Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Eksperyment Żory

(10)
Każda gmina ma obowiązek zapewnić dach nad głową mieszkańcom, którzy stracili wpływ na swoje życie i utracili dochody. A pod dachem dać minimum do codziennej egzystencji. Żory postawiły na kontenery wielkości garażu.
  • 2009-03-28 09:27 | Monty

    Re: Eksperyment Żory

    Przewidująco proponuję dynamiczną rozbudowę takich osiedli. Przydadzą się praktycznie wszystkim mieszkańcom tego kraju. To nasza przyszłość. Na taki scenariusz wskazuje sposób, w jaki znaleźli się w takim miejscu opisywani mieszkańcy. Pracowali i funkcjonowali w tzw. "społeczeństwie" (ja bym to nazwał fabryką. Fabryką śmieci) a jednak wypadli za burtę. To zdarzenie ma cechy systemowe, ponieważ ne bardzo wiadomo co można zrobić, aby z takiej sytuacji się wyrwać. Nikt, włącznie z autorem tekstu nie wskazuje dobrych rozwiązań. A rozwiązania takie muszą mieć charakter systemowy (dla wszystkich) - inaczej niepewność jutra, będzie dotyczyła wszystkich, - choć niektórym będzie się wydawało, że TERAZ ich to nie dotyczy, przecież nigdy się nie zestarzeją!. W normalnym społeczeństwie zadania takiego podejmują się politycy, z natury działający w imieniu wszystkich dla wszystkich. Natomiast nasze zbiegowisko ma klasę polityków działających w imieniu wszystkich, lecz nie bardzo wiadomo dla kogo.
  • 2009-03-29 06:28 | Wojciech

    Re: To zdjęcie budzi grozę

    Takie obozy kontenerowe będą w każdym kraju orwellowskiego kołchozu globalnego.
    Przyszły związkowiec nowej Solidarności wyjdzie z takiego kontenerowca , aby dać nauczkę libertynom , którzy go tam wsadzili nie dając mu życiowej szansy .
    Spacyfikowano ruch związkowy w Polsce , a jego kukiełkowych "przywódców" wysyła się na synekury do kołchozowej stolicy - wieży Babel, państwa orwellowskiego. W ciągu 20 lat historii III RP przeszliśmy szybki kurs sprowadzania Polski do wymiarów trzeciego świata. Tak jak Żory, wyglądają te kraje na nowo kolonizowane.
  • 2009-03-29 22:58 | yans

    To bezczelna proba odseparowania biednych ludzi od tych ktorym powodzi sie lepiej.Forma takiej struktury spolecznej jest zla bo niesprawiedliwa .Poza tym eksperymentowac na zywych ludziach moze doprowadzic tych ludzi do patologizacji
  • 2009-03-30 07:47 | PU

    jak czytam takie posty jak twoj to dziwie sie ze przez 20 lat to najgorzej zmienic mentalnosc Ci ludzie maja postawe roszczeniowa czyli Panstwo ma dac Panstwo ma zatroszczyc Tak bylo przez ostatnia oswiecona epoke PRL Wszystkim sie nalezalo i Panstwo dbalo samo o ludzi W kazdym spoleczenstwie jest grupa ludzi ktora sobie nie radzi w kazdej rzeczywistosci czy lepiej dac im namiastke mieszkania i mozliwosc wyjscia z sytuacji czy trzymac w prawdziwej kamienicy ku utrapieniu sasiadow i pozwalac zeby dlugi rosly
    Mozna sie spierac czy to dobra droga ale przynajmniej jakas Wiekszosc gmin pomoc spoleczna ogranicza do wyplaty zasilkow w kasie
  • 2009-03-30 09:37 | Monty

    Kilkadziesiąt lat temu taki "eksperyment" propagował Adolf Hitler. Podobnie jak dziś, polegał on na oddzieleniu, ogrodzeniu, separacji i uważnej obserwacji "patologicznych elementów społecznych" - w oczekiwaniu na "jakieś rozwiązanie" tej kwestii. Sednem tak zdefiniowanego "problemu" - problemu "społecznego" - jest pojawiająca się w społecznej świadomości subtelna linia podziału, na "naszych" i "innych", których trzeba usunąć sprzed "naszych" oczu. Jak widać, mamy do czynienia ze współczesną wersją problemu starego jak świat, który ponownie "domaga się rozwiązania". Jak zawsze przed przed każdą wojną. Wystarczy, aby społeczeństwo "dobrowolnie i demokratycznie" oddało władzę głupcom. Potem może już milczeć. P. Dziś opinia publiczna do sprawy podchodzi ze spokojem i pełnym zaufaniem do władz publicznych. Arcyksiążę w towarzystwie małżonki wybiera się do Sarajewa...
  • 2009-03-30 10:43 | norymberga

    kontenery - nie ma co wpadać we frustrację i rozdzierać szat.

    Ciekawe, że mieszkańcy kontenerów podchodzą do tego spokojniej i racjonalniej, snują plany albo po prostu cieszą się, że mają dach nad głową i konkretną opiekę z PKPS. Kłania się przysłowie "darowanemu koniowo nie zagląda się w zęby." Tym, których osobiście obraża fakt, że ludzie (prawie) bez środków do życia TAK SKROMNIE mieszkają należałoby zadać pytanie, o ile są gotowi podnieść swoje osobiste obciążenia podatkowe, aby ludzi w potrzebie GODNIE zaopatrzyć.
  • 2009-03-30 12:13 | Teresa Stachurska

    Re: Eksperyment Żory

    Polecam Państwu - http://www.kss.vel.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=85:kancelaria-wygraa-w-sdzie-z-komornikiem-dziedzicem&catid=38:ladem-naszych-interwencji&Itemid=61 . Zdaje się, że w Niemczech nie używa się blaszanych baraków ani innych by zapewnić biedniejszym mieszkania. W Berlinie po prostu wybudowano dość mieszkań komunalnych by nie było czarnego rynku mieszkaniowego.
  • 2009-03-30 21:36 | Monty

    Jak czytam takie posty jak twój, to nie dziwię się, że systematycznie rośnie liczba ludzi odrzuconych. To właśnie TY masz postawę roszczeniową! W swoim mniemaniu i sobie podobnych - przyznajesz sobie prawo do decyzji: dać "im" czy też nie dać? Jakby do ciebie i tobie podobnych wszystko należało. Zatem skąd wiadomo czy "im" się w ogóle od (naszego?) państwa coś należy?
    W takim bałamutnym postawieniu sprawy, kryje się kilka wątpliwości: czy "oni" jeszcze do państwa należą? Na czym ma polegać ich przynależność? Bo jeśli nie należą, to czy państwo może od nich czegoś wymagać? I dokąd mają sobie pójść, jeśli do państwa nie należą? Gdzie jest "ich" miejsce? Jeśli okoliczne kraje też sa "czyjeś" - to jak można sądzić, tam też ich nie chcą. Czy z takiego problemu musi wynikać, że należy "ich" usunąć siłą gdzieś sprzed oczu "prawdziwych" czy "dobrych" obywateli tego państwa? Jak sprawić, aby widokiem swym nędznym nie zakłócali doskonałości życia w tak "dobrze urządzonym państwie"? Czy trzeba ich życie, ich przestrzeń życiową ograniczyć, zamknąć w gettcie (które powinni przyjąć z wdzięcznością, bo przecież tak wiele "nas" kosztowało). Czy lepiej od razu - penalizować biedę, bo prędzej czy później, ci niewdzięcznicy - zamiast cieszyć się darowizną...
  • 2009-03-31 00:30 | szynser

    ale co dalej?

    ciekawe co dalej? zagrożenia są widoczne gołym okiem, ale jednocześnie tworzą się także możliwości.
    bieda nie wyszlachetnia - bieda upadla.
    jeśli to nie państwo ma się zaopiekować tymi ludzmi, to kto? organizaje charytatywne już się nimi zajmują.
    czy we wspólczesnych europie i świecie, musza powstawać getta wykluczonych? stąd krótka droga do tworzenia ekstremizmów. ci, którzy mówią, o szansach wszystkich zazwyczaj zapominają o cenie jaką się płaci. w materialnym świecie zarówno za sukces, jak i za porażkę, a porażki mimo wszystko frustrują duzo mocniej niż sukcesy. z takich osiedli jest krótka droga do obozów przymusowych, a zaraz do innego rozwiązywania problemu "tych gorszych". skazani jesteśmy na pewien model państwa opiekuńczego. i może nie przez podnoszenie podatków jest droga?
  • 2009-04-21 18:01 | GRU-Bass

    Re: Eksperyment Żory

    Bieda będzie zawsze i nikt jej nigdy nie wyeliminuje
    Rozdawanie pieniędzy jeszcze biedę utwierdza i pomnaża. Wielu ludzi woli narzekać i żyć na granicy nędzy byle by się nie narobić za bardzo w życiu - taka ludzka natura. Na takiej naturze żerują wszelkie czerwonej maści hieny zbijające na biedakach kapitał polityczny obiecując rozdawnictwo i łupienie bogatszych przez podnoszenie podatków.
    Oczywiście bieda biedzie nie równa i nie ma co porównywać naszych kontenerów z głodem w Afryce. Myślę że w naszym wypadku należało by przede wszystkim skupić środki i wysiłki na aktywizacji ludzi ubogich. Mam na myśli stworzenie im warunków do uczciwej pracy i nauczenie ich radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Do tego wszystkiego kluczowa sprawa to silne wbicie do głów że alkohol=bieda, bo duża jeśli nie większa część naszej rodzimej nędzy ma związek z problemem alkoholowym.