Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Schizma w powiecie

(33)
W Krapkowicach na Opolszczyźnie toczy się wojna religijna, na razie zimna. Zarówno katolicy tradycyjni, jak i ci z Odnowy w Duchu Św. uważają się za sól krapkowickiej ziemi i zarzucają sobie „wycieranie zakłamanych gąb Jezusem”.
  • 2009-03-20 13:20 | sławek m.

    Re: Schizma w powiecie

    "podczas jasełek nie chcą grać roli świętego Józefa i świętej Maryi, twierdząc, że to zwykli Józef i Maryja"
    Kiedy ja chodziłem na lekcję religii (dawno temu, do salki przy Kościele) to uczono mnie, że matką Jezusa była Maria. To przykre, że w Polityce, która jest dla mnie swego rodzaju autorytetem, promują "czarną" nowomowę czyli "Maryję" Kto/co to jest ta "Maryja"? To po polsku?
  • 2009-03-20 20:36 | lucius

    No i proszę katoliccy księża już szukają problemów, nie widząc, że to oni znajdują się raczej w roli współczesnych faryzeuszów. Jeśli tam działa Duch Swiety to chwała Bogu! Moze wreszcie dojdzie do przebudzenia z marazmu tradycji w polskim kosciele. Fakt, moze czlonkowie odnowy zachowuja sie "dziwacznie"- maja ku temu powody - jesli Boze powody to chwala im za ich sluzbe. Nie bojmy sie Ducha Swietego ludzie! KK niepotrzenie obawia sie utraty autorytetu, ktory i tak sztucznie podtrzymuje w pewnych miejscack Polski. Pozdro wszystkim
  • 2009-03-20 20:52 | KAŚKA

    Re: Schizma w powiecie

    Pani Edyto, myślałam, że jest Pani poważną dziennikarką. Żeby pisać takie bzdury. Żal i wstyd!!! PROSZĘ SIĘ NIEOBRAŻAĆ, TYLKO PRZEMYŚLEĆ - A JEST CO.
  • 2009-03-20 23:55 | rodzic

    Dodatkowo Pani Edyto przypomnę że dziecko "które upadło na zajeciach" tak naprawdę spadło ze schodów prowadzących do sali mieszczącej się w piwnicy.Co zrobiła by Pani będąc matką dziecka które zostało bez opieki pań przedszkolanek, a na dodatek pogotowie musiał wezwać rodzic który przybył na miejsce wypadku a nie opiekunowie dziecka w przedszkolu. rodzic
  • 2009-03-21 00:56 | emerytka

    Re: Schizma w powiecie

    Boze to mnie normalnego czlowieka przerasta. Czy ja jeszcze mieszkam w Polsce? Jestem praktykujaca katoliczka, Bol zal gdzie jest moja ukochana Ojczyzna Prymasa Tysiac Lecia W yszynskiego i ukochanego Papierza. Czy to jeszcz jest Polska. czy dom chorych wariatow z Torunia.
  • 2009-03-21 10:06 | a-jot

    Re: Schizma w powiecie

    I dlatego tak kocham ten kraj. Takie proste pojmowanie Boga to moje dzieciństwo, to świat który szybko odchodzi. Folklor wiejskiego nabożeństwa jest unikatowy, szczególnie w okresie Bożegonarodzenia i Wielkiejnocy. Wtedy chodzę do kościoła. Powiecie, to egoizm, ale nic nie poradzę - kocham to. Ale prosty Kościół dla wielu wierzących to za mało, stąd poszukiwania i oddolne powstawania różnych ruchów: lepszych, gorszych... I tak już będzie w miarę wzrostu wykształcenia Polaków. Bo pytań przybywa, a odpowiedzi brak.
  • 2009-03-21 14:33 | T

    Przeszkole państwowe?

    Po lekturze "Schizma w powiecie".... Szanowna Pani Edyto, pragnę ponformować iż moja córka 2-krotnie
    otrzymała rolę Maryi w jasełkach. Miałem nawet okazję widzieć to przedstawienie w kościele parafialnym tuż
    po mszy. Do tej roli została wybrana gdyż pani przedszkolanka tak zdecydowała na podstawie zdolności dziecka. Dla córki było to duże przeżycie, dla nas powód do dumy. Nigdy nie sądziłem że dla niektórych
    ludzi ma to tak ogromne znaczenie w osądzie.Na szczęscie jest to inne, od tej jednej dziwnej placówki,
    przedszkole "normalne" gdzie nie dzieli się dzieci ze względu na działaność czy wiarę rodziców. Moje
    dziecko wybiera sobie samo koleżanki w grupie przedszkolaków i nie pyta ich jak często chodzą do kościoła.
    Do tego przedszkola chodzi też grupka dzieci z rodzin wojskowych. Ci rodzice się dobrze znają, odprowadzają
    się, dzieci też widać znają się dobrze. I co? Czy jest to coś nagannego?
    Co roku jest tez organizowane spotkanie z okazji Dnia Babci. Są wierszyki, laurki. Moja mama często
    odbiera nasze dzieci z przedszkola i opiekuje się, bawi. Tu też nigdy nie spodziewałem się, że ma to jakieś
    znaczenie doktrynalne, że ktoś to obserwuje, analizuje. Na marginesie chciałem zapytać - skąd pani
    dyrektor opisanego przedszkola, ma tak dokładne dane kto z rodziców należy do Odnowy w Duchu św., skoro
    przynależność jest dobrowolna i bez prowadzenia list, legitymacji etc? Tej prani dyrektor Big Brother, kóra dzieli
    dzieciaki wg takich niekonstytucyjnych i nie etycznych reguł dedykuję słowa Marcin L. Kinga "Mam marzenie,
    że czwórka moich małych dzieci będzie pewnego dnia żyła w państwie, gdzie nie będą osądzane po kolorze ich
    skóry, ale po cechach ich charakteru."
    Pani Redaktor, czy wie Pani, że w powiecie jest kilka przedszkoli? Zapytała Pani w innych placówkach....
    szkoda. Aaaa, czy w tym kościele gdzie spotkania ma Odnowa jest ogrzewanie? Nie zapytała Pani...hmm czasem
    wielkie sensacje mają proste, banalne wytłumaczenie.
  • 2009-03-21 14:50 | Jbc

    Co ma "Polityka" do Radia Erewań?

    Radio Er podało, że w Moskwie rozdają auta. Okazało się jednak, że nie w Moskwie a Petersburgu i nie auta a roweru i nie rozdają lecz kradną. Podobnie w tym artykule - pada hasło Krapkowice a opiera się autorka na wypowiedzi 3-4 pań z "jednej drużyny". Ktoś widział, że ktoś sprowanował komunie św. Jestem pewien, że jakby podrążyć to nie wiadomo kto widziała ani kogo, ani gdzie!! Ot, zwykła ludzka wiejska baśniowość.
    Mogła Pani napisać, że "tamci" palą obrazy. Ja to słyszałem a autorka nie?
    Jakby Pani pokazała dzieciom z najbliższego przedszkola różaniec to większość odpowie poprawnie na pytanie co to jest, dla kilku mogą to być np. korale. Dzieci mają różną fantazję. Dorosła osoba powinna o tym wiedzieć a pedago zwłaszcza. Ale w Krapkowicach pewnie nie wiadomo które dziecko to powiedziało ani przykim ani gdzie itp.
    Pani Redaktor, dla Pani to kolejny artykuł do kolekcji i uśmiech zadowolenia na twarzy naczelnego ale u nas to nie jest śmieszne.
  • 2009-03-21 16:57 | boena

    No i dostało się Pani redaktor od pani Kaśki , a wszystko wskazuje , że będą i następne razy. Zauważyłam bowiem, że działacze z różnych ruchów "odnowicielskich" są wyjątkowo wrażliwi na wszelką krytykę, właściwie na każde słowo pisane czy mówione o ich nowatorskich poczynaniach. Może nie powinnam się wypowiadać będąc niepraktykującą katoliczką z ultra- katolickiej rodziny , niemniej korci mnie, więc piszę. Postaram się o obiektywizm. Mnie artykuł się podoba, cieszy zwłaszcza nowatorstwo w ujęciu tematu. Autorka nie gani nikogo. Przedstawia racje obu bardzo już zwaśnionych stron. Skąd więc ta napaść na nią osobiście i jak zwykle u zdenerwowanych nawiedzonych - atak bez konkretów. Potrzebne są pani Kaśko zarzuty, a nie przed siebie rzucane ogólniki, że się nie podoba i już. Mnie też się nie podoba pani post z niby komentarzem , ale staram się uzasadnić swoję stanowisko. Podejrzewam, że najbardziej zabolało odnowicieli słowo schizma w tytule. Tymczasem ten ruch to klasyczna schizma i dlatego obudził gorący sprzeciw , dzieląc społeczeństwo i uniemożliwiając jakiekolwiek porozumienie. W Polsce lojalni katolicy bombardowani przez świadków Jehowy bzdetami rzekomo z Biblii są może przeczuleni na punkcie sekt i dlatego trochę emocjonalnie reagują na każde odstępstwo od odwiecznego porządku i prastarych rytuałów w ich Kościele. Nie wiem, czy słusznie nazywamy ten porządek ludowym. Ja będąc bardzo daleko od ludowości czy ludyczności w jakiejkolwiek postaci czuję się komfortowo uczestnicząc w nabożeństwach odprawianych według ustalonych od pokoleń reguł. To tradycja i niech tak zostanie. Wodzowie z urodzenia niech szukają ujścia dla swoich ambicji na innych polach.
  • 2009-03-21 22:10 | arta

    BRAWO

    BRAWO GAZETA POLITYKA !!!

    Super komiczny artykuł, gdzie słucha się prawdopodobnie dewotów z Radia Maryja. Od kiedy to Gazeta, tak poważana stoi na straży katolickości naszego kraju??? Czyżby Ojciec Rydzyk i tam miał wtyki ?
    Nas kraj jest chory !!!
    Nie można być wolnym, innym...
    Dlaczego POLITYKA nie zajmie się istotnymi problemami naszego kraju, skończyły się tematy? Jeśli gazeta chce umoralniać ludzi, proponuje temat: związków homoseksualnych (proszę zająć się pederastami I lesbijkami) - Nie, to przecież nietolerancja.

    A to, że krytykuje się przekonania ludzi, ich przyjaźń I wzajemną pomoc - to tolerancja? Gdzie wolność w naszym kraju???
    POLSKA JEST CHORA "do głów do stóp"
    Pozdrawiam towarzystwo wzajemnej adoracji tym razem z Polityki!
  • 2009-03-22 13:55 | boena

    A nie przepowiedziałam, że będą razy. Jednak nie sądziłam, że reakcja może być tak gwałtowna. Po co ten napastliwy ton, wielokrotne wykrzykniki i znaki zapytania. Skóra cierpnie. Uważam to za przejaw braku tolerancji i coraz mniej dziwię się katolikom z Krapkowic, obawiajacym się o dusze swoich dzieci. Post arty przypomina "kazania" sławnego onegdaj proroka z sekty Niebo. Też zarzucał wszystkim dookoła nietolerancję, aż w końcu wyznawcy go opuścili i własna rodzina także, bo okazał się satrapą nieznoszącym najmniejszego sprzeciwu. Zawsze można się sprzeciwić, ale wrzeszczeć -już nie. Czekam arto na konstruktywny komentarz, gdyż tylko tak można przekonać otoczenie do swoich racji.
  • 2009-03-22 15:20 | wierny

    Re: Schizma w powiecie

    "Ponieważ odstawiali w nim tańce i wrzaski, potajemnie wyniesiono z tabernakulum Najświętszy Sakrament, zostawiając dla zmyłki czerwoną lampkę."

    Toż to zwykłe kłamstwo. jak można oszukiwać wiernych, że w tabernakulum jest Pan Jezus, a faktycznie Go nie ma. takie nabożeństwa są nie ważne. Biskup powinien zająć się karygodnym postępowaniem proboszcza.
  • 2009-03-22 17:06 | arta

    nie zamierzam tego komentować, bo uważam, że niestety żyjemy w chorym kraju i w sposób wyraźny wyraziłem stosunek do tego artykułu. Nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać... Korzystam jedynie z prawa wolności słowa i wyrażania osobistych przekonań....

    Ale dodam, że w Polsce uczciwość nie jest w modzie, nie jest szanowana... Wzajemna pomoc jest frajerstwem, bezinteresowna przyjaźń razi ludzi wokół, a o tolerancji do drugiego człowieka decyduje ten kto ma władzę (proboszcz, wójt, burmistrz, prezydent, partia polityczna itd.).

    Wszystkie mniejsze grupy w kraju są skazane na szykanowania: te w KK oraz inne np. protestanckie (baptyści, zielonoświątkowcy, metodyści itp) były, są i będą potępiane, bo są "inne" niż grupa KK, która uważa, że monopol na Prawdę...

    Niestety tak jest tylko w Polsce, bo w większości krajów UE tolerancja to podstawa wzajemnej egzystencji, która usankcjonowana jest prawem.
    W Polsce prawo sobie (konstytucja) ale życie sobie. O wszystkim decydują media i KK.... Media wyprzedzają często omylne WYROKI, które należą do sądów....

    Jestem w 100% pewien, jakbyśmy mogli skorzystać ze zwyczajów i prawa z XV wieku, to o. Dominikanie i o. Jezuici korzystaliby pierwsi z prawa inkwizycji, możliwości legalnego wyniszczenia tych, których wskazał by okoliczny proboszcz... A czyniliby to z wielką gorliwością !

    Słyszałem o zdarzeniu, że proboszcz z Krapkowic na kazaniu w kościele w 1993r. publicznie złożył deklarację przed słuchającymi go parafianami, że nie będzie teraz palenia na stosach członków z Odnowy, sugerując, że jakby była taka możliwość, to pierwszy by zapalił zapałkę....
    Także nie martwice się członkowie Odnowy z Krapkowic nagonką medialną, zawsze mogło być gorzej....

    Życzę Wam dużo wytrwałości w wierze... zgodnie z słowem z ew. Jana 16:33:
    "To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat".
  • 2009-03-22 17:49 | ona

    No cóż, w moim mieście też działa ta "odnowa". Banda dziwaków i na pewno sekta. Stosująca sekciarskie metody. Wiem coś o tym, bo mnie też próbowano wciągać. Ale jakoś nie nadaję się do orgazmów związanych z wywoływaniem ducha św. Wolę te prawdziwe w łóżku.
  • 2009-03-22 23:09 | boena

    Stara prawda: z fanatykiem się nie dyskutuje, trzeba omijać. O jakim prześladowaniu w Polsce innych wyznań arta pisze. Zupełnie nie rozumiem. Nawet Świadkowie Jehowy są zarejestrowani jako wyznanie, mimo że w innych krajach europejskich uznaje się ich za sektę.
  • 2009-03-23 11:54 | Gerard

    Re: Schizma w powiecie

    Artykuł jak każdy inny w tym piśmie traktujący o religii... przepraszam, o chrześcijanach niezależnie od "maści" - ośmieszyć.
    A swoją drogą, to personel przedszkola ujawnia sprawy poufne, dodatkowo z własną interpretacją. Sprawa kwalifikująca się do sądu. Jak widać, pani redaktor wystawiła was "na odstrzał".
  • 2009-03-23 15:45 | anonim

    Re: Schizma w powiecie

    Odnowa w Krapkowicach zmierza niestety w złym kierunku, dziwi mnie, że uznawają siebie za katolików skoro nie korzystają z sakramentów świętych, nie oddają czci Maryi i coraz bardziej odsuwają się od Kościoła. Nie takie są założenia we wspólnotach Odnowy w Duchu Świętym! Lider grupy, p. Andrzej Krajka jest człowiekiem bardzo charyzmatycznym, który potrafi oczarować ludzi pieknymi słowami o miłości, o tym jak Jezus kocha każdego z nas. Wielu mieszkańcom Krapkowic pomógł wyrwać się z nałogów, patologicznego środowiska, ale jakim kosztem? Jak chce sie odejść z tej "grupy modlitewnej" to zaczynają się problemy. Niestety Krapkowicka odnowa ma już cechy sekty religijnej. Wydaje mi się ze to tylko kwiestia czasu i biskup zainterweniuje. Za dużo zaczęto o tym mówić. Był program o tym w TV, teraz artykuł w Polityce, a z tego co wiem to jeszcze media pare razy postarają sie nagłośnić tę sprawę. Na koniec pytam p. A. Krajke, czy Pan wie w ogóle w jakim kierunku Pan zmierza? Co Pan chce osiągnąć?
  • 2009-03-23 19:37 | jozef

    drogi anonimie!
    jesteś kolejną osobą, która wyznaje zasadę, że kłamstwo powtarzane 5 razy nadal jest kłamstwem, powtórzone 100 razy staje się prawdą. To tytułem komentarza do nie korzystania z sakramentów. Znam Andrzeja Krajkę od paru lat i zapewniam, że potrafi on nie tylko przemawiać. Potrafi przede wszystkim pochylić się nad tym kogo spotka i przejąć się jego życiem. Nie jest z tych, którzy omijają z daleka. Zawsze można na jego pomoc liczyć. Piszę to ,bo wstydziłbym się gdybym milczał wobec oszczerstw na jego temat. O jakich kosztach piszesz anonimie ? Też mam nadzieję, że Biskup zainterweniuje. Od miesięcy bowiem szuka się ofiar naszej działalności i wciąż ich nie poznaliśmy. Grupa jest od 15 lat solą w oku pewnego środowiska, które nieustannie sugeruje, że mamy z miasta się wynieść, że mamy odejść z Kościoła. To z tymi ludźmi powinien zrobić porządek Biskub. We wspólnocie nie nawołuje się do niechęci wobec kogokolwiek. To co usłyszysz w trakcie spotkań wspólnoty, to przypomnienie i zachęta do pracy nad swoim charakterem. Usłyszysz o konieczności porzucenia złych nawyków (lenistwa, niechęci, nałogów...). Nie głosimy żadnych rewelacyjnych nauk , może dlatego takie kontrowersje. Rzeczywiście, był program w TV, pokazano tam nawet liderów wspólnoty. Rozmowa z redaktorem przed emisją trwała 3,5 godziny, ale w materiale zobaczyliśmy 15 sekund. Posądza się nas o manipulacje. O manipulacji w mediach, narzędziach stosowanych w dziennikarskim fachu, dowiedziałem sie dopiero po emisji w tvp. Media rzeczywiście starają się tę sprawę nagłośnić, jeśli w ten sam sposób co do tej pory, to obawiam się, że skończy się to nie jednym pozwem. Nie można bowiem okłamywać i oczerniać ludzi bezkarnie.
  • 2009-03-23 23:31 | Piotr

    Re: Schizma w powiecie

    Niesamowita historia - gratulacje dla Pani Redaktor za fantazję, a dla Pań przedszkolanek za pełen profesjonalizm zawodowy - ujawnienie tylu faktów z życia przedszkola i spraw o których nie powinno się dyskutować na forum publicznym. Ciekawi mnie także jakimi kryteriami kierowano się w temacie publikowania danych osobowych, bo tak "pozytywna" postać pani Kazimiera S. wymieniona tylko z inicjałów - podobnie jak Piotr B. - ciekawe czy to zakaz ujawniania danych osobowych czy jakiś inny związek ? Postacie "negatywne" są wymienione z imienia i nazwiska - widocznie nie mają nic do ukrycia, a nie jak inni bohaterowie opowieści. Ja się pytam gdzie jest prawda skoro znowu błędnie podano informację o tym kto jest dyrektorem szkoły nr 1 - jedna pomyłka w lokalnej gazecie można uznać za pomyłkę, ale powielanie tego w następnej gazecie bez sprawdzenia tych wiadomości - to już żenada i może drobnostka, ale doskonale pokazuje "prawdziwość" faktów w artykule.
    1. Wafelek - ja się pytam ilu Rodziców użyło takiego sformułowania w stosunku do hostii, gdy podczas pierwszej wizyty w kościele na mszy dziecko zapytało "Co to ?".
    2. Zbiorowe opiekowanie się dziećmi - czy są Rodzice (pracujący) którzy ani razu nie korzystali z pomocy opiekunki ( zazwyczaj płatnej ), cze y też pomocy znajomych rodziców, dziadków czy to przy odebraniu dzieci z przedszkola czy szkoły - czy też podczas wypadu gdzieś we dwoje , czy na czas pracy zostawiali pod ich opieką ?
    3. Pomagają ludziom w nieszczęściu - czy to źle ? - może faktycznie lepiej zająć się swoim życiem i ignorować tragedię ludzi wokół, bo co możemy zrobić gdy straci kogoś bliskiego: powiedzenie dobrego słowa, pocieszenie, podanie pomocnej dłoni, czy wskazanie na szukanie pocieszenie w Bogu jest NIEAKCEPTOWALNE ??
    4. Spotkania - czy ktoś tam był, czy widział, ile razy tam był - tutaj pogratulować fantazji i rewelacyjnie działającego aparatu wywiadowczego.
    Dalsze komentowanie nie ma sensu, bo nie przekonam kogoś kto ma awersję do Odnowy i mówi nie wszelkiej jej działalności, a media napiszą co chcą i jak chcą.
    Wnioski z artykułu i innych podobnych publikacji są PRZERAŻAJĄCE, ludzie pozwalają sobie na życzliwość wobec bliźniego we wszelki możliwy sposób, a tak nie może być - przecież żyjemy w Polsce, gdzie jeden drugiemu zazdrości i chętnie podłoży nogę ilekroć ma taką możliwość. Żyjemy w kraju gdzie każdy dba tylko o siebie i chętnie wskazuje wszelkie wady u bliźniego, nie znajdując w sobie samym nic do czego można się przyczepić. W społeczeństwie gdzie każdy dba o własny interes grupa ludzi pomagająca sobie na wzajem w każdej sytuacji psuje samopoczucie tym sfrustrowanym samodzielnym - którym nikt nie chce pomóc i muszą sobie radzić sami w tym okrutnym świecie.....
  • 2009-03-24 00:27 | P

    Dlaczego pani Tylka popełniła samobójstwo?
  • 2009-03-24 08:54 | jaro

    Anonimie oczywiscie, że lider wie w jakim kierunku zmierza. Żadna tajemnica. Wszystko opisane jest w Ewangelii.Zacznijcie czytać, a uspokoi się wasze serce. To zmierza w dobrym kierunku, nie ma niebezpieczeństwa. Nie wiem o jakich problemach piszesz, które pojawiają się po odejściu a więc poza Odnową. Ale wyjście jest proste. Zostań w Odnowie więc problemów nie będzie.
    Pozdrawiam
  • 2009-03-24 11:52 | jozef

    myślę, że pani reakcja jest równie gwałtowna. Po co określenia "skóra cierpnie". Jeśli mówi pani o braku tolerancji, to proszę pisać konkretnie, kto, w czym, i kiedy wykazał sie brakiem tolerancji. Zarzuca pani osobom komentującym brak konkretów, a to co pani robi jest rzucaniem ogólnych oskarżeń. Proszę by była pani konkretna w swych wypowiedziach. Swoją drogą pani wypowiedzi mają chyba wzbudzić poczucie winy wśród tych, którzy po prostu w tym całym splocie wydarzeń tracą cierpliwość. Wobec tego proszę o więcej tolerancji wobec tych, którzy są ofiarami tej nagonki.
  • 2009-03-24 12:04 | j

    Schizma ? To śmieszne. Życie daje bardziej prozaiczne rozwiązania takich zagadek. To nie schizma, to poprostu obraz polskiego katolicyzmu w małych miasteczkach gdzie rządzi "biskup i komisarz". W naszym społeczeństwiie jest wielu ludzi, którzy nie wejdą za nic w świecie do kościoła. Wielu jest takich, których po prostu skrzywdzono albo myślą, że ich skrzywdzono. Wspólnota modlitewna jest tą, która pomaga takim ludziom odnaleźć sie na nowo w Kościele i robi to z powodzeniem. Mówi się, że Kościół to szerokie spektrum duchowoćsi, że jest tu miejsce dla każdego. Te wydażenia świadczą o tym, że jednak nie. Nie ma miejsca dla wątpiących, zagubionych, szukających pomocy.
  • 2009-03-24 14:15 | jk

    Szanowna boena oczywiście była na spotkaniach w Krapkowicach i wszystko widziała i zna ludzi z tej grupy i potwierdza te wszytkie fantazje prasowe - prosze o dowody. Czy raczej schowa sie za stierdzeniem "z fanatyka się omija". Ile razy boena przeczytała Ewangelie ze zrozumieniem ? Zeby sie wypowiadać, kultura wymaga, aby być w temacie.
    pozdrawiam "bezstronnych"
  • 2009-03-24 15:14 | olo

    Anonimie to media nakręcają panikę i manipulują ludzmi, którzy nie znaja sprawy. A robią to na wyraźne zlecenie osób nieprzychylnych. Z artykułów wynika jasno, że chodzi o władzę - ktos boi się o stołek. Jestem od wielu lat we wspólnocie i nigdy nie widziałem osoby wijacej się w konwulsjach lub padających ludzi -tym bardziej całymi ławkami ! Prawdą jest tylko, ze modlimy się na głos. Czasami ktoś krzyknie , ale to rzadkość - po prostu woła do Boga. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Z grupa ludzi zmuszanych i niezadowolonych NIC się nie zbuduje.
    Nie zmuszaj nas do oddawania czci w modlitwie komukolwiek innemu niż Bogu. On sam mówi przez proroka Izajasza "chwały Mojej nie oddam innemu". U nas jest jedna zasada : TYLKO JEZUS. I to mieści się w Kosciele powszechnym (katolickim) - nie jest to grzechem, bo inaczej Jezusa trzeba by uznać za źródło grzechu.
    Pozdrawiam
  • 2009-03-24 22:08 | mangelsta

    Czy to takie dziwne, że osoby które związane są z Odnową, a tym bardziej ze wspólnotą Krapkowicką reagują emocjonalnie? Każdy ma prawo do obrony własnej. Co do odstępstwa od odwiecznego porządku i "prastarych rytuałów w Kościele" to wystarczy zajrzeć do kolejnych Ewangelii, Dziejów Apostolskich, czy Listów, by znaleźć tam mowę o Duchu Świętym, zgromadzeniach, rozważaniu Słowa Bożego, czy innych punktach spotkań wspólnot modlitewnych Odnowy w Duchu Świętym- (gorąco polecam / 1 Kor 12/). Tak więc to nie "nowość", a raczej powrót do pierwotnej gorliwości.
  • 2009-03-24 22:57 | Piotr

    Szanowna Pani Boeno... jakoś dziwnie mi zwracać się do anonimowej osoby, na imię mi Piotr, 37 lat, nauczyciel, ojciec i mąż... od 15 lat w grupie odnowy w Krapkowicach - tyle o mnie, o Pani wiem niewiele, ale nie o Pani czy o mnie mają być tu komentarze, a o artykule. Mi osobiście artykuł by się podobał... wszak napisany z humorem, a nawet ironią ukazuje zaściankową Polskę, gdzie przewrażliwieni ludzie biorą się za łby w imię jakiegoś Jezusa... śmieszne i nie nowoczesne... prawda?
    Ale mnie to nie bawi... Ja Pani Boeno, nie będę wysilał się na obiektywizm, bo wspomniany artykuł dotyczy mnie osobiście, mojej żony i syna, który do wspomnianego przedszkola uczęszcza (a który nie wie, zapewniam Panią, co oznacza owo tajemnicze słowo "onanizuje"), dotyczy również mojej rodziny (mojego ojca i matki, mojej teściowej i teścia), tych wszystkich, tych którzy żyją obok mnie, słuchają tego co mówię i patrzą na to co robię... dlatego proszę się nie dziwić, że czasem ponoszą mnie, czy moich przyjaciół emocje... gdy wypowiadamy się na różnych forach - jesteśmy posądzani o to, żeśmy przewrażliwieni, gdy milczymy - o to, że prawda zamyka nam usta... tak, czy tak zawsze jest to na nasza niekorzyść. Pani Boeno, ze słów których Pani używa mniemam, że jest Pani osobą inteligentną i wykształconą - nikt z nas, nie chce zarzucać tradycji, o której Pani z rozrzewnieniem wspomina - ja również czuję się komfortowo uczestnicząc w nabożeństwach odprawianych według ustalonych od pokoleń reguł... ale zarzucanie nam schizmy? to może (wydaje mi się) uczynić tylko biskup... mnie to słowo nie boli, bo zupełnie mija się z rzeczywistością... nie mam separatystycznych ambicji, jestem i zamierzam pozostać w KK. Nie godzę się tylko w przeciwieństwie do pani na niepraktykujący katolicyzm - Bóg oczekuje zaangażowania, chyba zna Pani słowa z Biblii "Bądź zimny, albo gorący..." - dla kogoś, kto pragnie brać Boga serio, stanowią one wyzwanie do zerwania z miernotą i bylejakością swojego chrześcijańskiego życia. Dla pozostałych nie znaczą nic... jak i cała Biblia... i tu następuje rozejście się naszych dróg.
    Pozdrawiam
  • 2009-03-25 09:23 | Brutus

    Re: Schizma w powiecie

    Co jak co, niemniej jednak po komentarzach widać, ze Polityki nie czyta pospólstwo i to zapewne z różnych powodów (nie tylko dlatego że kosztuje 5 zł. a tyle nawet na mszę nie dają ;-)) Dlatego poziom chamstwa w wypowiedziach jest mniejszy. Tak dalej trzymać.
  • 2009-03-25 10:37 | zadowolony

    Re: Schizma w powiecie

    To nie schizma. To powrót do korzeni po 1600-letnim okresie schizmy, do prawdziwego chrześcijaństwa.
    Pozdrawiam
  • 2009-03-25 18:10 | szczesliwa

    Amen!
  • 2009-05-02 22:48 | xp

    Re: Schizma w powiecie

    Dzięki temu artykułowi zrozumiałem, że wspólnota Odnowy jest normalna, a jej oponenci po prostu walnięci. Sorry, ale tekst pani redaktor nadaje się do działu "kabareton". Nawet nie wiem, gdzie są te Krepkowice (przepraszam, nie mam zamiaru śmiać się), ale ten reportaż to JAKIEŚ JAJA!!! A już zarzut mówienia na komunikant "wafelek" to 10/10.
  • 2009-05-05 15:25 | józef

    Takich wspólnot jest jeszcze parę w Polsce. Ich dewizą jest zwrócenie uwagi na to, że dla chrześcijan najważniejszy jest Jezus Chrystus. Stąd hasło Wspólnoty w Krapkowicach : TYLKO JEZUS ! Polska przesiąknięta ludowym katolicyzmem nie może tolerować takiej postawy. Jest ona sprzeczna z tzw. duchowością maryjną mającą swe źródło w początkach zeszłego wieku, wieku objawień maryjnych. Owoc duchowości maryjnej jest niezwykły. Pani redaktor przedstawiła ten owoc w artykule cytując wypowiedzi "tradycjonalistów". Czy wspólnota jest silna? I tak i nie.
    Słabością Wspólnoty jest to, że nie posiada osobowości prawnej, że wobec ataków medialnych jest bezbronna.
    Jej siła tkwi w nas, którzy ja tworzymy. Łączy nas coś więcej niż przyjaźń, wzajemna życzliwość, bo łączy nas Jezus Chrystus.
    Spotykamy się na modlitwie, ale nie tylko. Od 9 lat organizujemy Przegląd Muzyki Chrześcijańskiej. Na scenie przeglądu występują muzycy z całej Polski. Publiczność zawsze dopisuje. Tak było i w tym roku.
    Krapkowice są miejscem spotkań Katolików, Prawosławnych i Protestantów. Przyjeżdżają ci, dla których hasło TYLKO JEZUS! jest stylem życia bez względu na kościół, w którym wyrośli.
    Członkowie Wspólnoty, starają się brać odpowiedzialność za miasto. Wielu z nas angażuje się społecznie. Nie zamykamy się, nie izolujemy, nie tworzymy getta. Staramy się dawać, bo więcej radości jest w dawaniu niż w braniu.
  • 2009-05-07 12:34 | józef

    Rzeczywiście, w Polsce nie ma takich prześladowań jak w krajach muzułmańskich czy totalitarnych. Mają jednak miejsce prześladowania innego typu.
    W Krapkowicach w 1996r. grupa osób uczęszczających na spotkania w salkach katechetycznych podpisała imiennie list do Biskupa Opolskiego w sprawie tzw. grupy z Kuźni Raciborskiej.
    Po paru dniach pełna lista nazwisk została rozesłana do miejscowych pracodawców. Przesłanie było jasne - tych osób proszę u siebie nie zatrudniać. Numer nadawczy, to miejscowa parafia. Odpowiedzcie sobie sami czy to dyskryminacja czy prześladowanie ?
    W gazecie o zasięgu wojewódzkim pubikowane są treści zawierające listę zawodów , stanowisk i funkcji społecznych zakazanych dla osób związanych ze wspólnotą. I tak nie mogę być: nauczycielem, policjantem, dyrektorem szkoły, wykładowcą na uczelni. Takie publikacje to jak mam nazwać ?
    Na forum wspomnianej przeze mnie gazety zamieszcza się posty zawierające zachętę do rozprawienia się ze wspólnotą w sposób fizyczny. To jak mam to nazwać szczuciem czy wolnością słowa ? Jak czuje się ten kto czyta takie słowa i jest we wspólnocie ?
    Telewizja pokazuje zatroskaną o wnuki babcię, ale dziennikarka nie sprawdziła tego, że babcia nasyła na swoje dzieci urzędników, którzy z urzędu odstępują od czynności z powodu braku podstaw. Jeśli dziennikarz słucha takich źródeł i opiera tezy swojego materiału na takim źródle, to pytam czy to poszukiwanie prawdy, czy oszukiwanie widza ? Czy to prześladowanie, czy oszczerstwo ?
    Jeśli ukazuje się cała seria artykułów o wspólnocie z Krapkowic i artykuły te pełne są opisów, nie związanych z tą wspólnotą, to pytam czy motywy takiego działania dziennikarza wypływają z jego rzetelności dziennikarskiej ?
    Jeśli 15 lat temu autorka obecnej nagonki przegrała w sądzie sprawę o ochronę dóbr osobistych po podobnych publikacjach o Andrzeju Krajce, to pytam czy to zawiść, nienawiść, czy poszukiwanie prawdy. Pikanterii dodaje fakt, że wspólautorem artykułu sprzed 15 lat jest obecny redaktor naczelny tej gazety.
    Wobec tego, bardzo dobrze rozumiem to, co ma na myśli arta pisząc o prześladowaniach w Polsce.
    Jeszcze mały wątek.
    15 lat temu nazywano nas nieukami i niedorozwiniętymi oszołomami. Dziś gdy okazuje się to nieprawdą mówi się, że jesteśmy dla społeczeństwa niebezpieczni. Co jest niebezpieczne ? Wzajemna troska okazywana w tym, że pani Korneli w połogu ktoś przyszedł okna umyć i skopać ogródek ? Co jest niebezpieczne, że dziecko powiedziało na różaniec korale ? Że 1 z 20 radnych miejskich jest we wspólnocie ?
    Dziennikarzy Polityki zachęcam, by przyjrzeli się grupom, któe w ostatnim dziesięcioleciu odeszły z Kościoła. Powielana przez kościelne media prawda okaże się tylko półprawdą, a taka dla wielu jest nic nie warta. Zapytajcie jakiego rodzaju presja była wywierana na tych ludzi. Jak bardzo hierarchia kościelna troszczyła się, by rozwiązać te problemy. Komu najbardziej zależało żeby ci ludzie nie wnieśli niczego do KRK ale by wynieśli sie z niego z jak największym hukiem. To naprawdę bardzo ciekawy temat.
    Mieszkając w Krapkowicach, na głębokiej prowincji, jestem świadkiem tego jak osoby związane z kościołem od kilkunastu lat naciskają na mnie bym dokonał aktu apostazji. A ja się pytam dlaczego ? Dlaczego jestem tak niewygodny ? W imię czyjego komfortu mam rezygnować z Kościoła ?