Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Na wariackich papierach

(28)
Precz z demokracją! Wiwat Łukaszenka!
  • 2009-03-30 15:11 | JB

    Nihil novi ( a nie "novo") sub sole

    j.w.
  • 2009-04-10 23:34 | misz

    Re: Na wariackich papierach

    A niby dlaczego miałby nas zaskakiwać? To już nic normalnego nie można mówić? Wystarczy, że co chwila zaskakują nas niepokonywalne absurdy naszej rzeczywistości.
  • 2009-04-10 23:57 | Iulius

    "Nihil novo"? Ktoś tu coś mówił o prasie dla półinteligentów?
  • 2009-04-11 01:15 | kds

    autorka jest, jak widac, troche.. powiedzmy 'emocjonalna', co potwierdza teze JKM, ze nie kieruje sie rozumem ;]
    pozdrawiam
  • 2009-04-11 01:59 | gie

    Durczok

    "tonu, jaki narzucił sam Mikke, w słowach raczej nie przebierający, piszący np. o Kamilu Durczoku jako „debilu"..." -> proszę zobaczyć kto w konflikcie między wspomnianymi panami narzucił taki ton, pisząc na swoim blogu na stronie tvn24 o Korwin-Mikkem (zresztą naśmiewając się z jego wyglądu, w tym z bródki, którą jakby nie patrzeć, zgolił ponad 5 lat temu). Tak, to pan redaktor, który równie elegancko potrafi wyrazić swoje niezadowolenie z powodu zabrudzonego stołu.
  • 2009-04-11 03:18 | leiho

    Re: Na wariackich papierach

    Autorce żal, o niej nikt nie słyszał, nikt nie czytał, papierowe media schodzą w cień w epoce, gdy przecietny nastolatek umie napisać tylko "ktury", "poszłem" , "wziełem" - a blog p. Janusza jakos nie traci popularności - wręcz przeciwnie. Ale cóż, Korwina zawsze mozna zjechać, zrobić aferę, ze był na nominowaniu ministra Czumy i doczepić się, w zasadzie, do wszystkiego. Na szczęście artykuliki p. Kozłowskiej za kilka dni nie bedą już właściwie istnieć i nikt o nich nie będzie pamętał, a blog Janusza Korwin-Mikke bedą czytać seki tysięcy ludzi. I tak trzymać.
  • 2009-04-11 03:25 | lukasz123

    Re: Na wariackich papierach

    chyba NICZEGO Pani nie zrozumiała, albo nie przeczytała...., albo jednak kieruje się emocjami, a nie rozumem
  • 2009-04-11 08:08 | Cider

    Kobiece.

    Czyli zero logiki i kompletna powierzchowność. Jednym słowem lewactwo.
  • 2009-04-11 09:04 | dawidkurek.blogspot.com

    Re: Na wariackich papierach

    "...jeśli jego blogowe komentarze do bieżących wydarzeń czy polityczne prognozy okazują się w miarę upływu czasu zupełnie nietrafne, a wyłaniający się z nich obraz świata jest zbyt uproszczony, by był prawdziwy, grono zwolenników mu nie maleje..." - ot prosty przykład jak rozumuje kobieta... zero logiki... pierwsza czesc zdania nie jest prawdziwa ( nie wiem skad wynikaja takie wnioski ze to co mówi pan Korwin jest nie prawdziwe ) A pozatym jezeli grono zwolenników rośnie (czyli niemaleje tzn przynajmniej jest tyle samo co było) to oznacza ze ma zaufanie do tego co mówi pan Korwin widocznie z czegoś wynika... A na własnie z tego ze miał racje co do tego co mówił wczesniej... Wiec warto go posłuchac... przynajmniej nie plecie bzdur jak te pawiany w tv
  • 2009-04-11 09:11 | UranMars

    O książce dalej nic nie wiem, natomiast opinia recenzentki o autorze została przedstawiona...

    ...dość dogłębnie :).
  • 2009-04-11 09:37 | pawcio.s

    Re: Na wariackich papierach

    A tak konkretnie- które przewidywania się Korwinowi nie sprawdziły? Ja naliczam 3 i to dotyczące bierzącej polityki tylko. A JKM CODZIENNIE sadzi przynajmniej jedno. Zachęcam do zapoznania się z blogiem i Video-blogiem. Proszę- dajcie sobie tydzień na przełamanie wpojonej wam odrazy. Nie taki Mikke straszny, jak go malują... a zbyt często ma rację by go ignorować.
  • 2009-04-11 09:49 | Józek

    Re: Na wariackich papierach

    Recenzja na dst w kiepskim gimnazjum.
  • 2009-04-11 10:08 | IQ-TEST

    Narodowy Test Inteligencji 2004 (średnie IQ elektoratów):

    UPR -100,2
    PO - 97,5
    PiS - 95,2
    apolityczni -93,0
    SLD - 92,4
    LPR - 91,6
    PSL - 90,0
    Samoobrona -88,8
  • 2009-04-11 11:52 | Ćwirek

    Wyborne podsumowanie. Wyborne.
  • 2009-04-11 12:50 | mikkolub+

    Re: Na wariackich papierach

    Zaraz, czy ja dobrze rozumiem? Książka to układanka cytatów z blogu? To jakaś bzdura - trzeba przeczytać cały wpis żeby zrozumieć, a nie wyrywać zdania i lepić z tego jakieś kretynizmy. Czy ktoś z Państwa czytał tę książkę?
  • 2009-04-11 15:54 | hhhkhjkh

    dokladnie tak jest
  • 2009-04-11 16:04 | Autor wpisu

    Re: Na wariackich papierach

    Autorka snuje wizję jakoby wysoki stopień skomplikowania procesów społecznych, państwowych i różnych aspektów socjologiczno-ekonomicznych powodował, że jedyną racją która skazuje nas na ich skuteczne rozwiązywanie jest analogiczne zagmatwanie w tzw. życiu politycznym. Oczywiście, nie rozumie tego, że ten typ dziwnego i powszechnego myślenia (?) jest samonapędzającym się mechanizmem. Mamy mianowicie miliony przykładów nieskutecznego i nie działającego prawa które faworyzuje tych których stać na kupienie sobie ustawy (łapówki, korupcja, lobbyści) i nie wierzy - bo to nie modne chyba w UE - w możliwość naprawy systemu za pomocą redukcji zbędnego tłuszczu który blokuje aktywność Polaków i powoduje ucieczkę do państw żwawszych, bez nadmiaru owej, utrudniającej ruchy tkanki. Także jedyne , co mogę napisać o tym tekście to to, że nie wyłamuje się z fotelika bezpieczeństwa w którym tkwią wszyscy dziennikarze żyjący z pisaniny. Czyli aby było godnie i wygodnie, a niekonieczne mądrze i prawdziwie.
  • 2009-04-11 16:08 | billy joe

    Re: Na wariackich papierach

    taaa ..lepiej pojechać po autorze osobiście , niż zająć się obiektywnie książką ... a tą czyta się świetnie , jest błyskotliwa , zaskakująca i pokazująca wiele rzeczy z innego spojrzenia
  • 2009-04-11 16:12 | klachio

    Re: Na wariackich papierach

    Zabawne, w czasie gdy Europa była światową potęgą, to lewica była "dziwadłem". W zdychającej coraz prędzej europorypii to książkę prawdziwego prawicowca wrzuca się do działu "na wariackich papierach". Ot, prawa wyborcze dla kobiet i zakaz wieszania trockistów...
  • 2009-04-11 17:14 | kunta

    "Mikke, jak na zdeklarowanego rusofila przystało, patrzy za to przychylnym okiem na rządy Aleksandra Łukaszenki"

    to zdanie Panią dyskwalifikuje. od tego miejsca nie warto dalej czytać.
  • 2009-04-11 18:03 | anything' OR 'x'='x

    Re: Na wariackich papierach

    anything' OR 'x'='x
  • 2009-04-11 18:17 | o Łukaszence

    Re: Na wariackich papierach

    Co do p. Łukaszenki i Białorusi, to chcę dodać, że jeśli się pojedzie na Białoruś i zacznie rozmawiać po Białorusku, to zaraz ktoś powie, żeby mówić normalnie, czyli po rosyjsku, a nie po białorusku. Białorusini nie mają jeszcze swojej narodowości. Gdyby im oddać władzę w kraju, to złaczyliby się z Rosją.
  • 2009-04-11 19:59 | luk

    Mikke przekonał mnie do siebie 5 wpisami na blogu. Jest szczery i prawdziwy. Zajmuje się różnorodnymi tematami, w związku z czym czytanie jego bloga to przyjemność, a nawet hobby. Nie zawsze się z nim zgadzam, ale zgadzam się dużo częściej niż z wszystkimi politykami naszej sceny łącznie :)
  • 2009-04-11 23:22 | marco

    Re: Na wariackich papierach

    Ciekawa recenzja. Zachęca do kupna książki. Dobrze jest przeczytać coś oryginalnego, nie będącego powtarzaniem stereotypów.
  • 2009-04-14 02:30 | zagwozdka

    Re: Na wariackich papierach

    "Jednak nawet jeśli jego blogowe komentarze do bieżących wydarzeń czy polityczne prognozy okazują się w miarę upływu czasu zupełnie nietrafne, a wyłaniający się z nich obraz świata jest zbyt uproszczony, by był prawdziwy, grono zwolenników mu nie maleje"
    Abstrahując od tego co kto sądzi o Korwinnie-Mikke, to akurat z tego co mam przyjemność śledzić kilkanaście blogów "politycznych" prowadzonych przez polskie "autorytety", to akurat prognozy b. prezesa UPR sprawdzają się dosyć często.
    Co do recenzji, to miałem wrażenie, że szanowna pani redaktor pomyliła temat - miała być recenzja książki, a nie rozprawka pt. "co sądzę o autorze".
  • 2009-04-14 12:45 | Szerszeń

    Chachacha! Zgadzam się. I małai uwaga: Korwin-Mikke twierdził już 20 lat temu (można sprawdzić w programie UPR), że armia zawodowa jest lepsza od poborowej - ale był wyśmiewany przez "ludzi rozsądnych"...
  • 2009-04-14 15:37 | Kayleigh

    D***kracja

    Skoro autorka jest, jak się domyślam, zwolenniczką demokracji, to raczej powinna uważać, że blog p.Korwina jest bardzo dobry, bo przecież ma coraz więcej czytelników (a w sumie najwiecej ze wszystkich blogów politycznych w Internecie). Ciekawe czy to wypaczenie logiki jest spowodowane lewackim myśleniem, czy raczej kierowaniem się emocjami a nie rozumem... ;)
  • 2014-05-13 11:05 | Jar

    Re:Na wariackich papierach

    Fajni jesteście : ) "Publikacja (Korwin-Mikkego) adresowana jest [...] - przede wszystkim - do rusofili, ale niekoniecznie tych rozkochanych w twórczości Dostojewskiego czy zasłuchanych w muzyce Włodzimierza Wysockiego. Bardziej do zwolenników rządów twardej ręki, których to Rosja staje się tutaj symbolem."

    O rusofilii Mikke wprost stwierdził: "Napisałem, że jestem rusofilem w tym sensie, że chciałbym, aby było nie jedno państwo rosyjskie, ale kilka: państwo Moskiewskie, republika Nowogrodu i tak dalej. Opis: rozmowa z Arturem Moczarskim. Źródło: Radio Plus"

    Widać wyraźnie, że Mikke wolałby naród rosyjski żyjący nie w obecnym molochu, ale w umiarkowanej wielkości państwach (i tak z osobna byłyby spore). I to jest trafna diagnoza - mniej wtedy potrzebowalibyśmy NATO, które jest tubą interesów USA, a samo uzasadnia swoje istnienie ciągle istniejącą groźbą odnowienia się w Rosji tendencji agresywnego mocarstwa. NATO więc tak naprawdę na obecnym kształcie Rosji korzysta, USA korzystają, bo mają poprzez NATO zdolność do dyktowania innym państwom naszej cywilizacji kierunku ich polityki zagranicznej.

    Polska przez to tylko traci. Dlaczego nasi wspaniali zachodni 'sojusznicy' nie uruchomią np. interwencyjnego skupu części naszej wieprzowiny, żeby wyratować nasz istotny element branży hodowlanej od bardzo poważnych strat? Przypomnę: mamy embargo na wołowinę i wieprzowinę ze strony Ukrainy, kraju, który wspieramy w konflikcie z Rosją! Będziemy brnąć w to dalej jako polityczni kamikaze, bez żadnego istotnego wsparcia ze strony Zachodu i napotykając niechęć nawet tych, którym podobno mamy pomagać?

    Przytoczę jeszcze inne fakty: francuski przemysł zbrojeniowy sprzedaje właśnie W TEJ CHWILI okręty wojenne do Rosji! Niemieckie firmy wydobywcze sprzedały swoje koncesje na pozyskiwanie gazu łupkowego w Polsce - firmom rosyjskim!

    Natomiast u nas trwa tropienie. Wypatruje się rusofili wśród osób, które mają czelność zauważyć, że Putin jest sprawnym politykiem.

    Prawda jest taka, że na Zachodzie robi się z Putinem interesy a Polskę wystawia jako chłopca do bicia i użytecznego kelnera, który roznosi do stolików bogatych państwa najlepsze potrawy, a sam na zapleczu ma zadowalać się ochłapami.

    Specjalizujemy się w byciu już nie tylko okupantami brytyjskich zmywaków, ale również w byciu krajem od czarnej roboty - jednak nie szanowanym i dobrze opłacanym specem, tylko zwyczajnym, pozbawionym szacunku popychadłem, które przez swoje kompleksy i nadgorliwą chęć wykazania się, zupełnie za darmoszkę wyręczy elity zachodnie w brudzeniu sobie rąk.