Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wieże Katalonii

(6)
Stają sobie na głowach od ponad 200 lat. Baixos dźwigają na ramionach ciężar osobowego samochodu, enxanetes paradują bez zabezpieczeń na wysokości kilkunastu metrów. Nie zawodowi akrobaci, ale gospodynie domowe i urzędnicy.
  • 2009-04-22 09:45 | Kura

    Re: Wieże Katalonii

    Super zdjecia.
    Brawo Olka, Brawo Tomek.
  • 2009-04-22 20:35 | moc

    Re: Wieże Katalonii

    Bardzo interesujący tekst i rewelacyjne zdjęcia. Gratulacje Olu!!!
  • 2009-04-23 09:35 | specjalista

    Bardzo dobre zdjęcia, światło , kadry przemyślane, uchwycony moment.
  • 2009-04-23 19:30 | zachwycona

    swietny tekst i zdjecia!niezwykle ciekawy i nieznany tema,chociaz Hiszpania taka popularna!
    r
  • 2009-04-30 12:17 | ma_gosia

    Suuper artykul....a zdjecia boskie - Barcelona wysuwa sie na prowadzenie przed Krakowem...
  • 2011-11-07 19:26 | barceolga

    Amunt!!!!

    Żeby zrozumieć emocję, jakie panują po tym, jak się zbuduje i rozbierze taką wieżę z ludzi, trzeba należeć do colla castellera. Mam to szczęście, że wraz z mężem, Hiszpanem należymy do Colla Castellera de Esplugues de Llobregat i dzięki temu doskonale wiem, co czują castellers, kiedy po miesiącach żmudnego i ciężkiego treningu w końcu na placu grupa zbuduje i rozbierze zupełnie nową konstrukcję. To jest niesamowicie silne przeżycie, rodzaj euforii połączonej z dumą. Uważam, że tradycja castells, pomimo związanego z nią ryzyka, jest jednym najpiękniejszych i najwartościowszych zwyczajów, jaki kiedykolwiek stworzył ludzki rodzaj, bowiem tworzy szczególny rodzaj więzi i wspólnoty, jest otwarta na wszystkich (w naszej grupie również są ludzie w wieku od 5 do 70 i więcej lat, kobiety, mężczyźni, jest jeden niewidomy chłopak, kilku cudzoziemców (Kubańczyk, dwóch Marokańczyków, jeden Norweg, kilku Ekwadorczyków i ja Polka), są ludzie z różnych warstw społecznych, profesji, o różnym światopoglądzie), pełni rolę integrującą, stawia na współpracę i wspólny wysiłek, a nie na indywidualizm, słowem, wnosi wiele dobrych wartości. Dlatego zawsze będę broniła tej piękniej tradycji.