Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wszystkiemu winne wino

(2)
Od kiedy ludzie piją wina? Być może winorośl zaczęto uprawiać już kilka tysięcy lat temu.
  • 2009-05-24 17:49 | jabolopij

    Re: Wszystkiemu winne wino

    Wino piją 'mientcy'. Twardziele sięgają po spirytus. Najtwardsi z twardzieli też sięgają po spirytus, tyle że drzewny.
  • 2012-01-12 13:06 | a3

    Re:Wszystkiemu winne wino

    Artykuł bardzo pobieżny i chaotyczny. Pełen błędów, świadczących o tym, że autorka nie wczytała się specjalnie w temat. Stosunek mieszania wina z woda to nie 1:4, ale (przynajmniej w Grecji, najpopularniejsza proporcja) to 3/5 wody na 2/5 wina. W starożytności znano stare wina, np. wino z Thasos było pite dopiero po kilku latach, podobnie jak tzw. "czarny falern" był raczej starym niż młodym winem. Wina z Krety były niedobre. Najlepsze wino greckie pochodziło z Chios. Z Krety i Rodos sprowadzano do Rzymu "jabole" pite na masową skalę. Posca to nie wino z miodem, tylko własnie wino skwaśniałe mieszane z wodą i przyprawami, aby się dało wypić, natomiast sapa, to wino wygotowane (odparowywano wodę otrzymując słodki ekstrakt). Amfory po winie rzadko były wyrzucane (do ponownego użycia nie nadawały się te po oliwie, stąd Monte Testaccio), winnych amfor można było używać do przewozu innych produktów. Retsina nie zawdzięcza swojej nazwy igłom sosnowym tylko żywicowaniu amfor przeznaczonych do transportu wina na większe odległości.
    Wydawać by się mogło, ze "Polityka" dba o merytoryczną zawartość artykułów, a puszcza takie gnioty