Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Do przodu na wstecznym

(5)
Będą zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Według Ministerstwa Infrastruktury są niezbędne „do dalszego bezproblemowego funkcjonowania systemu szkolenia i egzaminowania...”. Tyle że w powszechnej opinii cały system nadaje się do wymiany.
  • 2009-03-19 02:00 | Bezwypadkowy Kierowca

    Re: Do przodu na wstecznym

    Polityka zawodzi mnie po raz kolejny. Wcześniej i tak wyróżniającym się na plus tekstem o KDP. Tym razem zacząłem z zainteresowaniem czytać artykuł, który dotyka mnie osobiście. Zdałem za czwartym razem, oszczędzałem na szkole jazdy.
    Autor zaczyna od postawienia tezy, z którą się zgadzam: system szkolenia kierowców jest chory, a jego cel pojmowany nieprawidłowo. Tylko że nie jest to kwestia jakości szkół jazdy, który to temat dominuje po porzuceniu interesującego wątku parkowania. To kwestia przemyślenia celu właśnie. Czy w USA na drogach dochodzi każdego roku do kataklizmu? Czy ginie tam więcej osób niż w Europie (wziąwszy poprawkę na specyfikę kraju - częstsze korzystanie z samochodu i więcej pojazdów)? Nie. A prawo jazdy można mieć od 15 roku życia. Do tego wystarczy, że w samochodzie osoby, która uczy się jeździć - i to zwykłym, bez dodatkowych pedałów - jest ktoś kto już ma prawo jazdy.
    Osobiście nie szedłbym tak daleko. Jednak, skoro nic złego się nie dzieje, warto może patrzeć w tę stronę.
    Jeszcze jedno. Patrząc z perspektywy doświadczonego już kierowcy - najgorzej i najbardziej niebezpiecznie jeździłem po egzaminie. Chciałem odreagować spoconych grubasów, którzy mnie oceniali. Zachowywałbym się inaczej, gdyby zdobycie prawa jazdy wiązało się z nauką jazdy na jakim takim poziomie, a nie sprawiało, że po przejściu całej tej chorej procedury czuje się członkiem jakiejś masonerii - inicjacja jest doprawdy dziwaczna.
    Pozdrawiam.
  • 2009-03-19 02:00 | humanista

    Re: Do przodu na wstecznym

    to jest granda. ludzie nie zdają, bo te ośrodki i ich pracownicy muszą zarabiać. zarabia się na oblewaniu. i jeszcze te egzaminy u gości, którzy ledwie potrafią pisać, te ich "poszłem", "wzionść", "włanczać". szkoda gadać.
  • 2009-03-23 08:26 | Malkontent_Kraków

    Re: Do przodu na wstecznym

    Zapisałem się na kurs prawa jazdy w wieku 47 lat. Późno. Szkoła też nie była jakaś rewelacyjna. Zdobycie wiedzy zawdzięczałem bardziej własnej dociekliwości, aniżeli panu instruktorowi. Ponieważ okres od ukończenia kursu do egzaminu był dość długi, więc tydzień przed egzaminem wyjeździłem 10 godzin dodatkowo. Zdałem za pierwszym razem. Uważam, że nie można mówić o sztywno ustalonej ilości godzin kursu. Jeden jest bardziej predystynowany do jazdy, inny mniej. Według mnie teorii jest za dużo. Przepisy można sobie przyswoić z książek, internetu, a niekoniecznie słuchając smutnego pana. Gorzej z jazdą. Tego z komputera nie da się nauczyć. Tym bardziej, że jak napisałem wcześniej, jeden ma dryg do jazdy, a drugi nie.
  • 2010-01-08 15:34 | Kierowca

    Re:Do przodu na wstecznym

    System jest chory i korupcjogrnny.Jak wszystko w naszym kraju.ZNIESC---cwiczenia i egzaminy na placu!!Komu to potrzebne???zebym dojechal do linii???Za duzo teorii!!!Zniesc przetargi na egzaminacyjne auta.Kazda szkola ma takie jakie chce.Zdawalem w Gorzowie Wielkopolskim.Miasto opuszczone przez Boga i ludzi.Ulice wybudowane jeszcze za Hitlera,bez pasow na jezdni.Zywe kpiny ze ktos tam cos wymaga od kursanta.To jest chore...poprostu chore i nie wierze zeby przez nastepne 20 lat cos sie zmienilo na korzysc kursantow.Mafia motorowa pozdrawia.....
  • 2010-01-08 22:23 | tkw

    Re:Do przodu na wstecznym

    1.
    Są kraje na świecie, gdzie kursant musi wyjeździć tyle godzin, ile ma lat. Wychodzą z założenia, że im ktoś starszy tym wolniej się uczy.

    2.
    W Polsce nie ma rozróżnienia na prawo jazdy zależnie od liczby lat posiadania. Jak moja Córka chciała zrobić prawko, to postawiłem warunki:
    - przez pół roku możesz jeździć tylko z kimś dorosłym,
    - przez następne pół roku jeśli jedziesz bez dorosłego, to nie wolno Ci brać pasażerów
    - jak zrobisz prawko, to masz jeździć przy każdej okazji, inaczej nigdy się nie nauczysz.
    Zaakceptowała te warunki, zawsze jak jechała ze mną to Ona prowadziła i po roku jeździ naprawdę dobrze, czasem się boję, ze aż za dobrze. Parkuje w każdej dziurce lepiej ode mnie.

    3.
    Są kraje, gdzie jeśli tatuś udostępni samochód synkowi z dopiero co uzyskanym prawkiem i policja namierzy małolata za kierownicą, to tatusiowi od razu skacze w górę stawka ubezpieczenia, i to nie o głupie 10%, tylko o kilkaset %. To świetny sposób, by świeżaczkom dawać do ręki kierownicę pod okiem tatusia a nie "jedź synku na dyskotekę, wczoraj dostałeś prawko, zaszalej sobie".

    4.
    Nie ma takiej zasady, a szkoda, że im wcześniej po zrobieniu prawka masz wypadek, tym gorzej dla ciebie. To byłby dobry hamulec przed szaleństwami małolatów, niech jeżdżą, ale niech nie myślą, że "jestem jak Kubica a właściwie Kubica przy mnie to cienias".

    5.
    W dzisiejszych czasach umiejętność prowadzenia auta jest tak samo potrzebna, jak umiejętność czytania i pisania. W dużym stopniu problem leży po stronie rodziców, którzy bezmyślnie dają kluczyki dzieciom, co mają prawko od tygodnia. Zawsze jak czytam, że małolat wylądował w szpitalu po spowodowaniu wypadku, to mam ochotę zapytać jego rodziców, co mają do powiedzenia.

    Pozdrawiam