Bitwa na głowy

(4)
Rozmowa z psychologiem prof. Bogdanem Wojciszke o tym, dlaczego ekscytują nas damsko-męskie różnice, a nudzą podobieństwa.
  • 2009-05-27 11:23 | GeneralWinter

    Re: Bitwa na głowy

    Genialne.
  • 2009-05-28 18:59 | Macio

    oczywista oczywistosc
  • 2010-04-27 17:47 | kay

    Re:Bitwa na głowy

    Podstawowa roznica jest sila fizyczna. Kobiety sa fizycznie slabsze, wiec szybko sie ucza, ze sila niczego nie zyskaja (stad te intrygi). Mezczyzni na odwrot, ucza sie, ze jesli nie uda sie kogos przekonac slowami, to da sie sila. zauwazmy, ze np. kobiety bija dzieci, podobnie jak mezczyzni. W dodatku uzywanie sily to jest nawyk, jest to przyjemne, daje poczucie wladzy, wiec im czesciej ktos to robi, tym bardziej jest do tego przyzwyczajony, tym bardziej chce to powtarzac, zaniedbuje przy tym umiejetnosci negocjacji. Po co negocjowac, jesli mozna zmusic sila?

    Kobiete mozna zmusic do seksu, a mezczyzny sie nie da - to druga bardzo wazna roznica.

    Z tych dwoch roznic biora sie wszystkie inne, np. brak poczucia bezpieczenstwa u kobiet oraz poczucie sily u mezczyzn.
  • 2011-11-15 13:48 | spalinowa

    Re:Bitwa na głowy

    hmmm, to w takim razie wynalezienie broni palnej powinno mieć wpływ na zmianę tych postaw, a jednak mam wrażenie, że tak nie jest. Prymitywnie wykorzystywana większa siła fizyczna jest dobra tylko na krótką metę, żeby móc funkcjonować w grupie mężczyźni także musieli nauczyć się negocjować/dyskutować/mediować etc.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną