Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kina ambitnych filmów

(8)
W multipleksach liczy się zysk, a nie jakość towaru. Kto zatem powinien pomyśleć o bardziej wymagającym (mniej licznym) widzu?
  • 2009-04-14 19:20 | wiechu

    Re: Kina ambitnych filmów

    Idz sobie na Planet Dokument ,bedzie w maju :-)
  • 2009-04-15 15:17 | E

    Re: Kina ambitnych filmów

    powinna być sala na ambitne filmy, gdyż oprócz małych kin studyjnych, w których najczęściej godziny seansów nie są dostępne dla ludzi pracujących, nie ma mozliwości obejrzeć kino najwyższych lotów.
  • 2009-04-15 16:43 | pablo

    Re: Kina ambitnych filmów

    To prawda, liczy się tylko zysk. Np. szacuje się, iż 30% dochodów z kina idzie z jedzenia. A jedzenie to akurat rzadkość w kinach studyjnych.
  • 2009-04-15 21:24 | Anna

    „Kultura po 16-ej”

    Świetny pomysł. A wczesne popołudnie polecam spędzić na studiowaniu ortografii - w języku polskim (w przeciwieństwie do np. angielskiego) nie dodaje się końcówek fleksyjnych do liczebników w zapisie cyfrowym. Wiem, że wszędzie panoszą się "3-go maje" i "10-te rocznice", ale przynajmniej na stronach cenionego tygodnika opinii liczyłabym na dbałość o poprawną polszczyznę.
  • 2009-04-19 09:42 | warszawiak z przypadku

    Re: Kina ambitnych filmów

    Dla inteligentnych? W Warszawie? Wcześniej należałoby zakazać sprzedaży popcornowych i śmierdzących sosami z trupa świństw - którymi ta pseudoelita zachrupuje się przez połowę seansu - oraz wpuszczania na salę hałaśliwie się zachowujących podpitych łysielców (tylko nie wiem, jak miałyby to robić pracujące w multipleksach za minimalną pensję wystraszone dziewczyny...) I czyż nie na darmo ktoś kiedyś o nas powiadał "słowiańska dzicz"?:-(
  • 2009-04-19 22:45 | a

    Re: Kina ambitnych filmów

    Byłoby znakomicie, gdyby przynajmniej jedna sala w multipleksie przeznaczona została na kino niekomercyjne. Do niektórych miast ambitniejszy repertuar po prostu nigdy nie trafia. A nawet w dużych miastach dostęp do kultury wysokiej jest ograniczony do jednego DKF gdzieś na peryferiach. To stanowczo za mało!
  • 2009-04-23 22:16 | mistrzunio

    Re: Kina ambitnych filmów

    Kiedy wyjeżdżałam z mojego małego miasta na studia do Gdańska to wydawało mi się że w końcu będzie można się naoglądać ambitnego kina do woli. Rozumiem jedno biedne kino w moim rodzinnym mieście, które żyje tylko dzięki komediom romantycznym i ekranizacjom szkolnych lektur. Po multipleksach spodziewałam się czego innego i bardzo się rozczarowałam - w kinie łatwiej o popcorn niż o dobry film. Ja chodzę do kina OGLĄDAĆ a nie jeść lub słuchać czyjegoś chrupania. Na szczęście jest Helikon i Kameralne - czasem można obejrzeć tam coś ciekawego i nie ma popcornu, choć bywa, że są tylko 2 seanse w godzinach nieosiągalnych dla studiującego czy pracującego człowieka.
  • 2009-05-31 16:10 | ja ja

    Re: Kina ambitnych filmów

    dzieki bogu mamy w łodzi kino charlie i cytryna...