Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Krapkowice

(2)
2009-03-18 09:24 | Tomasz z Odnowy
Po lekturze "Schizma w powiecie".... Szanowna Pani Edyto, pragnę ponformować iż moja córka 2-krotnie otrzymała rolę Maryi w jasełkach. Miałem nawet okazję widzieć to przedstawienie w kościele parafialnym tuż po mszy. Do tej roli została wybrana gdyż pani przedszkolanka tak zdecydowała na podstawie zdolności dziecka. Dla dziecka było to duże przeżycie, dla nas powód do dumy. Nigdy nie sądziłem że dla niektórych ludzi ma to tak ogromne znaczenie w osądzie.Na szczęscie jest to inne, od tej jednej dziwnej placówki, przedszkole "normalne" gdzie nie dzieli się dzieci ze względu na działaność czy wiarę rodziców. Moje dziecko wybiera sobie samo koleżanki w grupie przedszkolaków i nie pyta ich jak często chodzą do kościoła. Do tego przedszkola chodzi też grupka dzieci z rodzin wojskowych. Ci rodzice się dobrze znają, odprowadzają się, dzieci też widać znają się dobrze. I co? Czy jest to coś nagannego?
Co roku jest tez organizowane spotkanie z okazji Dnia Babci. Są wierszyki, laurki. Moja mama często odbiera nasze dzieci z przedszkola i opiekuje się, bawi. Tu też nigdy nie spodziewałem się, że ma to jakieś znaczenie doktrynalne, że ktoś to obserwuje, analizuje. Na marginesie chciałem zapytać - skąd pani dyrektor opisanego przedszkola, ma tak dokładne dane kto z rodziców należy do Odnowy w Duchu św., skoro przynależność jest dobrowolna i bez prowadzenia list, legitymacji etc? Tej prani dyrektor, kóra dzieli dzieciaki wg takich niekonstytucyjnych i nie etycznych reguł dedykuję słowa Marcin L. Kinga "Mam marzenie, że czwórka moich małych dzieci będzie pewnego dnia żyła w państwie, gdzie nie będą osądzane po kolorze ich skóry, ale po cechach ich charakteru."
Pani Redaktor, czy wie Pani, że w powiecie jest kilka przedszkoli? Zapytała Pani w innych placówkach.... szkoda. Aaaa, czy w tym kościele gdzie spotkania ma Odnowa jest ogrzewanie? Nie zapytała Pani...hmm czasem wielkie sensacje mają proste, banalne wytłumaczenie.
  • 2009-03-18 19:22 | jozef z Odnowy

    Re: Krapkowice

    no, Pani redaktor streściła ładny kawałek historii. Mimo wszystko, ciekawe jest spojrzeć na coś cudzymi oczyma, by choć na chwilę nabrać dystansu do tak bardzo emocjonującego konfliktu. Niestety, to co groteskowe z perspektywy Warszawy, tu w Krapkowicach, groteską nie jest.
    Wiem, że dla wielu czytelników problem jest przekomiczny, nierealny, ale niestety jest.
    Szkoda, że nie opisała Pani groteski jaką były : debata telewizyjna w TVP, artykuły w gazecie opolskiej. Po prostu inwazja medialna. Komedia, farsa. Proponuję prześledzić forum lokalnej gazety. Tu dopiero jest owoc pracy Tamtych tradycyjnych. Groźby, obelgi, niechęć, nieżyczliwość, a wszyscy chrześcijanie.
    Krapkowice są małym powiatowym miasteczkiem, mieszkańcy zasługują na więcej niż tylko wizyty poszukiwaczy sensacji, a takich ostatnio wielu w naszym mieście. Przyjeżdżają wojownicy antysekciarscy, tylko sekty nie ma. Przyjeżdżają łowcy "pulitzera" i z ukrycia kręcą swe materiały. A miasto jest jak żywy organizm, czasem choruje, ale choroby przychodzą z zewnątrz. NIetolerancja, nieżyczliwość, nieufność w moim mieście to nie codzienność, to postawa małej garstki ludzi, którzy mają wpływy, znajomośći. Są nauczycielami, radnymi, dyrektorami szkół i łączy ich jedno : zatruć życie Tamtym, czyli tym, którzy wierzą, że ludzie mogą ze sobą żyć w zgodzie, pomagać sobie, cieszyć sie i płakać razem. Takich więzi nie powinno sie lekceważyć, poniewierać. Tu jest coś wiecej niż groteskowy, prowincjonalny styl życia, to sposób na życie, to styl życia, który wypływa z tolerancji dla innych. Wspólnota, to kilkaset osób, zaangażowanych nie tylko w swoje sprawy. Wspólnota, to miejsce, w którym ludzie uczą się jak słuzyć innym, także społeczności lokalnej. Niestety nie każdemu odpowiada taki styl życia. Tamci piętnują nas, bo są wśród nas osoby przygotowane do pracy dla innych. Zeby służyć innym, trzeba czasem zrezygnować ze swych racji i tego właśnie uczy Ewangelia. Tego uczę się od Chrystusa w tej Wspólnocie. Ewangelia jest jedna i nie ma na nią licencji żaden Kościół. Jest własnościa samego Boga. A Bóg jest tam, gdzie ludzie są życzliwi, szczerzy, gdzie jest wybaczenie i przyjaźń. Zapraszam na spotkania modlitewne w poniedziałki o 19.00 do domu kultury, a w maju do Kościoła Bożego Miłosierdzia, też w poniedziałki o 19.00.