Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sztandar wyprowadzić?

(3)
Mijają kolejne miesiące i nic się nie dzieje w sprawie rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
  • 2009-05-13 21:14 | MW

    Re: Sztandar wyprowadzić?

    Bo przecież PO chce tego samego co PiS tylko robi to powiedzmy w rękawiczkach, czyli przyzwoiciej, ale merytorycznie to jest ta sama myśl polityczna. Najlepiej było to widać w głosowaniach poprzedniej kadencji. Stąd tyle wzajemnej agresji, kłótni i prześciganiu się kto był pierwszy, lepszy itp., jak to zresztą w historii Polski na prawicy bywało.
  • 2009-05-14 23:36 | K.C.

    To tylko jeden z przykładów dowodzących, jak wszystkie w zasadzie siły polityczne traktują swoje postulaty dotyczące poprawy, w dużej mierze fasadowej, polskiej demokracji. Kiedy już wszyscy zwycięzcy wygodnie rozsiądą się w rządowych fotelach silniejsze okazuje się jak zwykle przywiązanie do przywilejów i chęć zachowania jak najwięcej z zastanych instrumentów władzy. Jako obywatel chciałbym przy okazji upomnieć się również choćby o sprawą okręgów jednomandatowych - zapewne bez referendum krajowego rozpisanego z inicjatywy obywatelskiej to kompletne idee fixe. Skład całego polskiego parlamentu w dużej mierze ustalany jest w wąskich gronach ścisłych kierownictw głównych partii politycznych, w okręgach wygrywają "mianowańcy" czyli tzw "jedynki" na listach, mechanicznie zakreślani przez wyborców. Czym to się właściwie różni od kandydatów na posłów przywożonych "w teczkach" za poprzedniego systemu. O ile pamiętam, hasło okręgów jednomandatowych wielokrotnie pojawiało się w kampaniach PO i gdzie ono jest dziś. Samo funkcjonowanie partii politycznych w Polsce nie ma nic wspólnego z zachodnimi wzorami i w praktyce jest mniej lub bardziej zawoalowaną dyktaturą szefa i jego dworu, a ci decydują kto zostanie posłem a kto nie. Czy w naszej praktyce jest możliwe, aby niesprawdzający się "dyktator" partii został w jakimś normalnym trybie, bez nadzwyczajnego "kataklizmu" wymieniony na kogoś innego?
    Sprawa, będąca przedmiotem artykułu to nic dziwnego ani nadzwyczajnego. Czy za rządów PO i PSL prezesa wańki-wstańki zmieniła się cokolwiek praktyka obsadzania lukratywnych posad w spółkach SP? A tak w ogóle to nie przypominam sobie w perspektywie ostatnich 10-15 lat ani jednego przykładu istotnego rozszerzenia swobód obywatelskich, spektakularnego przesunięcia uprawnień czy przywilejów na linii obywatel-władza na korzyść tego pierwszego. Bez przerwy za to pobrzmiewają pomruki w tonach: zaostrzyć, wzmóc, ograniczyć, podnieść kary, rozszerzyć uprawnienia tego czy innego organu.
    Generalnie jesteśmy krajem wyszarpywania oraz konserwowania istniejących przywilejów różnych grup to i władza niechętnie pozbywa się przywilejów, a takim niewątpliwie jest bezpośrednia kontrola prokuratury.
  • 2009-05-15 15:31 | Wojciech

    Re: Czy PO czy PiS - to kombatancki klon PRL-u

    A gdzie ci politykierzy mieli się uczyć szacunku dla wyborców , jak w młodości nasiąknęli obyczajami zdalnego zarządzania przez Biuro Polityczne. Arogancja Platformy jest nawet większa od PiS, ponieważ Platforma czuje za sobą poparcie mediów.
    Dwuosobowe kierownictwo Platformy premierów Tuska i Schetyny tworzy nawet bliźniaczy duet.
    Reszta członków rządu w tle jak za najlepszych PRL-owskich czasów. Koalicjant symboliczny, dokładnie taki, jak za PRL-owskich czasów. Rząd czeka na podpowiedzi Brukseli, jak tamci czekali na instrukcje z Moskwy. Tylko własności się pozbyli , więc mają mniej roboty i więcej czasu na pozorowane kłótnie.
    Czas na zmiany , ale opozycji nie ma , nie ma chętnych ?