Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ostatnia potyczka

(27)
Hanna Lis strzeliła samobójczego gola. Może tego właśnie chciała?
  • 2009-04-24 18:09 | POLONIA-SAWA

    Re: Ostatnia potyczka ?

    Zupelnie nie znam sytuacji ,ale jak znam Polakow ,Ona po prostu miala dosc
    walczyc ; Za wszystkich i o wszystkich !
    czlowiek jest jednak istota spoleczna i takie polskie powiedzenie , "ona potrafi!!!!!!!!" ,
    czasami jest dla kogos za ciezkie !
    Typuje w ciemno ! przepraszam !
    Salute
  • 2009-04-25 00:13 | _Marek_

    Czyżby początek kampanii prezydenckiej?

    Czy te nici aby nie za grube? Coś mi to wygląda na początek kampanii prezydenckiej p. Tomasza, z inspiracji PiS, a z zamysłu kto wie czyjego. Wydźwięk jest ewidentnie anty-PO, że niby męczennica wyleciała na bruk przez Platformę.

    Założę się (o jakąś niewielką kwotę), że wkrótce będziemy też mieli drugiego kandydata, niejakiego Radka, a to wszystko po to, żeby osłabić Donalda Tuska i usprawiedliwić ponowną wygraną p. Kaczyńskiego (co nie daj Boże). Radzę dobrze dwa razy sprawdzić cały system liczenia głosów jeszcze przed wyborami prezydenckimi i solidnie go nadzorować, tak na wszelki wypadek.
  • 2009-04-25 17:45 | aladyn

    Re: Ostatnia potyczka

    Proszę nie nadużywać słowa "dziennikarka" wobec tej Pani. Jest jedynie prezenterką - nazwisko męża jeszcze nie czyni z niej dziennikarki. Dziwi mnie skąd wzięła się ta etykietka i dlaczego wiele osób bezkrytycznie ją podchwyciło.
  • 2009-04-25 22:43 | Marzena

    Re: jeżeli ta pani jest dziennikarką to jest też prawniczką ?

    Jeżeli po drugim mężu ta pani jest dziennikarką , to po przedostatnim mężu jest prawniczką ?
    Od kiedy to media bulwarowe ustanawiają pozycję zawodową ?
  • 2009-04-25 23:35 | El-ka

    Re: Ostatnia potyczka

    Czytam komentarze i widzę, jak czarny PR w stosunku do Hanny Lis jest skuteczny. A przeciez to na prawdę dobra dziennikarka!
  • 2009-04-26 20:32 | baltazar

    ani ostatnia,ani potyczka,gdyz:jesli tak ma wygladac dziennikarstwo,to chowajmy sie wszyscy Polacy:wyuzdane,preparowane,zachlanne i ..brak slow na ten brak profilu ..w kazdym centymetrze tego medialnego teatru...
  • 2009-04-26 22:47 | myzzia

    Telewizja nie nalezy do farfalów, targałów i innych komisarzy...

    .. lecz jest PUBLICZNA ! Jakie to charakterystyczne : "Nikt nikogo nie zmusza, nie robi tego nawet PiS, do zatrudniania się w charakterze telewizyjnej gwiazdy".
    Droga Pani Krystyno Lubelska, nawet telewizja prywatna, korzystając z należącej do ogółu - ograniczonej - częstotliwości ma zobowiązania wobec społeczeństwa.
    TVP należy do podatników, a nie pisiarzy, platfusów czy innej zorganizowanej grupy przestępczej, chwilowo górą.
    Jak długo media w Polsce nie będą niezależnie administrowane, takie sytuacje muszą się powtarzać. Dziwię się pani autorce tego artukuliku że staje po stronie kolejnego telewizyjno-partyjnego kacyka przeciwko dziennikarce, która z powodów etycznych nie chce przekazywać propagandy.
  • 2009-04-27 13:15 | D.B.

    Re: Ostatnia potyczka

    Ale o co właściwie chodzi? Autorka tekstu tak skonstruowała swoją wypowiedź, że ktoś niezorientowany w kwestii ostatnich medialnych "występów" znanych osób - tu konkretnie p. Lis - nie ma szans na odniesienie się do tematu. A podejrzewam, że niejeden nie ma ochoty ślęczeć przed TV, żeby to wszystko śledzić "na żywo", za to miałby ochotę wiedzieć, o czym właściwie czyta, i mieć szansę w pełni zrozumieć sens komentarza Szanownej Pani Redaktor. Wyrazy szacunku łączę!
  • 2009-04-27 15:03 | Bobas

    Podpisuję się pod tą opinią. Sam należę do oglądaczy telewizji, kiedy rusza "Tour de France". Wtedy przynoszę mój odbiornik do mieszkania z piwnicy, bo tam jest jego miejsce wyczekiwania na moje zainteresowanie nim. Nie uważam, żebym coś tracił z tego powodu. Co do samej publikacji red. Krystyny Lubelskiej, to taka już jej uroda. To jest ten styl, sprawiający wrażenie dobrze poinformowanej o tym co się dzieje w kulisach mediów. To jest ten rodzaj dziennikarstwa, który mi nie pasuje do "Polityki". Może do Viwy?
  • 2009-04-27 15:06 | heh

    [cytat]Wydźwięk jest ewidentnie anty-PO, że niby męczennica wyleciała na bruk
    przez Platformę.[/cytat]
    Litości! Przecież ona wyleciała za nieodczytanie wiadomości niekorzystnej dla PO. Zdanie to zawierało sugestię, że ten ranking, który wygrali europosłowie PO, był firmowany przez instytucję na której czele stała do niedawna osoba związana z PO, więc stosując Twoją logikę wydźwięk jest ewidentnie anty-PiS i anty-LPR.
  • 2009-04-27 15:44 | Wielbiciel talentu

    Re: Ostatnia potyczka

    Pani Hania choć sympatyczna raczej nie jest wybitnym dziennikarzem. Jej przjyście do TVP było dość dziwne /wiedziała przecież kto rządził wtej firmie ,a tak wiele wcale się nie zmieniło/ .dlatego obecne jej dąsy sa mało przekonywujące. Może to kokieteria wobec przyszłych władz TVP. Nie byłoby to dziwne, czego to małzonkowie nie zrobią dla kasy już przecież pokazali
  • 2009-04-27 15:45 | heh...

    Zawsze fascynowali mnie ludzie komentujący to o czym nie mają pojęcia wysuwający zarzuty, że nie mają wszystkiego wyjaśnionego od A do Z. A może by tak sprawdzić najpierw co się klika? Jeśli artykuł sam w sobie jest komentarzem do bieżących wydarzeń, bo w takim dziale się znajduje, to sprawdzenie o co chodzi chyba nie nastręcza specjalnych trudności, o ile ktoś nie bawił się granatem i potrafi wpisać kilka słów w wyszukiwarkę. Czy tak trudno wpisać: "zwolnienie Hanny Lis z TVP"? No chyba, ze ktoś musi mieć wszystko podane na tacy.
  • 2009-04-27 16:19 | xymox

    Na tle reszty dziennikarzy jest bardzo wybitnym dziennikarzem - chociaż raczej należałoby powiedzieć prezenterem wiadomości.

    PS. Najpierw zdefiniuj co rozumiesz przez pojęcie wybitny dziennikarz?
  • 2009-04-27 19:08 | Bobas

    Droga/-i heh!
    Tak się składa, że najpierw klikam, następnie czytam, a potem sprawdzam. Czy Ty myślisz, że ja mam ochotę na wstukiwanie tylu słów na jeden raz do wyszukiwarki. Pomijam już fakt, że większą przyjemność sprawia mi wklepanie do wyszukiwarki n.p. hasła "żużel". Jeśli jesteś zdania, że penetracja internetu polega w większości na klikaniu, to wyjaśnia mi to tak niski poziom czytelnictwa książek w Polsce.
  • 2009-04-27 19:50 | XYZ

    To prawda Wiadomości od jakiegoś czasu nie mają szcęścia do prezenterów ...
  • 2009-04-28 00:50 | Vick

    Ta Pani nie jest ani nawet przeciętną dziennikarką, ani sympatyczną kobietą - jest złośliwa, uważa się za uprawnioną do poprawiania tekstów jej podanych, podaje wiadomości w taki sposób że nie chce się oglądać TVP - a jej poglądy polityczne to dno!!!
  • 2009-04-28 01:01 | heh...

    A wedle mnie możesz sprawiać Ci przyjemność wpisywanie w wyszukiwarkę hasła "życie płciowe robaczków świętojańskich", ale wtedy nie zarzucaj nikomu, że nie rozumiesz o czym pisze, tylko od razu przyznaj, że temat Cię nie kręci i nie marnuj też czasu na komentowanie. Wracając jednak do meritum. Zarzucasz, że autorka nie podała wszystkiego na tacy a nie wszystkim się chce oglądać tv i "wklepywać" w google długich ciągów znaków. Nic prostszego, leniwi mogą wpisać TVN24 czy jakąś inną Interię, albo po prostu TVP a efekt ten sam, bo to aktualnie obok świńskiej grypy, Fotyg i innych Palikotów, to jeden z czołowych tematów zastępczych :) Jeszcze raz wyjaśniam, bo najwyraźniej ostatnim razem nie zrozumiałeś. Gdy się "klika" w artykuł w dziale "komentarz" i oczekuje reportażu na temat "odejście Hanny Lis z TVP", to chyba nie rozumie się sensu słowa "komentarz". Czytanie wielu książek nie u wszystkich podnosi zdolności rozumienia tego, co się czyta i Twoja wypowiedź wyjaśnia mi tylko dlaczego mamy aż tak wielu analfabetów funkcjonalnych :)
  • 2009-04-28 10:24 | _Marek_

    Litości! Przcież upublicznienie umyślnego niedoczytania wiadomości z pozoru niekorzystnej dla PO, tworzy wrażnie, że w TVP wybiela się PO, więc ma wydźwięk ewidentnie anty-PO, sugeruje bowiem, że "odważna" dziennikarka przemilczała niekorzystny dla PO fragment (nieby w akcie buntu sumienia), ergo, media publiczne kłamią w interesie PO. Niejako przy okazji p.Hana zostaje męczennicą, co nastraja gawiedź pozytywnie do p. Tomasza.
  • 2009-04-28 11:39 | Bobas

    Droga Marzeno,

    tutaj zaszło prawdopodobnie jakieś nieporozumienie i odpowiedzialni za informacje medialne wyraźnie mylą i synonimizują pojęcia: dziennikarz-dziennikarzowa, prawniczka-prawnikowa czy mecenas-mecenasowa.
  • 2009-04-28 11:57 | Bobas

    Słuchaj no heh!
    Mój pierwszy komentarz stanowił odniesienie do komentarza D:B. Więc niejako wszedłeś między wódkę a zakąskę. W tej sytuacji zalecałbym Ci zajęcie właściwego i przynależnego Ci miejsca w szeregu.
    Jeśli mówisz o analfabetyzmie funkcjonalnym, to zapewniam Cię, że potrafię jeszcze iść na pocztę i wypełnić przekazy na przesyłkę gotówki czy paczki oraz listu poleconego. Całkowicie mi to wystarcza. Polecałbym Tobie samosprawdzenie się w tym zakresie. Natomiast co do czytania książek, to jak dwie na rok przeczytasz, to wyjdziesz już na ponadprzeciętną. Spróbuj i może wtedy nie będzesz miał problemu ze zrozumieniem moich komentarzy.
  • 2009-04-28 15:10 | tom

    Oczywiście, zgadzam się z El-ką. Nie wiem skąd reszta bierze swoje opinie. Pani Lis jest jedna z lepszych dziennikarek w Polsce. Szkoda, że jest ich tak mało. Dziwi mnie też, że jej kontrakt z TVP postrzegacie jako tylko próbę zgarnięcia wielkiej kasy.
    Nie rozumiem was!!!
  • 2009-04-28 17:10 | GRAMIERZY

    Re: Licze na to, ze jak sie zmieni tvp-is, to pojda tez troche popracowac dziennikarze .

    Pracy jest duzo, tylko trzeba ja widziec, zmienia sie Polska z dnia na dzien, spojrzcie wokol, tylko nie w PIS-OWSKICH OKULARACH. Taka p. CHOLECKA, przeciez jak ma cos nadac co nie jest pochlebne dla PIS, to robi tak glupawe miny,ze boje sie, ze bedzie beczec na wizji.
  • 2009-04-28 18:17 | heh..

    Proponuję wrócić do komentarza pod którym się podpisałeś :) Tam stoi, jak wół:
    [cytat]Ale o co właściwie chodzi? Autorka tekstu tak skonstruowała swoją wypowiedź, że ktoś niezorientowany w kwestii ostatnich medialnych "występów" znanych osób - tu konkretnie p. Lis - nie ma szans na odniesienie
    się do tematu.[/cytat]
    Jak się komuś nie chce sprawdzać i jest przyzwyczajony do papki w której mu podają gotową interpretację z dokładnym opisem w czym rzecz, to jego problem, nikt mu nie każe wchodzić w dział "KOMENTARZE"

    Po podpisaniu się pod owym stwierdzeniem stwierdzasz:
    [cytat]To jest ten rodzaj dziennikarstwa, który mi nie pasuje do "Polityki".
    Może do Viwy?[/cytat]
    Coś mi umknęło?

    Przy okazji, nikt mi nie będzie wyznaczał w jakie dyskusje się mogę się wtrącać, a w jaką nie. O średnią czytelniczą w moim wypadku też się nie musisz martwić ;)
  • 2009-04-28 18:29 | heh

    Proponuję poczytać fora internetowe, szczególnie te pro-PO, czy lewicujące :) Wyraźnie widać jak to Pani Hania stała się męczennicą na ołtarzu rzetelnego dziennikarstwa, nie dopuszczając do pójścia w świat zmanipulowanej przez Farfała informacji. Jedyny zarzut jaki sama zainteresowana wysunęła w stronę PO był taki, że PO niewiele zrobiło by posprzątać Farfała i resztę tej zgrai. Bo zrobienie im, jako pozostałości po tzw. IV RP, koło pióra to jedynie powód do chwały w oczach wielu :)

    Przeciętny człowiek zwykle nie snuje taaaaakich rozbudowanych teorii pt. "jak to się komuś pozornie pomaga, żeby w rzeczywistości mu przykopać" No chyba, że ktoś mu taką interpretację podsunie a póki co nie zauważam, jakiejś szeroko zakrojonej akcji mającej na celu pokazanie społeczeństwu drugiego dna tej sprawy.
  • 2009-04-29 12:01 | _Marek_

    Akcja nie może być szeroko zakrojona, bo rzecz jest wywołaniu "spontanicznego" współczucia dla p. Hani, w efekcie sympatii do p. Tomasza. Natomiast mówienie o "świecie zmanipulowanym przez Farfała" po ortdoksyjnie upartyjnionych, pisowskich, antypolskich rządach Urbańskiego - to jest dopiero manipulacja.

    Forów internetowych nie czytuję, poza zaledwie kilkoma znaczacymi, od czasu do czasu ;)
  • 2009-04-29 15:18 | heh

    Twoja teoria ma kilka słabych punktów. Po pierwsze Pan Lis musiałby być idiotą (a o to mimo, że nie odpowiada mi rodzaj dziennikarstwa, który rozpropagował w naszym kraju, go nie podejrzewam) albo samobójcą, by myśleć, że w tej chwili może zagrozić Tuskowi i że ma szanse w wyborach prezydenckich (już raz rzeczywistość zweryfikowała te plany i ukazała, że w starciu z gigantami mającymi za plecami nasze pożal się Boże partyje polityczne jest raczej folklorem niż realnym graczem). Po drugie Lis swoją publicystyką celuje w target jakim są przede wszystkim zwolennicy Tuska i gdyby zaczął mu robić koło pióra strzeliłby sobie w stopę i oglądalność by mu spadła (a czego by nie mówić na "dziennikarzowaniu" z pozycją zawodową Lisa zarabia się lepiej niż na "prezydentowaniu").

    Gdyby jednak założyć, że jest to element przemyślanej szerszej strategii mającej na celu walkę o część elektoratu, która jest zagospodarowana przez Tuska (bo na tę, którą zagospodarował Kaczyński raczej nie ma szans), to nie jestem przekonana czy to akurat najlepsza metoda. Społeczeństwo aktualnie jest za bardzo podzielone, by wyczuć tak subtelne zagrywki.

    Co do jego żony natomiast, to Pani Hanna Lis raczej do ulubienic "gawiedzi" nie należy (jeszcze jej Rusinowej nie zapomnieli) i o ile w ogóle na czymś może wypłynąć, to jest to dokopanie PiSowi czy innym wszechpolakom. Jeśli więc już miałabym snuć teorie spiskowe stawiałabym raczej na to, że owe działania mają na celu poprawienie wizerunku pary nadszarpniętego nieco przez tabloidy i ukazanie ich jako ofiary na ołtarzu walki o rzetelne dziennikarstwo.
  • 2009-04-30 01:01 | Bobas

    Nie chodziło mi o Twoją średnią czytelniczą - jak piszesz -, bo takie pojęcie jest matematycznie niezrozumiałe. Chodziło mi o przekroczenie przez Ciebie czytelniczej średniej arytmetycznej , poprzez przeczytanie n.p. dwóch książek rocznie. Widzisz? A jednak trzeba czytać, żeby umieć rozumieć.

    Co do wyznaczania miejsca w dyskusji to też nie zrozumiałeś. Ja Tobie nic nie wyznaczałem, lecz sugerowałem Ci, abyś sobie sam jego poszukał. Czytać to jedno, a rozumieć to drugie.