Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wojna religijna w Krapkowicach

(2)
2009-03-18 18:49 | Gietka Edyta
Tekst który się ukazał na łamach nr 12 Polityki, mianuję jako najgorszy tekst w historii mojego ulubinego tygodnika. Proszę szanowne grono redaktorów o nie dopuszczenie pani Edyty do publikowania artykułów z pogranicza myślowej biegunki o zabarwieniu fantastyczno-naukowym z domieszką prywatnych uprzedzeń religijnych. W tekście brakuje Al Kaidy, lądowania talibów w Krapkowicach, potwora z Loch - Ness, Koziołka Matołka, Andrzeja Leppera. Osobiście pragnę wręczyć pani Edycie żółte papiery za tak bezsensowny artykuł.
  • 2009-03-21 16:00 | Wisjo

    Re: Wojna religijna w Krapkowicach

    Pani Eyto !
    To przykre, że umieszcza Pani wypowiedzi ludzi, którzy nie mają nic do roboty tylko donosić, inwigilowac małe dzieci , obserwowować
    co robią inni , gdzie chodzą i o czym rozmawiają, wymyślać idiotyczne plotki na temat uczciwych ludzi
    ,którzy sobie pomagają i wierzą w to, co mówi PismoSwięte .Pani rozmówcy roją w swych chorych z nienawiści umysłach niestworzone zagrożenia
    i kosmiczne historie. Czy nie lepiej by ci ludzie zajęli się swoim , niezbyt udanym życiem, zamiast truć je innym ?
    Czy pani słyszała o czymś takim jak rzetelnosć dziennikarska, obiektywizm, odpowiedzialność, wiarygodność żródeł...?
    Obawiam się, że dzisiaj wielki tytuł gazety juz nic nie znaczy. Obserwując ostatnie doniesienia prasowe na temat tej grupy zauważam, że każde
    wydawnictwo jest w stanie niszczyć ludzi na zlecenie. Czyżby jedynym obiektywnym pismem w tej sprawie były "Fakty i Mity" ?
    Co ma biskup do prowadzenia przedszkola ? Czy biskup jest przełożonym dyrektorki i czy jest to przedszkole doktrynalne w założeniach ?
    Artykuł na zlecenie kogoś kto obawia sie konkurencji w walce o stołek (co niechcący wyszło z Pani artykułu), napisany by niszczyć i jątrzyć.
    I wy dziennikarze dajecie się w to wciągać. Cóż pieniądze najważniejsze chocby po trupach. Wstyd.