Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prezydent może, ale nie może

(6)
Prezydent na szczyty Unii Europejskiej może jeździć, ale ma na nich milczeć, bo ustalanie i prezentowanie stanowiska Polski należy do rządu.
  • 2009-05-21 11:31 | Caramba

    Re: Prezydent może, ale nie może

    "Pojedynek urażonych ambicji - którego stawką są jednak w oczach uczestników także sondażowe punkty - trwa zatem w najlepsze. Wymowne jest i to, że tylko nieliczni optymiści mają nadal nadzieję, że starcie może kiedyś się skończyć decyzją samych bokserów."

    Czy naprawdę uważa pan, że urażone ambicje są po obu stronach?
    Czy nie wie pan, kto odpowiada za politykę zagraniczną i kto ją wypracowuje?
    Bardzo dobrze by było gdyby prezydent milczał, niech raczej poklepuje premiera.
  • 2009-05-21 13:59 | Marek_

    Re: on to sobie może

    Werdykt jest jasny: może jechać, ale morda w kubeł. Delegacji przewodniczy premier, premier przedstawia także stanowisko rządu. A jak znowu coś wydziwi - to przed trybunał.
  • 2009-05-21 17:14 | Antykaczka

    Re: Prezydent może, ale nie może

    W żadnym kraju tzw.starych demokracji nie ma takiej konstytucji.Z tego widać,że współpraca na linii prezydent -premier nigdzie sie nie udała.Jest tam jasny podział,albo prezydent /Francja,USA/ albo premier .Dlatego zamiast opowiadac dyrdymały,co robią politycy i dziennikarze trzeba zmienic konstytucję.
  • 2009-05-21 18:39 | Bejotka

    Re: Prezydent może, ale nie może

    Ponieważ prezydent może, ale nie może, zaś premier może, ale może nie móc, to problem jednego stołka (w skrócie PJS) nie został rozwiązany. Chyba, że cała UE zgodzi się na to, że ze względu na PJS Polsce zawsze będą się należały dwa miejsca przy stole, za stołem i pod stołem. Ponadto werdykt TK nie unormował PJS-bis, czyli problemu jednego samolotu...
  • 2009-05-22 19:02 | rs_

    W Finlandii jest podobnie, co nie znaczy, że akurat w tym miejscu należy ją naśladować. Nie wiem, czy dla poprzedniczki/ka jest to kraj "starej demokracji".
  • 2009-05-23 21:54 | białas

    Re: Prezydent może, ale nie może

    Najlepiej, gdyby Trybunał w ogóle odmówił rozpatrzenia sprawy. Wydany wyrok niczego nie rozstrzyga. Wydaje się, że Trybunał nie chcąc odmówic rozstrzygnięcia sprawy wydał wyrok, który jest faktycznie odzwierciedleniem konstytucyjnych unormowań. Od nauki i zachowania kultury politycznej nie jest Trybunał. Zachowanie/zaangażowanie się Trybunału w tego rodzaju spór najwyższych organów państwa, mimo wszystko, nosi cechy również politycznego zaangażowania. Rezultat tego jak dotychczas nie jest zadowalający - wszystkie strony na swój sposób tłumaczą werdykt TK. Poczekamy jeszcze na opublikowane uzasadnienie, które na pewno nieco rozjaśni sytuacje, gdyż publikacje prasowe nie zawsze odzwierciedlają istotę takiego orzeczenia.