Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Gdzie te standardy?

(16)
Ws. Karnowskiego standardów nie przestrzegała nie tylko PO, ale i Julia Pitera, pełnomocniczka rządu do spraw korupcji
  • 2009-05-20 11:39 | ewka

    Re: Gdzie te standardy?

    Nie napisała pani, że wszystkiemu winne PiS, Kaczyńscy, radio Maryja i coś tam jeszcze. Ale to pewnie drobne przeoczenie. Tak trzymać.
    PS pani wypowiedź jakoby premier załatwił sprawę stoczni wyprzedając jej majątek nie wiadomo komu i teraz Kurskiemu jest głupio , była żałosna.
  • 2009-05-20 13:44 | wsikora62

    Dlaczego tyle zadziorności w tej polskiej polityce. Ewka, życie takie piekne, pogoda wsoaniała a ty dalej o jakims pisie, kaczkach i radiu M. nie masz naprawdę innych problemów jak tylko wszędzie doszukiwać się aluzji do Twoich faworytów? a może by tak jakąś ciekawą książkę do poduszki, majówke z przyjaciółmi i jakiś seks niekoniecznie zapewniający utrzymanie gatunku?
  • 2009-05-20 15:41 | hydor

    Pierwsza część tego komentarza jest żałosna
  • 2009-05-20 16:38 | MW

    PO jest bezradne w kierowaniu państwem, a jednocześnie uwikłane mentalnie w rządy PiS-u. Czy tylko PiS i przystawki głosowali za ustawą o powołaniu CBA z takimi kompetencjami? Mam wrażenie,że niektórzy nasi politycy i to ci z prawicy chcą bardziej udoskonalić działanie służb specjalnych, niż to było za komuny. SB też nie miało żadnej kontroli cywilnej.
  • 2009-05-20 19:56 | jsg

    Re: Gdzie te standardy?

    To trochę dwuznaczny skrót myślowy.Czy pani Pitera jest pełnomocnikiem rządu d.s. korupcji czy pełnomocnikiem rządu d.s. walki z korupcją?
  • 2009-05-20 21:29 | Anastazja

    Mieszkańcy Sopotu pokazali bardzo mi sie podobają. Nie dali się podpuścić.
    Obronili prezydenta i poczekają na wyrok sądu. Nie może być tak, że bez udowodnienia winy, skazuje się człowieka na kilka lat niebytu, bo sądy nie śpieszą się z rozstrzyganiem spraw. Tak można zalatwić każdego przeciwnika politycznego czy wroga osobistego. Premier chyba przesadził z tymi standardami w tym przypadku, co do Czumy nie był tak wrażliwy.
  • 2009-05-20 21:48 | wladimirz

    Jakie standardy???;-)W Polsce cenzury mainstreamu nie ma żadnych standardów od dawna!!!

    Liczy się tylko zapotrzebowanie wlaścicieli mediów...;-)))
    Dla każdego polityka, dla każdej partii, dla każdego profesora standardy są osobne!!!
  • 2009-05-20 22:54 | George

    Re: Gdzie te standardy?

    No wlasnie czy to vie jest inspirpwana z za posrednictwem CBA (panstwa w panstwie na uslugach PiSu) przez PiS nagonga w celu szkodzenia pO w opinii publiczne, ze PO niny nie walczy z korupcja, a gdzie sa wyniki tej walki przez rzad PiSu po za kilkoma pokazowymi aresztowaniami zakonczonymi kompletnym fiaskem vide sprawa p.Sawickiej , i falszywymi oskarzeniami niewinnych ludzi vide sprawa dr.G. i tak uwazam ze p.Ziobro w tym przegranym procesie dostal za niska kare za publiczne osadzeenie i skazanie niieudowodnionej winy dr.G. bowiem za publiczne obrazanie i odsadzanie czlowieka od czci powinny byc jak najwyzsze kary wowczas taki niedouczony prawnik z bozej laski by trzymal jezyj za zebami, i tyle.
    Z powazaniem
  • 2009-05-21 13:10 | gogo

    Re: Gdzie te standardy?

    Pani Redaktor,
    A może wynik referendum to po prostu "podziękowanie" mieszkańców Sopotu dla sposobu w jaki politykę uprawia PO i PiS ?? Pewnie z Warszawy za wysoko... i nie widać, że normalni ludzie mają już jej dość??
    O jakich standardach Pani mówi? O zarzutach korupcyjnych, jeszcze nie osądzonych?? Toż PiS oskarża prezydenta Karnowskiego nawet o spowodowanie zmniejszenia przyrostu naturalnego w Sopocie? A i Tusk dostał po łapach, za swoje "i tak i nie"...
    Może czas zejść z piedestału wysokiej stolicy i spojrzeć na wszystko z dołu?? Sopot jak wygląda, każdy widzi... a zwłaszcza wielu warszawiaków co tu się pchają na wakacje zatykając słynnego sopockiego Monciaka i równie sławne molo... I może najpierw pilnujcie, aby stolica tak wyglądała jak Sopot, zanim zaczniecie pouczać innych o moralności...
    Póki sąd nie wyda prawomocnego wyroku na temat korupcyjnych zarzutów wobec prezydenta miasta Sopot, póty jest on niewinny. Przaywoływanie standardów skandynawskich (jak to zrobił radny PiS z Sopotu po referendum) jest nie na miejscu. Tam bowiem jeśli komuś stawia się zarzuty, to ma się je nieźle udokumentowane i po prostu podejrzany nie ma innego wyjścia. U nas łatwo się rzuca oskarzenia (zwłaszcza w PiS)... Gdyby te standardy przyjąc, NIKT nie mógłby aby minuty pełnić żadnego urzędu. Miałkość afery sopockiej było widać po twarzach radnych PiS w niedzelną noc.
    I nie porównujmy afery sopockiej do afery Rywina...
    No i do tego ta zatroskana mina posła Kurskiego, pochylającego się nad miałkością sopocian.... Może o tym, kim jest dla mieszkańców Sopotu jestr Kurski, najlepiej świadczy fakt, iż nie odwazył się on startować z pomorskiego do PE. Tego kitu co tu nawciskał (i wciąż próbuje) starczyłoby na tysiące okien.... teraz lepi nim oczy mieszkańcom Warmii I Mazur... moze kupią!!!
  • 2009-05-22 01:06 | zwyklak

    CBA

    Prosze wybaczyc, ale co doopini o CBA wniose sprzeciw. Przestrzegaja standardow jak najbardziej. WLASNYCH. Jakie to standardy? Tego niestety sie nie dowiemy. Dlatego wlasne wlasnie. Do umacniania swoistego panstwa w panstwie (zgadzam sie z Pani osadem) jakim jest CBA przyczynia sie obecny premier. Zachowawcza postawa nie sprzyja zmianom, zeby nie powiedziec, ze do zmian nie prowadzi. Co do referendum mieszkancow Sopotu raczej oczekiwalbym pochwaly wobez strategii Prezydenta Miasta Sopot. Zaryzykowal i wygral. Wygral te rozgrywke. Czy wygra w Sadzie? Czas pokaze. Mnie osobiscie bardzo zainteresowala postawa samych Sopocian. Wydaje sie, ze maja dosc spekulacji, "prokuratorskiego" wykorzystywania zarzutow. Jeszcze duzo wody uplynie w Wisle (czytaj: etyka prokuratorii) nim SAMO postawienie zarzutu bedzie dyskredytowalo polityka-urzednika.
  • 2009-05-22 18:58 | paparazzi

    Jeśli samo postawienie zarzutu ma czlowieka już skasować to gratuluję dobrego samopoczucia. I tak naprawdę życzę przezycia tego faktu. Tak wlasnie działaly totalitaryzmy. Zarzut, ale potem był szybki - jednodniowy sąd i czapa. Teraz sytuacja jest wyrafinowana jak w średniowieczu: zarzut, łamanie kołem przez lata i wyrywanie paznokci. Im bardziej uparty w niewinnosci tym trwa proces dochodzenia prokuratorskiego dłuzej. W tym czasie czlowieka otoczenie kasuje przy pomocy topora zwanego mediami (mafia bezwzględnych katów ,ktorzy w 75% sa przekupni i działaja na ODPŁATNE zlecenia). Potem kat zajmuje sie nastepnym delikwentem, prokurator umarza sprawę ale jako znany powszechnie awansuje(czyli też odniósl korzyść czyimś kosztem a więc korupcja) i po krzyku.
    I wmawia sie ludziom że to jest demokracja.
    Gratuluję dobrego samopoczucia i wierzenie że Wisla bedzie szybciej transportowala swoja wode.
  • 2009-05-23 20:21 | zz

    co do standardów to nie jestem pewien czy tak samo ocenialibyście jakiegoś prezydenta miasta z SLD ?
  • 2009-05-24 22:12 | konstanty

    Witam !
    taka mała dygresja odnośnie p. pitery.
    U nas w Szczecinie prezydent Szczecina krzystek wyłudził mieszkanie i nie chciał pddać .
    Wiele było o tym hałasu , przyjechała p. pitera i orzekła że wszystko jest w porządku .
    Tylko że sąd był innego zdania i w wyroku sądowym nakazał krzystkowi zwrot mieszkania .
    Wniosek porażający - pitera broniła swojego partyjnego kolesia zanim sprawa trafiła do sądu.
    ona po prostu jest niewiarygodna.
    A co do karnowskiego to problemem jest taki że z pospolitego przestępstwa jakim jest łapówkarstwo zrobiono sprawę polityczną i to platforma ją upolityczniła . Teraz wynik może być zupełnie niemożliwy do przewidzenia bo nie chodzi o to czy karnowski jest winien ale o to która partia ma większy nacisk na sąd i organy ścigania .
    konstanty
  • 2009-05-25 16:20 | Marek Czajkowski

    Pani Redaktor proszę o spotkanie w związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności art. 227 § 1 prawa spółdzielczego w dniu 11 grudnia 2008r co stało się dzięki mojej ponad czteroletniej pracy.

    Wydanie orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny było konieczne dla ochrony konstytucyjnych wolności i praw (art. 39 ust. 3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym). Art. 227 § 1 prawa spółdzielczego regulował przypadek wygaśnięcia prawa majątkowego, podlegającego konstytucyjnej ochronie (art. 64 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji). Brak orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego co do kwestionowanego art. 227 § 1 prawa spółdzielczego powodowało nierówne traktowanie obywateli pod rządami Konstytucji RP z 1997r.

    Merytoryczne orzeczenie przez Trybunał o nie konstytucyjności art.227 par. 1 ps było konieczne i bardzo ważne dla wielu rodzin ponieważ mogło lub może dochodzić w wieli przypadkach do bezpodstawnego zubożenia uprawnionych rodzin.

    Orzeczenie przez Trybunał o niekonstytucyjności w/w normy prawnej daje możliwości osobom / rodzinom ( które na podstawie art.227 par.1 Prawa spółdzielczego pod rządami obecnej Konstytucji utraciły tytuł prawny do mieszkania a w dalszej konsekwencji zostały orzeczone i wykonane w stosunku do tych osób / rodzin eksmisje) dochodzenia odszkodowań.
    Natomiast w przypadkach osób / rodzin w stosunku do których nie doszło jeszcze do wykonanie egzekucji w nowej sytuacji prawnej jest sposób usunięcia z obrotu prawnego bezprawnych wyroków eksmisyjnych a o ile upłynęła już taka możliwość czasowa ( pięć lat) pozostaje występowanie z pozwami przeciwegzekucyjnymi do orzeczeń eksmisyjnych.
    Twierdze, że odszkodowania takie są należne osobom / rodzinom w stosunku do których doszło do bezpodstawnych zubożeń i niejednokrotnie do publicznego odzierania z godności.

    Podejmując wyroki w sprawach o sygn. K 32/03 oraz K 12/08 Trybunał Konstytucyjny jednoznacznie przesądził, iż spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu wymaga odmiennego traktowania. Będąc sugoratem prawa własności (a więc wchodząc do zakresu pojęcia własności w rozumieniu art. 64 ust.1 Konstytucji RP), może ono istnieć niezależnie od członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej.
    Tym samym, chociażby nawet sąd powszechny w sprawie eksmisyjnej nie mógł samodzielnie ustalić, że członkostwo pozwanego w powodowej spółdzielni mieszkaniowej ustało na skutek wykluczenia, nie może to oznaczać, że przysługujący pozwanemu tytuł wygasł. Zarzut dalszego istnienia spółdzielczego prawa do lokalu może zatem pozwany skutecznie podnieść w każdym stanie sprawy, nawet jeśli został wykluczony ze spółdzielni i nie skarżył uchwały w tym przedmiocie. Ustalenie w sprawie o wydanie lokalu dalszego istnienia spółdzielczego prawa własności w przeciwieństwie do ustalenia wygaśnięcia stosunku członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej jest zatem możliwe i nie powinno budzić żadnych wątpliwości.

    Warunkiem zasadności żądania od pozwanych opróżnienia i wydania lokalu będącego przedmiotem ograniczonego prawa rzeczowego, jest wygaśnięcie tego prawa. Dopóki bowiem pozwanym przysługuje własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego, o którym mowa w Rozdziale 21 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych, pozwy o nakazanie opróżnienia lokalu nie powinna być uwzględniona z uwagi na posiadanie tytułu prawnego przez pozwanych.
    Bowiem według art.7 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych obowiązek opróżnienia lokalu przez osoby go zajmujące aktualizuje się po wygaśnięciu tytułu prawnego do lokalu mieszkalnego. Dodać trzeba, że w rozumieniu art. 222.§ 1 in fine k.c. pozwanym przysługuje skuteczne względem powodowej Spółdzielni uprawnienie do władania rzeczą.
    W stanie prawnym, obowiązującym do dnia publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 marca 2004 r. sygn. akt K 32/03 możliwe było skuteczne występowanie przez spółdzielnie z żądaniami eksmisji byłych członków spółdzielni w analogicznych sytuacjach. Z mocy art. 17 8 ust.1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu wygasało w terminie 6 miesięcy od dnia otrzymania przez członka spółdzielni uchwały o pozbawieniu go członkostwa. Tym samym były członek spółdzielni tracił tytuł prawny do lokalu, a dla Spółdzielni otwierała się droga do jego windykacji. Identyczną treść zawierał poprzedni
    art. 227 § 1 ustawy Prawo spółdzielcze
    Sytuacja zmieniła się wraz z uznaniem przez Trybunał Konstytucyjny, iż art. 17 8 ust.1usm poprzednio art. 227 § 1 ustawy Prawo spółdzielcze jest niezgodny z art.64 ust. 2 w związku z art.31 ust. 3 Konstytucji. Uznanie niezgodności przepisu ustawy z Konstytucją równoznaczne jest z utratą przez ten przepis mocy obowiązującej.
    Art. 227 ustawy Prawo spółdzielcze został recypowany przez ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych i umieszczony w art. 17 8 ust.1 tej że ustawy.
    Rzecznik Praw Obywatelskich w swoim wniosku do TK również uzasadniał, że powołany przepis czyli 17 8 ust.1usm stanowi powtórzenie obowiązującego poprzednio art. 227 § 1 Prawa spółdzielczego.

    Jak wynika z art. 316 § 1 kpc Sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Ów stan rzeczy obejmuje zarówno stan faktyczny, jak i stan prawny.

    W sprawie z powództwa spółdzielni mieszkaniowej o eksmisje pozwany wykluczony członek spółdzielni może skutecznie powoływać się na przysługujące mu wobec tej spółdzielni spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu także wówczas, gdy wykluczenie nastąpiło przed wejściem w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 marca 2004 r. sygn. akt K 32/03 (Dz.U.Nr. 63, poz. 591), tak uznał Sąd Najwyższy w Uchwale z dnia 23.06. 2005r., III CZP 35/05.
    A więc już po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 marca 2004 r. sygn. akt K 32/03 nie wystarczyło wykluczenie z członka Spółdzielni aby uwzględnić powództwo i orzec eksmisję powołując się tyko na utratę spółdzielczego prawa do lokalu na podstawie art. 227 § 1 Prawa spółdzielczego, ponieważ porównanie brzmienia art. 17 8 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i art. 227 § 1 prawa spółdzielczego nie pozostawiało jakichkolwiek wątpliwości, że obydwa przepisy zawierają takie samo uregulowanie instytucji wygaśnięcia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu wskutek pozbawienia członkostwa w spółdzielni .
    Spółdzielnia musi wystąpić do Sądu o zaległe opłaty, a po uzyskaniu wyroku zasądzającego może ściągnąć je ze spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w drodze egzekucji komorniczej, czyli sprzedaż na licytacji o ile osoba zobowiązana prawomocnym wyrokiem nie uiści zasądzonych należności. (Stanowczo twierdzę, że aby windykacja ze spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu miała logiczne i ekonomiczne wytłumaczenie należności dłużnika powinny zdecydowanie przewyższać co najmniej 50% rynkowej wartości mieszkania a osoba zobowiązana nie rokuje dalszej płynności finansowej.). Dopiero gdy wykluczony członek nie mogąc spłacić zasądzonych należności utraci w ten sposób swój tytuł do mieszkania, w rachubę wchodzi eksmisja (sygn. III CZP35/05) Jeśli nie będzie nabywcy, Spółdzielnia może przejąć to lokum.

    Pozbawienie członkostwa powinno skutkować w sferze uprawnień korporacyjnych uprawnionego z tytułu własnościowego prawa do lokalu, nie zaś prowadzić do pozbawiania go prawa majątkowego. TK podkreślił wagę tego argumentu z uwagi na wskazaną poniżej możliwość istotnego zubożenia dotychczasowego uprawnionego w przypadku zbycia przez spółdzielnię spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu innej osobie w drodze przetargu.
    Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego sprzeczność 17 8 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych poprzednio art.227 § 1 Prawo spółdzielcze z art. 64 ust. 2 Konstytucji polega na tym, iż wprowadza on możliwość bezpodstawnego zubożenia uprawnionego poprzez zastosowanie pozostającego w ścisłym związku art. 17 1 ust. 1 ustawy, zgodnie z którym w wypadku wygaśnięcia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu spółdzielnia obowiązana jest uiścić uprawnionemu wartość rynkową tego prawa. Przysługująca uprawnionemu wartość własnościowego prawa do lokalu, ustalona w sposób przewidziany w ust. 2, nie może być wyższa od kwoty, jaką spółdzielnia jest w stanie uzyskać od następcy obejmującego dany lokal w trybie przetargu przeprowadzonego przez spółdzielnię. TK wskazał, iż oznacza to, że wartość uzyskana przez dotychczasowego uprawnionego w praktyce nie musi odpowiadać realnej wartości rynkowej prawa podmiotowego, a może być ona nieporównanie niższa od tej, jaką otrzymałby w przypadku swobodnego rozporządzania przysługującym mu prawem rzeczowym.
    Ponadto TK podniósł, że uzależnienie bytu prawa rzeczowego od członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej oznacza nierówność traktowania uprawnionych z uwagi na istnienie licznych wyjątków od reguły związania, w wypadku których przepis ten nie znajdzie zastosowania. Rozwiązania dotyczące ustania członkostwa nie mogą być ukształtowane w sposób pozwalający na nadużycie ze strony spółdzielni mieszkaniowej wobec ich członków.

    Już w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego sygn. akt K 32/03 pozwy o opróżnienie lokali były nie zasadne a po wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 grudnia 2008r. syg. akt K12/08 w którym Trybunał Konstytucyjny orzekł dla pewności prawa i porządku prawnego, że art. 227 § 1 ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze (Dz. U. z 2003 r. Nr 188, poz. 1848, z 2004 r. Nr 99, poz. 1001, z 2005 r. Nr 122, poz. 1024, z 2006 r. Nr 94, poz. 651, z 2007 r. Nr 125, poz. 873 oraz z 2008 r. Nr 163, poz. 1014), w brzmieniu obowiązującym przed dniem 15 stycznia 2003 r., jest niezgodny z art. 64 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej nie pozostaje jakichkolwiek wątpliwość, że uwzględniane tych pozwów było bezprawne.

    Szanowny Panie Redaktor

    Przez prawie pięć lat kontaktowałem się z wieloma posłami i wysokimi urzędnikami państwowymi osobiście i listownie ( Prezydent RP Rzecznik Praw Obywatelskich, Prokurator Generalny, Marszałek Sejmu, Premier, Posłowie: Pitera , Kalisz. Krasulski, Staroń. Kraczkowski, Grabarczyk, Borowski , Masłowska, Kaczyński itp).Prosiłem ich o pomoc po przez złożenie do Trybunału wniosku/ kontroli abstrakcyjnej co do niekonstytucyjności art. 227 par. 1 Prawo Spółdzielcze ponieważ Sąd powszechny wydając wyrok eksmisyjny w sprawie mojej rodziny z naszego mieszkania świadomie wiedząc ,że łamie prawo nie wskazał podstaw prawnych swojego orzeczenia aby pozbawić nas skutecznej obrony nawet przed Trybunałem.
    Wszyscy Ci wysocy urzędnicy sprzeniewierzyli się swoim możliwościom prawnym a niektórzy Posłowie śmiali mi się w oczy i nie odpowiadali na korespondencję..
    Jedynie godnie i odpowiedzialnie prawie po dwu letniej korespondencji zachował się Pierwszy Prezes SN prof. Lech Gardocki.
    W ostatnim okresie zaczęły zgłaszać się do mnie osoby które zostały wykluczone ze spółdzielni na podstawie art. 227 § 1 Prawo spółdzielcze przed wejściem w życie obecnej Konstytucji i twierdzę, że trzeba doprowadzić do zmian w prawie aby spółdzielcze własnościowe prawo była chronione przynajmniej od momentu ratyfikowania przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w 1992 roku, która zawiera 26 praw i wolności, które zostały uzupełnione przez 10 protokołów dodatkowych, ostatni z 1992 roku. Gwarantuje on miedzy innymi prawo do mieszkania oraz prawo poszanowania mienia.
    Chciałbym z pomocą Pani Redaktor przekazać społeczeństwu, że instytucja państwa działa bardzo słabo po rzez wiekszość urzędników którzy sprzeniewierzają sie swoim obowiązkom.
    Miło by to służyć podnoszeni jakości państwa jako instytucji.

    Z poważaniem
    Marek Czajkowski
  • 2009-06-12 20:38 | uśmiechnięty

    no i na tym powinna się opierać polityka - radość życia, trochę uśmiechu i życzliwości dla ludzi. Przestańmy się opluwać, popatrzmy na siebie i poszukajmy tych dobrych stron w drugim człowieku. Bo życie jest tylko jedno i nikt za nas go nie przeżyje, a już na pewno żaden polityk!!
  • 2009-06-24 14:20 | Sebastian

    Nie wiem o co chodzi, tak jak kilka milionów ludzi słyszałem wyraźnie w telewizji jak facet (prezydent Sopotu) chciał dla siebie dwóch mieszkań w budynku. O czym mowa. Referendum w Sopocie można skomentować tak:
    Policjant na drodze wypisał 99 mandatów, setny zgarnął do "kieszeni" bez wypisywania. Ludzie w referendum mówią: no przecież 99 wypisał, to jest dobry policjant!