Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Puchatek i spółka

(9)
Kiedyś były drewniane klocki, bączek, szmaciana lalka. A dziś? Czym się bawią polskie dzieci, jeśli nie siedzą przed telewizorem, konsolą do gier lub komputerem? Oto poradnik dla wszystkich dorosłych, którzy przed Dniem Dziecka stają przed wyborem: bierki czy Power Rangers?
  • 2009-05-26 23:52 | Redakcja

    ZAPRASZAMY DO DYSKUSJI !

    Jak i czym bawią się Państwo ze swoimi dziećmi? Zachęcamy do debaty na naszym forum!
  • 2009-05-27 17:15 | tsubaki

    Po urodzeniu synka "zawalilam" go edukacyjnymi zabawkami, ktorymi bawilismy sie do jego trzecich urodzin. Potem dziecko zaczyna inicjowac zabawy a ze dziecko jest malym mezczyzna, stopniowo ubywa zabaw satysfakcjonujacych i mame i synka. Synek juz nie chce wycinanek, prasowanek i wspolnego gotowania, mamie uszy pekaja od wrzaskliwych pokemonow. Do akcji wkracza tata. Jako duzy chlopiec wiele wiecej ma do powiedzenia w swiecie meskich zabaw: sport, szachy, klejenie modeli, naprawianie roweru.
    Na szczescie czytanie znowu polaczylo mame i synka: " Mamo, Oktawian August to zyl w tym samym czasie co Jezus? " Nigdy nie ma dosc czasu na omowienie lektur. Ostatnio bawimy sie tez w omawianie co ciekawego w "Polityce" napisano. Ciezko wszystko tlumaczyc, bo malo, Droga Redakcjo, macie kolorowych obrazkow ale 10-latek slucha z najwyzszym zainteresowaniem:) Zdaje sie, ze podsunelam pomysl na nowy produkt: "Mala Polityka" lub "Polityka dla Dzieci" :) Skoro sa zestawy "Maly fizyk" czy "Maly chemik"? Czemu nie "Maly Polityk".
    Nie bede sie procesowac o prawa autorskie;)
  • 2009-05-27 23:14 | Magdalena

    Dobry wieczor,
    Karolinka ma zaledwie 10 mcy, ale juz teraz kontrolujemy i przesiewamy przez sito ilosci i jakosc otrzymywanych zabawek. Przede wszystkim stawiamy na ekologie. Sporo zabawek oddajemy innym - te plastikowe i niezliczone pluszaki. Czesc zachowujemy na pozniej, jak bedziemy ja chcieli nagrodzic czyms fajnym. W rodzinie trabimy czego chcemy dla Mlodej zeby uniknac niechcianych rzeczy. Maz z zamilowania jest muzykiem wiec gra jej na klawiszach, kupilismy tamburyn, wygrywamy rytmy paleczkami do perkusji. No i najwazniejsze ksiazki. Ma juz spora kolekcje i mamy cicha nadzieje, ze pokocha czytac tak jak my. Poki co wkuwamy na pamiec wiersze Brzechwy i Tuwima, ktore jej deklamujemy. Mieszkamy w Irlandii i z tutejszych trendow niestety widzimy, ze tandeta i plastik wygrywa z drewnem i edukacja. Wielka szkoda. Pragniemy, aby Karola w przyszlosci wybierala rzeczy ekologiczne i warte zachodu, czas pokaze, ile z tego wchlonie. W koncu to na razie tylko maly niespelna roczek brzdac.
  • 2009-05-28 20:22 | M.Stachowiak

    Cóż, bombardują nas buble- ale cieszę się, ze nasza inicjatywa czyli wspomniany Konkurs Swiat Przyjazny Dziecku, zwraca uwagę na naprawdę wartościowe ksiązki i zabawki.Gratuluję naszym Laureatom! i zapraszam do obejrzenia na www.kopd.pl wyników VII już edycji.
    Oczywiście, jako organizacja pożytku publicznego nie dysponujemy budżetem marketingowym ani P. R- ale wspieramy firmy, które zresztą coraz lepiej rozumieją i wiedzą co to znaczy dobra zabawka.

    Komitet Ochrony Praw Dziecka
  • 2009-05-30 16:10 | magda weiner

    Re: Puchatek i spółka

    Każdy, kto ma dzieci, na pewno docenia głęboką mądrość reklamy kart kredytowych, gdzie dziecko bawi się opakowaniem... ;-) Nie da się przewidzieć, czym dziecko będzie się bawić, a czym nie. Zdarzało nam się kupować zabawki, które wydawały nam się wymarzone, wspaniałe, ciekawe - a chłopcy wcale się nimi nie zachwycili. Zdarzały się kupione przypadkiem badziewka, którymi potrafią bawić się godzinami. Ogólnie panuje u nas zasada, że dzieci same wybierają sobie zabawki. Wspólnie idziemy do sklepu i dyskutujemy. Robiliśmy tak od samego początku, dosłownie od urodzenia (może z wyjątkiem dyskutowania ;-)) i efekt jest taki, że nasz trzylatek nie rzuca się na wszystko, co widzi, starannie wybiera i bez problemu przyjmuje argumenty "za drogie"/"za duże". Mały młody (1,5) potrafi pobawić się czymś w sklepie i odłożyć bez protestów - wtedy wiadomo, że nie ma sensu kupować. Podstawa to moim zdaniem sklep przyjazny dziecku, gdzie można wypróbować zabawki, pomacać, pojeździć - i po minucie od razu wiadomo, czy fajne czy niefajne.
  • 2009-05-30 16:19 | magda weiner

    [cytat]
    Zdaje sie, ze podsunelam pomysl na nowy
    produkt: "Mala Polityka" lub "Polityka dla Dzieci" :) Skoro sa zestawy "Maly fizyk" czy "Maly chemik"?
    Czemu nie "Maly Polityk".
    [/cytat]

    Znakomity pomysł! Moje dzieci (3 i 1,5) też zawsze czytają Politykę, a konkretnie to bardzo starannie omawiamy wszystkie zdjęcia i rysunki ;-) Pomysł na "prawdziwe" pismo dla dzieci jest rewelacyjny. Szczególnie atrakcyjne byłoby to dla dzieci emigrantów (czyli np. moich...), którym bardzo trudno jest zaproponować za granicą coś, co pozwoliłoby im utrzymać kontakt z Polską... Zróbcie chociaż raz dodatek, Polityko!
  • 2009-06-01 12:51 | modelka

    Ojej, biedna kurka domowa.

    Widzisz, synek mógłby babwić się z mamusią, gdyby jego mamusia nie była tradycyjnie wychowaną w konserwatywnych wartościach kwoczką.

    Z mężem gotowanki, prasowanki dzielimy na pół, jesteśmy partnerami a nie małą autokracją, razem jeździmy na paintball, chodzę na siłownię. Uczę syna, że (piękna) kobieta może być silna i mądra. "Męskie zabawy". Co za radość, że nie są dla mnie zakazane bo zdechłabym z nudów haftując z synkiem obrusiki.

    Życzę szerszych horyzontów
  • 2009-06-01 12:52 | modelka

    Jest już coś takiego. Przeszukaj dokładnie kiosk.
  • 2009-06-01 20:58 | magda weiner

    [cytat]
    Jest już coś takiego. Przeszukaj dokładnie kiosk.
    [/cytat]

    Który, modelko? W jedynym kiosku w Münster, gdzie sprzedają polską prasę, jest Polityka, Wprost, pisma kobiece (nie pomnę jakie, Chwila dla ciebie czy coś) i Wyborcza. Mogłabyś podać jakieś bliższe namiary "czegoś takiego"? Będę wdzięczna.