Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

To nie jest kraj dla egzotycznych dzieci

(5)
2009-05-21 16:44 | -mal
Bardzo ciekawy artykuł.
W szczególności poruszyło mnie opowiadanie jednej z bohaterem o tym, jak jej partner (ojciec "białej" córeczki) potraktował ("kolorowych") synów. I jej reakcja: "Tego dnia już u mnie nie spał".

To jest modelowa, jedynie właściwa reakcja. Jestem przekonana (i z doświadczenia wiem), że wiele matek tak reaguje, kiedy ich partnerzy atakuja ich dzieci. Niestety ostatnio, przy okazji opisów przypadków przemocy (w tym seksualnej) mężczyzn wobec dzieci często słyszałam i czytałam przerzucanie winy z mężczyzn na kobiety "ale te matki sa najgorsze, bo na to pozwalają". Ten ton był niestety równiez bardzo wyraźny w debacie na temat molestowania dzieci przez mężczyzn, która w kwietniu miała miejsce w Gazecie Wyborczej.
Tym bardziej to świadectwo jest ważne.

Bardzo proszę Panią Autorkę o przekazanie bohaterce (Beata Miller) wyrazów szacunku i sympatii. Mężczyzna może być fantastycznym obiektem fascynacji - ale powinien znać swoje miejsce, gdy chodzi o dzieci.

serdecznie pozdrawiam,
Małgorzata
(czytelniczka z Warszawy)
  • 2009-05-22 09:51 | jajko

    Re: To nie jest kraj dla egzotycznych dzieci

    w artykule przedstawione jedynie skrajne i PATOLOGICZNE przypadki. gdzie jest miejsce dla osob ktore pomogly itepe?
    i te matki wybrane nie wiadomo jak. "matka Sudanczyka" - jak mozna mowic po zwiazku z Murzynem ze sie go na ulicy nie pozna? ze Murzyni smierdza??? kto jak kto, ale ona sama tutaj pokazuje ze jest rasistka.

    albo matka 4 kolorowych dzieci? nie wiedziala wczesniej ze ojciec corki to rasista?

    nie chce mi sie wiecej pisac. punkt widzenia przedstawiony jest JEDNOSTRONNIE.brr
  • 2009-05-24 11:22 | urszulam

    Re: To nie jest kraj dla egzotycznych dzieci

    Moje dzieci są Mulatami ,najbardziej sympatyczne określenie ze stony moich rodaków. Jestem szczesliwa, że studjują w USA.Ja mieszkam w moim "ukochanym" kraju,tak wyszło.Prawda w opowiadaniu Pań które związały się z innym niż polski kolor skóry jest bolesna bo słowa strasznie ranią szczególnie ze strony najbliższej rodziny. Jak my kochamy być opaleni!!!!!!Zposzanowanim dla MAtek i DZIECI, Urszula Masilela.
  • 2009-05-25 11:34 | ANTAL

    Re: To nie jest kraj dla egzotycznych dzieci

    Mnie uderzyło w artykule coś innego. ... Pozwolę sobie rzecz zacytować ...

    "Kiedy przyjechali, jeszcze był w szale, ale dla na naszej policji jest obywatelem brytyjskim, lepszej kategorii. Prokurator powiedziała mi na boku, że GDYBY BYŁ POLAKIEM, LUB MIAŁ TYLKO PERSKI PASZPORT inaczej by do niego podeszli....."

    Czyli inaczej: Polaka można aresztować, "dać mu w pysk jak się stawia", pobić na komisariacie, torturować, zastraszyć, wymusić każde zeznanie - i tak się nie poskarży, bo nie bardzo ma gdzie. Nie jest obywatelem "lepszej kategorii", jest śmieciem, z którym nie ma powodu obchodzić się "jak ze zniłym jajem"... Dla mnie to coś nieprawdopodobnego, jak można tak traktować własnych obywateli. Teraz już wiem, co znaczy termin "Europa Wschodnia".
  • 2009-05-26 05:46 | zyta2003

    Przerazajace w tym artykule jest wszystko. Nie wiem, czy palme pierwszenstwa w koltunskiej metalnosci przyznac dziennikarce, czy matkom. Jakie jest spolecznstwo - takie matki i dziennikarki. Mam nadzieje, ze nie wszystkie. Oto matka mowi, ze jej synowie maja "dzikosc w oczach" - po tatusiu Gruzinie. Mysle, ze szarowlosy i szarooki "czystej rasy" Polak tez mialby dzikosc w oczach bedac tak traktowany. Nie zauwazyla tego ani mamusia, ani p. redaktorka nie probowala dociec? W ilu to krajach oprocz Polski dzieci, ktorych tatus jest gruzinem zalicza sie do "kolorowych"?
    A ta mamuska, co to mowi, ze czarni smierdza i ta ich krew i ojca by nie rozpoznala, bo przeciez czarne sa jednakowe, no nie? Ciekawe, jezdze srodkami lokomocji publicznej z duza iloscia czarnych, a jak smiedzi ktos to - niedomyty, niedoprany, nieprzebrany po pracy Polak.
    Wstretny kraj ta Polska, gdzie nawet rodzice nie potrafia sie pozbyc uprzedzen rasowych do swoich "innych" dzieci, a redaktorka uklada taki tekst, zeby mozna zauwazyc kogo lubi. Na pewno nie lubi matek, ktore maja "takie" dzieci. Takie naprawde porzadne Polki to takich dzieci nie maja. Przynajmniej takich redaktorka nie znalazla.
    A moze by tak wywiadzik z tymi niedopasowanymi do slicznej bialej Polski dziecmi?