Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Trzecie oko

(2)
Dramatopisarz pisze sztuki, a kim jest dramaturg – postać odgrywająca we współczesnym teatrze coraz ważniejszą rolę?
  • 2009-04-13 14:14 | jentyk

    Re: Trzecie oko

    Był kiedyś taki żarcik. Co to jest "sto tysięcy adwokatów spętanych łańcuchem i obciążonych blokami betonu spływa powoli na dno oceanu"? Odpowiedź "niezły początek".

    Kto się zajmie "dramaturgami"? I jeżeli p. Gruszczyński jest "dramaturg", to Czechow jest kto?

    A więc "to dzięki dramaturgom na polskie sceny trafiły teorie najmodniejszych filozofów i socjologów, na czele ze Slavojem Žižkiem, Giorgio Agambenem, Francisem Foucaultem, Jacques’em Rancière’em czy Elizabeth C. Dunn"...?

    Po pierwsze nie "Francisem", tylko Michelem. Francis to Fukuyama. Po drugie panna Kyzioł (która ostatnio błysnęła na tychże łamach rozeznaniem w kwestii francuskiego malarstwa i dramaturgii XVIII wieku...) zdaje się cieszyć faktem, iż dzięki zaślepionym ideologicznie frustratom wlał się na polskie sceny cały lewacki śmietnik. Chytrusek Zizek, świrus Agamben, co liberalny świat porównuje do obozu koncentracyjnego (znamy, znamy), kopnięty trockista Rancière...

    Pogratulować. I to się dzieje w kraju Leszka Kołakowskiego.
  • 2009-04-13 17:16 | jentyk

    Sorry, błędna wykładnia teologiczna, of course. Rancière to chyba rozgadany anarchoł. Kopnięty trockista to Bensaid, który z nim sąsiaduje w ostatniej Europie. Żeby się w tych sektach rozeznać, trzeba mikroskopu.