bankructwa.

    A patenty biora sie z pracy tworczej, naukowej, naukowo-technicznej. Do pracy tworczej potrzeba dobrych ludzi, po dobrych uczelniach, a wczesniej po dobrych szkolach (czyli z dobrymi nauczycielami, potrafiacymi zainteresowac uczniow i rozwijac ich pasje).
    W Polsce zenujaco spada poziom edukacji (trudno nie zauwazyc, ze wplyw na to miala jedna z reform pewnego profesora - premiera kilka lat temu, na czele ze skroceniem nauki w szkolach srednich z 4 lat do 3 lat, a to wlasnie szkoly srednie sa miejscem wykluwania sie i rozwoju zainteresowan mlodziezy, bedacej wtedy pod okiem zwykle lepszych nauczycieli, niz w szkolach podstawowych, czy nowo utworzonych gimnazjach - ktorym blizej jednak do szkol podstawowych, niz do srednich). Tej organicznej pracy od podstaw - dobrej edukacji mlodziezy, w Polsce nie zaczeto nigdy od 20 lat. Dobra edukacja zaczyna sie od dobrych nauczycieli. Ale nas nigdy nie bylo stac na dobrych nauczycieli. To na co teraz liczymy???

    Ucze studentow. Z roku na rok przychodza coraz slabsi (mowie o jednym z wiekszych polskich uniwersytetow). Robi sie przykro czytajac takie artykuly o "scenariuszu skoku cywilizacyjnego... zgodnym z duchem eksperckich wskazowek". Tej pracy organicznej, od podstaw, od stworzenia podstaw dobrej edukacji na poziomie srednim, niestety nie wykonalismy. Pozostaje nam oblizywanie sie za owocami, ktorych smaku nie zaznamy.
    Dlatego dbanie o kuferek, czyli o to, co juz mamy, a nie o bujanie w oblokach, jest calkiem madra droga.