Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Benedykt w arafatce

(6)
Z zakończonej pielgrzymki Benedykta XVI do Jordanii więcej ludzi zapamięta, że papież dostał w prezencie arafatkę i że nie zdjął butów w meczecie w Ammanie, niż treść jego przemówień.
  • 2009-05-11 15:56 | Bobola

    Kapitulanctwo Ojca Swietego

    Polityka wspolistnienia roznych religii jest sprzeczna z misja nawracania jak zostal obarczony Nasz Swiety Kosciol Katolicki. Trzeba aby Jego Swietobliwosc zdal sobie sprawe, ze poganstwa nie nawroci sie na prawdziwa wiare jesli nie pokaze sie mu calej obrzydliwosci jego wierzen. Dotyczy to zreszta nie tylko mahometan ale i zydow oraz calej gamy poganskich wierzen w Azji.
  • 2009-05-12 06:57 | lordjohn

    Re: Benedykt w arafatce

    Bierz zatem Bobolo miecz i rżnij w imię boże!
  • 2009-05-12 10:20 | Kalina16

    Re: Benedykt w arafatce

    Chyba Pan Redaktor zapomniał, po co Papiez składa wizyty w rozmaitych krajach, a zwłaszcza tak niebezpiecznych jak rejon bliskowschodni. Bo chyba nie dlatego, zeby "ugrac" cos dla Watykanu. W tym konkretnym przypadku chodzi o ukazanie ludziom od lat skaczacym sobie do oczu, ze jest inna miara oceny ich malych w gruncie rzeczy spraw. I Papiez swoja kultura osobista, spokojem i wywazonymi, choć bezwzglednie trzymajacymi sie watykanskiego kursu homiliami chyba tworzy taka własnie atmosfere. Aure psychologiczna, w ktorej male rzeczy są wreszcie moze dostrzezone jako male. To oczywiscie ma swe wymierne konsekwencje. Pan Redaktor nie jest usatysfakcjonowany, bo wizyta jest "bezbarwna", a nie tak widowiskowa jak za czasów Jana Pawła II. Jordanczycy niektorzy źli, bo Papiez powiedział rzecz oczywista, a mianowicie, ze chrześcijanstwo ma swe korzenie w judaiźmie. A dwa plus dwa jest cztery. A Żydzi tez obrazeni, bo Papiez powiedział, że Żydzi zostali zabici, a nie wymordowani. A ze byl w Hitlerjugend, itd. Nie chcialabym w zadnym wypadku obrazic Pana Redaktora, ktorego lubie i szanuje, ale jego komentarz nieco upodabnia sie do tamtych opinii. A trasa, która podaza Papież, to nie tylko trasa pielgrzymki Jana Pawła II, ale trasa tysiecy, jesli nie milionow turystow z calego swiata przemierzajacych co roku Ziemie Świeta. Po prostu taka trasa ma sens, tak wyszło. Pozdrawiam.
  • 2009-05-12 13:20 | michrich

    lordjohn
    Re: Benedykt w arafatce [0]
    Bierz zatem Bobolo miecz i rżnij w imię boże!
    skomentujzgłoś do usunięcia
    ***

    Z lekcji Historii Polski przypominam sobie ze Mieszko I przyjmujac chrzest nazucil Polanom Chrzescianstwo sila. Kazal burzyc swiatynie Swiatowida owczesnego "Boga" Polan. Decyzja ochszczenia Polski byla powodowana wzgledami politycznymi.
    W ksiazce historycznej wudzialem mape na ktorej Krakow i Przemysl nalezaly
    do panstwa Morawskiego w 8 - mym wieku. Religia zawsze byla narzedziem politycznym.
  • 2009-05-12 18:09 | Irzy

    Re: Benedykt w arafatce

    Obawiam się, ze temat z tych, które muszą wieść na manowce. Żadna dyskusja w tej materii nie może przynieść żadnych rezultatów – ale na pewno rozniecą się emocje, ktoś się obrazi, itd. Gospodarz któryś z kolei raz próbuje pogodzić rozum z wiara, co niestety z góry skazane jest na fiasko. Każda religia jest zaprzeczeniem rozumu, gdyż religia wywodzi się z myślenia prelogicznego, albo jak kto woli magicznego i to bez względu na to, czy chodzi o katolicyzm, protestantyzm, judaizm, islam czy religie Wschodu. Fragment komentarza „...Trzeba aby Jego Świętobliwość zdał sobie sprawę, ze pogaństwa nie nawróci się na prawdziwą wiarę jeśli nie pokaże się mu całej obrzydliwości jego wierzeń. Dotyczy to zresztą nie tylko mahometan ale i żydów oraz całej gamy pogańskich wierzeń w Azji.” jest przykładem tego, co katolik nazwie żarliwym wyznaniem miłości do Chrystusa a ktoś inny kwintesencją ksenofobii i głupoty. Dla żyda politeizm chrześcijański jest jest w równym stopniu godnym pogardy, co dla katolika oddawanie czci małpom i krowom. Zgadzam się, że „...religia (dodam: a szczególnie kościół) była zawsze narzędziem politycznym” i że tak się ma do troski o zbawienie naszych dusz jak pewna część korpusu kozy do wiatraka.
  • 2009-05-18 11:08 | davvidda

    [cytat] poganstwa nie nawroci sie na prawdziwa wiare jesli nie pokaze sie mu calej obrzydliwosci jego wierzen [/cytat]

    "Nasz Bóg jest najlepszy! Wasz jest do niczego!" - krzyknął Bobola i gnany podmuchem łaski uświęcającej popędził z ognistym mieczem nawracać wstętnych pogan.