Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Na poboczu

(43)
Rok temu dwaj dziennikarze motoryzacyjni - Zientarski i Zabiega- rozbili się Ferrari. W tej samej chwili życie kilkunastu bliskich im osób także wypadło z toru.
  • 2009-03-25 06:18 | wladimirz

    A może by tak Zientarski najpierw przed sądem stanąl,odsiedzial co trzeba,a nie robil za gwiazdę mediów!!!

    Wg.jego szczęśliwego tatusia z tekstu w Gali(na onecie) on już samochodem zaczyna jeździć bo mu nawet prawa jazdy nie odebrano:-((((((
  • 2009-03-25 08:33 | ciocia

    Re: Na poboczu

    NO NARESZCIE PO LUDZKU. TRZYMAJCIE SIĘ DZIEWCZYNY!
  • 2009-03-25 09:46 | MarekMarek

    Re: Na poboczu

    Współczuje człowiekowi ale sam jest sobie winien. Tak skończy każdy debil za kółkiem - różnica jest tylko w ilości ludzi, których zabije razem ze sobą
  • 2009-03-25 09:59 | SZCZERY

    no ... i nóg też używa, bo mu nie zabroniono. a ty już wladimirze pewnie znasz się na prawie - ubezwłasnowolniony częściowo, to taki człowiek, który ma wolę, tylko nie swoją...
  • 2009-03-25 11:30 | Anastazja

    Re: Na poboczu

    Tak ze zwykłej zawiści jesteście tacy okrutni dla tej rodziny. Nie znam tych ludzi, ale przeżyłam wypadek moich najbliższych i dochodzenie do sprawności mojego męża, choć wypadek był lżejszy i mąż dużo, dużo starszy rozumiem cierpienie szczególnie rodziców.
    Żona nie będzie przy nim, tak jak rodzice na dobre i złe.
    Pani Beato niech Pani nie przeszkadza tym rodzicom, niech im Pani pozwoli zająć się synem, Pani wcześniej czy później go zostawi, bo on nie wróci do pełnej sprawności, a rodzice nigdy go nie zostawią. Niech Pani zrozumie ich ból, ma Pani synów i powinna Pani to zrozumieć..
  • 2009-03-25 13:22 | OLSZANIN

    Re: Na poboczu

    Rozpoczął się "chocholi taniec" wybielania Zientarskiego !!! Jak "POLITYKA" może opublikować taki artykuł. Jestem zdziwiony. Facet jest MORDERCĄ, ZABIŁ CZŁOWIEKA !!!
    I co? Dostanie wyrok w zawieszeniu, okażę się, że to nie on prowadził, tylko ten zabity. Tatuś wszystko wybieli w mediach.
    Wstydzę sie za POLITYKĘ
  • 2009-03-25 13:24 | wladimirz

    Ubezwlasnowoniony nie traci( w Polsce!) prawa jazdy.A Zientarski zabil czlowieka, mógl wielu, a teraz gra na wspólczuciu...;-)))
  • 2009-03-25 14:35 | PRESS

    Re: Na poboczu

    grunt to mieć tatusia na odpowiednim miejscu- "w czepku urodzony" hehehe
  • 2009-03-25 14:46 | manon_lescaut

    Re: Po co ten artykuł?!!!!

    "Polityko", to żenada i wstyd publikowac taki artykuł, po co ?!!! Żeby wybielic Zientarskiego, bo jest dziennikarzem? Dlaczego opisujecie wewnętrzne konflikty tej rodziny ?! Taki "Fakt" dla intelektualistów ?Po "Polityce" spodziewałam się więcej klasy.
  • 2009-03-25 14:46 | SZCZERY

    A skąd ta pewność, że ma prawo jazdy? Bo media nic nie pisały? Cóż za zaufanie do mediów! Wybiórcze, jak widać... SE - dobry, POLITYKA - be. Śledztwo zawieszone po ciężkiej pracy biegłych. Same gdybania. I na tej podstawie piszesz Pan, że on zabił. A nie jesteś ciekaw jak było na prawdę? Mnie zżera ciekawość. Gdzie kierownica? Gdzie pedały? Z której strony silnik roztrzaskany? Gdzie to wszystko? Hę?
  • 2009-03-25 14:59 | bos

    Re: Na poboczu

    Śmierć jest zawsze tragedią, ale wobec prawa są równi i równiejsi. Od kogoś promującego motoryzację wypadałoby wymagać więcej, a nie mniej. Dziennikarze zachwycający się samochodami o niesamowitym przyspieszeniu i rozwijającymi zawrotne prędkości jakoś nigdy nie wspominają, gdzie nimi jeździć. Zostają ulice polskich miast (na Zachodzie to nie do pomyślenia). Co jakoś czas kolejny oszołom powoduje wypadek z ofiarami śmiertelnymi, ale nikt nie wyciąga wniosków. Im bardziej sławny, tym bardziej bezkarny. I będzie to wzór do naśladowania przez bezmózgowców.
  • 2009-03-25 15:10 | hematemesis

    Re: Na poboczu

    cos w tym jest ze po takim artykule pozostaje poczucie niesmaku i ma sie wrazenie ze Polityka wlaczyla sie w jakas nie swoja sprawe i nie jest obiektywna. jesli celem autora bylo przedstawienie Zientarskiego jako ofiare to sie nie udalo, jesli bylo celem pokazanie tragedii rodzinneto to juz kompletna klapa. Jedynie co sie udalo to po raz kolejny pokazac normalne codzienne polskie piekielko.
    Ogolnie dramat a ne dziennikarstwo. I to w Polityce!!! A obok Paradowska, Passent, Zakowski. Koledzy redaktorzy jak czytacie to podpowiedzcie autorowi zeby zmienil profesje bo to dramat moze na jakis autorski blog najwyzej a nie na czolowke Polityki on-line.
  • 2009-03-25 15:39 | fraśka

    a ja za ciebie
  • 2009-03-25 16:32 | Xiu-Lin

    Re: Na poboczu

    Beznadziejny artykuł!!! Beznadziejny!!! Zapewne sponsorowany!!!
  • 2009-03-25 17:22 | NoComment

    Re: Na poboczu

    Artykul zle napisany i bardzo nie w stylu "polityki" ktora czytam od lat i bardzo sobie cenie. Nie wiadomo jaki jest cel tej publikacji - zwrocenie uwagi na tragedie, na ofiare? Tylko kto tu jest ofiara...?
    Artykul zbedny, niepotrzebny. Bardziej pasujacy do "Faktu".
  • 2009-03-25 18:16 | wladimirz

    Droga Pani! Wypadek to jest przy nieszczęśliwym zbiegu okoliczności.Natomiast tu facet jechal w środku Warszawy 200na godzinęWtedy zbieg okolicznośi jest jak się nikomu nic nie stanie!.Na szczęście zabil tylko podobnego sobie, który wiedzial po co wsiadają do samochodu.Mogl zabić wiele niewinnych osób-samochód przy tej prędkości jest jak bomba.Mnie i Panią też!!!
    Ten czlowiek powinien stanąć przed sądem i już nigdy nie siadać za kierownicą!A tu tatuś na innych lamach(Gala na onecie) się raduje jak on już ladnie siedzi za kierownicą.A o procesie ani mru mru...Skandal!
  • 2009-03-25 20:34 | MAŁOlat

    No to - "No Comment" - czy raczej - " wkurzam się" - polaczek , polonista może jakiś? Po co pisać ocenę i pytać o sens publikacji na forum. To chyba pytanie do redakcji? Akurat dobrze, że ktoś chce przedstawić fakty, a nie budować rzeczywistość na kreowaniu... jak robi to większość gwiazd-orów (w tym wypadku senior Z.)
  • 2009-03-25 23:25 | Ja2

    Re: Na poboczu

    Ale makabra.
  • 2009-03-26 08:02 | JKR

    Re: Na poboczu

    Po co ten artykuł ? Polityke czytam co tydzien od ponad 10 lat . Na dzien dzisajszy zaczyna mi bardziej przypominac gazete pokroju super expressu lub faktu np tym artykulem lub niewiadomo czemu sluzaca rubryka Wojewodzkiego i takich wpadek znadzie sie wiecej
  • 2009-03-26 10:35 | Kuba

    Po prostu GÓWNIARZ(!) zabił człowieka i udaje,że nic się niestało!
    Dalej bawi się z Tatą samochodzikami. Nic nie pamięta?
    To dlaczego pamoęta że zna sie na samochodach i jakim prawem
    pamięta jak je prowadzić!
    Już dawno powinien być osądzony!
    Ale jak? W trym Kraju?
  • 2009-03-26 11:17 | Johann

    będzie się mieliło ten temat aż nie znajdzie chętnych do czytania, wtedy z braku przekonywających dowodów zostanie uniewinniony, znudzona tematem prasa nawet o tym nie napisze a koleś po tygodniu rekonwalescencji w ciepłych krajach cudownie zostanie uzdrowiony i wkrótce wróci do łask branzy samochodowej, bo ni innego robić nie potrafi a tu duża kasa i za nic, tylko znajomości i miano w czepku rodzonego... Bezpiecznie, zawsze może powiedzieć niewygodnej prasie że nie pamieta. Nieźle pomyślane... Mam nadzieję że te przypuszczenia sie nie sprawdzą...
  • 2009-03-26 11:28 | Ada

    Re: Na poboczu

    A mnie sie artykul podobal, zastanawialam sie, dlaczego po tak glosnym wypadku, obecnym we wszystkich mediach, nagle totalna cisza... Bylam ciekawa, co stalo sie z Zientarskim, jak sie to wszystko potoczylo... Artykul moim zdaniem obiektywny, ani nikogo nie wybiela, ani specjalnie nie stawia na wspolczucie - ot, przedstawia ciag dalszy historii. Jak dla mnie - do przemyslenia i ku przestrodze.
  • 2009-03-26 12:35 | Obojętny

    Panie Szczery. Nie ma znaczenia gdzie była kierownica, silnik i pedały. Mogło ich tam nawet wcale nie być.
    Gdyby nawet bohater artykułu był pasażerem, jako doświadczony dziennikarz i autorytet w dziedzinie motoryzacji nie powinien zdodzić się na takie szaleństwa i natychmiast ostro zareagować. Chyba, że go porwano, ale na to nie wyglądało.
    Nie wybrażam sobie tego pana pouczającego innych kierwoców w okienku telewizyjnym.
  • 2009-03-26 13:08 | Ola S.

    Re: Na poboczu

    Mnie ciężko się to wszystko czyta... Jarek był moim bliskim kolegą z roku, świetnym kompanem... Bardzo wszyscy tą tragedię przeżyliśmy i nadal przeżywamy... Dobrze, że nie widziałam słynnego już programu Lisa z p. Zientarskim...
    Niech ktoś zrobi porządek z tą historią... Prokuratura, sąd - niech wezmą się do roboty... Niech stanie się wreszcie sprawiedliwość...
  • 2009-03-26 15:46 | Tichy62

    Re: Na poboczu, czyli "Dodyzm" dotarł do Polityki

    A co mnie to wszystko obchodzi ? Polityka nie ma ciekawszych tematów ? Takich jak ten Zientarski to widzę na okrągło, na moim osiedlu. Tylko, że zamiast Ferrari jeżdzą zdezelowanym, warcżącym złomem. Samochody różne, głupota taka sama.

    Temat dla prokuratury, nia dla Polityki.
  • 2009-03-26 17:31 | john

    Re: Na poboczu

    Mam nadzieje, ze pan Kolodziejczyk ma jakis inny zawod ktory potrafi wykonywac z lepszym efektem niz pisanie czegos w rodzaju tego smietnika...
    Moja siedmioletnia corka potrafi pisac po polsku lepiej od tego "redaktora".
    Jeden wiecej artykul w tym stylu i podobnie jak inni bede musial poszukac lepszego zrodla info.
  • 2009-03-26 19:42 | forrest

    Zgadzam się w zupełności. Kompletnie nie rozumiem ludzi, których oburza styl artykułu i umieszczenie go przez "Politykę" u siebie - temat ważny, sprawa nietypowa - dotykająca wielu sfer, dużo niedopowiedzeń i nieodpowiedzialności w mediach. A drugim dnem tego tekstu są właśnie te ostatnie i sprawa ich zachowania, rzetelności, co według mnie jest tematem jak najbardziej poważnym.
    Sam jestem stałym czytelnikiem "Polityki". Cenię ją za profesjonalizm i poziom, dla którego nie ma w tym kraju konkurencji. Obiektywne przedstawienie sprawy i brak osądów w tym artykule są świadectwem pierwszego. Żeby dowieść tego drugiego, wystarczy spojrzeć, jak sprawę przestawiały inne media.
    Jeszcze jedno, już tak całkiem ogólnie - dla prawdziwych dziennikarzy nie ma spraw nic nie wartych. Kwestia tego, czy i jakie wnioski będziemy mogli wyciągnąć dzięki lekturze ich tekstu.
  • 2009-03-26 21:03 | Anastazja

    Maciej Zientarski poniósł najwyższą karę, tak jak powiedział jego przyjaciel, może pozazdrościć temu co co zginął.On nigdy nie przypo0mni sobie tego wypadku,bo w wyniku urazu głowy nastąpiła niepamięć wsteczna, prawdopodobnie nie stanie przed sądem, bo już nie będzie się do tego nadawał.
    Proszę mi wierzyć, że nie trzeba być debilem ,żeby spowodować wypadek. Ponieśli karę, jeden zginął, drugi cierpiał fizycznie a teraz psychicznie. Co by was ludzie usatysfakcjonowało, jakie jeszcze tortury.Wyjeżdżacie z domu i nie wiecie
    czy nie spowodujecie wypadku, czasem jest to zwykły nieszczęśliwy zbieg okoliczności.
  • 2009-03-26 21:05 | BRONIA

    Re: Na poboczu

    to ma prawo zabijac dalej- z tytul;u prtofesji-jak mysliwy zabi\ja zwierzetA I TEZ MOWI ZE TO TYLKO PASJA?
  • 2009-03-26 21:10 | lafcadio

    Re: Na poboczu

    czytałam ten artykuł z niedowierzaniem. po co? po co mam wiedzieć co się dzieje w domu Zientarskich? pomyślałam, że to po prostu fragment nowego dodatku Polityki "Niezbędnik ćwierćinteligenta". Tragedia tragedią, ale tekst tak słaby, że nie nadaje się do publikacji. Chyba, że w "Z życia wzięte" itp.
  • 2009-03-26 22:07 | net_friend

    Re: Na poboczu

    Ta sprawa paradoksalnie przytrafiła się ludziom, nauczającym z ekranu etyki za kółkiem i pokazała że to co głoszone w TV ma się nijak do zachowań i instykntów życia codziennego.
  • 2009-03-27 15:12 | MarcinT

    Re: Na poboczu

    ŻENADA. Moja Polityka zeszła na psy. O co naprawdę chodziło w tym żenującym opisie? Czy o pokazanie fałszywej twarzy panów Ziętarskich, czy na siłę przekonywanie niedowiarków kto jest winny wypadkowi z odpowiednim wskazaniem lub wytłumaczeniem, że ten który jest winny to już i tak nie może odpowiadać bo jest nie w pełni władz umysłowych, a do tego ma "dziwnych" rodziców którzy się jeszcze żeby było ciekawiej - rozeszli. Co tam można było jeszcze napisać? Może by autor poszedł na przeszkolenie do pani Barbary Pietkiewicz, która w tym samym numerze napisała znakomity, przejmujący i co najważniejsze OBIEKTYWNY reportaż o człowieku, którego znało i w swoim czasie szanowały tysiące, a po jednej idiotycznej i prawdopodobnie błędnej interwencji prokuratury wszyscy opuścili. Dziwię się tylko, że ten artykuł nie znalazł miejsca na forum internetowym, ale to potwierdza niestety moje wcześniejsze obawy o stan pisma.
  • 2009-03-30 22:24 | doctor who

    Nawet takie artykuły należy czytać ze zrozumieniem. To nie przyjaciel, lecz partnerka tego, który zginął, powiedziała, że nie uważa, iż Maciek lepiej wylosował. Nie przyjaciel Zientarskiego, lecz właśnie ona. Ciekawie działa ludzka pamięć...
  • 2009-03-30 22:29 | doctor who

    Doskonale _wiemy_, że to Zientarski prowadził samochód podczas wypadku i
    doprawdy dziwię się, że autor artykułu - Kołodziejczyk - nie dotarł do tak
    podstawowej wiadomości. Wypłata odszkodowania rodzinie zmarłego w wypadku Jarka Zabiegi doszła do skutku właśnie na podstawie orzeczenia prokuratury, że to nie Jarek prowadził samochód podczas wypadku. Biorąc pod uwagę, że w samochodzie było w tym czasie dwóch pasażerów, to kto mógł być kierowcą?
  • 2009-03-31 07:52 | krea

    Re: Na poboczu

    aż mnie trzęsie ze złości kiedy to czytam! Co mnie obchodzi trauma tego człowieka!?
    Co mnie obchodzi jego dramat?! Dlaczego nikt tak nie rozpływa się nad traumą ludzi, którzy zostali kalekami, bo jakiś pajac w nich wjechał, rozsmarował po poboczu? Dlaczego nit nie pisze, że dzieci potrącone przez pijaków nie sa rehabilitowane i zostana kalekami, bo nie ma pieniędzy, specjalistów, osrodków. Nie tak dawno ktoś wjechał w 4-osobową rodzinę i zabił matkę dzieci. Dlaczego nikt o tym nie pisze?
    Zamiast tego mam się wzruszać losem idioty, który jest wielkim dziennikarzem motoryzacyjnym a nie umie czytać znaków ograniczenia prędkości?!
  • 2009-04-02 09:13 | shockdoc

    Re: Na poboczu

    Ten tekst to skandal.Czytam Was od lat ale to co piszecie w tym artykule a raczej fakt jego istnienia to czysta aberacja.Jakich standartow bronicie w nim?Czy tak opiszecie rzeczywistosc gdy za dwa tygodnie na Trasie Siekierkowskiej BMW nieznanego handlarza samochodow zabije stojaca na przystanku matke z dzieckiem? Ochyda!!!
    P.S. Mimo to czytam Was dalej
  • 2009-04-07 01:02 | idek

    Re: Na poboczu

    Mylnie sadziłem, że POLITYKA nie jest przekupnym brukowcem. Ale jeszcze kilka takich tekstów i myślę, że wszyscy przyzwoici publicyści odejdą, ale POLITYKA i tak bedzie miec dość kasy od sponsorów niekoniecznie związanych tylko z motoryzacją, by ukazywać się nadal. Ale kto was będzie czytać?
    Szkoda, że znana postać jest postrzegana inaczej niż zwykły obywatel no i ze znów za kółkiem...
    NO COMMENT
  • 2009-10-08 17:07 | qwe

    Jestem zszokowany poziomem tego artykułu... czytałem to jak relację z jakiegoś Faktu albo z plotka, tylko dłuższą i bez prostackiego słownictwa.
    Guzik mnie obchodzi los Zientarskich. To zabójca swojego kolegi, jest tego winny. Zabrał komuś dziecko/męża/ojca. Co z tego, że (być może) niczego nie pamięta ?
    Jeśli udowodnią mu winę, to do więzienia. Kropka.
    Podobnie jak z Polańskim - nie wiem, dlaczego nie mam widzieć w nim obywatela Usa który dokonał przestępstwa gwałtu i ucieczki przed sądem? Kiedy włączę jego film, mam go za reżysera wybitnego, po seansie wracam do życia ... w którym widać te same losy mają inny finał - w zależności od tego, czy dotknęły równego czy równiejszego.
  • 2010-04-28 06:34 | Rstrong1

    Obiektywna ocena artykułu.

    Jestem czytelnikiem tygodnika "Najwyższy Czas", gdyż jestem przekonany, że jest to obecnie JEDYNE niezależne źródło informacji. Uważam zatem, że moja ocena tego artykułu jest dość obiektywna, choć teoretycznie na szali powinna przeważać niechęć do polityki, więc i do pana Kołodziejczyka.

    Pomimo tego, nie podzielam zdania większości komentujących. Ponieważ to, jak oceniacie ten artykuł, zależy od tego, czego od niego oczekujecie. Jeżeli ktoś oczekiwał, że autor dokona powypadkowego linczu na Zientarskim, to się BARDZO rozczarował i oczywiście zasugerował redaktorowi, aby pozbyć się tak zniechęcającego do produktu pismaka.

    Mnie jednak interesowało co stało się z Zientarskim. To, czy po takim ciężkim wypadku i śpiączce, jego mózg funkcjonuje jak wcześniej. Nie oglądam seriali, w zasadzie w ogóle nie oglądam TV - jeśli ktoś chciałby mi zarzucić wścibskość - ale wątek rodzinny został bardzo ciekawie opisany i autor napisał o sprawach, o których żaden NUDNY pismak nawet by nie wspomniał i wątpię, abym otrzymał te informacje z innego tego typu źródła. Być może właśnie dlatego, bo większość czytelników interesuje linczowanie Zientarskiego, więc z innych źródeł mógłbym dowiedzieć się tylko o tym. Nie zauważyłem też, aby artykuł był pro Zientarski.

    Co do jego winy, to oczywiste, że każdy kto spowoduje wypadek jest winny. Ale jego kolega wiedział po co wsiada do auta, więc nie róbmy z niego MORDERCY, który zabił nieświadomego pasażera. Ale gdyby np. zabił pieszego, to już co innego!

    Co do wyroków, to nie mam zdania, bo nie studiowałem prawa i nie wiem co przewiduje. Ale Wy zapewne to wiecie:) Co do układów, lekarzy po kontaktach, szybszych przyjęć do szpitali itp. to wiadomo, że każdy chce dla swojego dziecka jak najlepiej i na pewno tam gdzie rodzice mogli, tam pociągnęli za sznurki. To normalne. Niestety w krajach, gdzie jest państwowa służba zdrowia, zawsze będzie źle widziane - bo czemu ktoś ma czekać rok, a on miesiąc? Mi to również się nie podoba, ale ja wolałbym zlikwidować tak działającą służbę zdrowia, a nie wiecznie narzekać na "układziki".
  • 2010-09-09 05:39 | iza

    fragment ferrari ZOSTAL SPRZEDANY ZA KILKASET ZLOTYCH na jednym z portali aucyjnych

    do dzis mam zapiosana aukcje tego odpadku
  • 2010-12-26 01:50 | d

    Re:Na poboczu

    Co do wyroków, to nie mam zdania, bo nie studiowałem prawa i nie wiem co przewiduje. Ale Wy zapewne to wiecie:) Co do układów, lekarzy po kontaktach, szybszych przyjęć do szpitali itp. to wiadomo, że każdy chce dla swojego dziecka jak najlepiej i na pewno tam gdzie rodzice mogli, tam pociągnęli za sznurki. To normalne. Niestety w krajach, gdzie jest państwowa służba zdrowia, zawsze będzie źle widziane - bo czemu ktoś ma czekać rok, a on miesiąc?

    I DLATEGO POWINNA SIĘ TYM ZAJĄĆ PROKURATURA
  • 2014-01-02 14:33 | Ewa

    Re:Na poboczu

    Ciekawe kiedy Zientarski odsiedzi zasądzone przez sąd dwa lata więzienia? Gdyby był zwykłym obywatelem, to już by się o niego zjawiła policja żeby go doprowadzić do więzienia.
  • 2014-01-02 14:44 | Ewa

    Re:Na poboczu

    Ciekawe kiedy Zientarski odsiedzi zasądzone przez sąd dwa lata więzienia? Gdyby był zwykłym obywatelem, to już by się o niego zjawiła policja żeby go doprowadzić do więzienia.