Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sędziowie od życia

(6)
2009-05-06 21:50 | Polityka.pl
  • 2009-05-06 21:50 | Sędzia rodzinny z lubuskiego

    Re: Sędziowie od życia

    Dobry wieczór!
    Dopiero teraz usiadłam przed domowym komputerem, bo przed godziną wróciłam z pracy. Jestem sędzią rodzinnym. Właśnie minęło 19 lat od mojej nominacji. Na początku też nie chciałam zostać w Wydziale Rodzinnym, bo od czasów studiów pasjonowało mnie prawo cywilne, zwłaszcza zobowiązania, odpowiedzialność odszkodowawcza i takie tam... Zostałam, bo to była jedyna szansa dostania etatu. I wcale nie miałam trójki na egzaminie sędziowskim, tylko jedyną w okręgu prawdziwą piątkę. Zostałam i po pewnym czasie zrozumiałam, że tu jestem bardziej potrzebna, że to jest moje miejsce. Nie zgadzam się z twierdzeniami, że w Wydziałach Rodzinnych jest niewielki zakres przepisów prawnych! Oczywiście kodeks rodzinny i opiekuńczy nie zawiera ich wiele, ale czy praca sędziego rodzinnego to tylko k.r. i op.?? NIe i nie! Kodeks postepowania cywilnego wchodzi na maksa, sporo przepisów z kodeksu cywilnego, ustawa psychiatryczna, o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, o zawodzie lekarza etc., a ponadto to, o czym na wstępie artykułu - ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich. I to jest dopiero bomba przepisów, bo nie tylko odwołuje się do k.p.c. ale także kodeksu karnego, ustaw związkowych i kodeksu postępowania karnego! Dobry sędzia rodzinny, chcąc się w tym wszystkim dobrze poruszac musi być omnibusem właściwie we wszystkich przepisach prawa, no może poza prawem pracy , księgami wieczystymi i częścią gospodarczego.Ale karnista to przy rodzinnym ma mikroskopijny zakresik. Ustawodawca przez lata wpychał do sądów rodzinnych wszystko co się da, łącznie ze słynnymi ostatnio kuratorami dla osób prawnych - spółek, przedsiębiorstw, firm itp. I to wszystko musi załatwiać sędzia rodzinny, no i oczywiście najszybciej, jak się da. Więc siedzimy po wiele godzin dziennie, także gdy pustoszeje sąd, nie mamy do pomocy ani referendarza, ani asystenta, każdy drobiazg robimy sami. I po tych latach już wiem, że nie mam nawet co pisnąć Prezesowi, że po prostu nie dajemy fizycznie i psychicznie rady, bo ciągle mówią : a co wy tam w rodzinnym macie do roboty - alimenty...? a często po prostu nie tylko z pracą się nie wyrabiamy, ale jesteśmy z tymi problemami 24 godziny na dobę, bo sumienie z jednej strony, a obowiązek "bycia" do dyspozycji przez sędziego rodzinnego 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu z drugiej strony(skądinąd wywodzący się nie tylko z usp, ale także regulaminu, o co ostatnio przepytywało mnie Ministerstwo - jak zapewniam jako Przewodnicząca Wydziału możliwość całodobowego pełnienia obowiązków słu żbowych przez sędziów rodzinnych).
    Sądy rodzinne są bardzo potrzebne i mówię to z perspektywy mojego doświadczenia, ale na Boga dajcie Nam szansę zająć się tylko tym, co naprawdę rodzinne !( notabene sprawy karne nieletnich w innych krajach rozpoznają tylko specjalni sędziowie od spraw nieletnich, a nie rodzinni, alkoholików nikt nie śle przez sąd na leczenie, sędzia do spraw rodzinnych nie nadzoruje kurateli nad spółką itp.)! Wtedy będziemy mieć więcej czasu na sprawy dzieci, ale sami też nic nie zrobimy, bo nawet najlepsze orzeczenie nic nie da, jeśli odpowiednie słuzby socjalne, samorządowe itp. prawidłowo nie wykonają, co do nich należy. Co z tego, że wydam orzeczenie o umieszczeniu dziecka w rodzinie zastepczej niespokrewnionej, skoro takich rodzin w szerokiej okolicy praktycznie nie ma? co z tego, że pozbawię rodzićów władzy rodzicielskiej, jak i tak dzieci nie doczekają się przysposobienia, bo większość rodzin chce malutkie i najlepiej zdrowe dzieci? co z tego, że czasowo umieszczę dzieci w domu dziecka, żeby rodzice się "otrzepali" i żeby służby socjalne z nimi pracowały, skoro dzieci z powodu braku miejsc jadą do placówki oddalonej o 600 km? jak ma wyglądać współpraca takiej placówki z rodzinami, jak ma być utrzymywany kontakt rodzicó z dziećmi?Hasła typu zabierzmy dzieci z domów dziecka są bardzo piękne, ale pytanie- dokąd je mamy zabrać, skoro liczba dzieci potrzebujących pomocy systematycznie rośnie i bywa, że dziecko do pełnoletności zostaje w patologicznej rodzinie, bo nie znaleziono miejsca w placówce? co z tego, że w trybie ustawy o postepowaniu w sprawach nieletnich sędzia zarządzi natychmiastowe umieszczenie w młodziezowym ośrodku wychowawczym, jak Pani w Starostwie spokojnie miesiącami czeka na dokumenty od rodziców, a nawet jak je uzyska i nawet jest skierowanie z CMPPP w Warszawie, jak Dyrektor MOW odmawia przyjęcia nieletniego, bo jeszcze nie ma opinii RODK?( przypadki autentyczne i spowodowane autentyczną przyczyną - bezwzględnie opinii RODK wymagają przepisy Rozporządzenia w sprawie przyjmowania do MOW etc.) A sprawa na pozór jest prosta - wystarczą odpowiednie uzgodnienia przepisów między resortem sprawiedliwości a edukacji. Ale to nie ja jestem od tego. Już dość wszędzie latami zgłaszaliśmy podobne i gorsze kurioza, a jest jak jest. A ja muszę przede wszystkim wykonywac swoją pracę od której padam na nos i latami mam niewykorzystane urlopy i ciągle słyszę: jeszcze za mało, jeszcze za wolno, jeszcze nie dość, jeszcze nie tak. Muszę już kończyć, bo trzeba dokończyć uzasadnienie, a jutro 16 spraw na wokandzie i protokolant -stażysta!!
  • 2009-05-08 13:44 | Inicjatywa Społeczna Rodzin Pomorza

    Re: Sędziowie od życia

    Cieszymy sie bardzo że ukazał sie ten artykuł w Polityce.

    Ostatnio nagłaśniany przypadek z domu dziecka w Wschowej rzuca światło
    na konsekwencje działania sędziów rodzinnych ale ile takich przypadków
    jest ukrywanych przed opinią społeczną .Dzieci zostały sprowadzone do
    elementu który przynosi pieniądze dla ogromnego sztabu ludzi którzy
    żyją z tego procederu,procederu odbierania dzieci z rodziny .
    Orzecznictwo sędziów z sr oparte na restrykcyjnym zapisie KRIO nie
    jest nastawiona na działania naprawcze .
    To nie jest żadne prawo , gdy prawo sędziego jest ponad prawem do
    życia rodzinnego .W KRIO brak jest zapisu czym jest dobro
    dziecka .Brak sformalizowanego zapisu o dobrze dziecka opiera się
    tylko i wyłącznie na widzimisię sędziego .Sąd ponad prawem .
    Mama przykłady z Gdańska ,Elbląga że dzieci są bite w Pogotowiu
    Opiekuńczym ,krzywdzone a postępowania są umarzane .Sąd rodzinny nie
    podejmuje żadnych działań opiekuńczych wobec dziecka ,nikt nie czyni
    nic by pomóc .
    To ,musi ulec całkowitej zmianie ,to co się dzieje to całkowita
    dowolność i bezchołowie -zdziczenie obyczajów prawnych .Generalnie
    objawy niewyobrażalnej patologii oparte są na tym że relatywizuje się
    poszanowanie miru rodziny,prawa do wolności ,prawa dziecka do
    rodziców .
    Złodziej i bandyta w sądzie karnym ma większe prawa niż rodzic w
    sądzie rodzinnym .
    Nie ma adwokatów którzy podejmują się obrony w sr gdyż te sprawy nie
    mają nic wspólnego z prawem .Żaden szanujący się adwokat nie podejmuje
    się obrony w sr ,bo KRIO pozwala sędziemu na wszystko .Adwokatura jest
    nieobecna w tych sprawach a my rodzice jesteśmy ośmieszani i
    deprecjonowani -małpi gaj - nic wspólnego z normalnością . W sr tworzy
    się sytuacje by cokolwiek zarzucić rodzicom , wciśniętym pod but
    formalno - prawny,prowokują i czekają .
    Sędzia zgodnie z własnym widzimisię może pozbawić dzieci do życia w
    rodzinie .
    Nie ma powrotu dzieci do rodziny .Wydaje się gigantyczne kwoty na
    różne instytucje ,,pomocowe" a nie ma możliwości współpracy z
    rodziną ,kochający rodzice są szykanowani .Sędziowie ograniczają
    kontakty dzieci z rodzicem ,w ośrodkach opiekuńczych latami (!!!!)
    odmawiają odwiedzin , przepustek ,bez najmniejszego powodu . Wszystko
    po to by sztab urzędników sądowych ,-
    kuratorów ,biegłych , ,,opiekunów"miał się z czego utrzymać a koszty
    pokrywane przez społeczeństwo ,państwo są ukrywane .
    To musi się zmienić ,dobrze że są ludzie którzy widzą że takie sądy
    powinny przestać istnieć.
    Zlikwidować sądy rodzinne -
    http://www.rp.pl/artykul/61221,255752_Co_dalej_z_sadami_rodzinnymi_.html
  • 2009-05-08 15:00 | ela

    Matko jedyna co za bełkot!!!
  • 2009-05-10 12:20 | Katarzyna z rodzinką.

    Re: Sędziowie od życia

    Ojcowie manifestują w obronie swoich dzieci.
    http://www.youtube.com/watch?v=NgzOXMjwYfs
  • 2009-05-11 12:34 | Zbigniew Rzeszów

    Re: Sędziowie od życia

    Wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, Joanna Kluzik-Rostkowska, przyznaje że ojcowie w Polsce są dyskryminowani. Jej zdaniem, powodem jest nie tylko źle działające prawo, ale także zakorzenione w sądach rodzinnych stereotypy. Często wpływają one na krzywdzące mężczyzn opinie sędziów sądów rodzinnych - uważa posłanka Prawa i Sprawiedliwości.
    http://www.zbp.pl/site.php?s=MDAwMjQy&a=MTE2ODg3MzI=
    Artykuł o aktualnej sytuacji ojców walczących
    przed sądem rodzinnym o kontakty z własnym dzieckiem .
    Wreszcie prawda o biegłych parapsychologach -Uwaga Ważne !-Opisana
    prowokacja dziennikarska i cena ( 70 zł)ile bierze biegła za fałszywe
    oskarżenia ojca o molestowanie , w konsekwencji wiezienie .

    Artykuł o jednym z tych, których chciał niedawno wykastrować premier
    Donald Tusk !
    http://www.przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,4163.html

    Misja Specjalna - opinie biegłych szok

    http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/misja-specjalna/...