Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Gambit Obamy

(7)
Prezydent USA Barack Obama zwrócił się do świata z propozycją drastycznej redukcji (niemal do zera) arsenałów nuklearnych oraz zdolności ich tworzenia. Kto odważy się powiedzieć nie?
  • 2009-04-08 19:32 | obarex

    Re: Gambit Obamy

    Szanowny Autorze, szczerze mówiąc, znając Pańskie doświadczenie obserwatora sceny międzynarodowej, dziwię się, że uznal Pan propozycję Obamy za gambit. Nie wydaje mi się aby Pan naprawdę wierzył, że propozycja Obamy wywoła jakąkolwiek reakcję. Przede wszystkim dlatego, że nigdy w historii nie zdarzyło się aby ktkolwiek zrezygnował z broni dającej najmniejszą choćby przewagę. Dlatego bron nuklearna zostanie odesłana na smietnik historii dopiero wtedy kiedy uda sie wyprodukowac taniej bron potężniejszą. Prace trwają i chyba niezły postęp można by zobaczyć gdyby istniały targi najnowszych smiercionośnych technologii i technik.
    Propozycja Obamy natomiast jest chyba tylko pusta uwagą rzuconą dlatego, że prezydent USA nie ma kompletnie nic do powiedzenia w sprawie odpowiedzialnosci Stanów (rzadu i instytucji finansowych z siedziba w USA) za obecny kryzys bankowo-gospodarczy.
    Musi grać na czas aby pozwolić swoim mocodawcom zamienić chocby część bezwartościowych papierów (a raczej zapisow elektronicznych) na aktywa w realnej gospodarce i nieruchomosciach. Niech Pan pamieta o podstawowym pytaniu: QUI BONO?
    A swoja droga na pewno ciekawsze byloby ogloszenie zaprzestania blokady Kuby...
  • 2009-04-08 22:59 | carloss

    Re: Gambit Obamy

    Historia z bombą atomową to jest pat na całej linii. Jest to oręż zbyt ciężki, kłopotliwy w składowaniu i tak bardzo obosieczny...
    Są takie "fajne", tanie alternatywy do broni typu A (atomowej), a minowicie B i C (biologiczna i chemiczna). Czas by był by zaczęto mowić o tym głośno. Obama nie wynalazł koła ale za to wie z pewnością jak zbić kapitał polityczny na orężu, który w przeciwieństwie do AK 47 - odchodzi siłą rzeczy do lamusa XXw.
  • 2009-04-09 06:15 | xnw4

    Re: Gambit Obamy

    Takie nierealne propozycje pojawialy sie przy okazji
    rozmow SALT, "Tango z niedwiedziem" - Rowny.
  • 2009-04-09 09:55 | obarex

    Bronie B i C nie sa "fajne", bo choc tanie to rownie "klopotliwe" co bron A i "obosieczne". Mialem na mysli raczej bron infradzwiekowa, elektroniczna, czy terroryzm z zastosowaniem wariantu broni N. Zreszta pomyslowosc ludzka nie ma granic!
    Ale wazniejsze jest co innego: zwracanie uwagi na bzdety, aby konkludowac niedokonczone interesy.
  • 2009-04-11 02:30 | Antoni Murkowski

    Re: Gambit Obamy

    Przeczytałem ciekawy, jak zwykle artykuł Pana Mroziewicza na temat polityki prezydenta Obamy. Niestety Pan Mroziewicz zechciał nas uraczyć krótką historią produkcji broni jądrowej. Powtarza bzdurne opowieści, jak to zdolny student fizyki jądrowej może zbudować bombę jądrową (!) gdy tego nie potrafiły dokonać i to po wielu latach usiłowań takie państwa jak np. Irak, Libia, Iran czy Korea. Według autora Niemcy hitlerowskie uzyskałyby przed 1939 r. broń jądrową, gdyby Bohr nie wyjechał z Niemiec do Londynu. Bez komentarza. Szczytem rewelacji jest jednak informacja o istnieniu " wirówki przekształcającej uran w pluton" , jeżeli Pan Mroziewicz zna taki sposób transformacji pierwiastków to Nagrodę Nobla ma jak w banku . Niestety ten artykuł nie ukazał się 1 kwietnia , co mogłoby tłumaczyć Autora. Cenię artykuły i wypowiedzi Pana Mroziewicza na tematy około polityczne, ale dobrze by było gdyby omijał zagadnienia fizyki i techniki wojskowej.
  • 2009-04-11 11:07 | Antoni Murkowski

    Re: Gambit Obamy

    W ciekawym artykule p. Krzysztofa Mroziewicza „Gambit Obamy” znalazłem niestety kilka informacji z gatunku primaaprilisowych. Do takich można zaliczyć, że - Bombę atomową mogły mieć Niemcy hitlerowskie w 1938 r. Jak wiadomo pierwsza publikacja na temat rozszczepienia izotopu U-235 ukazała się w roku 1939. Autor wśród kilku wymienianych naukowców pominął głównych zasłużonych w badaniach nad tym zjawiskiem: Otto Hahna, F. Strassmanna i L. Maitner. Do żartów także należy zaliczyć informację, że - Dziś bombę może skonstruować zdolny student fizyki jądrowej według przepisów opublikowanych już wiele lat temu w jednym z popularnonaukowych magazynów amerykańskich. Jak więc wytłumaczyć, że przez wiele lat nie mogły tego dokonać takie państwa jak Iran, Irak czy Korea? Skąd ta wiadomość o trudnym dostępie do rudy uranowej? Roczne wydobycie rudy (w przeliczeniu na czysty składnik) to ponad 35 tys. ton. Wśród pierwszej piątki państw producentów nie znalazłem Filipin (?). Największą jednak sensację wyczytałem w zdaniu, że głównym - problemem jest dostęp do wirówki przekształcającej uran w pluton (!). Jeżeli Autor zna sposób transformacji pierwiastków przy użyciu wirówki, to widzę dla Niego w bliskiej przyszłości Nagrodę Nobla. Szkoda, że w poważnym tygodniku znalazły się informacje godne kolorowych magazynów.
  • 2009-04-11 15:38 | zyg

    W powyzszym komentarzu znalazlem jedno stwierdzenie z kategorii dowcipow
    prima aprilisowych, owo mianowicie, ktore powiada, ze Polityka to powazny
    tygodnik. Kiedys owszem byla, ale to se juz ne wrati! Nadto, jak najbardziej jest kolorowa i jest magazynem.