Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nie chciałem, ale musiałem

(6)
Aleksander Kwaśniewski, były prezydent RP, o szoku 4 czerwca, rozwiązywaniu PZPR, szlifowaniu partyjnego betonu i o tym, kiedy po raz pierwszy pomyślał, że może zostać prezydentem
  • 2009-05-10 20:04 | vdm

    Re: Nie chciałem, ale musiałem

    Kwasniewski byl najlepszym Prezydentem ostatniego 20 lecia ale glownie dlatego ze Walesa i Kaczynski nawet nie zasluguja komentarza.

    Jednak jak inni cierpial na te nieuleczalna horobe wasalska. Wyslal Polskie wojsko na podboj kolonialny Iraqu, bez konsultacji z Sejmem i wyborcami. Jaka byla za to cena ? Podejrzewam ze tylko butelka wodki.
  • 2009-05-10 20:50 | Adalbert

    Re: komentarz do rozmowy i aktualnej sytuacji

    fragment wiersza :

    " Boże coś Polskę przez tak liczne wieki
    ...patrząc na Polskę spuść dzisiaj powieki
    bo wstyd dziś patrzeć na to pokolenie
    co już oddało swe banki i ziemię "

    autorem, o ile dobrze pamiętam
    jest : Wojciech K.Borkowski
  • 2009-05-11 00:25 | Piotr

    Polityka niedługo mu pomnik wystawi, Millera też wybrali człowiekiem roku. Olek wróć i uratuj Polskę! Do pomocy weź SB.
  • 2009-05-11 10:13 | logikus1

    Re: Nie chciałem, ale musiałem

    ...no tak,"...on nie chciał, ale musiał....." Sorry, nie trafia do mnie argumentacja Kwaśniewskiego. To jest chyba jakaś choroba u tych byłych PZPR-owcow, kiedyś byli wszyscy przy korycie, potem wszyscy ratowali Polskę. Jaruzelski przez stan wojenny, a Kwaśniewski, przez zaangazowanie.... "przemawiał jak Lenin..." - The First Polish Hero Kwasniewski!
    A co byłoby, jezeli to nie Kwaśniewski wygrałby te wybory...?
  • 2009-05-11 16:45 | vdm

    Re: Nie chciałem, ale musiałem

    Przez 10 lat prezydentury Kwasniewski nie wykorzystal szansy dla zjednoczenia narodu i ukierunkowanie politycznej i gospodarczej przyszlosci. To za jego prezydentury ta haniebna inkwizycja IPNu powstala.
    Wplatal kraj w haniebne kolonialne podboje, skandaliczne gwalty podstawowych praw czlowieka udostepniajac obcym wojskom uzytkowanie instalacji narodowych na tajemnicze wiezienia i tortury. To Hanba. Panie Kwasniewski o jakiej demokracji pan tu mowil?
  • 2009-05-11 17:39 | Jadwiga K.

    Re: Polska dzisiaj mniej suwerenna niż PRL

    To smutny bilans 20-lecia i podwójnej prezydentury pana Kwaśniewskiego. Polska wydaje się dzisiaj mniej suwerenna niż za czasów PRL. Zgoda na używanie armii polskiej do obrony interesów dawnych potęg imperialnych jest nadmiarem gorliwości nowych elit w wysługiwaniu się silniejszym. Oddanie banków pod kontrolę obcego kapitału jest strategicznym błędem. Niemcy nawet po klęsce wojennej nie oddały własnych banków pod obcą kontrolę, a Polska , która wmawia sobie że była motorem zmian popełniła niewybaczalne błędy. To właśnie te wasalne elity zaprzepaściły szanse na prawdziwą i oczekiwaną transformację ustrojową. Teraz kolejne pokolenie musi zacząć walczyć o odzyskanie tego , co oddano za marny grosz.