Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rak ginie w oczach

(4)
W ciągu ostatnich dwóch lat nakłady na onkologię zwiększono o 42 proc. I co z tego wynika?
  • 2009-04-22 22:23 | pxl666

    Re: Rak ginie w oczach

    no chlopaki powiedzialy co musialy, a ze niekoniecznie jest to prawda...
  • 2009-04-23 15:13 | okimoki

    Re: Rak ginie w oczach

    To podobnie jak ze szkolami wiejskimi. Niech będzie licha ale nasza wiejska. Podobnie z placówkami zdrowia rozdrobnionymi i źle zarządzanymi. W dużym scentralizowanym ośrodku o zasięgu województwa wydajemi sie lepiej możnabyłoby wykorzystywać posiadany sprzęt choćby nawet na trzy zmiany. A tak badania wykonywane są 3-4 godziny dziennie (efektywny czas pracy).
  • 2009-04-23 16:44 | uczciwy, prawdomówiący

    Przy wzrastajacych cenach leków, sprzętu, aparatury oraz środków czystości, wody, prądu itp., nie koniecznie chłopaki wypowiedziały kłamstwo, ale chłopaki nie powinni winić lekarzy i z nich poraz kolejny robić "chłopców do bicia" Jest źle i coraz gorzej, dlatego rząd powinien zacząć bardzo intensywnie pracować - nie tylko propagandowo bić pianę i robić ludziom wodę z mózgów.
  • 2009-04-23 16:53 | Radosław Mroziński

    Re: Rak ginie w oczach

    Szanowny Panie! Uderzył pan właśnie w sedno sprawy! Nie wiem czy zdaje Pan sobie sprawę jak koszmarnie wygląda organizacja czasu pracy w służbie zdrowia. Lekarz ogromną część swojego czasu pracy musi poświęcić na odręczne wypełnienie dziennie dziesiątek dokumentów, każdy ze szczegółami takimi jak dane adresowe, PESEL, nr ubezpieczenia, numery statystyczne. Musi wielokrotnie przepisywać z papierka na papierek wyniki badań. Dosłownie ginie w stertach papierów. Wypisanie pacjenta z oddziału może zająć i godzinę intesywnej pracy polegającej na przepisywaniu tekstu. Praca wielu lekarzy polega na produkowaniu papieru bo tego wymaga system. Tymczasem lekarskich biurkach stoją bezużyteczne komputery. Bezużyteczne bo wszystko co na nich można to napisać i wydrukować ostateczną wersję wypisu. Tymczasem elektroniczna dokumentacja medyczna pozwoliłaby każdemu lekarzowi na zyskanie kilku (SIC!) godzin dziennie. Wyniki spływające z laboratorium drogą elektroniczną do elektronicznej historii choroby, obserwacje i badania robione na bierząco PRZY ŁÓŻKU CHOREGO przez lekarza z elektronicznym tabletem, dokumentacja fotograficzna, nagrania zmian osłuchowych z elektronicznych stetoskopów. Wszystko na zawsze zachowane i nie do zgubienia. Każdy kolejny lekarz ma wgląd w poprzedni proces leczniczy i diagnostyczny. Ogromna osczędność pracy ludzkiej, ogromny wzrost wydajności służby zdrowia. Lekarz jako osoba tylko i wyłącznie kierująca procesem diagnostyczno - terapeutycznym a nie sekretarka systemu. Czego nam trzeba to więcej informatyków i sekretarek a nie lekarzy. Czego nam trzeba to zunifikowanego i systemu informacji medycznej o pacjencie. Koszty stworzenia takiego systemu kosztowały by państwo polskie jednorazowy wydatek (a może nie - od czego państwowe granty na państwowych uczelniach - mogłoby wyjść dużo taniej niż zamówienie komercyjne). Można by nawet stworzyć rządową adendę zajmującą się Stworzeniem, utrzymaniem i późniejszymi modernizacjami systemu. To nowe i nowoczesne, perspektywiczne miejsca pracy dla bezrobotnych absolwentów różnych uczelni. Polska przeszła informatyzację rzekomą, Polsce potrzeba informatyzacji prawdziwej.