Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Już tylko jedna kula

(8)
Ludzie, którzy kreują celebrytów, sami też czasem przeżywają historie jak z gazet. Przypadek Katarzyny Montgomery, byłej naczelnej 'Vivy!', to potwierdza.
  • 2009-05-24 01:21 | Teresa Stachurska

    Re: Już tylko jedna kula

    Gratulacje wszystkim trojgu bohaterów, Pani Katarzynie, red. Najsztubowi i Szefowi. Gdyby jeszcze takie postawy się upowszechniły... Pól na których to się powinno zdarzyć jest bez liku. "Polityka" mogłaby promować adekwatne wzory ku chwale Ojczyzny, warto bezsprzecznie.
  • 2009-05-24 12:07 | Bejotka

    Re: Już tylko jedna kula

    Wreszcie coś naprawdę pozytywnego! Serdeczne pozdrowienia.
  • 2009-05-24 23:10 | Barnaba

    Re: Już tylko jedna kula

    Sympatyczna i ciepła osoba, a do tego z pozytywnym nastawieniem do życia. Warto brać przykład. Sama też przeżyłam drobny niby wypadek, który po czasie okazał się dużo poważniejszy i skończył się kilkoma miesiacami unieruchomienia. Łatwo wtedy popaść w zgorzknienie.
  • 2009-05-25 10:21 | Alicjaewa

    Re: Już tylko jedna kula

    Bardzo często ogladam program "Mała czarna"
    Gratuluję pomysłu i wyboru tematów do dyskusji.
    Pani Montgomery wypada swietnie w roli osoby prowadzącej,miła,kulturalna,nie wyniosła jak niektóre prezenterki z programów typowo kobiecych ( TVN Style Pani J.Pieńkowska).
    Jedna tylko prośba do producenta i Pań dyskutujących w programie Pani :Kawki,Lengren,Maciąg dajcie czasami szansę się wypowiedziec do końca zaproszonym specjalistą,bo czesto sie zdarza że powiedzą jedno zdanie i koniec programu ,a szkoda.
  • 2009-09-29 18:16 | Bożena Dettlaff

    Re: Już tylko jedna kula

    Uwielbiam ten program, pani Kasia prowadzi go wspaniale, porusz wiele ciekawych a czasem trudnych tematów. Gdy wracam z pracy robię obiad dla rodziny , a program jest na deser. Siadam sobie z kawką i oglądam, słucham, śmieję się ........Uwielbiam MAŁĄ CZARNĄ ...., współprowadzące są też świetne szczególnie panie Kawka, Lengren, Ziomecka i Maciąg. Ostatnio dołączył do mnie również mąż razem oglądamy program, niekiedy dyskutując po nim jeszcze . Dziękuję za wspaniały program i życzę aby był na antenie jeszcze wiele lat. Bozena Dettlaff
  • 2010-10-03 10:33 | GOCHNA

    Re:Już tylko jedna kula

    PANI KASIU---DZIĘKUJĘ .PANI POKAZAŁA MI JAK NALEŻY STAWIAĆ CZOŁA---dzięki PANI wygrałam z DEPRESJĄ------KIEDY OFIARUJEMY DOBRE SERCE I UŚMIECH TAKI JAK PANI--WTEDY ZAWSZE ZDARZA SIĘ CUD. ZDROWIA życzę przepustki do radości życia i wszelkich zimskich pociech.To właśnie uśmiech na PANI twarzy i ciepły niezapomniany głos--w małej czarnej sprawia ,że warto pozyskiwać radość życia na nowo.
  • 2010-10-03 13:01 | tkw

    Re:Już tylko jedna kula

    A kim jest ten prezes stacji telewizyjnej ?
  • 2012-06-14 11:25 | krystyna.248@vp.pl

    Re:Już tylko jedna kula

    Gratuluję samozaparcia i pozytywnego myślenia. W sytuacji paraliżu wiele osób załamuje się i niestety nie walczą z chorobą, a tylko pozwalają się obsługiwać. Może jako osoba z boku nie rozumiem sytuacji osób chorych, ale w rodzinie mojej synowej jest matka sparaliżowana, wcześniej przez jej męża obsługiwana dosłownie na mrugnięcie okiem, a po Jego śmierci problem przeniesiono na dzieci. Chora mama nie potrafi z tą sytuacją się pogodzić, a dzieci są na wykończeniu. O sprawach takich chorób i o walce z paraliżem powinno się więcej mówić i pisać ( tak jak w książce "OŁÓWEK"). Pani Kasiu życzę zdrowia i dalszej pogody ducha.