Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Przepychanka wokół franka

(1)
Nadzór bankowy staje po stronie spłacających kredyty hipoteczne. Ale czy to wystarczy?
  • 2009-03-28 10:41 | Masakra

    Re: Przepychanka wokół franka

    Drogi Panie Autorze,

    To jakaś MASAKRA, co Pan tutaj wesoło sobie tworzy.
    I tak gwoli wyjaśnienia :). Nie to żebym się czepiał, ale o ile ma to być komentarz ekonomiczny to niech taki będzie, o co ośmielam się uprzejmie Pana poprosić. Jeśli ktoś w wymienione przez Pana zeszłe wakacje wziął kredyt w wysokości 350 000 PLN to dzisiaj ma nadal kredyt w wysokości 350 000 PLN (a w zasadzie to nieco niższy bo po drodze przecież troszkę spłacił), a nie 500 000 PLN jak raczył Pan to napisać. To o czym Pan pisze to kredyty walutowe, dla których sytuacja jest analogiczna, tzn. jak ktoś w ubiegłym roku zaciągnął taki kredyt w wysokości 200 000 CHF to na dzisiaj ma do spłacenia nadal 200 000 CHF, tylko biorąc pod uwagę parytet wymiany to tak kwota po przeprowadzeniu jej przewalutowania na PLN, da zdecydowanie wyższą kwotę w PLN niżeli było to w dniu zawierania umowy, niemniej w ujęciu nominalnym wartość udzielonego kredytu nie uległa zmianie :).

    A no i chciałbym zwrócić Pana uwagę, że Polbank nie jest i według mojej wiedzy nigdy nie będzie bankiem :). Polbank to oddział instytucji kredytowej, w konsekwencji jego kwalifikowanie do kategorii banków jest poważnym semantycznym nadużyciem i działaniem contra legem.

    No i na zakończenie, a może i przede wszystkim dwie złośliwe uwagi: gracze to są w grze komputerowej, a na rynku finansowym to są instytucje finansowe i inwestorzy ;). Oraz druga, a mianowicie uprzejmie Pana informuję, że - tak wiem, to może być DUŻA niespodzianka - banki nie są instytucjami charytatywnymi, tylko instytucjami finansowymi które mają prowadzić rentowną działalność i to nawet w warunkach społecznej gospodarki rynkowej, także odwoływanie się do wartości o walorze społecznym jest poważnym błędem.

    Błagam, nie twórzmy nowej ekonomii :). Wprawdzie by Pana pocieszyć powiem, że ostatnio nowe szkoły w ekonomii powstawały na trupach starych teorii...ale coś czuję, że Pana ekonomia nie przejdzie do historii myśli ekonomicznej :).

    Pozostaję z poważaniem


    ps. A wie Pan może ile w historii polskiego nadzoru nad sektorem bankowym (mam tu na myśli okres po 1989 roku) było jak Pan to malowniczo określa wysłanych kontroli, czyli tzw. kontroli on-site? Bo obawiam się, że jakby poznał Pan ten imponujący wynik (1-cyfrowy, znajdujący się bliżej 0 niżeli 9) to by Pan zrewidował swoje poglądy o wysyłaniu jakiejś kontroli :). A no i w kontekście pozycji prawnoustrojowej KNF i posiadanych przez KNF kompetencji Pana argument o próbie sił KNF`u z bankami pozostawię bez komentarza...