Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Quado-plaga

(78)
Quady trafiły pod strzechy. To popularne dziś prezenty komunijne. Używane bezmyślnie, powodują coraz więcej wypadków. Rozjeżdżają lasy, niszczą rezerwaty. Hałaśliwe, agresywne.
  • 2009-05-13 08:47 | Redakcja

    Zapraszamy do dyskusji!

    Spacerowicze kontra quadowcy. Czy uprawiającym sporty ektremalne zakazać wstępu do lasów? A może wydzielić i zamknąć część lasów dla pieszych? Jak pogodzić zwaśnione strony?
  • 2009-05-13 08:59 | Rafał

    Rozwiązanie A. Grzeszczyka wydaje się mocno sensowne. Ale prawdą jest, że nielagalne "quadowanie" jest dużo bardziej ekscytujące i trudno będzie nad tym zapanować bez konkretnych przepisów. Do czasu ich ustalenia, moim zdaniem, najlepszym sposobem na tego typu huligaństwo jest współpraca społeczeństwa (spacerowiczów, turystów, mieszkańcow podleśnych osiedli i wsi) ze słuzbami (policja, straż leśna, straż miejska) i "quadowcami z zasadami".

    I taka mała uwaga do wypowiedzi pani A. Wierzejskiej: "Teraz przybijamy na drzewach tabliczki z informacją...". Nie wiem co bardziej szkodliwe - quadowcy czy ekolodzy niszczący drzewa w imię ochrony przyrody...
  • 2009-05-13 09:57 | jotka

    Zamknięcie lasu dla pieszych nie rozwiąże problemu dewastacji środowiska.
    Oczywiście najlepiej byłoby zakazać używania tak niszczycielskiego narzędzia w Polsce, jednak ponieważ jest to zabawka polskich pożal się Boże biznesmenów i polityków, więc próba legalizacji takiego zakazu napotka "obiektywne" przeszkody.
    W celu zminimalizowaniu szkód każdy quad powinien być obowiązkowo zarejestrowany z numerem rejestracyjnym widocznym z daleka i w każdych warunkach.
    Nie zaszkodziły tez trochę techniki: na przykład obowiązkowy zaplombowany GPS rejestrujący całą trasę do odczytu przez policję i straż leśną. Koszty takiego wyposażenia będą mniejsze niż zniszczenia (chociaż do pokrycia oczywiście przez właściciela pojazdu).
  • 2009-05-13 11:12 | michele

    Nie zgadzam się na zamykanie lasów dla pieszych! W imię czego?! W imię niebezpiecznej dla zażywających jej i dla osób postronnych, rozrywki, w dodatku powodujacej zniszczenie środowiska, zatrucie powietrza i hałas? Czy już naprawdę ludzie nie potrafią robić ciekawszych i bardziej pożytecznych rzeczy? Niezmotoryzowani oddali juz dosyć przestrzeni na drogi i parkingi, żeby jeszcze dzielić się lasami. Jeżeli już quadowcy gdzieś jeździć muszą, to niech to będą nieużytki, tereny wcześniej zdewastowane, albo podmokłe, gdzie mało kto się zapuszcza na piechotę. I oczywiście takie, których zniszczenie nie będzie katastrofą dla natury.
    A co do przybijania tabliczek do drzew, jestem przekonany, że to taki "skrót myślowy" i że tak naprawdę chodzi o przymocowywanie ich tak, aby drzewa nie uszkodzić. Rafał chyba zresztą nie myślał, że ekolodzy chodzą z młotkami i gwożdziami...
  • 2009-05-13 12:29 | Laslud

    Re: Quado-plaga

    PLAGA - To dość delikatne określenie, ja bym to nawał już apokalipsą, po tym co się dzieje w Lasach. Pełno takich leśnych tragedii jak te z łosiami. Ile już zajechali saren, szczególnie teraz ciężarnych kóz, nie wiem. W moim leśnictwie dwie na pewno.
    Bandytyzm, idiotyzm, wandalizm.
  • 2009-05-13 12:32 | daras

    Re: Quado-plaga

    Linka, rurka, brona to pomaga na quada i crossa. Zerwany karczek, kołnieżyk przez dwa tygodnie, rozwalona misa, uszkodzone felgi i opony to dobre lekarstwo w mojej okolicy. Polecam
  • 2009-05-13 14:40 | Seba78

    Re: Quado-plaga

    Jeźdzę quadem od 3 lat. Zaczynałem kiedy ten sport w Polsce był jeszcze mało popularny, choć nie byłem jednym z pierwszych quadowców. Nasze środowisko osób skupionych wokół Stowarzyszenia ATVPolska widzi obecną sytuację i rozumie drugą stronę. W tej chwili mamy precedensową sytuację w naszym kraju, gdzie jedno z Nadleśnictw postanowiło dogadać się z quadowcami w swojej okolicy aby udostępnić im część swoich terenów, w zamian za co nie wjeżdżaliby oni na inne tereny. Póki co czekamy co z tego wyniknie. Jesteśmy pełni nadziei że sprawa ta znajdzie swoje pozytywne rozwiązanie i zarówno quadowcy ale przede wszystkim leśnicy i zwierzyna leśna będzie z tego powodu zadowolona.
    Każdy z nas, normalnie myślący kierowca quada chciałby żeby on był zarejestrowany, jednak takiej możliwości nie daje nam polskie ustawodawstwo.
    W każdym środowisku są ludzie normalni jak i "inni". To właśnie ci "inni" zostwiają po sobie takie kwiatki jak opisane w artykule (choćby rozjechany bunkier). Nikt ze zdrowo myślących użytkowników quada nie zostawi po sobie śladu pobytu z jednego prostego powodu - nie mógłby tam już nigdy wrócić.
  • 2009-05-13 15:12 | fotografista

    Re: Quado-plaga

    Jesteśmy państwem bezprawia i to jest bezdyskusyjne. Mamy dobre prawo ale praktycznie nie przestrzegane. Mamy śmiesznie niskie mandaty i grzywny, które nie odstraszają tylko są kolejnym zazwyczaj niskim kosztem. Brak kar bezwzględnych, co widać po prowadzących pod wpływem. Jedziesz na dwóch gazach, to sadzamy cię bezwzględnie na kilka lat, konfiskujemy narzędzie przestępstwa. Proste? W Polsce nie! Byłem na sprawie jednego z ubiegłorocznych rekordzistów prowadzącego pod wpływem. Ścigano go ponad 50km! Siedzi? Ależ gdzie tam?! Wykręcił się kłótnią z żoną, problemami rodzinnymi etc. Po jaką cholerę pościg, koszty tegoż, angażowanie wielu ludzi, prawników. Gość powinien za to wszystko zapłacić i siedzieć!
    Na drogach pojawili się kolejni bandyci, zabójcy zwierząt, płoszonego ptactwa, flory i fauny. Koszty działań zidiociałej i mało odpowiedzialnej grupy społeczeństwa ponosimy wszyscy. Można nazwać nas idiotami, bo koszty ponosimy za czyjeś widzimisię. W państwie prawa np wspomniane USA, za wjazd na teren zakazany i niezatrzymanie się quadowca zastrzelono by go, jak zastrzelono kolegę z pracy mojej przyjaciółki z LA. Zastrzelono również sąsiada mojego kanadyjskiego kolegi - zjechał z wyznaczonej trasy i nie zatrzymał się na wezwanie.
    U nas również powinno się strzelać do jeżdżących po lasach wszelakimi pojazdami mechanicznymi, a do właścicieli quadów w pierwszej kolejności, ponieważ powodują zbyt wielkie szkody. Zakazu wjazdu nie trzeba wprowadzać, gdyż taki istnieje, o ile się orientuje.
    Jeśli myśliwy chybi i nie zastrzeli takiego bandyty, to zabrać mu narzędzie przestępstwa, obarczyć kosztami rekultywacji terenu, wlepić mandat w wysokości minimum pięciokrotnej wartości pojazdu i posadzić na minimum pięć lat, w czasie których sadziłby las, rekultywował tereny zniszczone nie tylko przez kolegów.
    Kary muszą być BEZWZGLĘDNE i drastyczne. Gwarantuję wszystkim, że za dwa lata nikt nie będzie wiedział co to quad.
    Nie może być tak, że grupa idiotów terroryzuje społeczeństwo niszczy jego dobra, niszczy naturę często ratowaną przez wiele lat, bo niby w imię czego?
    Chcecie jeździć kupcie sobie teren, przygotujcie tor i jazda!
    Nie można się rozczulać, bo wieśniackie wychowanie, tzw ułański brak wyobraźni, równość chama na zagrodzie samemu wojewodzie już nie raz doprowadziły nas do tragedii. Zapobiegajmy a nie leczmy! Potrzebne są radykalne rozwiązania. Zagłaskać na śmierć można nawet kota.
  • 2009-05-13 16:34 | Seba78

    Skoro patrzymy za ocean to zaręczam że jeśli w Polsce były by takie quadostrady jak w USA, gdzie masz do wyboru kilkadziesiąt kilometrów trasy o przeróżnej charakterystyce, gdzie nikomu i niczemu nie zrobisz szkody jak i tobie nie zostanie ona wyrządzona to 99% quadów by tam jeździło.
    I proszę nie generalizować że wszyscy quadowcy to idioci. Wśród motocyklistów też są idioci, wśród kierowców osobówek też są idioci, wśród kierowców TIRów też są idioci.
  • 2009-05-13 16:55 | PIOTR

    Re: Quado-plaga

    Największy problem stanowią bezmózgowcy którzy dosiadając gada myślą że są Panami całego świata. Sam jeżdżę na quadzie po lasach i do tej pory pomimo paru spotkań z leśnikami nie dostałem żadnego mandatu!! Dlaczego? Ano dlatego że wystarczy przestrzegać paru podstawowych zasad. Dokładnie to jest opisane w dziale KODEKS QUADOWCA na stronie atvpolska.pl. Sam jako użytkownik quada nie rozumiem debili którzy jeżdżą po czyiś polach albo straszą ludzi przejeżdżając koło nich na pełnym gazie. Za tych wszystkich "baranów" mogę jedynie przeprosić i zapewnić że nie wszyscy się tak zachowują.
  • 2009-05-13 17:05 | Mirek

    Re: Quado-plaga

    Walenie w podniebienie , wszyscy pod jedną kreskę .
    Czemu głośno nie piszecie o mordercach na polskich drogach co weekend od 1500 do 2000 pijanych kierowców .
    Poza tym kierowcy bez znajomości przepisów itp. to normalne na asfalcie można legalnie zabijać a tu ściółka i zwierzęta się boją , pewnie , że się boją jak regularnie co niedziela w moich okolicach 10 niby myśliwych robi sobie polowanie i przez 5 godzin walą do bezbronnych zwierzą to jest ok a potem układają sobie martwą zdobycz do sam. zaparkowanych w lesie i do domu .
    to jest ok bo to selekcja celowa , zamierzona .
    Cały system w tym kraju jest chory i takie komentarze są tendencyjne .
    Jeżeli pod zamkiem w Olsztynie k/Częstochowy ( JURA ) KTOŚ PODSTAWIŁ BY 100 QUADÓW I OGŁOSIŁ -"DZISIAJ DO 24.00 KAŻDY MOŻE JEŹDZIĆ ZA DARMO " podejzewam , że 99% piszących na tym forum stało by w kolejce , żeby się przejechać , nie pamiętając już , że to jura i za chwilę ją będą rozjeżdżać .
    Quadowcy też ludzie , ale jak wszędzie są Ludzie i Taborety - troszkę wyroaumiałości i nie traktujcie wszystkich na quadach jak przestępców , bo w przeciwnym razie każdy za kierownicą samochodu to potencjalny mordeca........
  • 2009-05-13 17:06 | janek

    A żona ci paczkę do pierdla przyniesie ???
  • 2009-05-13 20:15 | jqu

    Re: Quado-plaga

    Trudno wyobrazic sobie bardziej kretyński sposób spędzania czasu. Chce ktoś ganiać "na przełaj"? Polecam żywego konia.
    Widze dwa rozwiązania, ale prawde mowiąc skuteczne wydaje mi sie tylko drugie.
    1) Zamknąć quady na poligonach (nb. niech quadowcy zdrowo płacą wojsku za ich używanie, tak jak tenisiści za korty i golfowcy za pola golfowe). Tylko kto dopilnuje, żeby toto nie wyjeżdżało z poligonu?
    2) 500% akcyzy od ceny sprzedaży, obowiązkowa rejestracja i comiesięczna opłata 500 - 1000 zł na rekultywację szkód.
  • 2009-05-13 21:13 | wojtek2322

    Re: Quado-plaga

    To nie jest tak, że każdy quadowiec to wandal, rozbójnik i niszczyciel. Nie można ich wsadzać do jednego wora. Są też tacy, którym zależy: http://www.katowice.lasy.gov.pl/web/chrzanow/aktualnosci
  • 2009-05-13 21:44 | Gośka

    Jak to nie piszą o pijanych kierowcach? To akurat temat dość częsty w mediach, zwłaszcza świątecznie sezonowy. A czemu Mirku nie pisać artykułu o kładach? to JEST właśnie aktualny problem. Problem nie "nowej" aktywności sportowej, lecz niektórych jej amatorów (gówniarzy bez wyobraźni i jak sądzę pewnego typu ludzi, którzy wyrzucają śmieci do lasu i w życiu nie odsegregowali ani jednego plastiku czy szkła).
    Chcę dodać jeszcze jedno VETO dla takiego użytkowania kładów w publicznych miejscach wypoczynku (zwłaszcza w lasach!).
    Każdy ma prawo uprawiać sport, który mu odpowiada, dopóki nie wchodzi w paradę innym. Odkąd w lasach Nadarzańskich (Mazowsze) pojawiły się kłady, jazda konna po lesie zrobiła się niewygodna i niebezpieczna! Stara polana została poryta koleinami- po zmrożonym śniegu przejazd dla koni jest wykluczony (wtedy kładowcy grzeją siedzenia w domu).
    Nagły RYK KŁADU + SPŁOSZONY KOŃ = ZAGROŻENIE DLA JEŹDŹCA
    niejeden wypadek miał już w lesie miejsce z tego tytułu.
  • 2009-05-13 22:49 | janek

    Re: Quado-plaga

    Szanowna pani redaktor od siedmiu bolesci . Stara się pani napisać artykuł pod dyktando pana Bujańskiego a to nie kto inny jak właśnie ten pan jest osobą najwięcej rozjezdzającą polskie lasy i udającą ,że jest quadowcem z zasadami - kpina.To właśnie nikt inny tylko ten pan codziennie ugania się po poligonie w Wesołej,Biedrusku i Drawsku.Czy według redakcji tam nie ma lasów ????.
  • 2009-05-13 23:15 | rafacholin

    Stop terrorowi półgłówków!

    Od tego są władze krajowe i lokalne, żeby tworzyć dobre prawo i je skutecznie egzekwować. Dotyczy to również przestępców na guadach i motocyklach typu enduro, rozjeżdżających nasze lasy, rezerwaty, niszczących przyrodę, zagrażających życiu ludzi i zwierząt. W imię czego ludzie mają być strerroryzowani przez watahę często zakompleksionych lub zboczonych debilów, upajających się jazgotem silników i lękiem, jaki wokół wzbudzają?! To jest nowobogackie chamstwo proszę państwa, a chamstwu należy się przeciwstawiać siłą. Nie mówię o miłośnikach motoryzacji, przestrzegających prawa i jeżdżących w miejscach do tego przeznaczonych - proszę bardzo, skoro ich to kręci, niech jeżdżą, lecz o terrorystach, zwykłych bandytach!.
    Jak temu zaradzić? Oto jest pytanie. Mam kilka propozycji:
    - zdecydowanie podnieść karę grzywny z zamianą na konfiskatę pojazdów lub areszt za łamanie prawa o ruchu drogowym i innego w tym zakazu wjazdu do lasów, rezerwatów przyrody, zakłócania strefy ciszy, w t ym ciszy
    nocnej
    - tak jak to jest od dawna na Zachodzie grodzić lasy i tereny objęte programem Natura 2000, pozostawiając jedynie przejścia dla pieszych i zwierząt
    - zwiększyć liczebność służb leśnych i poprawić ich wyposażenie m.in w dobre auta terenowe, broń gazową i palną.
  • 2009-05-14 02:37 | :)))

    No tak... pijani kierowcy i myśliwi i do tego kobiety mordowane w imię religii w krajach muzułmańskich, to wszystko pozwala na dalsze niszczenie quadami przyrody i terroryzowanie halasem ludzi.

    PS. Problemem jest liczba quadowców zachowujących się źle do liczby wszystkich jeżdżących tymi maszynami. W przypadku kierowców są oni niemal święci, bo jest ich kilkanaście milionów a pijanych parę tysięcy. Uważaj z przykładami!
  • 2009-05-14 08:52 | Alek

    Re: Quado-plaga

    Otwocka wypożyczalnia Mr Quad bez żenady reklamuje swoje pojazdy jako fantastyczny sposób na „eksplorację niedostępnych zakątków dzikiej przyrody”. – To jest gwałt na lesie – mówi Rafał Szatkowski z nadleśnictwa Kolbudy.
    Debilizm redaktorów .Z tego co wiem jest to firma organizująca imprezy turystyczne i firmowe(posiadaja koncesje) a nie wypożyczalnia quadów. Artykuł jest tendencyjny ponieważ pomagał go piśać pan J.Bujański -do 2005 roku wspólnik w firmie MR QUAD.
    Wniosek jest tylko jeden niezdrowa konkurencja
  • 2009-05-14 09:59 | ornitolog

    Tereny podmokłe to ostoja dla ptactwa, które przeważnie gniazduje bezpośrednio na ziemi lub bardzo nisko nad nią. Wjazd guada w takie miejsce spowoduje jeszcze większe szkody (rozjechane gniazda, jajka, pisklaki i dorosłe ptaki). Tak się składa, że tereny "gdzie mało kto się zapuszcza na piechotę" (a jest ich bardzo mało), są jedyną ostoją dzikich zwierząt, już wystarczająco dużo zabraliśmy naturze, więcej jej nie okradajmy...
    Nie wrzucajmy też wszystkich quadowców do jednego worka, spójrzmy sami na siebie, na swoje otoczenie, na naszych przyjaciół, znajomych... w Polsce świadomość ekologiczna to jedna wielka farsa, na forach toczą się oczywiście dyskusje, ale w życiu jest całkowicie inaczej... Mnie ojciec od małego wychowywał, tak abym chronił przyrodę, od małego należałem do kilku organizacji ekologicznych... teraz jestem dorosły i parząc na znajomych, ręce mi opadają i czasami nie widzę żadnego sensu w dalszej walce, dążymy do samozagłady i należy się nam ona bardzo...
  • 2009-05-14 10:00 | Bigcarafa

    Mam nadzieję ,że Ludwik Jerzy Kern wybaczy mi przeróbkę swojego wiersza!

    Tego quada to wymyślił ktoś malutki
    Jakieś tępe umysłowe krasnoludki
    A CHAM jak już tego quada ma,
    to CHAM na tym quadzie gna.
    W rezerwacie głósno krzyczy Pannie Jadzi
    "Patrzaj Jadźka -takie małe a jak sadzi.
    Jak ja temu na całego wcisnę gaz
    chałasu aż się trzęsie cały las"
  • 2009-05-14 10:09 | xymox

    Re: Quado-plaga

    Jest to kolejny dowód jakim prymitywnym społeczeństwem jesteśmy. Rozwiązanie jest jedno. Całkowity zakaz poruszania się kładami w Polsce, obojętne gdzie. Może jak polska państwowość się rozwinie i instytucje państwowe będą w stanie egzekwować prawo będzie można wrócić do tematu. Czyli za jakieś 100 lat, ale wtedy złoża ropy przestaną istnieć i problem rozwiąże się sam. Jak będzie wrzask, cóż sami są sobie winni.
  • 2009-05-14 10:40 | Damian Łaga

    Nie no odrazu zamknąć lasy dla wszystkich! tak bym zrobił.

    Co z tego że jeżdżąc na quadzie znajdowałem wysypiska śmieci jakie robili piesi i zgłaszałem je do leśniczych, co z tego że widziałem rozwalone drzewa z powodu piorunów wbite w mrowiska (i zgłaszałem to do leśnicznych) itd.

    Poprostu powinny powstać w lasach oznakowania dla quadów takie jakie istnieją dla koni, dla pieszych i dla rowerów.

    Po za tym spacerowicze wyrządzają też duże szkody lasom, sikają gdzie popadnie, wywalają śmieci gdzie popadnie, Palą papierosy w lesie, chodzą po mrowiskach, jak widzą mała sarnę to wręcz biegną do niej żeby zrobić sobie z nią fotki.

    Wśród ludzi niestety występują egoiści którym nie zależy na innych. Ale agresją niczego nie osiągniemy. Trzeba sobie pomagać a nie przeszkadzać! Każdy ma prawo do szczęścia ale oczywiście nie kosztem innych!.

    I piesi i quadowcy i motocykliści wszyscy jesteśmy ludźmi którzy powinni się wspierać.
  • 2009-05-14 11:12 | michaelllo

    Re: Quado-plaga

    ja mam pomysl na kladowiczow nielegalnie poruszajacych sie po lesie. siatka za zakretem na wysokosci jednego metra w takim miejscu, zeby po prostej stalo jeszcze jakies solidne drzewo :) lobuzowi nic sie nie stanie, klad unicestwiony na jakis czas, moze dzieki temu lobuz pomysli nastepnym razem :)
  • 2009-05-14 11:37 | berd

    Re: Quado-plaga

    Problemem jest brak szybkiej reakcji władz państwowych na błyskawicznie potęgujące się zjawisko. To tak jakby straż pożarna czekała z wyjazdem aż pożar się odpowiednio rozprzestrzeni.
    Quadowiec uważa, że jak już kupił quada to musi mieć zapewnione miejsce do uprawiania tej rozrywki. W Polsce dziesiątki tysięcy osób mają auta z silnikami o wielkiej mocy które mogą rozpędzać się do 250 km/h i więcej i jakoś nikt nie twierdzi, że należy im dać do tego prawo na naszych drogach. I nikt nie kwestionuje tego, że za wykorzystanie mocy tych pajazdów na drodze publicznej należy się mandat.
    Jedynym rozwiązaniem jest stosowanie i zapewnienie skutecznego egzekwowania kar administracyjnych adekwatnych do szkodliwości zjawiska.
    Za wycięcie jednego drzewa bez zezwolenia kara może wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych (po kilkast zł za 1 cm obwodu). Nie ma przeszkód żeby podobne stawki zastosować za dewastację terenu quadem. Np. 100 zł za 1 m rozjechanego terenu w którym nie jest to dozwolone. A na terenie rezerwatów i innych obszarów chronionych odpowiednio więcej.
    Nawet jeśli straży leśnej i policji uda się złapać tylko co dwudziestego wandala, to świadomość, że przejadżka w terenie chronionym może kosztować nawet kilka milionów podziałałaby na większość odstraszająco.
    Cywilizowani quadowcy mogą oczywiście spokojnie szaleć w miejscach do tego przeznaczonych i nie onich tu mowa.
  • 2009-05-14 13:41 | offroad

    Re: Quado-plaga

    wyliczane są tu niezmierzone wypadki na quadach, ale czy maszyna tak jak np samochód sama je powoduje? ! to,że ktoś jest skrajnie nieodpowiedzialny i świadomie,podkreślam świadomie naraża innych na niebezpieczeństwo to to jest najgorsze. Ilu ludzi codziennie autami niszczy czyjeś życie i zdrowie bo są tak samo albo jeszcze bardziej nieodpowiedzialni.Znam quady i wiem,że to fantastyczna przygoda i myślę,że regulacje prawne są tu koniecznością, żeby nieodpowiedzialni,nieprzeszkolenie ludzie nie mieli do nich dostępu. Tacy wszyscy jesteście mądrzy to jaki macie pomysł np na plagę pijanych kierowców samochodów? też linka na drzewie albo siatka jak to niektórzy się tu rozpisują? Co do jazdy po rezerwatach przyrody to nie popieram tego i faktycznie trzeba zwracać na to uwagę, ale chcę podkreślić ilu z Was tu wypowiadających się wyrzuciło śmieć w lesie, rezerwacie, na poboczach dróg blisko lasów????Widzę to regularnie, chociaż jeżdżę po terenie do tego dozwolonym, bo prywatnym. Jeżeli chcecie kogoś tu strofować to proszę spojrzeć na siebie najpierw!
  • 2009-05-14 14:08 | Uważny

    Czas najwyższy reagować.

    Nie ustępować z drogi quadom, anie motorom w lesie. Nie bójcie się im zwracać uwagę. Nie mają prawa wjeźdżać do lasu, a tym bardziej do rezerwatu, czy na plażę nad morzem. Trzeba jakoś z tym walczyć. Na szczęście większość ludzi jest normalna.
  • 2009-05-14 14:50 | Gac

    Re: Quado-plaga

    Czy ludzie, którzy tutaj tak piszą o "rozjeżdżaniu naszych lasów" byli chociaż kiedyś w tych lasach? W okolicach większych dróg, kilkaset metrów w głąb lasu wyrzucone lodówki, pralki, opony, torby plastikowe itp. Oczywiście nie jest tak wszędzie, ale chcę wskazać problem o wiele moim zdaniem ważniejszy, którego chyba większość jest nie świadoma i tylko podłapuje sensację medialną.

    Cywilizowany quadziarz nie rozjeżdża spacerowiczów, jedzie powoli żeby nie kurzyć i nie niszczy tak podłoża jak by się mogło wydawać. Wszystko zależy od rodzaju opon i tego czy gazuje czy nie. Jadąc umiarkowanym tempem hałasuje mniej niż ciągnik rolniczy.

    Uważam się za cywilizowanego quadziarza-turystę i nie chcę żeby przez kilku dzikusów każdy patrzył na mnie z nienawiścią.

    Apeluję o nie mierzenie wszystkich jedną miarą! Czy czujemy się dobrze gdy mówi się, że wszyscy Polacy to alkoholicy lub złodzieje ? NIE!

    Co do idiotycznych sposobów ze stawianiem pułapek na quadziarzy to radze się zastanowić czy w razie tragedii pojawił by się zarzut nieumyślnego czy umyślnego spowodowania śmierci.

    Pozdrawiam
  • 2009-05-14 15:51 | flip

    To są poligony wojskowe, teren prywatny należący do Wojska Polskiego. A quady, choćby prowadzone przez największych szaleńców, powodują nieporównanie mniejsze szkody niż przejazd gąsiennicowego transportera typu BWP, o czołgach nie wspominając. Szanowny janku, to, co piszesz wynika chyba z nieporozumienia. Sądzę, że słowo "las" w artykule i większości komentarzy używane jest w znaczeniu terenu należącego do Lasów Państwowych, bo tylko tam jest obligatoryjny zakaz wjazdu dla pojazdów mechanicznych...
  • 2009-05-14 16:33 | ATVkrzys

    Re: Quado-plaga

    O narodzie zawistny. Trudno jest zaakceptować, że ktoś ma coś czego nie możesz mieć lub robi to czego nie możesz robić. Dlatego nienawidzisz wszystkiego i wszystkich.
    Kierowcy ciężarówek nienawidzą „ osobówek” bo szybsze, „osobówki” nienawidzą ciężarówek bo za duże. Kierowcy prywatnych samochodów nienawidzą kierowców taksówek i autobusów bo mają przywileje na drodze. Wszyscy solidarnie dla zasady nienawidzą kierowców AUDI , Mercedesów i BMW bo drogie itd., itd. Ktoś na Quadzie to zazwyczaj dla tych biedaków nowobogacki a w BMW to gangster.

    Nigdy nie będziemy mieć nartostrad, ulic, autostrad, parków rozrywki i wszystkiego czym bawi się lub z czego korzysta cywilizowany świat. Z zawiści, po prostu sami nie pozwolimy aby ktoś coś miał lub czymś się cieszył czym my nie możemy bo nas nie stać. Zasada, nie bo nie jest wszechobecna a Pawlakowi zawsze będzie przeszkadzał Kargul, oczywiście dopóki mu ostatnia krowa nie zdechnie.
    Nagle nikomu nie przeszkadzają nielegalne wyrzynanie lasów , kłusownictwo leśne i wodne, tony śmieci płynące rzekami , wybite stada ptaków i zwierząt ( kto widział ostatnio zająca, pewnie go quady przejechały), przejechane rocznie setki tyś. jeży, żab wiewiórek na szosach, pewnie też przez quady. Teraz tematem wiodącym są quady bo kogoś na nie stać a mnie nie.

    W piekle polskiego kotła nikt nie pilnuje, sami siebie ściągamy do niego jak ktoś chce wyjść.
    Zamiast rozwiązań, propozycji i działań jak zmienić, ułatwić pomóc jedni drugim mamy jątrzący artykuł i w większości posty w stylu zabić, walczyć, zakazać, ukarać. Barwo tak trzymać rodacy.
    Ale też i cieszę się, bo nowe pokolenie rośnie, nieskażone styropianem i nienawiścią. Pokolenie które nie walczy ciągle o lustrację, demokrację i nie zagląda sąsiadowi w garnek.
    Ci przynajmniej zazdroszczą i rywalizują zdrowo, myślą jak zdobyć to czy tamto a nie jak zabrać to sąsiadowi lub tego mu zabronić.
    A o lasy i o jajka jarząbka żółto-dziobego się nie martwcie. Prawdziwi quadowcy tam nie jeżdżą bo nie chcą przeszkadzać Wam w zasypywaniu ich śmieciami .
    PA
  • 2009-05-14 18:54 | Jan III

    Re: Quado-plaga

    jazda TYLKO I WYŁĄCZNIE PO WYZNACZONYCH AUTO-QUADO - DROMACH...absolutne zakazy wjazu do lasów i parków...mandaty po 500 i więcej zł...QUADY TYLKO dla dorosłych i mądrych, a nie debilów z kasą !!! szanujcie innych, ale przede wszystkim PRZYRODĘ I JEJ MIESZKAŃCÓW !
  • 2009-05-14 19:33 | janek

    Szanowny Filipie poligony wojskowe są zorganizowane na terenie Lasów Państwowych i wojsko placi z tego tytułu podatki.Mam prawo nie zgodzic się ze stanowiskiem pseudo redaktorów ponieważ problematyka quadów jest mi znana od przeszło 12 lat i potrafię oddzielić materiał rzetelny od materiału promującego kogoś pod przykrywką tematu na fali.
  • 2009-05-14 21:10 | góral

    NIE masz całkowicie racji kolego Q
  • 2009-05-14 21:15 | góral

    Jaki to sport....?
  • 2009-05-14 21:17 | góral

    Ma pan całkowitą rację konfiskować sprzet i urzdzić polowania na qady poprostu do nich strzelać z broni palnej super zabawa
  • 2009-05-14 22:13 | xoxo

    Bzdury pan opowiadasz i tyle

    Quada można kupić już za niecałe 2000 zł i to zazwyczaj właśnie te rozjeżdżają lasy i potrącają wózki z dziecmi na spacerach.

    Kogo na nie nie stać?

    Ludzi z maszynami za 30 000 stać też na 150 zł za godzinę na torze, vide Kolibki w Gdańsku, tacy niech jeżdżą na zdrowie.
    Ja kocham się ścigać po asfalcie, ale w trosce o życie i zdrowie innych nie pruję jak wariat po mieście, a wykupuję ze znajomymi czas na torze gokartowym.


    Nie mam nic przeciwko quadom, już nawet te hałasy przeżyję, ale jeśli w czasie spaceru po lesie będę musiał łapać dziecko i uciekać za drzewo by ochronić mu życie, obiecuję że będę pierwszy który rozwiesi linki.
  • 2009-05-15 08:57 | Inga

    > QUADY TYLKO dla dorosłych i mądrych, a nie debilów z kasą !!!

    Dzień dobry, Policja, dokumenty do kontroli proszę!
    Jest pan dorosły, ok, a gdzie zaświadczenie że jest pan mądry? Nie ma! Za to mamy tutaj zaświadczenie, że jest pan debilem. I jaki ma pan gruby porfel! W takim razie na mocy przysługujących mi uprawnień rekwiruję panu quada bo został pan przypisany do grupy "debilów z kasą". Dziękuję i dowidzenia.

    Tak to sobie wyobrażasz? ;-)
  • 2009-05-15 09:06 | Inga

    >Nigdy nie będziemy mieć nartostrad, ulic, autostrad, parków rozrywki i wszystkiego czym bawi >się lub z czego korzysta cywilizowany świat.

    Za to mamy parki narodowe, krajobrazowe, państwowe lasy, żubry, niedźwiedzie, wilki itp itd

    Cywilizowany świat wcześniej powyższe atrakcje zamienił na nartostardy, autostrady, parki rozrywki itp itd
  • 2009-05-15 10:04 | Fan natury i sportow extreme

    Re: Quado-plaga

    Niszczenie przyrody jest oczywiscie zle, ale z drugiej strony las powinien byc dla wszystkich nawet dla quadowcow. Po co ich scigac po calym lesie, lepiej ich skupic w jednym miejscu, wyznaczyc teren w ktrorym mogli by jezdzic i problem chociaz czesciowo by sie rozwiazal.
    Jak zwykle mamy problem z nowościami. Kilkanascie lat temu byl problem z rolkowcami. Miasta pobudowały skateparki i sie troche uspokoiło. Podobny problem byl z paintballem. Wystarczy troche zrozumienia dla potrzeb innych i tyle.
  • 2009-05-15 10:18 | xxl

    Re: Quado-plaga

    a nie można zdelegalizować quadów WSZĘDZIE poza poligonami? I GOPR-owcami na służbie?
    na tydzień do kicia albo jeszcze lepiej, na roboty do lasów przy usuwaniu skutków jazdy tkaich durniów. Jestem ZA linkami między drzewami.[\b]
  • 2009-05-15 14:52 | kay

    Zakazac quadow! Quadowcy nie maja zrozumiania dla potrzeb innych - niszcza przyrode i halasuja. Czemu spoleczenstwo ma to tolerowac? A jak chca miec tor, to niech zaplaca z wlasnej kieszeni za teren i pozwolenia - jesli miejscowi sie zgodza, w co watpie. Jak ktos ma kase na quad, to na tor tez powinien wysuplac.
  • 2009-05-15 21:22 | Yanko

    Polska to chory kraj - totalna porażka. Podrożuję po świecie i wszędzie tam gdzie jest lepiej niż w Polsce są kary za to czy tamto, a nie grożenie palcem przez niedouczonego policjanta, po zawodówce z wyróżnieniem. Nawet dzisiaj widziałem w środku dużego miasta wojewódzkiego - w Katowicach pędzącego debila bez kasku na quadzie !!! Parę razy widziałem nawet quadziarza bez kasku ( byłego milicjanta, obecnie właściciela dużej agencji ochrony ) w mieście koło Katowic. Sodoma, Gomora,co my chcemy od Policji - szkoda gadać...
  • 2009-05-15 23:22 | janina

    Re: Quado-plaga

    nigdy nie zrozumię państwa, które nie potrafi rozwiązać takiego problemu jak quady czy kradzież torów i trakcji na złom
  • 2009-05-16 09:08 | seba78

    Amatorski. Choć w kuluarach mówiło się o pierwszych teamach fabrycznych na 2009 rok to wskutek "światowego kryzysu" nie powstały takowe.
  • 2009-05-16 11:57 | ryzyk-fizyk

    Re: Quado-plaga

    Problemem, jak zawsze w takich sytuacjach, jest bark kultury, elementarnej wrazliwosci, poszanowania przyrody i dobra wspolnego. Czesc naszych rodakow takich aspektow zycia spolecznego nie bierze pod uwage, zwlaszcza nie przychodzi im do glowy ze mozna sie tym kierowac w codziennym postepowaniu. To dokladnie ten sam problem co szalejacy motocyklisci na osiedlowych ulicach, rowerzysci jadacy jezdna czy chodnikiem gdy obok jest sciezka rowerowa, parkujacy na chodniku tak ze nie zostawiaja przejscia lub na trawniku albo idacy beztrosko sciezka rowerowa. Rozsadne regulacje, reakcje policji czy strazy sa potrzebne, ale nawet jesli beda, to podstawowego problemu to nie rozwiaze. Czy w quadzie, czy na motocyklu, w samochodzie, na rowerze a nawet pieszo - mozna zauwazyc co czlowiek soba reprezentuje....

    To tak na spokojnie. Ale czasmi noz sie w kieszeni otwiera.......
  • 2009-05-16 16:35 | JSN

    Re: Quado-plaga

    ja czegos nie rozumiem - rolnik wyjeżdżający w pole traktorem musi mieć:
    - prawo jazdy
    - zarejestrowany pojazd mechaniczny.
    Co za problem, aby kodeks drogowy rozszerzyc na pojazdy typu Quad wymagajac rejestracji pojazdu (po uprzedniej i wysoko platnej homologacji) i prawa jazdy z godnie z przepisami - natychmiast skonczy sie zabawa z podarkami dla dzieci 4-letnich.
    A wjazd pojazdow do lasu obowiazuje od dawna.
    W czym problem?
  • 2009-05-16 18:11 | bekas

    Najlepsze na guada są widły...
  • 2009-05-16 18:27 | Bobas

    Re: Quado-plaga

    Przede wszystkim autorzy publikacji chyba nie dysponowali danymi o aktualnym stanie prawnym, regulującym poruszanie się quadami, skoro podają, że Ministerstwo Infrastruktury jest dopiero w trakcie przygotowania ustawy o kierujących tymi pojazdami. Ja „odkryłem” w internecie dwa linki – sprawiające wrażenie miarodajnych – podające na ten temat informacje nieco odmienne od zamieszczonych w przedmiotowej publikacji „POLITYKI”. Poniżej podaję owe linki:

    Ø http://moto.wm.pl/Jak-quadem-korzystac-z-drogi-publicznej,19559
    Ø http://www.autocentrum.pl/go/338__Prawne_aspekty_jazdy_quadem__1222482903.html

    Zgadzam się jednak z autorami publikacji, że stan prawny na dzień dzisiejszy pozwala właścicielom i kierowcom quadów na uprawianie bezkarnego wandalizmu w trakcie pokonywania polskich bezdroży. W zasadzie, jak to Autorzy artykułu podają, nie stanowią problemu dla organów porządkowych quady zarejestrowane i poruszające się po drogach publicznych, ale one stanowią zaledwie 20 % zgromadzonego parku quadów w Polsce, czyli ok. 12 tys. tych pojazdów. Reszta, t.zn. ok. 48 tys. jest niezarejestrowana, porusza się po bezdrożach i to ta liczba stwarza największe problemy w zakresie wspomnianego wandalizmu.

    Autorzy publikacji użyli niefortunnie w zdaniu odnoszącym się do wspomnianych nierejestrowanych quadów pojęcia „terenu prywatnego”, cyt.: „Na terenie prywatnym żadne zasady nie obowiązują.” Użycie tego pojęcia ma miejsce jako jedyne w tekście stanowiące przeciwieństwo drogi publicznej. Wydaje mi się, że nie jest problemem poruszanie się quada po terenie prywatnym, bo ja sobie nie wyobrażam, aby prywatny właściciel terenu tolerował bezkarną eksploatację jego działki bez uzgodnienia tego z nim. Myślę, że bardziej adekwatnym tutaj pojęciem byłoby: „drogi i tereny niepubliczne” i myślę, że to autor miał na myśli. Traktuję to jako przejęzyczenie i wprowadzam to pojęcie do mojej korespondencji, jako bardziej precyzyjne. Problem ten, w zakresie nomenklatury, jest jeszcze bardziej skomplikowany, ale przyjmijmy dla uproszczenia, że mówiąc o przedmiotowych drogach
    i terenach niepublicznych, mamy na myśli drogi polne, leśne oraz wszelkie obszary krajobrazowe, ale mogą to być również miejskie tereny osiedlowe it.p. W każdym razie są to drogi i tereny wyłączone spod administrowania nimi przez instytucje, które nadają status dróg publicznych. Tereny i drogi prywatne również wchodzą w skład tych niepublicznych, ale ze względów wspomnianych powyżej nie poświęcałbym im szczególnej uwagi w przedmiotowej problematyce. Już samo zdefiniowanie pojęcia drogi niepublicznej w polskich warunkach nastręcza sporo trudności, a rozeznanie się w terenie o statusie użytkowanego traktu przekracza możliwości tych, którym się wydaje, że ich kompetencja w tym zakresie do tego ich upoważnia.

    Jeden z problemów, który utrudnia procedury związane z poruszaniem się wszelkich pojazdów w Polsce to brak jednoznacznego oznakowania, pozwalającego odróżnić drogę publiczną od niepublicznej. Powiedzmy sobie, że również kierowcy samochodów często nie są pewni po jakiej drodze się poruszają, bo na dobrą sprawę nie jest im ta wiedza konieczna, aż do momentu wejścia w kolizję. Natomiast w interesie kierowcy niezarejestrowanego quada jest dowiedzieć się tego i oni to na ogół robią. Proszę sobie teraz wyobrazić, jakie skutki może zrodzić kolizja kierowcy samochodu z kierowcą quada na drodze niepublicznej. Zakładamy, że kierowca samochodu ma wszelkie uprawnienia do prowadzenia go, jest trzeźwy i poruszał się zgodnie z zasadami kodeksu drogowego. Kierowca niezarejestrowanego quada natomiast nie posiada żadnych uprawnień do jego prowadzenia, jest pijany i zjechał na lewą stronę drogi, jadąc z naprzeciwka. Kierowca samochodu dowiaduje się od quadowca, że znajduje się on na drodze niepublicznej i w tej sytuacji przepisy kodeksu drogowego mają ograniczone zastosowanie. Wprawdzie teoretycznie możnaby zastosować restrykcje z art. 96 § 1 i art. 105 § 1, §2, § 3 Kodeksu Wykroczeń, ustawy o lasach regulującej ruch pojazdów w nich oraz innych, cytowanych w jednym ze wspomnianych linków:

    http://www.autocentrum.pl/go/338__Prawne_aspekty_jazdy_quadem__1222482903.html

    ale kierowca niezarejestrowanego quada pozostaje anonimowy, nie pozwala się wylegitymować, a na spotkanie z policją nie ma ochoty i oddala się z miejsca kolizji. Życzę powodzenia kierowcy samochodu w trakcie dochodzenia zadośćuczynienia za straty spowodowane przez quada na drodze cywilnej, bo taka mu wysoce prawdopodobnie pozostanie. Na tego rodzaju terenach o wiele skuteczniejsze jest zastosowanie prawa dżungli, w trakcie egzekwowania którego bardziej uprzywilejowany będzie osobnik wyposażony w broń palną.

    Mam możliwość obserwacji poruszania się quadów w Niemczech. Nie wnikam w szczegóły, jak to w tym kraju rozwiązano, ale pokrótce to opiszę. Problem dróg publicznych
    i niepublicznych jest w tym kraju jednoznacznie opisany i czytelnie oznakowany. Zarówno kierowca quada, jak i samochodu wie, na jakiej drodze się znajduje. Na drogach publicznych tylko zarejestrowane quady, a ich kierowcy w hełmach i z uprawnieniami. Jeżdżę sporo rowerem po lasach, polnych drogach oraz obszarach krajobrazowych i nie spotkałem tam nigdy żadnego quadowca. Natomiast widziałem ich na obszarach specjalnie do tego wyznaczonych i ukształtowanych. Korzystanie z tych terenów jest odpłatne lub wiąże się z przynależnością do klubu, co też w sumie sprowadza się do pewnej odpłatności, chociażby w postaci składek członkowskich. Sprawa zdaje się być uregulowana i posiadanie quada wcale nie stanowi elementu szpanowania, a raczej traktuje się to jak hobby, które wcale nie musi świadczyć o statusie majątkowym, czy innej formie zajmowania szczególnej pozycji w jakiejkolwiek hierarchii. Polscy właściciele quadów zdają się domagać, poprzez uprawianie tej formy jeździectwa, podbudowania swego podupadającego prestiżu w oczach towarzyszących im kobiet. Taki pewien „Ersatz”.

    Wracając na nasze podwórko, jest dla mnie niezrozumiałe, że mając pod nosem sąsiadujący z Polską kraj, w którym problematykę quadów jakoś uregulowano, nie próbuje się tego jakoś odwzorować. Pozostawiam ten dylemat na krótko i powrócę jeszcze do niego w dalszej części mojej korespondencji.

    W końcu, z zasięgniętej przeze mnie informacji, istnieją w Polsce jakieś przepisy, które pozwalają na ściganie wykroczeń i przestępstw dokonywanych przez kierowców quadów zarówno na drogach i terenach publicznych, jak i niepublicznych. Natomiast powstaje pytanie, dlaczego organy porządkowe są tutaj tak mało skuteczne w ich ściganiu. Ja odniosę się do sytuacji na polskim wybrzeżu Bałtyku, bo tam jest sytuacja najlepiej mi znana, a poza tym kierowcy tych czterokołowców już nie tylko rozjeżdżają podłoża leśne, ale wkraczają na wydmy morskie, forsując je, aby przedostać się na plażę i po niej dokonywać swoistych rajdów. Na tym obszarze znane mi są następujące służby, których zakres działalności upoważnia je do interwencji w tym obrębie. Są to: Policja, Straż Leśna, WOP, Urząd Morski, Straż Gminna i Miejska. Nie starcza? Za mało? Ja ich w tych miejscach nie dostrzegam, natomiast do małej miejscowości letniskowej przybywa trzech do czterech quadowców na urlop i czynią rejwach, uprawiając wandalizm w miejscowym krajobrazie. Zresztą ten wandalizm jest uprawiany również przez niektórych samochodowych urlopowiczów. Organów porządkowych nie widać, a wszystko dzieje się niemal pod nosem miejscowych placówek Urzędu Morskiego. Jednak ich urzędnicy jakby bali się nosa wystawiać na podlegający ich nadzorowi obszar. Natomiast policja potrafi bardzo energicznie przeciwdziałać konsumpcji piwa na ławce miejscowego ciągu spacerowego, bo to przecież wbrew ustawie antyalkoholowej. Takie wypadki widziałem, a reakcje policjantów w stosunku do spragnionego smakosza piwa należałoby zaliczyć do psycho-sadystycznych.

    Autorzy artykułu użalają się nad niemocą organów porządkowych, ale ja wykazałem w poprzednim akapicie, iż instytucje upoważnione do przeciwdziałań w przedmiotowym zakresie dysponują armią w stosunku do nielicznych wandali na czterokołowcach. Jednakże tej armii brak skoordynowanych działań i wygląda to tak, jakby jeden oglądał się na drugiego, a quadowcy grają im na nosie. Wydaje mi się, że te służby porządkowe są tak rozbite resortowo (każda z nich podlega komu innemu na szczeblu ministerstw, a jeszcze do tego dochodzą samorządowe – istna menażeria), że nie są w stanie podjąć żadnych działań interwencyjnych i problem wcale nie leży w ich usprzętowieniu. Niektórzy rozmówcy Autorów publikacji próbują tak ten problem postrzegać, ale to jest naiwne, bo posiadane usprzętowienie jest, moim zdaniem, wystarczające, a jego zwielokrotnienie spowoduje tylko intensyfikację uprawiania bezproduktywnych, rzekomych pościgów. Spędzając kiedyś urlop w Tunezji miałem okazję obserwować, jak dwóch patrolujących policjantów na koniach skutecznie ochraniało około 15-tokilometrową strefę wybrzeża Morza Śródziemnego. Jeśli polskie organy porządkowe nie potrafią tego robić, to proponuję je wysłać na szkolenie w tym zakresie do wspomnianej Tunezji.

    Jak już wspominałem, istnieją przepisy w Polsce, które pozwalają na wyegzekwowanie kar za bezprawne uprawianie wandalizmu na quadach. Z pewnością są one niespójne i regulują je różne ustawy, często autorstwa różnych resortów. To powoduje ich słabą czytelność i zwykły obywatel, narażony na szkodliwą działalność kierowców czterokołowców, jest stawiany w kłopotliwej sytuacji, bo próby jakiejkolwiek interwencji mogą skończyć się ze szkodą dla niego samego. W sytuacji aktualnie istniejących przepisów poszkodowany przez quada , kiedy musi on wykazać winę za wykroczenie lub przestępstwo jego kierowcy, stoi w bardzo niekorzystnej, a często na niezasłużenie przegranej pozycji. Aktualne przepisy faworyzują zdecydowanie wandali na czterokołowych motocyklach.

    Z pewnością istniejące przepisy utrudniają przeciwdziałania, zmierzające do skanalizowania ruchu quadów. Nie chodzi mi o ich wyeliminowanie, bo to też jest jakiś sposób na życie, który ma swoje pozytywne pierwiastki. Idzie właśnie o skanalizowanie tego zjawiska i jego zalegalizowanie w akceptowanej społecznie formie. Z pewnością wymaga to jakiejś trwającej w czasie procedury legislacyjnej, prowadzącej do stworzenia zwartych regulacji w tym zakresie. Co można szybko, na zasadzie jakiejś prowizorki, wprowadzić, aby dało się ułatwić organom porządkowym interwencje? Sugerowałbym wprowadzenie najszybciej, jak to możliwe, obowiązku rejestracji wszystkich, bez wyjątku, quadów oraz posiadanie wymaganych uprawnień i ubezpieczeń dla ich prowadzenia; niezależnie od poruszania się po drogach i terenach publicznych, czy też niepublicznych. W dalszej kolejności można zająć się przemyślaną, zintegrowaną konstrukcją prawa dla ich poruszania się.

    Zmierzając ku zakończeniu, zastanawia mnie jeszcze jeden aspekt opisywanej problematyki. Dlaczego tak niedawno wprowadzona nowelizacja do ustawy o ruchu drogowym, której celem miało być uregulowanie poruszania się quadami w ramach zasad współżycia społecznego, stanowi od razu na wejściu bubel, który umożliwia wcale niecierpiącym na nadmierny potencjał intelektualny kierowcom quadów, poprzez wcale niewyszukane sposoby, znajdować w niej luki umożliwiające im uprawianie wandlizmu w środowisku naturalnym kraju. Czy nie działa tutaj reguła stosowana przez sołtysa Wąchocka, który kazał budować sklep PEWEX-u, kiedy znalazł jednego dolara, po czym polecił go zburzyć, gdy zgubił owego dolara? Artykuł „POLITYKI” ujawnia i sugeruje pewne skłonności niektórych polityków dla pofolgowania swym chuciom. Czyżby odsetek tych lobbujących na rzecz rzeszy quadowców polityków był na tyle silny i tak dobrze zakonspirowany, iż jest zdolny przeprowadzić tej miary dywersję na przebieg procesu legislacyjnego dla ustawy regulującej zasady ruchu tych skądinąd sympatycznych przecież pojazdów? W świetle tego , co miało miejsce w odniesieniu do samochodów osobowych, wyposażanych w t.zw. kratkę, pozwala mi poprzednie zdanie pytajne potraktować jako pytanie retoryczne. Konstrukcje Prawa o Ruchu Drogowym i pozostałych regulacji w odniesieniu do kierowców quadów pozwala mi snuć podejrzenia o uprawianie sabotażu przez ich kreatorów. Towarzysz Feliks Dzierżyński nie miałby tutaj żadnych wątpliwości przy rozstrzyganiu tego dylematu.

    W krótkim podsumowaniu pragnę podkreślić, że znowu kreatorzy polskiego prawa w zakresie ruchu drogowego dali się zaskoczyć. Jest jeszcze gorzej, bo oni jakby popadli w paraliżujący ich bezwład. Dzisiaj, po ok. 50-ciu latach od chwili powstania pierwszych prototypów quadów na świecie, po rozprzestrzenieniu się ich w Europie od conajmniej dwudziestu lat i funkcjonowaniu Polski od pięciu lat w ramach UE, co stanowi formalne potwierdzenie jej przynależności do krainy quadów, w polskim „Prawie o Ruchu Drogowym” nadal więcej miejsca poświęca się zasadom poruszania się po drogach furmanek, niż pojazdów quadowych.

    Gdyby właściciele quadów dali się przekonać do ich przetransportowania pojazdami konnymi do miejsc uprawiania przez nich wandalizmu środowiskowego, to możnaby całkowicie zrezygnować z rejestracji tych pojazdów i całą tematykę tej problematyki pozostawić koniowi. Ma on dużą głowę, to niech się martwi.
  • 2009-05-16 19:36 | Bobas

    Halo JSN, odpowiadam Ci na pytanie: W czym problem?
    Na przykładzie wybrzeża Bałtyku podam CI organy porządkowe, w których kompetencji jest nadzorowanie porządku w pasie przybrzeżnym: Policja, WOP, Urząd Morski, Straż Leśna,Straż Gminna, Straż Miejska. Toż to cała armia. Pojawia się w zapyziałej frytkami i smażonymi rybami wiosce nadmorskiej, która w sezonie letnim przybiera pozę "kurortu" nadmorskiego , dwóch quadowców na urlopach, terroryzują całą wiochę, a ta "armia" patrzy jakby tutaj się okopać i ukryć się przed jeźdźcami Apokalipsy.
  • 2009-05-16 20:48 | ZOZOL

    Jestem za i popieram. Uwarzam że w regionach tzw. zagrożenia najazdu np. quadów każdy z urzędów administracji danego regionu powinien wprowadzic tzw. opłaty za kożystanie lub zniszczenie bezdroży lasów itd. itp. jestem quadowcem niesmarkatym i rozumiem problemy każdej ze stron. Propozycja moja to wykupienie zezwolenie weekendowego w kwocie np. 100zł grupa w której jerzdze to 12 quadów to daje nam kwote 1200Pln. odwiedzamy bieszczady 2 razy w roku i raz jesienią plaże morskie. Wydaje mi się że będzie to sprawiedliwe i uczciwe.
  • 2009-05-16 23:27 | Nie! quadom

    Re: Quado-plaga

    http://miasta.gazeta.pl/gorzow/1,36844,6576930,Chuligani_na_quadach_scigaja_sarny.html

    w całym kraju wielu ludzi sprzeciwia się takiemu kontaktowi z przyrodą!
  • 2009-05-18 12:42 | ula

    Re: Quado-plaga

    zgadzam się, że quady to plaga, bo niszczą środowisko, są zagrożeniem. Jednak jeszcze gorsze są motory crossowe - ryczące bestie. W Zbrosławicach na prywatnym polu usypano wysokie wały ziemne, powstały góry-doliny i tam zjeżdżają się crossowcy aby poszaleć. Ryk silników jest tak wielki, że przy zamkniętych oknach słychać. W ogrodzie nie da się przebywać, bo hałas rozrywa głowę. Dzieje się to ok. 300 m od zabudowań. Płakać się chce, bo nie ma się do kogo zwrócić o pomoc. Kilkudziesięciu amatorów crossu podkręca adrenalinę, a my ? Czeka nas chyba oddział psychiatryczny. Czy normalny człowiek nie ma prawa do życia w spokoju ? Piszę człowiek, bo wypłoszone zwierzęta i ptaki przecież się nie liczą, a było ich tak dużo. Czy Redakcja mogła by się zająć tym problemem ? Przy tych motorach to quady są cichutkie jak szept.
  • 2009-05-19 12:06 | Grzegorz

    "Cywilizowany quadziarz"? To oksymoron...
  • 2009-05-19 12:10 | Grzegorz

    Nieprawda. Do lasu prywatnego taki zakaz równiez sie stosuje. Przy okazji proszę sobie sprawdzić prawną definicję lasu.
  • 2009-05-19 17:34 | HUCEK

    Re: Quado-plaga

    Problem przerasta nasze państwo, kompromituje prawo, policję a przede wszystkim polityków. Organizacja którą reprezentuję (Polskie Towarzystwo Tatrzańskie) 25 marcu 2007) roku w Krakowie zorganizowała konferencję w tej sprawie, taki mini okrągły stół przybyła pani poseł Barbara Bubula pierwsza odważy ła się podjąc ten problem w Sejmie, zaowocowało to uzupelnieniem ustaw dnia 24 lipca 2007 roku . Były to działania kosmetyczne, raczej symboliczne. Bowiem panowie posłowie, którzy sami mają trudności z przestrzeganiem prawa ( jazda po alkoholu) toleruja wszelkie występki. Na pewno nikt z nas nie odda głosu w Eurowyborach na kandydata, który robi wszystko aby qudowcy w Małpolsce czuli się bezkarnie. Śmieszy mnie jak się wyborcom podlizuje. [cytat]
    2007) roku w Krakowie zorganizowała konferencję w tej sprawie, taki mini okrągły stół przybyła pani poseł Barbara Bubula pierwsza odważy ła się podjąc ten problem w Sejmie, zaowocowało to uzupelnieniem ustaw dnia 24 lipca 2007 roku . Były to działania kosmetyczne, raczej symboliczne. Bowiem panowie posłowie, którzy sami mają trudności z przestrzeganiem prawa ( jazda po alkoholu) toleruja wszelkie występki. Na pewno nikt z nas nie odda głosu w Eurowyborach na kandydata, który robi wszystko aby qudowcy w Małpolsce czuli się bezkarnie. Śmieszy mnie jak się wyborcom podlizuje.
    [/cytat]
    [cytat]
    Problem przerasta nasze państwo, kompromituje prawo, policję a przede wszystkim polityków. Organizacja którą reprezentuję (Polskie Towarzystwo Tatrzańskie) 25 marcu 2007) roku w Krakowie zorganizowała konferencję w tej sprawie, taki mini okrągły stół przybyła pani poseł Barbara Bubula pierwsza odważy ła się podjąc ten problem w Sejmie, zaowocowało to uzupelnieniem ustaw dnia 24 lipca 2007 roku . Były to działania kosmetyczne, raczej symboliczne. Bowiem panowie posłowie, którzy sami mają trudności z przestrzeganiem prawa ( jazda po alkoholu) toleruja wszelkie występki. Na pewno nikt z nas nie odda głosu w Eurowyborach na kandydata, który robi wszystko aby qudowcy w Małpolsce czuli się bezkarnie. Śmieszy mnie jak się wyborcom podlizuje. [cytat]
    2007) roku w Krakowie zorganizowała konferencję w tej sprawie, taki mini okrągły stół przybyła pani poseł Barbara Bubula pierwsza odważy ła się podjąc ten problem w Sejmie, zaowocowało to uzupelnieniem ustaw dnia 24 lipca 2007 roku . Były to działania kosmetyczne, raczej symboliczne. Bowiem panowie posłowie, którzy sami mają trudności z przestrzeganiem prawa ( jazda po alkoholu) toleruja wszelkie występki. Na pewno nikt z nas nie odda głosu w Eurowyborach na kandydata, który robi wszystko aby qudowcy w Małpolsce czuli się bezkarnie. Śmieszy mnie jak się wyborcom podlizuje.
    [/cytat]
    [/cytat]
  • 2009-05-20 12:32 | Grzegorz

    W opisanej sytuacji należy zwrócić się do Policji z prosba o interwencję (zakłócanie miru domowego). Także do władz samorządowych: pismo jest dobrze opatrzyć adnotacja o przesłaniu kopii do władz wojewódzkich. Podejrzewam, że w tym przypadku naruszono kilka innych przepisów, ze skarbowymi łącznie. Nie liczcie na redakcje, liczcie na siebie! Piszcie, dzwońcie, domagajcie się przywrócenia porządku prawnego. To Wasze prawa są naruszane!
  • 2009-05-21 00:18 | vmzbyszek

    Re: Quado-plaga

    Jest jeszcze gorzej niż ukazuje to artykuł. Problem należy rozszerzyć o skutery śnieżne. Liczebnie mniejszy ale równie dokuczliwy. W marcu miałem przykrość spotkać na szczycie Baraniej Góry ośmiu!!! osobników, którzy zostawili za sobą wielki smród, o hałasie nie wspominając, i pognali dalej szlakiem po granicy rezerwatu. Oczywiście brak jakichkolwiek oznakowań, a na głowach kaski. Byłem wściekły i bezradny. A teraz sobie myślę, że problem jest jeszcze szerszy, bo podobny konflikt ma miejsce na wodzie: czasem nieodpowiedzialni motorówkarze, a częściej jeźdźcy na skuterach wodnych kontra żeglarze, a zwłaszcza kajakarze. Problem chyba nie leży w sprzęcie tylko w głowach. Jest coś przykrego w tym moim narodzie i często wstydliwe są porównania z zagranicą. Po lasach i przy drogach syf, na drogach bezinteresowna agresja, wierni są wierni nawykowi, a nie przykazaniom, nowobogaccy manifestują swój potencjał w raczej dziki i prymitywny sposób. Ubodzy popadają w zawiść i dla zasady będą zawsze na nie, a zamożni dołują frajerów manifestując, że zrobią co im się podoba kompletnie nie licząc się z innymi, pogardzanymi też dla zasady. To bantustan - sorry. I skoro ewolucja społeczna obchodzi się z nami tak opieszale (no wiem - rozbiory, powstania, wojny, przedmurze ...), to pozostaje wdrożyć i egzekwować prawa. A jeśli nie potrafimy, to spójrzmy (najlepiej) na zachód lub północ i implementujmy coś gotowego. Oni też to mają ale jakby troszkę lepiej sobie radzą. A jeśli chodzi o ochronę przyrody to uświadommy sobie, iż historia dała nam bonusik, bo dzięki zapóźnieniu cywilizacyjnemu odziedziczyliśmy trochę cennych miejsc. I to jest ten kapitał na którym można rozwijać przemysł turystyczny w Polsce. Ciepłego morza i pewnego słonca nie mamy, ale fenomenalną Biebrzę mamy, bo nie zdążono z melioracją, Puszcza Białowieska może przetrwa (dzięki Białorusinom:), Rospuda ocalała rzutem na taśmę i tak można by mnożyć. Chcę powiedzieć, że to jest kapitał w sensie gospodarczym i cel turystyki - szczególnie bardziej kwalifikowanej. Wracając do naszych BARANÓW oszołomstwo nie tylko spod znaku quad'ów niszczy nasz potencjał gospodarczy i płoszy turystów (źródło dochodu) i z tego tytułu, z pozycji gospodarczych, to nasze nieruchawe państwo powinno wreszcie problem rozwiązywać. I inne problemy też. Ale jestem człowiekiem małej wiary.
  • 2009-05-21 23:12 | Yanko

    Szanowny Panie! Do kogo się zwrócić !!!!! Hipotetycznie: W mieście, w którym bym mieszkał prezydent miałby kilka spraw sądzie, bo w mieście czujłby się jak na własnym folwarku. Policji przez bardzo małe ,,p" kupiłby z ramienia urzedu miasta radiowóz - ja, będąc komendantem miejskim policji, w jakimkolwiek przypadku chyba nie zrobiłbym żadnej krzywdy prezydentowi. Nawiasem, stać by mnie było zasponsorować dużo lepszą brykę naszej policji - ale to nie o to chyba chodzi, ....może sprywatyzujmy policję !!! Jak jakaś gnida na moim terenie zrobi sobie krzywdę na wynalazku quadopodobnym, to jeszcze gotowa mnie po sądach targać, że muldy za duże były ( a jeśli to jeszcze będzie na przykład syn rzeczonego prezia - to strach się bać ) - oszołomstwo w tej polszcze.Obudżmy się z letargu, jest 21 wiek, a my ciąglę z rękoma w nocniku.....
  • 2009-05-22 12:49 | Tadeusz_43

    Re: Quado-plaga

    Kary są zdecydowanie za niskie! Zamiast 500 zł grzywna powinna wynosic 50.000 zł, wtedy by się jeden z drugim baranem dwa razy zastanowił zanim wjechałby na teren chroniony typu park, rezerwat, itp. Prawo trzeba zmienić i skutecznie je egzekwować, w przeciwnym razie banda baranich głów będzie niszczyć dobro wszystkich Polaków i całego Życia bez żadnych skrupułów . Przecież w przeważającej większości quadami jeżdżą ludzie bez uczuć wyższych; ludzie, dla których liczy się tylko zaspakajanie prymitywnych instynktów rywalizacji, dla których dobro innych istot nie ma większego znaczenia... Na brak empatii czyli wrodzoną tępotę jedynym lekarstwem jest wysoka kara, w mniejszym stopniu edukacja, bo edukować można ludzi którzy są świadomi otaczającej przyrody, a ktoś, kto wjeżdża czymś takim jak quad na tereny lęgowe ptaków niewiele ma wspólnego z człowiekiem świadomym, raczej przypomina jakiegoś prymitywnego i nie godnego nazwania człowiekiem szkodnika.
  • 2009-05-22 15:23 | vmzbyszek

    Re: Quado-plaga

    Dzień po moim poprzednim wpisie przejechały ok. 50 - 70 m ode mnie dwa quady. Jechały całkiem grzecznie po asfaltowej drodze ale hałas był monstrualny. Uświadomiłem sobie, że gdybym chciał użytkować np. zrobiony przez siebie pojazd to zmuszono by mnie do przeprowadzenia procedury homologacyjnej - długiej i surowej. JAKIM SPOSOBEM??? quady ( jako typ pojazdu) uzyskały zgodę na użytkowanie skoro - no nie ma siły -nie spełniają norm emisji hałasu. A jak ktoś nie wierzy to niech sobie pojedzie na przegląd samochodem bez tłumika. Może należałoby od użytkowników ale i IMPORTERÓW kategorycznie wyegzekwować przestrzeganie tego parametru. Przynajmniej ten aspekt uciążliwości quadów udałoby się usunąć - o ile administracja podzieli troskę o otoczenie akustyczne i zacznie działać. A może ktoś wie jakie są regulacje przy sprowadzaniu takich pojazdów do Polski i DLACZEGO pojazdy jawnie szkodliwe bez żadnych warunków mogą być kupowane i użytkowane przez wszystkich (nawet dzieci!!!) i w dodatku gdziekolwiek - nawet na terenach chronionych specjalnie.
  • 2009-05-22 21:19 | cyp

    na weekend byłem w okolicach Witowa (Tatry, Podhale). Spacerowaliśmy m.in. lasami na Palenicy Kościeliskiej. Wszystkie ścieżki rozjeżdżone! Błoto, kałuże. Turyści muszą chodzić bokami, w krzakach. Było mi strasznie wstyd, gdy mijała nas zagraniczna wycieczka starszych ludzi, z trudem przedzierających się z boku rozjeżdżonej drogi. Zjawili się też w huku i smrodzie sprawcy tego gnoju - tym razem było ich tylko dwóch. Jeden o mało nie przewrócił się koło nas - żona zapytała go: jakim prawem rozjeżdża las. Usłyszeliśmy spod kasku jedynie bezczelne: Witamy w polskich Tatrach. I odjechali. Słychać było ich z kilku kilometrów. Gdyby jakakolwiek służba chciała ich złapać to by złapała (teren trudny, można było spokojnie się na nich zasadzić) - stan leśnych dróg na wspomnianej wzgórze świadczy o tym, że szmaciarze zawłaszczyli całą tę przestrzeń i czują się bezkarni...
    Podobnie jest w Beskidzie Sądeckim (gdzie dochodzą jeszcze motocykliści-endurowcy), Gorcach, w sudeckich Karkonoszach, okolicach Lądka Zdroju, w Górach Sowich... wymieniać można w nieskończoność. Niemoc państwa z jednej strony a chamstwo naszych współobywateli z drugiej - są przerażające.
    Quady powinny być legalne jedynie w ograniczonym zakresie - tak jak np. gokarty, którymi można sobie pojeździć na specjalnych torach (najczęściej na wielopoziomowych parkingach). Nie uznaję argumentu, że skoro już są to trzeba stworzyć im jakąś przestrzeń. To urządzenia szkodliwe, niebezpieczne, potwornie ekspansywne i niszczycielskie. W trosce o dobro obywateli państwo zabrania im upalać się marihuaną, z dużą werwą tropi lufki i skręty w kieszeniach studentów - ale niszczyć własny kraj, rozjeżdżać najdziksze miejsca, zabijać, ranić, hałasować na quadach pozwala i nie mumie się temu przeciwstawić. Żenada (i zapewne duża finansowa siła lobby sprzedawców tego badziewia).
  • 2009-05-23 02:41 | Grabarz

    To wlasnie przez takich wspanialomyslnych ludzi jak Ty Polska jest krajem zacofanym. Jesli mamy miec prawo konstruowane o takie teorie to wiedz, ze powinno sie zabronic jeszcze spedzania wakacji nad morzem czy w gorach bo mi przeszkadzaja turysci sa glosni i niszcza przyrode. Gdzie bys spedzal wakacje. Masz racje kary powinny byc dotkliwe ale niech dosiegna wszystkich rowniez ciebie dostalbys raz mandat w wysokosci pieciokrotnosci wartosci pojazdu za jakies przewinienie to od razu chcialbys zmienic prawo. I ciekawe co bys zrobil zbierajac grzyby jak by cie w dupsko trafila kula mysliwego bo przeciez byloby mozna. Gdybys nie byl idiota to bys wiedzial, ze wedkarzem sie nie zostaje jak sie kupi wedke tak samo jak quadowcem jak sie kupi quada. To ze widzisz jakiegos buraka w dresie na quadzie niszczacego przyrode nie znaczy,ze masz na ludzi takich jak ja robic nagonke. Jestem quadowcem nie niszcze przyrody jerzdze po torach trenuje codziennie mam tablice i oc a w tlumiku kryze ktora redukuje chalas dlaczego nikt tego nie widzi pomimo tego,ze nie mam nic wspolnego do pseldoquadowcow i tak jestem pietnowany. Dlaczego bo mamy takich losi w kraju dla ktorych wszyscy sa tacy sami.
  • 2009-05-24 17:45 | q

    Re: Quado-plaga

    Może tak: można jeździć quadami, ale w zamian można strzelać do kierującego. Amunicją oczywiście ostrą. W głowę.
  • 2009-05-25 11:27 | jancio

    Re: Quado-plaga

    Do grona quado-świrów dorzuciłbym jeszcze cross-świrów, którzy do rujnowania lasów i przyrody hałasują tak, że zwiewa połowa zwierzyny leśnej a normalny człowiek żałuje, że nie ma shotguna.
  • 2009-05-29 09:43 | Grzegorz

    No comments. W pobliżu mojego domu nie pojawia sie juz zaden cross, enduro, quad ani 4x4. Załatwiłem to legalnie, dzwoniąc i pisząc. Kilka interwencji i... "swoją" przestrzeń mam wolną. Moja rodzina, zwierzęta wokół domu i w lesie sa bezpieczne. Jeślii idzie o dalsze działania, to proszę o to, abyśmy się zjednoczyli i działali np. jako organizacja. W pojedynke wiele sie nie zrobi, próbowałem przez kilka lat. Wszyscy narzekają, ale nikt nic nie zrobi konkretnego w sensie interwencji.
  • 2009-05-29 09:51 | Grzegorz

    Stop off-roadowa plaga

    Jeszcze raz ponawiam propozycję i prośbę, aby się zjednoczyć i spróbować zoraganizować. Tylko takie działanie ma szansę powodzenia i położenia tamy barbarzyńskiemu procederowi. Można spróbować działań pod opieką jakiejś organizacji. Zachęcam wszystkich!
  • 2009-05-31 22:00 | Kierowca ATV

    człowieku ty chyba się w CS za dużo nagrałeś.. Nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora z tymi złymi.
  • 2009-06-01 23:33 | antyquadowiec

    Re: Quado-plaga

    Prawda jest jedna każdy kto wjezdza do lasów beskidzkich czy innych na quadzie to debil. Zero szacunku dla przyrody i drugiego człowieka. Takze wszystkich do jednego wora! jest na nich sposób jak słysze takiego jak sie zbliza wchodze w las a potem najwiekszym kamorem w plecy - bo niestety kasków uzywają. Choć kontrowersyjne to jedyne to wyjscie z sytuacji. Debilowi słowami nie przetłumaczysz. UBIJOT JA WAS! Quadowcy pamietajcie wy benzyną ja kamieniem UBIJOT JA WAS!
  • 2009-06-07 23:17 | Stevo

    Amatorzy tak ?? Jesteś popostu zazdrosnym dupkiem który nie wie co to pasja . Siedzisz w domu i pierdzisz w fotel, nie masz nic lepszego do roboty i tylko słuchać ryku naszych pięknych silników ?? Na tym polu gdzie jest tor chyba nie ma zwierząt wiec trudno tu brać pod uwage twoją wypowiedz ! Oddział psychiatryczny was czeka ?? Tak na pewno bo macie choroby psychiczne związane naszym pięknym sportem ! Jestes kolejnym frajerem który nie wie co to życie i pasja ! Pogrążasz w domu na komputerze nie wiedząc nawet jak bardzo kochamy nasze motory ! ?Na pewno jesteś 30 letnim albo już emerytowanym kolesiem którego już dawno powinni wywieść do psychiatryka na leczenie !! Jesteście bandą debili którzy chcą zniszczyć naszą pasje ! Gdy człowiek lubi jezdzić na motorze to niech jezdzi ! Wolicie by na terenie waszego miasta z nudów chodzić i rozwalać przystanki, brać narkotyki i zastraszać ludzi ? Jeżeli wolicie by MY młodzi i silni was zniszczyli to róbcie tak dalej a tak będzie ! My i tak mamy wasze zdanie w dupie ! Liczy sie nasza pasja i ryk silników ...... Po to wybudowali tor by nie jezdzić na terenie Dolomity i nie niszczyć środowiska przeznaczonego do turystycznych celów. Szukamy miejsca by uprawiać taki sport a wy nie potraficie tego uszanować!! Ludzi zawsze narzekają na wszystko bo macie problemy w rodzinie i w domu. Musicie zawsze komuś zrobić coś nazłosć by czuć się lepiej ? Jeżeli motocross-sista jezdzi sobie na terenie wyznaczonym dla tego sportu w czasie mu wyznaczonym czyli kilku godzin 2 razy w tygodniu to za dużo wymagane ? Macie racje idzcie to psychiatryka by sie podac leczeniu bo macie choroby psychiczne pochodzące z patologicznych rodzin ! Zamiast nam pomagać by znaleść odpowiedni teren to jeszcze nam utrudniają ! Zamiast młodych wspierać to stare dziady chcą niszczyć tak wspaniały sport ! Chcecie miec cisze i spokuj ? To pomóżcie nam znaleśc w okolicy odpowiedni teren ! My i Wy będziemy szczęśliwi ! My bedziemy jezdzić i szaleć a wy gnić leżac na kanapie oglądając kolejny debilny serial bez hałaśliwego dzwięku naszych kochanych silników !


    Wy to naprawde jestescie barany do potęgi entej !! Piszecie o Shotgunie, piszecie o skuterach śnieżnych. Boze świety nie macie co robić i tylko narzekać ? Wybrali sie na quadach snieznych i co zazdrosny bo jezdziłeś sobie na sankach stary dupku ? !!

    Jezeli wy zabronicie nam tego sportu ( co wam sie i tak nie uda :) to pomyślcie co z nudów bedziemy robić ? Pomyślcie ile dobrego motocross wnosi ! Zamiast w sobote badz niedzieli isc sie naspeedowac albo brac anaboliki steroidowe wybieramy ten sport ! MAleje czarny rynek ( w niewielkim stopniu ale nie wspomagamy do rozwoju ) Nie niszczymy przystanków autobusowych nie rpzewracamy koszy nie kradniemy aut ! Nie okradamy stare pruchwy chodzące po ulicy z krykami ! Nie wnosimy nic złego tym sportem ! Tak nisko już upadliscie ze nie potraficie to oceniać jakie by miało skutki zniesienia tego sportu ?
    Dbamy o ciało :D a nie tak jak wy ! 30 Lat , 100 kg , brzuch piwny, dupa jak pgr-owska stodoła i bujaka autem ! My to nie wy starzi ludzie !! Nie potraficie zrozumieć by młody człowiek chcąc zapomnieć o swoich problemach albo napompowac sie adrenaliną uprawia ten sport ! Niczego nie niszczy jeżdząc na terenie do tego mu wyznaczonym, więc prosimy was by nam tego nie zabraniać bo wzrośnie przestępczość ! Import będzie malał bo nikt nie ebdzie kupywał motorów ani częsci do motorów ! Zniży sie podatek dochodowy ! Stacje benzynowe nie odniosą takich zysków a wy będziecie sie bali wyjsc nocą . najpierw przemyslcie każdą jedną rzecz którą chcecie wprowadzić bądz znieśc . Jakie są skutki a jakie korzyści ! Brakuje nam normalnych i porzadnie myślących ludzi a nie kolejnych starych frajerów !!
  • 2009-06-07 23:19 | Stevo

    Amatorzy tak ?? Jesteś popostu zazdrosnym dupkiem który nie wie co to pasja . Siedzisz w domu i pierdzisz w fotel, nie masz nic lepszego do roboty i tylko słuchać ryku naszych pięknych silników ?? Na tym polu gdzie jest tor chyba nie ma zwierząt wiec trudno tu brać pod uwage twoją wypowiedz ! Oddział psychiatryczny was czeka ?? Tak na pewno bo macie choroby psychiczne związane naszym pięknym sportem ! Jestes kolejnym frajerem który nie wie co to życie i pasja ! Pogrążasz w domu na komputerze nie wiedząc nawet jak bardzo kochamy nasze motory ! ?Na pewno jesteś 30 letnim albo już emerytowanym kolesiem którego już dawno powinni wywieść do psychiatryka na leczenie !! Jesteście bandą debili którzy chcą zniszczyć naszą pasje ! Gdy człowiek lubi jezdzić na motorze to niech jezdzi ! Wolicie by na terenie waszego miasta z nudów chodzić i rozwalać przystanki, brać narkotyki i zastraszać ludzi ? Jeżeli wolicie by MY młodzi i silni was zniszczyli to róbcie tak dalej a tak będzie ! My i tak mamy wasze zdanie w dupie ! Liczy sie nasza pasja i ryk silników ...... Po to wybudowali tor by nie jezdzić na terenie Dolomity i nie niszczyć środowiska przeznaczonego do turystycznych celów. Szukamy miejsca by uprawiać taki sport a wy nie potraficie tego uszanować!! Ludzi zawsze narzekają na wszystko bo macie problemy w rodzinie i w domu. Musicie zawsze komuś zrobić coś nazłosć by czuć się lepiej ? Jeżeli motocross-sista jezdzi sobie na terenie wyznaczonym dla tego sportu w czasie mu wyznaczonym czyli kilku godzin 2 razy w tygodniu to za dużo wymagane ? Macie racje idzcie to psychiatryka by sie podac leczeniu bo macie choroby psychiczne pochodzące z patologicznych rodzin ! Zamiast nam pomagać by znaleść odpowiedni teren to jeszcze nam utrudniają ! Zamiast młodych wspierać to stare dziady chcą niszczyć tak wspaniały sport ! Chcecie miec cisze i spokuj ? To pomóżcie nam znaleśc w okolicy odpowiedni teren ! My i Wy będziemy szczęśliwi ! My bedziemy jezdzić i szaleć a wy gnić leżac na kanapie oglądając kolejny debilny serial bez hałaśliwego dzwięku naszych kochanych silników !


    Wy to naprawde jestescie barany do potęgi entej !! Piszecie o Shotgunie, piszecie o skuterach śnieżnych. Boze świety nie macie co robić i tylko narzekać ? Wybrali sie na quadach snieznych i co zazdrosny bo jezdziłeś sobie na sankach stary dupku ? !!

    Jezeli wy zabronicie nam tego sportu ( co wam sie i tak nie uda :) to pomyślcie co z nudów bedziemy robić ? Pomyślcie ile dobrego motocross wnosi ! Zamiast w sobote badz niedzieli isc sie naspeedowac albo brac anaboliki steroidowe wybieramy ten sport ! MAleje czarny rynek ( w niewielkim stopniu ale nie wspomagamy do rozwoju ) Nie niszczymy przystanków autobusowych nie rpzewracamy koszy nie kradniemy aut ! Nie okradamy stare pruchwy chodzące po ulicy z krykami ! Nie wnosimy nic złego tym sportem ! Tak nisko już upadliscie ze nie potraficie to oceniać jakie by miało skutki zniesienia tego sportu ?
    Dbamy o ciało :D a nie tak jak wy ! 30 Lat , 100 kg , brzuch piwny, dupa jak pgr-owska stodoła i bujaka autem ! My to nie wy starzi ludzie !! Nie potraficie zrozumieć by młody człowiek chcąc zapomnieć o swoich problemach albo napompowac sie adrenaliną uprawia ten sport ! Niczego nie niszczy jeżdząc na terenie do tego mu wyznaczonym, więc prosimy was by nam tego nie zabraniać bo wzrośnie przestępczość ! Import będzie malał bo nikt nie ebdzie kupywał motorów ani częsci do motorów ! Zniży sie podatek dochodowy ! Stacje benzynowe nie odniosą takich zysków a wy będziecie sie bali wyjsc nocą . najpierw przemyslcie każdą jedną rzecz którą chcecie wprowadzić bądz znieśc . Jakie są skutki a jakie korzyści ! Brakuje nam normalnych i porzadnie myślących ludzi a nie kolejnych starych frajerów !!
  • 2009-06-14 11:59 | Niedźwiedź

    Re: Quado-plaga

    cyt. "Dzięki współpracy z właścicielem wypożyczalni udało się namierzyć quadowców, którzy ostatnio w Otwocku rozebrali oszalowania zabytkowych fortów, żeby zrobić sobie najazdy..."Hahahahaha dzięki współpracy z właścicielem, jak nie wiesz dziennikarzyno jak było naprawdę to nie pisz bzdur. Straż Leśna została poinformowana przez osoby opiekujące się tymi bunkrami, a następnie zatrzymała 2 osoby na quadach i ukarała ich mandatami po 500 zł.
  • 2009-06-17 14:36 | deerzet

    Abstrahując od pełnej miłości do kwadów treści, zerknijmy na język tego peanu:
    [...diler quadów...] - O!
    To już nie "dealer quadów"_

    No to wreszcie może po polsku, zwyczajnie: "diler kwadów".

    A ojciec Andrzeja kupił nie "Pierwszego quada" - a "pierwszy kwad".
    Nie kupił - a .

    ---

    Nie wyobrażam sobie naszej polszczyzny bez spolszczonych kwadów.
    Bez zdania "na kwad może wsiąść każdy".
    Kto czuje polszczyznę.

    No, ale my Polacy, redaktorzy, lubim małpować "Francuzików" w mowie, co już Mickiewicz wykpił.
    I lubim genetivus partitivus.

    Red. red. Juliuszu Ćwieluch, Joanno Podgórska!
    Nie wszyscyśmy dysgraficy!
  • 2009-07-02 11:13 | Olgerbrand

    ale głupoty.....
  • 2009-07-13 18:01 | ewa22

    jak można być takim okrutnym ,mi by takie coś nawet przez myśl nie przeszło,jesteś pelen nienawiści-quady to takie same pojazdy jak zwykle motocykle i robiace taki sam hałas
  • 2009-07-20 17:47 | kay

    Nie masz co podkreslac. Ja np. NIGDY nie wyrzucilam smieci w lesie, wiec twoje odwolywanie sie do cudzego sumienia i malych grzeszkow na mnie nie dziala. Nie zycze sobie quadow w lesie ani w poblizu miejsca zamieszkania. Chcesz sie scigac, to sobie ZA WLASNE PIENIADZE wybuduj tor. Samochod jest potrzebny, wielu jest niezbedny, zeby dojechac do pracy. Quad natomiast jest DO NICZEGO NIEPOTRZEBNY, jest to po prostu chamska rozrywka, ktora wszystkim innym przeszkadza.
  • 2009-08-10 23:13 | zdzisław

    Tylko poligony! Byłem ostatnio w Egipcie i zrobiłem sobie wycieczkę na quadzie - po pustyni. Spodobało mi się, ale od razu naszła mnie refleksja, że gdzie niby w PL miałbym jeżdzić. Bo na pewno nie po lasach i górach, gdzie chodzą turyści, rowerzyści itp. Ale n a szczęście poligony są chyba dość gęsto u nas rozmieszczone. Udostępnić, na zasadach komercyjncych, i spokój! Swoją drogą, na chuj nam te wszystkie wojskowe sprawy?
  • 2009-08-23 16:40 | kris

    czy to jakaś forma terroryzmu? jak chcecie mieć spokój to nam pomóżcie a sami sobie pomóżcie jak sobie wymyśliliście takie hałaśliwe zajęcie, czy musicie dręczyć innych ludzi? I nie jetem starym dziadem co siedzi w fotelu ale uprawiam wiele sportów alpinizm, narciarstwo jazda konna, jazda na górskim rowerze, tenis ziemny co niedziela ale rozumiem ludzi, że nie chcą słuchać ryku motorów wokół swoich domów, twoja postawa to czysty egoizm. To jest jak puszczenie bąka w windzie- tylko pozornie twoja sprawa.
  • 2011-01-10 22:37 | wuwu

    Re:Quado-plaga

    Jasw tylko napiszę, że miałem przypadek takiego łosia a w zasadzie klempy która wpadła na samochód osobowy. Auto w zasadzie do kasacji. Zwięrzę nie przeżyło!! Powodem paniki zwierzęcia był ODSTRZAŁ DZIKIEJ ZWIERZYNY !!!!