Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wojna i losy

(6)
Rozrachunek z totalitaryzmem stalinowskiego ZSRR
  • 2009-05-12 14:19 | jan m.

    Re: Wojna i losy

    Mam przed soba książkę W. Grossmana "Życie i Losy" wyd. MON 1957r. Tez o Sturmie. Jak to się ma do wydania z 2009r?
  • 2009-05-29 13:12 | Michał D.

    Re: Wojna i losy

    Zabawna recenzja - panie Krzemiński, czy Pan czytał w ogóle tę książkę? Nie Sturm, tylko Strum, nie wpadł w tryby NKWD, choć mu to groziło, ani nie wyparł się swojej teorii (i dlatego mu groziło), a kto doniósł na Krymowa, tego właśnie nie wiadomo.
  • 2009-09-01 18:18 | mp

    [cytat]
    Mam przed soba książkę W. Grossmana "Życie i Losy" wyd. MON 1957r. Tez o Sturmie. Jak to się ma do wydania
    z 2009r?
    [/cytat]
    Faktycznie. Istnieje taka książka.
    Tłumaczyli Irena Piotrowska i Seweryn Pollak.
    Tylko że wtedy Grossman nie zredagował jeszcze ostatecznie swojej książki, więc co u licha zawiera to wydanie z 1957?
    Jakieś inne materiały Grossmana?
    Na oko to jest ta sama powieść.
    Ciekawe że ślad po tym wydaniu zaginął. Nawet poważni ludzie utrzymują, że Życie i Los ukazują się w Polsce po raz pierwszy.
    Ot zagadka.
  • 2009-09-01 18:39 | mp

    "Mam przed soba książkę W. Grossmana "Życie i Losy" wyd. MON 1957r. Tez o Sturmie. Jak to się ma do wydania
    z 2009r?"
    Przypuszczalnie pod tym tytułem MON wydał „Za słuszną sprawę” (pierwszą część dylogii stalingradzkiej, wydaną w ZSRR w 1954; drugą częścią miało byś skonfiskowane, ukazujące się właśnie w WAB "Życie i los"). Ale głowy nie dam. mp
  • 2009-12-31 14:40 | Wojtko

    Re:Wojna i losy

    Oj Panie autorze tej recenzji. Pan faktycznie chyba książki nie przeczytał: Anatolij Szaposznikow nie był synem Sztruma, a Ludmiła wcale nie wybłagała godnego pogrzebu dla Toli, bo był on już pochowany.
  • 2010-05-16 23:19 | krzysztof

    Re:Wojna i losy

    na krymowa doniósł gietmanow, tola jeszcze nie był pochowany gdy przyjechala ludmiła.