Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Od Kłamstwa do kłamstwa

(45)
20 lat temu wyrwaliśmy się z systemu opartego na Kłamstwie. Ale w dzisiejszej Polsce kłamstwa czują się dobrze jak nigdy. Co począć, gdy rzeczywistość rządzoną przez Kłamstwo zastępuje rzeczywistość rządzona przez kłamstwa.
  • 2009-05-07 01:42 | lewi_hashomer

    od farsy do groteski

    rozumiem, że broni pan koleżankę. ale stawiając panią lis jak wzoru niezelażności, obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej ześlizguje się pan w rejony farsy. prezes farfał, pogrobowiec tamtej niesławne koalicji oddał p. lis przysługę. teraz może chodzić w aureli świętej, a niepokalanej.
    jeśli pan się uparł zostać osobistym hagiografem p. lis (to już kolejny pański tekst w tej sprawie), to pański wybór. tylko proszę niech pan nie wmawia, że chodzi o obronę standardów. broni pan dworsko-koteryjnego układu i fochów panienki z okienka. co jest mocno groteskowe.
  • 2009-05-07 07:24 | gość-2008

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    To jest błędne koło. Aby nauczyć polityków mówienia prawdy trzeba zmienić prawo, chociażby tak aby karą była infamia. No ale do zmiany prawa potrzebni są politycy. I tu się koło zamyka.
    I obawiam się, że dopiero światła dyktatura mogła by coś zmienić. Ale wtedy cofniemy się w rozwoju. Bo każda dyktatura zaczyna się wyradzać. Ergo - nie widzę przyszłości dla Polski i polskiej polityki.
  • 2009-05-07 08:04 | MW

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    W Polsce kłamstwo ma postać hipokryzji. Dlatego rzadko zdarza się, że kłamca czuje się winny, jest zaskoczony tym, że musi przepraszać. A hipokryzja nie ma korzeni systemowych, choć te ją legitymizują. Każda ideologia niesie ze sobą pokażny bagaż hipokryzji, bo chce załatwić swoje interesy. Ale najgorsze, że ludzie za tym w większości idą, najwyżej zmieniają co pewien czas preferencje. Pierwszym z brzegu przykładem jest postać Piłsudskiego-hołdowany, na pomnikach, a przewrót majowy, a więżniowie polityczni, to też chwała i duma? Mam propozycję dla dziennikarzy: rozpropagujcie i wyjaśniajcie ale w duchu autora powiedzenia, że "najwiekszym problemem Ameryki jest jej rząd". Niechaj dotrze do naszych rządzących i kształtujących naszą świadomość, że społeczeństwo sobie poradzi, a każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje życie, a instytucje państwa jak już muszą istnieć, to muszą zrobić wszystko, żeby nam nie utrudniać życia, a ułatwiac i chronić przed tymi, którzy przeszkadzają w normalnym, uczciwym życiu.
  • 2009-05-07 08:39 | vdm

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Klamstwo i religi oparta na klamstwie ida w parze.

    Zbizajace sie obchody 20 lecia 'wywalczenia wolnosci' sa klamstwem i zamachem na historie. Nie tylko przez politykow, dzinnikarze i media propaguja te klamstwo rowniez.

    Nie bylo zadnej walki i zadnej wolnsosc nikt nie wywalczyl. 15 Listopada 1989 Poska zostala zadeklarowana jako wasal w kongresie US przez Walese. Wszedzie na swiecie bylo by to zdrada, w Polsce zdrajcy sa bohaterami.

    Zmiany w Europie Wschodnie byly pobocznym productem wewnetrzenj walki w Zwiazku Sovietskim miedzy Gorbaczovem i Yeltsinem. Kiedy Yeltsin wycofal Rosje ze zwiazku Sowietskiego, Zwiazek Sowietseki przestal istniec co umozliwilo zmiany w innych krajach Europy Wschodniej, wlacznie z Polska.

    Ta czesc histori ktora miala bezposredni wplyw na wydarzenia w Polsce jest przemilczana bo oczywiscie gangi warcholow, cymbalow , pospolitych zlodzieji i klamcoww z polskich kregow politycznych potrzebuja sie pokazac jako bohaterowie ktorzy 'obalili komunizm'. Historia zostala zgwalcona, to jest jak gwalt na noworotku.
  • 2009-05-07 09:31 | Inna

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Dawno nie czytałam tak mądrego tekstu. Nie zawsze zgadzam się z poglądami red. Żakowskiego, ale pod tym podpisuję się obiema rękami. Fala kłamstwa w życiu publicznym powinna zostać powstrzymana i być może skarga sądowa jest jakimś rozwiązaniem. Chętnie poczytałabym co na ten temat mają do powiedzenia naukowcy i specjaliści. Mam nadzieję, że artykuł zapoczątkuje poważniejszą dyskusję na ten temat.
    Inna
  • 2009-05-07 10:18 | camel

    Ależ drogi lewi_hashomer, nie masz nic do powiedzenia na temat sedna artykułu? Naprawdę nie dostrzegasz nic poza "dworsko-koteryjnym układem"? Czy może masz krótkie paluszki i stukasz z Pałacu Namiestnikowskiego? Czy już naprawdę nie macie w sobie tyle uczciwości, by przyznać komuś nielubianemu rację? I to jest sedno polskich problemów: brak uczciwości i przyzwoitości. Kraj wybrukowany pomnikami JPII zaś podstawowe i najskromniejsze standardy są u nas egzotyką. Tak to jest, kiedy bezprzymiotnikową moralność zamieni się na zinstytucjonalizowaną "moralność katolicką".
  • 2009-05-07 10:22 | Tichy62

    Znalazł się moralista !

    Dwa dni temu miałem wątpliwą przyjemność oglądać Pana Żakowskiego w TVN24. Dyskusja była o Ganleyu i Wałęsie. Pan Żakowski zachowywał się fatalnie; obrażał interlokutora, straszył sądem, plątał się w "zeznaniach" , był jednocześnie arogancki i rozhisteryzowany. Przypominał bardziej spindoktora z PiS-u przyłapanego na krętactwie, niż niezależnego publicystę.
  • 2009-05-07 11:54 | boras

    Kolego zmien dealera albo odpocznij w szpitalu, tam Cie wycisza.
  • 2009-05-07 12:30 | ostry

    prosze nie uzywac sformulowan typu "gwalt na noworodku", traci sie przez to wiarygodnosc
  • 2009-05-07 13:20 | Brutus

    Twoja pisownia to gwałt na ortografii i zamach na język polski. Poglądów nawet nie będę komentował.
  • 2009-05-07 13:53 | Sybirak

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Jak tu wymagać od zwykłych ludzi a także polityków uczciwości i prawdy skoro największym kłamstwem i oszustwem na świecie jest religia i jej przykazania, bo nie było czegoś takiego jak chrześcijaństwo, bo zostało wymyślone 300 lat po narodzinach Chrystusa. Największe kłamstwo to istnienie jakiegoś boga, w dodatku wszechwiedzącego, wszechmocnego, sprawiedliwego i litościwego. Gdyby tak było, to czy mógłby on dopuścić do takich okrucieństw jak ludobójstwo? A co oznacza dogmat katolicki "grzech pierworodny" i co on ma wspólnego ze sprawiedliwością bożą? Kłamstwa Kaczyńskich, Kurskiego czy Zybertowicza to malutki pikuś w porównaniu z kłamstwem "kościoła katolickiego", więc czym się tu przejmować, choć zwalczać trzeba.
  • 2009-05-07 14:30 | vdm

    Sybirak, to jest oczywiste, a chrzescijanstwo jest tylko jeda z wielu religi. Tylko w USA jest ponad 3000 rodzajow chrzescijanstwa. Jezeli prawda jest tylko jedna to oznacza ze 99.9999% albo nawet 100% wszystkich religi to bzdury.

    Ale prawda jest - bez szmalu i otumanionego spoleczenstwa ktore placi zadna z religi by nie przetrwala.
  • 2009-05-07 14:45 | brzdac

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    dziwnym zbiegiem okolicznosci niemal wszystkie przyklady klamstw w biezacej polityce zostaly zilustrowane wypowiedziami poslow PiS ewentulanie ludzi swiata nauki lub dziennikarzy gazet, ktore sie z partia PiS jednoznacznie kojarza. oczywiscie po drugiej stronie barykady nie ma klamcow, chyba taki wniosek nalezaloby wyciagnac z tego artykulu. to ja moze skoryguje to niedopatrzenie i odswieze pamiec redaktorowi przywolujac takie nazwiska jak Aleksander Kwiasniewski (dyplom, choroba filipinska), Lech Walesa (wspolpraca z agentura, zaginiecie dokumentow z jego teczki), Janusz Palikot (srodki finansowe na kampanie wyborcza, cala seria klamstw i pomowien odnosnie Kaczynskich), Donald Tusk (cuda), Adam Michnik (dlugo by wymieniac), Leslaw Maleszka (kazdy wie o co chodzi). moze dzieki tej liscie zniknie mylne wrazenie asymetrii miedzy poziomem moralnosci w PiS, a PO & SLD.
  • 2009-05-07 15:15 | B.

    Podpisuję się pod tym obiema rękami
  • 2009-05-07 15:49 | Brutus

    "Jak tu wymagać od zwykłych ludzi a także polityków uczciwości i prawdy skoro największym kłamstwem i
    oszustwem na świecie jest religia i jej przykazania..."
    Gdybyś zamiast tyle pisać zaczął więcej czytać, to wiedziałbyś, że istnieje etyka naturalistyczna. Nawet jeśli religia chrześcijańska jest fałszywa, to i tak istnieją niezależne od niej normy moralne. Obowiązują one również polityków. Dlatego mamy prawo wymagać od nich, aby przestrzegali pewnych określonych zasad postępowania, nawet jeśli wszelka religia miałaby się okazać kłamstwem.

    "Największe kłamstwo to istnienie jakiegoś boga, w dodatku wszechwiedzącego, wszechmocnego, sprawiedliwego i litościwego."
    Zdecyduj się: największym kłamstwem jest religia czy istnienie Boga? O ile w przypadku religii można dyskutować o jej zasadności i historyczności pewnych faktów, do których się ona odwołuje, to spekulacje na temat istnienia Boga są z góry skazane na niepowodzenie. Myślenie dogmatyczne przejawia się zarówno w wierze w Boga, jak i w kategorycznym negowaniu Jego istnienia. Pod tym względem nie widzę większej różnicy między teistą i ateistą. Jeden jest dogmatykiem i drugi też.

    "Gdyby tak było, to czy mógłby on dopuścić do takich okrucieństw jak ludobójstwo?"
    Pisząc to wykazujesz się zupełną ignorancją w dziedzinie humanistyki. Odsyłam do bardzo bogatej literatury filozoficznej (zwłaszcza współczesnej), w której temat ten, był już wielokrotnie omawiany.

    "A co oznacza dogmat katolicki "grzech pierworodny" i co on ma wspólnego ze sprawiedliwością bożą?"
    Jak wyżej. Zamiast się ciskać, zaglądnij do książek.

    "Kłamstwa Kaczyńskich, Kurskiego czy Zybertowicza to malutki pikuś w porównaniu z kłamstwem "kościoła katolickiego", więc czym się tu przejmować, choć zwalczać trzeba."
    Dlaczego Kościoła katolickiego, a nie np. prawosławnego, metodystycznego czy ewangelicko-augsburskiego? Czyżby zakres pojęcia "religia" pokrywał się z pojęciem "Kościół katolicki"?
  • 2009-05-07 16:05 | Pucio

    Każda krytyka zaczyna się od Kościoła. Nasze elity całkowicie zawodzą. Bierzmowanie to kompletne pranie mózgu (2 godz. religii, nauczanie w kościele 1 godz., msza młodzieżowa 1 godzina i msza niedzielna 1 godzina) zamiast wychowania seksualnego i filozofii. Zamiast Kanta kantowanie.
  • 2009-05-07 16:54 | Okłamana przez...

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    W PRL ludzie kłamali bo tego wymagał ustrój , żeby przeżyć trzeba było zgadzać się z tym co mówiła władza. Lecz w demokracji miało być inaczej , tymczasem mieniący się kombatantami walki z komuną poltycy używają kłamstwa jako oręża . Dzień bez pomówienia kogoś jest dniem straconym , a wszystko pod dumnymi hasłami w stylu " Bóg , honor , ojczyzna". Jak ich postępownie ma się wiary nakazującej mówienie prawdy, honoru obywatela ,który oszcerstwo uznaje za coś niegodnego i patriotyzmu wymagającego mówienia prawdy dla dobra ogólnego ?
  • 2009-05-07 17:57 | Adam88

    Nie powiem nic odkrywczego, ale jeśli chodzi o oduczanie kłamania trzeba zacząć od dzieci... Kłamać uczymy się w szkole. Ściąganie na które nauczyciele przymykają oko, polonistki które dobrze wiedzą, że nikt nie czyta lektur w LO, ale grają teatrzyk przed uczniami... (niektórzy uczniowie czytają, ale to wyjątki). Brak reakcji nauczycieli gdy widzą jak ktoś spisuje prace domowe na korytarzu. Pewnie ktoś pomyśli "to są pierdoły", nie to nie są pierdoły bo to tam się zaczyna tylko, że zamiast ściągania jest przypisywanie sobie cudzych zasług czy to w sejmie czy w każdym innym miejscu pracy. W nauce niestety też to czasem się zdarza co mnie osobiście boli jako studenta bo trochę zniechęca do ewentualnego pozostania na uczelni...
  • 2009-05-07 18:31 | mw

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Red. Jacek Żakowski pyta, jaki jest sens demokracji, skoro mamy akceptować kłamstwo (w polityce).
    Pod koniec 2003 roku w kanadyjskiej prowincji Ontario odbyły się wybory. Partia Liberalna pokonała Partię Postępowych Konserwatystów po 8 latach jej rządów. Liberałowie obiecali obniżkę podatków. W ciągu dwóch miesięcy po wygraniu wyborów - podnieśli je (tzn. te zależne od rządu prowincji). Badania opinii publicznej pokazały masowe poparcie dla liberałów i wykazały, że wyborcy "wiedzieli", iż to wyborczy pic, nie spodziewali się obniżki podatków i nie mieli jej podwyżki liberałom za złe.
    Parę lat wcześniej, światem polityki wstrząsnęła wieść o tym, że wybory krajowe w Danii wygrała partia, która jako JEDYNA z ubiegających się o miejsca w tamtejszym parlamencie, obiecywała PODWYŻKĘ podatków. W tym czasie Duńczycy w badaniach opinii publicznej wskazywali, że najbardziej obawiają się wzrostu kosztów życia.
    Obecnie w Polsce, gdyby odbyły sie wybory do Sejmu, ok. 45% głosów zdobyłaby partia, która, jak wiemy i to AKCEPTUJEMY, nie realizuje wielu ze swych obietnic wyborczych. Co więcej, powierzylibyśmy tej partii dalsze rządzenie (mam nadzieję...) mimo iż doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że obiecując, Platforma MUSIAŁA wiedzieć, jak wielu (wiekszości?) obietnic nie spełni. Nawet, jeśli nikomu jeszcze nie śniło się wtedy o kryzysie.
    Nie widzę w tym wszystkim nic szczególnie niezwykłego. Pragmatyka polityki WYMAGA takich działań i wypowiedzi, aby polityka była skuteczna w danym społeczeństwie, wśród ludzi o takim, a nie innym poziomie wykształcenia, I.I. i tzw. mentalności. Nie żyjemy na Księżycu czy innej Utopii (ani w Nowym Testamencie).
  • 2009-05-07 18:36 | Caramba

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    1. Kłamstwo króluje w polityce, wszędzie. Politycy to zawodowi naciągacze, wszędzie.
    PRL nie był pod tym względem ani lepszy ani gorszy, to nasze wyobrażenie o PRL-u i najjaśniejszej Rzeczpospolitej było mylne.
    2. Jeżeli Jacek Kurski skazany wielokrotnie prawomocnymi wyrokami za oszczerstwa jest w swojej partii u szczytów, jego szef też niejednokrotnie powinien przepraszać wypełniając wyroki sądów, prezydent "strzelali do mnie z 30 metrów", Mularczyk (prawnik) łżący przed TK, to czego można spodziewać się po innych członkach tej partii.
    3. Kłamstwo będzie miało się dobrze, bo większość ludzi chce wierzyć a nie wiedzieć.
  • 2009-05-07 18:40 | PYOTER

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    "W demokracji wypowiedź polityczna służy umożliwieniu wyborcom racjonalnego wyboru." bzdura!!!! wYPOWIEDŻ SŁUŻY W POLITYCE (W JAKIMKOLWIEK SYSTEMIE) PRZEDSTAWIENIU SWOJEJ WERSJI, JAKO WERSJI PRAWDZIWEJ. NARZĘDZIEM SPRAWOWANIA WŁADZY JEST KŁAMSTWO. WYBIERAM CUD,PANIE REDAKTORZE!
  • 2009-05-07 18:48 | Weronika

    Szanowny "brzdącu" - Ty i ja przeczytaliśmy artykuł Jacka Żakowskiego. Ty zauważyłeś, że:
    >[cytat]: dziwnym zbiegiem okolicznosci niemal wszystkie przyklady klamstw w >biezacej polityce zostaly zilustrowane wypowiedziami poslow PiS ewentulanie >ludzi swiata nauki lub dziennikarzy gazet, ktore sie z partia PiS jednoznacznie >kojarza.
    Natomiast ja przeczytałam i zauważyłam (w tym samym artykule) takie oto słowa: cytat:..."stare nawyki wróciły. Jednym z nich jest używanie kłamstwa jako podstawowego narzędzia w polityce. Peerelowską politykę wielkiego politycznego Kłamstwa zastąpiła polityka bezliku małych, lecz bezwstydnych kłamstw".
    Jacek Żakowski pisze o stosowaniu kłamstwa w polityce, a tę (politykę) uprawiają przedstawiciele WSZYSTKICH partii i ugrupowań.
    Tak więc, sam widzisz - każdy widzi co chce widzieć i słyszy, co chce słyszeć.
    A myśl główna autora to WOŁANIE O PRAWDĘ!
    Pozdrawiam. Weronika
  • 2009-05-07 19:04 | ikonrad

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Politycy kłamią, ponieważ nie grozi im żadna odpowiedzialność. Jedynie my, raz na 4 lata, jako naród, decydujemy o ich ukaraniu, albo nagrodzeniu. I chyba jesteśmy ciemnym narodem, który wszystko kupi, bo co kadencję wybieramy tych samych złotoustych posłów.
    Nie wymagamy zasad od polityków, które są wymagane od nas samych, które wpajamy własnym dzieciom, których przekroczenie często piętnujemy w życiu codziennym. Przecież normy moralne powinny dotyczyć wszystkich i być w takim samym stopniu egzekwowane, niezależnie czy to nasi bliscy, czy mieszkańcy ul. Wiejskiej 4/6/8.
    Odnoszę jednak wrażenie, że wydarzenia z Sejmu RP Polacy traktują bardziej jak telenowelę, coś co naprawdę nie istnieje, ma się nijak do rzeczywistości, w której żyją i na co nie mają kompletnie żadnego wpływu. Wydaje mi się, że po prostu nie rozumiemy demokracji – siły jaką ona nam daje, ani też wysokich norm i wymagań jakie stawia przed każdy politykiem, ale również przed nami.

    Zmusić posłów mówienia prawdy będzie bardzo trudno, bo nikt teraz tego od nich nie wymaga i wątpliwe, żeby ten stan społeczny się szybko zmienił. Lekarstwem na to mogą być media, szybko wyłapujące i piętnujące publicznie kłamstwo i kłamcę. Oczywiście, jak napisał Pan Jacek Żakowski w artykule powyżej – tych nieprawd jest tak wiele, iż trudno nadążyć z ich sprawdzaniem. Jednak rozrywkowy program, w relatywnie małej Comedy Central, pod przewodnictwem Jona Stewarta, regularnie wyłapuje hipokryzję, głupotę i kłamstwa w amerykańskiej polityce. Co więcej – piętnuje je, często poruszając kwestie, o których inni milczą. Jeśli jedna mała redakcja jest w stanie robić tak wiele, nie widzę powodu czemu czołowe polskie stacje miałyby tego nie robić. Chętnie wydłużyłbym wszystkie dzienniki o dodatkowe 15 minut, w trakcie których, w stylu Daily Show, ukazywane byłyby kłamstwa i hipokryzje polskich polityków, z adekwatnym do tego komentarzem. Może wtedy nasi reprezentanci, by choć trochę się opamiętali.

    - Konrad
  • 2009-05-07 19:49 | vdm

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Nigdy nie spotkalem katolika ktory by nie klamal i nie kradl. No bo ...... zawsze mozna sie wyspowiadac, dac lapowke i dostac rozgrzeszenie.

    Religia katolicka jest fundamentem na ktorym demoralizacja narodu rozprzestrzenia sie szybciej od AIDS.
  • 2009-05-07 20:04 | Maxim@56

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Należałoby zacząć od niezależnych dziennikarzy a takich ze świecą szukać. Ci nieliczni są zwalczani przez koterie wazeliniarzy i sługusów obowiązującej ideologii.
    O sądach szkoda mówić, bo wiadomo ile lat ciągną się nawet proste sprawy, które za granicą są rozstrzygane w jednym procesie bez prawa apelacji!!!
    Nasze Państwo stoi korupcją i nierządem, a dziennikarze mają w tym swój spory udział!!!
    Przypuszczam, że nie jest to przypadkowe, że nie zajmują się czymś istotnym lecz na co dzień wolą "palikotki".
    Po 20 latach od powstania Solidarności premier i były prezydent uciekają z Gdańska by nie konfrontować swej "propagandy sukcesu" z ulicą. Ich PR tego nie przewidywał !
    Druga Rzeczpospolita miała więcej dokonań! Kraj się rozwijał! Dziś popada w ruinę!
    Coraz więcej polskich firm chyli się do upadku. Rząd nic nie robi by temu zapobiec!
    Zachowuje się jak orkiestra na Titaniku!!!
  • 2009-05-07 20:10 | Mort

    Jeszcze dziwniejszym zbiegiem okolicznosci red. Zakowski ma wyrobione poglady polityczno-spoleczne i nigdy sie z nimi nie kryl... Artykul jest podpisany imieniem i nazwiskiem, jesli chce sie komentowac w takim tonie, wypada sie zaznajomic z osoba autora.
    Klamstwa: Kwasniewski sklamal, spoleczenstwo zareagowalo politowaniem i wstydem, ale zadnych konsekwencji dla Polski z tego powodu nie bylo, nie ma wiec co porownywac. Co obywatele chyba rozumieja i nadal jest on najpopularniejszym prezydentem od 1989 roku. Walesa sie nie przyznal, a sad sie z nim zgodzil, nie ma wiec mowy o klamstwie, chyba ze mamy wyznawac zasade "sad sadem, ale sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie". Podobnie sprawa ma sie z Palikotem i jego finansowaniem partii, choc juz za pomowienia powinien, moim zdaniem, odpowiedziec przed sadem, bo faktycznie przesadza. Tusk owszem, sklamal, mam nadzieje, ze za to odpowie, Michnik - ciezko sie odniesc, skoro nie zostaly wymienione zadne konkretne przyklady. O Leslawie Maleszce nigdy nie slyszalam, ale moze to wynikac z mojego niezbyt dokladnego przygladania sie nazwiskom na pierwszych stronach tabloidow.

    A tak na marginesie - sensem artykulu byl upadek obyczaju, nie kto jak sklamal. Zostalo powiedziane, ze klamia wszyscy politycy, ze klamstwo stalo sie politycznym narzedziem, dyskusja miala byc o reakcjach na klamstwo. Kiedys sie tego wstydzono, przepraszano. Teraz uznaje sie to za oczywisty, wrecz dozwolony ruch w polityce. Prosze o wypowiedz na ten temat.
  • 2009-05-07 20:42 | ronin

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Usunąć kłamstwo z katolickiego kraju to jak próbować usunąć cukier z cukru.
  • 2009-05-07 21:02 | ronin

    Tekst jest niezły, choć to nastoletnia przesada z tym odrzucaniem demokracji "bo politycy kłamią". Wystarczy popatrzeć na wiekowe już demokracje jak Stany. W "Gangach Nowego Yorku" świetnie przedstawiona jest scena wyborów i w ogóle kulisy ówczesnej demokracji za wielką wodą, a jakoś ten kraj się trzyma. Jak idea demokracji wśród ludzi w końcu się przyjmie, to nikt jej nie będzie chciał się pozbywać, co najwyżej reformować i udoskonalać.

    Co do samego autora, to TVP Kultura (jedyny porządny kanał państwowej tv) emitowała ostatnio jakiś stary program o góralskiej "filozofii". Gorzką pigułką było oglądać jak red. Żakowski z błogim wyrazem twarzy łyka każdy kit księdza Tischnera i prosi o więcej. Zresztą realizował to Najsztub o zgrozo!
  • 2009-05-07 21:49 | Levar

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Panie Redaktorze,
    i ile mi wiadomo, to Pan tez nie cieszy sie opinia szczegolnie prawdomownego.
    Wiec po co wylewac pomyje na innych?
  • 2009-05-08 00:05 | Roman L.

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Chyba będzie bardzo trudno oduczyć polityków od kłamstwa dlatego, że sama polityka np według Arystotelesa to rodzaj sztuki rządzenia państwem, której celem jest dobro wspólne. Współczesna definicja to: uzgadnianie zachowań współzależnych grup społecznych o sprzecznych interesach. Przezwyciężanie sprzeczności za pomocą perswazji, negocjacji i kompromisów a czasem groźbą przemocy. Historia dowodzi, że polityki korzystnej dla wszystkich po równo po prostu nie ma.
    Ponieważ kłamstwo historycznie stało się cnotą (vide PRL i później) a następnie po 1989 roku nikt nie zdementował tego faktu oficjalnie dalej egzystuje bez konsekwencji.
    Z definicji polityka to sztuka perswazji, negocjacji i kompromisów. Jak do tej pory nie miałem szczęścia widzieć naszych polityków ( z wyjątkami potwierdzającymi regułę), którzy posiedli by takie umiejętności. Tolerancja to coś co trudno spotkać w naszym społeczeństwie więc jak może wystąpić wśród jego wybrańców. Skoro nikt do nikogo nie ma zaufania to jak politycy mogą osiągać kompromisy skoro jeden drugiemu nie wierzy, mało nawet nie słucha i nie rozumie co oponent ma do powiedzenia. To odbicie codziennego życia w naszym Kraju ( nie obrażając 100% obywateli to jednak w większości) cwaniactwo, brak zaufania, niesolidność , brak samokrytyki powodują, że uważam się za naj- i wyjątkowego, zresztą inni niech radzą sobie sami w ten sam sposób.
    Moim zdaniem jedynie zdecydowane potępienie kłamców poparte jakąś karą ( napiętnowaniem) może coś zmienić. Potępienie w mediach, kary materialne ale egzekwowane to jest dobry sposób. Jedynym posypaniem głowy popiołem i skruchą za kłamstwo wykazał sie Urban i pismo "Nie", ktorzy w Gazecie Wyborczej przeprosili ministra Ćwiąkalskiego za swe kłamstwa publikując przeprosiny na całej stronie Gazety Wyborczej.
    Jeśli standard wyznacza Jerzy Urban - potępiony przez wszystkie możliwe frakcje polityczne w Kraju to o czym tu rozmawiać. Najlepiej zacząć od samego siebie i tak po koleji dojdziemy do polityków. Przyzwoitość, dobre maniery i własna godność to recepta na tą chorobę.
  • 2009-05-08 00:56 | Wojciech

    Ależ drogi camel, nie masz nic do powiedzenia na temat sedna artykułu ? Naprawdę nie dostrzegasz nic poza zinstytucjonalizowaną "moralność katolicką" ?
    ...a może nie ma sedna tego artykułu , a jest tylko sympatia autora do p.Lis , która odbiera autorowi tak potrzebny dystans .
  • 2009-05-08 02:10 | use words carefully

    czyli moze byc strasznie

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/61/HIV_and_AIDS_in_Poland_1986-2006-2.svg
  • 2009-05-08 09:16 | brzdac

    widze tu probe relatywizowania konsekwencji klamstwa w zaleznosci od osoby ktora klamstwem sie posluzyla. dlaczegoz to niby klamstwo Kwasniewskiego mialo mniejsza szkodliwosc niz "dziadek z Wehrmachtu" Kurskiego? oba klamstwa mialy pomoc w realizacji tego samego celu - osiagniecia lepszych wynikow w wyborach. jesli spoleczenstwo akceptuje takie reguly gry, to moim zdaniem nie ma nad czym zalamywac rak. nalezy sie w takim razie zastanowic nie nad kondycja moralna politykow, ale calego spoleczenstwa. oczywiscie ze red. Zakowski ma wyrobione poglady i ja te poglady znam. ale znaj proporcje mocium panie...gdy sie przygotowuje "neutralny" artykul dotyczacy calej sceny politycznej warto jednak porzucic swoje sympatie polityczne i naswieltic problem z szerszej perspektywy. w ten sposob autor staje sie bardziej wiarygodny. no coz, rowniez i tym razem red. Zakowski nie potrafil nie skorzystac z okazji aby dokopac przeciwnikowi. tym samym dochodze do kolejnego problemu - klamstwa i manipulacji w swiecie dziennikarskim. czy przedstawienie danego wydarzenia z jednej tylko perspektywy, czyli napisanie polprawdy albo przemilczenie pewnych istotnych faktow ktore moglyby zmienic wydzwiek opisywanej sytuacji jest dopuszczalne czy nie? czy jest to po prostu realizowanie linii programowej dziennika czy juz manipulacja a moze nawet klamstwo? w swiecie w ktorym mass media odgrywaja glowna role w kreowaniu wizerunku politykow, dziennikarze powinni wazyc swoje slowa z jednakowa odpowiedzialnoscia co politycy. ale nie widze tutaj przestrzeni do zmian na korzysc. manipulacja zawsze sie oplacala. jesli zalozymy ze 5% spoleczenstwa jest zdolne do zdemaskowania klamstwa, a reszta "lyknie" bez zastrzezen i odpowiednio zaglosuje, to gra jest warta swieczki. w tym znaczeniu wypowiedz Kurskiego "ciemny lud wszystko kupi' dotyka sedna problemu.
  • 2009-05-08 10:03 | Szynna

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Pewnie gdyby Nixon żył dziś w Polsce panowie tacy jak Bob Woodward i Carl Bernstein zostaliby zupełnie zignorowani i uznani za mącicieli. Nixon gładko dostałby drugą kadencję a takie słowo jak "watergate" nie wpisałoby się na trwałe do historii kraju. Problem, myślę polega na tym, że takich dziennikarzy jak wspomniani czy prasy takiej jak wówczas The Washington Post w Polsce dziś można szukać ze świecą. Do wspomnianego w artykule "Tygodnika Powszechnego" dorzuciłbym może jeszcze dwa, trzy tytuły (w nich Polityka) ale w morzu prasy, czy szerzej mediów są kroplą. Mam nadzieję, że chociaż ich czytelnicy a zwłaszcza ich poglądy nie są tak odosobnione.
  • 2009-05-08 10:05 | Wojtek S.

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Gratuluję trafnego artykułu. Przeczytałem "od deski do deski". Moj komentarz: Jak "polityk" nie ma nic do powiedzenia, to musi coś zmyślić. Niestety sądzę, że ta moja uwaga dotyczy także dziennikarzy. Szkoda, że w kraju prawie powszechnych studiów wyższych, nie ma fachowców, ani w polityce, ani tez wsród dziennikarzy. Swój do swego, z klapkami na oczach i uzdą pod językiem. . Nie będę tutaj cytował powiedzenia o rodzynkach.
  • 2009-05-08 10:41 | brzdac

    Weroniko na szczescie istnieje swoboda interpetacji tekstu, ktora nie musi przebiegac wedlug narzuconego klucza jak na maturze z j.polskiego. a o ile mi wiadomo artykuly z polityki juz funkcjonowaly jako zadania maturalne...zgadzam sie z glownymi tezami red. Zakowskiego, natomiast nie podoba mi sie ze w artykule autor dopuszcza sie drobnego zabiegu na umysle czytelnika polegajacego na przemycaniu tresci zniechecajacych do politykow pewnej opcji. jesli sam dziennikarz nie jest w stanie wzniesc sie ponad podzialy to dlaczego mamy tego wymagac od politykow? prawda obiektywna nie istnieje, no moze tylko w swiecie nauk scislych...kazda informacja prasowa, wypowiedz, stanowisko, relacja jest przepuszczona przez pryzmat osobowosci osoby relacjonujacej a czy jest to operacja swiadoma czy nie to chyba nie ma wiekszego znaczenia...
  • 2009-05-08 10:41 | ibar

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Brawo za mądry artykuł. Czekałem na niego od czasu wybuchu afery Rywina. Cały czas miałem wrażenie, że wariuję, ponieważ myślę mniej więcej to samo co Pan, tylko nie znajdowalem w naszych mediach, a, i nie ukrywam że wśród moich znajomych także, nawet jednego głosu-podobnego w treści do moich myśli. Pana artykuł jest pierwszy. I teraz nie wiem, czy Panu gratulować, czy mieć do Pana pretensje, że tak późno go Pan opublikował. Mam wrażenie, że to nie jest tekst napisany wczoraj ... Dotknął Pan najbardziej bolesnej skazy naszej polityki. Zaraza klamstwa rozszerza się i deprawuje kolejne umysły, prących do urzędów i na szkło kandydatów. Trzeba to zatrzymać. Przeraża mnie bezradność wobec tej sytuacji takich liderów opinii jak Red. Michnik. Myślę, że poniekąd bierze się to stąd, że także za Red. "ciągną" się skutki nagłośnionej przez Niego sprawy Rywina. Może i On chcial dobrze ale co mu wyszło? .... Trzeba z tym skończyć, przyznać się do błędu, kogo trzeba przeprosić (a chyba jest przynajmniej jeden taki) i zacząć szukać dróg wyjścia z beznadziei życia w demokracji kłamstwa. Konieczne jest wprowadzenie do polityki innych ludzi, młodych, różniących się nie umiejętnościami kłamania, ale poglądami. Takich którzy potrafią się kłócić na argumenty, a nie na mniej czy bardziej wyrafinowane klamstwa. No i trzeba zakończyć kwestię teczek. Lustracja nie może dłużej psuć nam krwi. Nie uda sie tego zrobić na najbliższe wybory ani prezydenckie, ani parlamentarne. Nad ideą powrotu do "idei" trzeba popracować od podstaw, inaczej "rozleci" się nam społeczeństwo, które sklada się obecnie, z nie mających do siebie zaufania, izolowanych jednostek, ktore mogą liczyć tylko na siebie (vide poglądy prof. Czapińskiego). Kończę te refleksje, bo i tak chyba już za dużo napisałem ...

    Dziękuję za Pana artykuł. To radość móc obcować z tekstami przygotowanymi przez inteligentnych i spostrzegawczych ludzi, którzy na dodatek mają, na oku coś więcej niz tylko czubeczek swojego wydłużonego kłamstwami, kostropatego noska!
  • 2009-05-08 11:25 | brzdac

    a tak przy okazji...goraco zachecam do zapoznania sie z osoba p. Maleszki i jego dzialalnoscia. wbrew pozorm nie jest to osoba z pierwszych stron tabloidow, raczej kojarzyc sie powinna z szeroko rozumiana inteligencja. na poczatek wystarcza wiadomosci z wikipedii oraz podane tam odnosniki, a pozniej koniecznie obejrzec dokument "Trzech kumpli" zrealizowany przez tvn, co tez ma swoja wymowe.
  • 2009-05-08 16:44 | wiechu

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    NAUKA.

    Naukowcy wymyślili ze ludźmi da sie manipulować ,ze sa na to sposoby PR i inne .
    Ciągle robią badania na ten temat (ciekawe za co ?)

    Jak tak sobie patrze na te ich kłamstwa to sobie myślę ile w to ktoś włożył pracy ,jaki sztab ludzi ,ile lat badań
    Jaki jest poziom naszej nauki ..
    I w jakim Absurdalnym kierunku ona zmierza .

    Jak dla mnie to wszystko pic na wodę
    Wadliwy Produkt

    I chyba widzą to wszyscy


    p.s

    Ah ci bezproduktywni Naukowcy
  • 2009-05-08 23:38 | momo

    Wydaje mi się , że kłamswo jest istotą demokracji liberalnej. Samo pojęcie liberalizmu , bez barier , które dawała PRAWDZIWA wiara / pojęcie tzw. bojażni bożej / , zniszczone pojecie honoru , traktowanego jako przeżytek seksitowsko - rycerskiego etosu to tylko fragmenty. Aby zobrazować poziom dramatu , posłużę się danymi dot. stosunku studentów prawa / ! / do uzyskiwania nienależnych zaliczeń , zysków - czyli apanaży . Otóż dla pokolenia nie pamiętającego tego / podobno / skorumpowanego PRL , wyniki przyzwolenia na zło sięgały w pewnych kategoriach 70 - 80 % !!!! O czym wiec tu p....ć ? W Polsce niestety łżą prawie wszyscy . Tu wymienię podstawowe kłamstwa : Kk - ustawicznie wręcz kradnie dobra doczesne / ziemia , fundusz kościelny , dotacje na świątynie / . Polemika co do kłamstw WIARY jest zbędna i poboczna . 2 / Kłamią politycy np. PiS strojący sie w piórka obrońcy ubogich, zniósł 40 % próg podatkowy i podatek spadkowy 3 / PO kłamie również - np. co do poprawy poziomu życia obywateli . Np. teraz zamyśla o podatku ekologicznym od samochodów co "walnie " w mniej zamożnych . Prędzej też podniesie podatki lub akcyzę wszystkim niz np. przywróci 40 % najbogatszym . Trzeba jednak przyznać , że robi to z wdziękiem, bez pisowskiego patosu i zaklinania się na wszelkie świętości . 4/ Kłamia tez robotnicy , zwł. ci majacy lepiej / energetyka np. , KGHM / łżąc nt. swego złego losu . 5/ Łżą wspomniani studenci , uczniowie kupując nagminnie prace , ściągając je z internetu itp. 5/ Łżą też media , zajmując się duperelami zamiast spraw poważnych np. OFE , które też łżą , biorąc 7% od składki kazdego ZA NIC , a twierdząc , że wykonują jakąś genialną pracę . Łżą bankierzy / banksterzy / vide Madoff i nasi drobniejsi Madoffowie . Ale , w końcu , system jest OPARTY O MAX. ZYSK , więc czego p. Redaktor chce ? Najpiękniej zaś rozwija się , dopieszczane przez " elity " kłamstwo politycznej poprawności . Głośny przypadek sprzed paru dni - wybory miss USA . Dziewczyna - pewniak , wbrew ostrzeżeniom " przytomnych " pozwala sobie , delikatnie POWIEDZIEĆ PRAWDĘ nt. tego co uważa za małżeństwo . Mówi to delikatnie , podkreślając wolność wyboru ! I co ???? Pedał prowadzący jury , w chamski sposób "uwala " pewniaczkę , rugając ją przy tym od najgorszych ! Gdyby była sytuacja odwrotna , pewno dostałaby krzesło elektryczne ! I co tu mówić o kłamstwie p. Żakowski ?! Ma Pan u mnie zresztą trochę przerąbane w tej spr. w związku z wypowiedzią nt. Heffnera w filmie o nim . Chodzi o kwestię wolność wypowiedzi vs. oczywiste kłamstwo . Stanął Pan po stronie OBRZYDLIWEGO kłamstwa twórcy "Hustlera ". Czuwaj !
  • 2009-05-10 14:10 | wladimirz

    Zaczęlo się od manipulacji "S" w imię obalenia systemu rękami robotników,o czym pisal szczerze Jacek Kuroń!!!

    To byly różne utopie Polski bez systemu oraz mitologizowanie rzekomych strasznych represji stanu wojennego(na tle Chile to wogóle nie byly represje).Każdego, kto mial inne zdanie czy odwagę samodzielnego myslenia byl niszczony mediami(podziemnymi), plotkami, wyklaskiwany etc. Mlodzi aktywiści tamtego okresu są dziś u wladzy i powtarzazają dobrze wyuczone lekcje...
  • 2009-05-10 23:17 | wq

    Jest jednak różnica pomiędzy kłamstwem które wypowiada się odpierając zarzuty wobec własnej osoby a szarganiem cudzego dobrego imienia. Rzekłbym nawet - te dwa rodzaje kłamstw dzieli przepaść.
  • 2009-05-12 11:40 | czesław

    Re: Od Kłamstwa do kłamstwa

    Panie Jacku skala kłamstw obłudy oszustw iwszelkiej podłości zalała III RP .Kłamią wszyscy od polityków ,rządzącycy ,opozycji ,kościóla katolickiego ,dziennikarzy ,bankowców oszustów i "patriotów ".
    Widzimy to wszyscy a nawet czujemy ,czegos takiego nigdy nie było w takim nadmiarze .
    I pisze Pan najprawdziwsza prawdę ,tylko niepotrzebnie stara sie Pan te oczywistość i swoje przemyślenia usprawiedliwić kłamstwami PRLu .To niczego nie usprawiedliwia ; wszak tego miało nie być !!!!!!!!!!!!!!.
    Niepotrzebnie sie P{an boi swoich słow i dla równowagi i ostroznoieści wymienia skazy PRLu ;boi sie Pan reakcji - i tak Pana nie lubią , ci Oni tacy są .
  • 2009-09-28 11:31 | Minku

    Pomówienia Rzeczpospolitej w sprawie Roberta Kwaśniaka

    Kontrola resortowa w Ministerstwie Finansów została przeprowadzona przez Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej na początku 2004 r. ( wynik kontroli sygn. akt KS -7-8502-26-17/W-7/04/2264 z 10 maja 2004 r. ) wykluczyła doniesienia Rzeczpospolitej, że miał miejsce konflikt interesów. Kontrola objęła swoim przedmiotem ustalenia w zakresie wykonywania obowiązków pracowniczych oraz przestrzegania zasad etyki zawodowej, bezstronności i obiektywizmu działania przez pracowników i funkcjonariuszy.

    Kontrola ustaliła, że w okresie wykonywania funkcji Dyrektora Departamentu Ceł a potem Wiceministra Finansów i Szefa Służby Celnej, że „w ramach uprawnień nie ma on kompetencji w ramach których ma ( przyp: jako Szef Służby Celnej) możliwość wpływu na prowadzone przez organy celne postępowania w indywidualnych sprawach” str. 14 Wynik kontroli

    Wynik kontroli, jednoznacznie wykluczył istnienie konfliktu interesów. Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej przeprowadzając kontrolę zbadał dziesiątki dokumentów i przesłuchał kilkudziesięciu świadków - pracowników Ministerstwa Finansów i organów celnych. Żaden z badanych dokumentów ani też żaden świadek nie potwierdził, że konflikt interesów miał miejsce.
  • 2009-10-04 22:45 | Antypress

    Według stanowiska Krajowej Rady Radców Prawnych z dnia 14 stycznia 2004 r. ( pismo nr L dz. 533/2004) pomiędzy działalnością publiczną Wiceministra Finansów Pana Roberta Kwaśniaka a wykonywaniem przez jego żonę czynności zawodowych radcy prawnego nie zachodził konflikt interesów. Co więcej konflikt ten nawet potencjalnie zachodzić nie mógł bowiem zakres spraw prowadzonych przez żonę Pana Roberta Kwaśniaka nie pokrywał się z Jego kompetencjami jako Wiceministra Finansów i Szefa Służby Celnej.