Wyszukaj na forum
Forum
Bez oleju i bez gwarancji
(8)
Jak świat światem, dorośli nigdy nie rozumieli dorastających dzieci. Teraz już wiemy dlaczego i nie pozostaje nam nic innego, jak się z tym pogodzić.
-
Re: Bez oleju i bez gwarancji
To jest ważna wiadomość dla układających maturę: jeżeli młody człowiek ma problem w rozpoznaniu emocji widząc ludzką twarz, to na pewno ma większy problem czytając tekst literacki. Jak ma się "wstrzelić" w ten nieszczęsny klucz do poprawiania matur, skoro klucz układali dorośli, którzy myślą inaczej? -
co do matury, to w artykule osiągają oni sprawność intelektualną w wieku 15 lat, interpretacja emocji a interpretacja tekstu to dwie różne rzeczy
-
wpis został usunięty
......... -
Re: Bez oleju i bez gwarancji
Najbardziej podoba mi sie konkluzja wienczaca tekst. Dorastanie zajmuje dzis niektorym ludziom kilkanascie lat, celna uwaga. Jestem trzydziestolatka i wsrod moich rowiesnikow znajdzie sie killka osob, ktore wciaz sa nastolatkami - w psychicznym i emocjonalnym tego slowa znaczeniu. Pracuja, sa samodzielni, ale to wciaz male dzieci.
Cos jest nie tak ze spoleczenstwem, skoro 'hoduje' takich doroslych-dzieci. Dzieci, ktore czesto nie zamierzaja dorosnac.. I nikt im w tym nie przeszkadza..
Moze nauka tez znajduje wytlumaczenie na takie zjawisko? -
to duża nadinterpretacja, są ludzie którzy nigdy nie dorosną i nie wynika to z braku przemian w mózgu, polecam książkę Eneagram i typ 7.
-
Re: Bez oleju i bez gwarancji
Jeśli adolescencja to czas nieracjonalnych zachowań, porywczości, lenistwa i braku zdolności przewidywania, to jaki sens ma zdawanie w tym wieku matury i podejmowania decyzji, często mocno wpływających na całe późniejsze życie? Jaki nastolatek, pod wpływem hormonów i z niewielkim doświadczeniem życiowym jest w stanie zdecydować racjonalnie, czym chciałby zajmować się w przyszłości? -
hmm...
żaadko bywam na necie ..alle pytanie..czemu dajecie fotę za mna w roli głównej bez mojej wiedzy itp ?!?!?!? =/ hmm ... -
-
Re: Bez oleju i bez gwarancji
Coś w tym jest...widzę elementy adolescencji w wieku 30-40 lat.Dzieci sąsiadki,ok.30-letnie, dopiero teraz odkryły możliwość miłości i poslubienia innej osoby, a tak to zwierzanie sie mamie,płacze,brak zdecydowania w sprawach mesko-damskich,mam(osoba koło 60-tki)wszystkim się pzrejmuje,wyjasnia, uspokaja,finansuje(chociaż dzieci wykształcone,zarabiają krocie,a ona czwarta część tego,co one).
To jakiś koszmar!!!!
