Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

W(y)prawki o Wałęsie

(14)
Czy recenzenci książki o Wałęsie nie dostrzegli, że dominują w niej „urologiczne pasje' autora?
  • 2009-03-31 13:59 | _Joe

    Urologia w służbie zdrowego rozsądku

    Myślę sobie, że tego szczyla od kserokopiarki należałoby potraktować urologicznie i normalnie olać gnoja (jego promotorów i zleceniodawców).

    A IPN trzeba zlikwidować, szkoda pieniędzy podatników, już jeden pałac pełen szkodliwych pasożytów jest utrzymywany za nasze pieniądze, to aż nadto.
  • 2009-03-31 15:04 | Adalbert

    Re: madmiar recenzji , a nie nadmiar książek

    Ta nagonka na 24 letniego adepta publicystyki politycznej jest trochę przesadzona.
    W krajach demokratycznych ukazuje się setki książek poświęconych wydarzeniom medialnym i 90 procent z nich jest bezwartościowych. Tylko w "pipidówkach" wyciąga się na tapetę publikacje marginesowe i nadaje się im rangę wydarzenia intelektualnego.
    Jeżeli książeczka została wydana za własne pieniądze autora lub wydawnictwa, to należy zostawić ją w spokoju. Obrażony bohater tej książeczki niech zaskarży autora do sądu.
  • 2009-03-31 16:30 | Rekmas

    Re: W(y)prawki o Wałęsie

    Popieram głosy za likwidacją IPN-u. Andrzej Nowak to bardzo ponura postać,bardziej przystoją mu cepy lub widły niż profesura na tak szacownej uczelni jak UJ.
  • 2009-03-31 18:51 | Bywalec2

    Obszczywanie pomnika jest rzeczywiscie zajeciem kulturalnym. I kazdemu obszczywacowi trzeba w mysl demokracji, oczywiscie zapewnic trybune. Nie wiem tylko po co to nerwowe umywanie rak. Do Wielkanocy jeszcze dwa tygodnie. Mozna szczac do woli.
  • 2009-03-31 19:16 | Stella Rozlatowska-Nazieblo

    Praca magisterska tego rodzaju nigdy by nie byla zaakceptowana przez promotora w Szwecji - kraju gdzie zamieszkuje. Musza byc podane fakty i zrodla - nie wolno podawac tego rodzaju danych jak "nasikanie do chrzcielnicy" itp - to kpiny a nie praca naukowa. Coz za dziwny profersor z tego pana Nowaka. jak sie nie wstydzi za niego Uniwersytet Jagiellonski. "Profesor" powinien jak najszybciej przejsc w stan spoczynku
    Stella
  • 2009-03-31 20:46 | maciejka

    Re: W(y)prawki o Wałęsie

    Problemem przedewszystkim jest to że mamy doczynienia z pracą magisterską napisaną i obronioną na wydziale historycznym UJ. Przed obroną powinni ją przeczytac promotor i recenzent. To coś nie ma nic wspólnego z pracą naukową.Gdzie tu są badania naukowe, warsztat historyka , krytyka źródeł itp.?
  • 2009-03-31 21:50 | Anastazja

    Joe, bardzo dobry pomysł z tym urologicznym potraktowaniem, ale swoją drogą nie dziwie się Lechowi Wałęsie, że się zdenerwował. Szkoda jego zdrowia. Niech Pan się nie martwi Panie Prezydencie, o zdrowie trzeba dbać.
  • 2009-03-31 21:55 | elbe

    Nie zauważył Pan, panie Adalbercie, że owa książeczka została sfinansowana przez wydawnictwo dotowane z budżetu, czyli z moich podatków. Mnie to się nie podoba. Uwazam, że moje pieniądze można wydawać bardziej sensownie.
  • 2009-04-01 01:08 | lula

    Zdaje się , że tylko Adalbert kuma demokrację . Zyzak jest niwątpliwie z zaciągu pisowskiego , ale 400 czy 700 stronicowa praca byłego absolwenta technikum elektrycznego a potem historyka świadczy niewątpliwie o PASJI !!! Argument , że w " Szwecji nie do pomyślenia " jest bałamutny . Nie takie rzeczy wypisują sponsorowane przez państwo i granty fundacje . Problemem jest mili moi IPN . Instytucja która powinna znniknąć , zamiast pochłaniać naszą kasę ! Wolne badania powinny zapewnić uniwersytety . Swoją drogą jak głupio błądzą ludzkie emocje . To czy Wałęsa szczał za młodu do chrzcielnicy / a mógł to robić jako szczeniacki wygłup / epatuje , zaś łajdacki proces " twórców zbrojnej organizacji przestępczej " czyli ludzi którzy zapobiegli jatce NIE !!! Czy to nie dziwne ??? Moje wy "elity " etyczne .
  • 2009-04-01 06:51 | justynianin

    Re: W(y)prawki o Wałęsie

    Co by to dało,gdyba o fakcie nasikania do chrzcielnicy autor podał źródło(np.pana Pisiakiewicza).Zaczęła by się dyskusja,a kto to jest Pisiakiewicz?Czy bije żonę,czy pije alkohol,czy regularnie opłaca rachunki itp.Popowo,komuna,panosząca się esbecja.Rodzi się chłopczyk.Dojrzewa,chodzi do zawodówki.Zachowuje się jak młodzieniec peryferyjny.Nudy na pudy,bieda,nędza.Chcąc awansować społecznie,trzeba się przenieść do większego miasta. I tak to wygląda.Stocznia.Jakaś praca.Zaczął rozrabiać,wywalono go z roboty.Po pół roku zaczął się strajk.Przez panią Walentynowicz.A Wałęsę już esbecja urabiała.Przywieźli go do stoczni,a dalej wszyscy to znamy.Intelektualiści(umoczeni)zachłysnęli się prostym elektrykiem.A jeśli dodamy do tego,że to Lech(w domyśle protoplasta)to nic lepszego nie trzeba.Widzieli państwo ten mur stoczniowy?Gdyby nawet dwóch kolegów go podsadziło to nie przeskoczyłby.To tak jak z tym kamieniem na pewnym grobie.Był zbyt ciężki,a jednak odsunięty.Kto to wie?Wiara czyni cuda.Wiara.Ale gdzie są fakty.No i kradzież dokumentów.Kradzież.Ukradł złodziej jeden.Przecież ukradł.Milczanowski pomógł mu w tym.A wrobienie Oleksego(sprawa olina),zapomnieli państwo o tym.Przecież to świństwo,a nie polityka.Dobrze mu tak,jak boga kocham,dobrze.Jaką bronią.............
  • 2009-04-01 15:24 | ewka

    Re: W(y)prawki o Wałęsie

    Czy pan autor oraz zabierajacych tu głos czytali ową pracę magisterską oraz w/w książkę? Podejrzewam, że nie. Więc o czym dyskusja? Profesor Nowak , promotor pracy, wyjaśnił, że tylko 2 osoby wypowiedziały się anonimowo ze strachu przed służbami, które nawiedzały wieś Wałęsy za jego prezydentury w celu oczyszczenia przeszłości. Pozostali podawali nazwiska bez tegoż strachu. Autor /Zyzak/ ma nagrania wypowiedzi tych wszystkich osób. Książka liczy ok. 700 stron, nie przypuszczam więc /nie czytałam jej bowiem/ by traktowała jedynie o sikaniu Wałęsy do chrzcielnicy. Jestem przekonana, że Wałęsa podobnie za poprzednią ksiażkę, i tym razem poda autora do sądu. Zyzak, Cenckiewicz i Gontarczyk spotkają się na jednej sali a Wałęsa udowodni im potworne kłamstwa.
  • 2009-04-01 17:15 | Jarek

    Promotor ma przemożny wpływ na temat, ostateczny kształt i jakośc naukową pracy magisterskiej. Promotor publikujący prowadzoną pod jego kierunkiem pracę magisterską w formie książkowej we własnym wydawnictwie to zupełna rzadkość. Myslę, że dla profesora Nowaka nader wygodna jest sytuacja, w której ocierająca się o paszkwil praca jest firmowana nazwiskiem świeżo upieczonego absolwenta historii, a nie jego własnym. Radość z oplucia przeciwnika politycznego ta sama, a ryzyko różnych niedogodności znacznie mniejsze. Wydaje mi sie, że od powaznego naukowca można byłoby oczekiwac włączenia się do pracy nad ostateczna forma książki pisanej przez swojego magistranta, zaryzykowania dołączenia swojego nazwiska jako współautora i wzięcie pełnej odpowiedzialnosci za jej zawartość merytoryczną. (Proszę nie mylic tego z tzw. dopisywaniem się do cudzych prac - zakładam rzeczywisty współudział pana profesora w stworzeniu wiekopomnego dzieła).
  • 2009-04-02 09:55 | more

    Tylko pogratulować UJ takich Nowaków, jakże nisko upadają kolejne polskie szkoły wyższe,dlaczego takich kutafonów ideolo toleruje się w Uniwerytecie?
  • 2009-04-02 10:35 | Greg10805

    Zgadzam się w pełni z Jarkiem.
    Wykonano piękną kombinację: formalnym autorem dzieła jest nic nie znaczący operator kopiarki, więc nie ma kogo się czepiać. A że książka jest "poświęcona" przez IPN,to widać od razu. Podziękowania pracownikom IPN za pomoc, korzystanie z archiwów IPN, podkreślanie przez autora swojej afiliacji. Przekaz jest oczywisty. Z tego też powodu nazwisko prof. Nowaka nie pojawia się na okładce.
    Zwolennicy IPNu i jego linii ideologicznej pieją peany na cześć wolności słowa i swobody badań.. Ciekaw jestem, co by powiedzieli, gdyby jakiś inny Sysak czy Cycak spłodził uroczą książeczkę o dziecięcych wygłupach i młodzieńczych wyczynach braci K. czy innego tuza prawicy?