Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zabobon ma wielką przyszłość

(15)
Przesądy trzymają się mocno. Popatrzmy na siebie i niech ten, kto nie pukał w niemalowane drewno, pierwszy rzuci kamieniem.
  • 2009-04-10 02:20 | Kris Selka

    Re: Zabobon ma wielką przyszłość

    Panie Jalochowski.
    Dziekuje za tak wspanile podsumowanie. Ja mieszkam na Florydzie i jak "powaga" nakazuje od czasu do czasu ogladam FOX with Hannity, Beck itd... Men, ja tylko moglbym sobie zyczyc aby te primitivne mozgi umialy czytac po polsku. Panski artykul be ich nie zmienil, wrecz przeciwnie, zaatakowali by pana z taka wsciekloscia jak Ruch Limbaugh. Ale na naprawde sie ciesze, ze Polityka nadal trzyma styl, ktory pamietam z za Gierka. Wtedy sie czytalo miedzy linijkami.
    Best to you and thanks again
    Kris Selka
  • 2009-04-10 09:17 | StraszliwyBandzior

    To przecież definicja religii!

    Zawsze jest ten dobry Bóg który strzeże, i ten zły Szatan który sprowadza nieszczęścia. Odpukiwanie w niemalowane, jakkolwiek bezzensowne, ma jedną zasadniczą przewagę nad religią: za nie nikt nie żąda datków na tacę...
  • 2009-04-10 16:36 | m

    świetny artykuł i świetne ilustracje.
    pozdrowienia świąteczne z Chin.
  • 2009-04-11 10:05 | Plak

    Re: Zabobon ma wielką przyszłość

    Po pierwsze: Ryzykowane jest używanie stwierdzenia "myślimy w sposób magiczny..." kto myśli? wszyscy myślą? Pan myśli?, większość ludzi tak myśli?
    Na ile autor ma kompetencje, żeby mówić o całej ludzkości.
    Po drugie: jak sądzę autor jest zafascynowany Dawkinsem - może koncepcja Dawkinsa też jest kolejnym zabobonem naukowym - radzę ostrożność.
    Po trzecie: Cóż zostanie z człowieka, gdy będzie myślał tylko racjonalnie? Wydmuszka? komputer? robot?
    Może myślenie magiczne jest częścią naszej spuścizny biologicznej i kulturowej (tak jak emocjonalność) i nie nie trzeba potępiać z perspektywy innej zabobonnej ideologii - racjonalizmu.
    Pozdrawiam
    Marcin
  • 2009-04-11 19:35 | karul

    dobra historia

    szczegolnie w okresie roku gdy wszyscy spetani zabobonem czy magia lataja z jajkami, nie jedza miesa, klecza tlumnie przed czarownikami, spiewaja glupawe piosenki o jehowie, itp.
  • 2009-04-11 20:11 | Marianna

    Re: ...kariera Harry Pottera jest tego potwierdzeniem

    Ale niewyjaśnione pozostanie magiczne zniknięcie polskiego majątku narodowego w okresie transformacji ustrojowej i irracjonalne poparcie "ineteligencji" polskiej dla Platformy Obywatelskiej ?
    Demagogiczne zdolności polityków trzymających w magiczynym ogłupieniu całe narody, to jest temat dla zdolnego dziennikarza.
  • 2009-04-12 22:35 | dge45dew3

    Marcin, bełkoczesz. Słabo znasz definicje określeń i budujesz frazy-neologizmy. Zabobon naukowy? To jak "sucha woda" - nauka wyklucza zabobon. I czy Twoim miernym zdaniem autor miał wymienić z imienia i nazwiska tych, którzy myślą zabobonnie? I na koniec: nie wypowiadaj się, kim będą ludzie nie myślący zabobonami. Sam sugerujesz w pierwszych zdaniach, że jest ich pełno, i lekko się obrażasz, że ktoś mówi ogólnie o ludzkości - zabobonna. Mieszkasz w Polsce, gdzie zabobon ma się wyjątkowo dobrze, podczas gdy większość na Zachodzie olewa zabobony, i jakoś nie ma mowy o erozji ludzkości. Wręcz kwitnie dzięki poznaniu, nauce i rozwojowi kultury.

    Podsumowując Marcin: ot, chciałeś się popisać i pogadać, a wyszło jak wyszło - kupiasto.
  • 2009-04-14 20:35 | Jerzy to ja

    Re: Zabobon ma wielką przyszłość

    Jakkolwiek by nas to wkurzalo, myslenie magiczne bylo (i jest) starszym bratem myslenia logicznego. Podobnie jak filogeneza jest skrocona ontogeneza, tak rozwoj kazdej jednostki spoleczenstwa ludzkiego jest skroconym rozwojem cywilizacji ludzkiej. Kazdy z nas w dziecinstwie najpierw mysli magicznie (= prelogicznie) zgodnie z zasada "post hoc, ergo propter hoc" a dopiero pozniej w pocie czola zmusza swoje myslienie do dyscypliny na zasadach kanonow logiki. I chociaz na codzien nie dopuszczamy ich do glosu, archetypy naszej swiadomosci czyhaja gdzies w glebi i korzystaja z kazdej okazji, zeby dac o sobie znac. I wymagaja, zeby od czasu do czasu podrapac ich po grzbiecie, na przyklad czytajac H. Pottera albo sluchajac mszy.
  • 2009-04-17 12:46 | Nika

    Powiem tak- straszne uogólnienie. Na odpukiwanie w niemalowane nikt nie pobiera opłat? A wróżki i inne osoby zajmujące się "zawodowo" odczynianiem uroków czy zapewnianiem pomyślności?

    Po drugie- choć niektórzy chcą wrzucać magię i religię do wspólnego worka, są to jednak zupełnie odrębne choć współistniejące dziedziny kultury- nie na darmo całe pokolenia antropologów od Frazera, Durcheima, Maussa po Malinowskiego próbowały stworzyć wyczerpujące definicje obu zjawisk. Jak widać nie trzeba było- wystarczy "zabobon". Proponuję ciekawą lekturę z zakresu antropologii kulturowej- dla poszerzenia horyzontów. I nie mylmy religii z instytucją kościoła- to też dwa odrębne zjawiska.
  • 2009-04-21 13:10 | Mieczsilver

    Re: Zabobon ma wielką przyszłość

    To w pewnym sensie jest problemem jakości wiary.Nawet można mówić o mistyce szukającej tajemnic w niewłaściwym miejscu.
  • 2009-04-22 19:09 | Kamykiewicz

    Pozwolę sobie zapytać:
    Czy "y = x + b" to uogólnienie?
    Czy rożnice pomiędzy religią a magią można opisać w jednym zdaniu,
    skoro można w nim pomieścić całe pokolenia antropologów?
    Proszę się odezwać. Dziękuję.
  • 2009-04-22 19:11 | Kamykiewicz

    Wiara najwyższej jakości, czyli wiara ze znakiem "Q"?

    Proszę wybrać właściwy dla siebie wariant i dokończyć zdanie
    "Mocno wierzę, że..."
    a) ...kiedy pada deszcz, to znaczy, że bóg Deszczu bierze prysznic.
    b) ...jest jeden Bóg, który stworzył chmury i człowieka.
    c) ...pada deszcz, bo tak postanowiły tajemnicze siły w Brukseli.

    Bardzo dziekuję.
  • 2009-04-22 19:13 | Kamykiewicz

    Ukochana szara masa

    Ukochana szara masa naszych mózgów - ona ma przyszłość!
    Ale trzeba mocno się starać, bo mózg to tylko mózg i nie zawsze wyrabia.
    Religia może zastąpić naukę, a potem witajcie bramy raju!
    Nauka może zastąpić religię, a potem witajcież w anty-utopii!

    Zabobon rozumiem jako przykład myślenia na skróty.

    Cierpliwego, uważnego myślenia życzę ukochanej szarej masie.
  • 2009-05-11 16:54 | fff

    "większość na Zachodzie olewa zabobony, i jakoś nie ma mowy o erozji ludzkości."

    gratulacje! uwielbiam taką ogólnikową paplaninę. rozumiem, że przeprowadziłeś gruntowne badania.
  • 2009-06-27 11:28 | Kurt Gödel

    Re: Zabobon ma wielką przyszłość

    Odnosnie watku z TE: sadze, ze zabobon zwiazany jest z symbolika, a ta z TE. Dzieje sie tak dlatego, ze przetwarzamy dane w sposob obiektowy; analiza wlasnosci obiektu zajmuje o wiele mniej czasu, niz jego tresci. Nie jest przypadkiem, ze jaskrawa barwa pewnych gatunkow informuja: "uwazaj, jestem niebezpieczny, jadowity, trujacy". Nie jest przypadkiem, ze znaki drogowe maja maja taki ksztalt i kolor. Po prostu jadac z duza predkoscia nie mamy czasu na czytanie napisow na znakach drogowych, wiec najpierw analizujemy ich ksztalt i kolor.
    Symbolika zawsze nam towarzyszyla i towarzyszy nawet dzisiaj: znaki handlowe to nic innego jak szybsza identyfikacja i przekaz informacji. Nic wiec dziwnego, ze mozemy nie znac nazwy firmy, choc bedziemy wiedziec o jaka chodzi. Zatem symbol w cywilizacji bedzie zawsze. A czy przesady rowniez?
    Niestety rowniez. Chocby dlatego, ze symbole odwoluja sie do naszych emocji, ktore sa ewolucyjnie starsze niz rozumowe dzialanie. A bagazu ewolucyjnego nie mozemy sie pozbyc. Z czasem symbolika moze sie zmieniac; nowe symbole beda przedstawiac coraz to kolejne zagrozenia, lecz one nie znikna z naszej cywilizacji. Rok 2012 jest symbolem takiego zagrozenia przed nieznamym i koncem znanego swiata. Po tej dacie przyjdzie czas na jakis kolejny symbol.