Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Katolicka kamasutra

(19)
Podręcznik życia intymnego autorstwa ojca Ksawerego Knotza stał się bestsellerem. Czy to forpoczta zmian w dziedzinie, z którą Kościół ciągle ma kłopoty? Nie tylko w Polsce.
  • 2009-05-30 06:04 | Wojciech

    Re: Ateistyczna nadgorliwość w poszukiwaniu diabła

    Niech się ateiści zajmą własnymi problemami, pogodzenia własnej pustki z bezmiarem nieodgadnionego piękna świata. Ateiści wchodzą z własnymi brudnymi butami w problemy wiary katolickiej , bo ta tylko na to pozwala. Kościół katolicki się zmienia zbyt szybko i zupełnie niepotrzebnie daje sobie narzucać tempo tych zmian. Ateiści przypominają przemądrzałą wydmuszkę , pustą skorupkę , która kruszy się w pierwszym zetknięciu z rzeczywistymi problemami przed którymi staje każdy człowiek w czasie krótkiego życia.
    Ateizm nie stworzył jeszcze nic trwałego. Systemy polityczne przez nich stworzone są przez ateistów porzucane i demolowane. Tak samo jest z człowiekiem , który ulegnie ateistyczne pseudo-wolności. Moralni przebierańcy chcą teraz wciągnąć w ten ich własny brud naród polski. Przykro patrzeć na ten eksperyment moralny w UE.
  • 2009-05-30 08:45 | grs

    Re: Katolicka kamasutra

    Zakonnink porownujacy rozkosz sexualna to ekstazy zycia wiecznego - to musi by zart!!!
    A skad on moze wiedziec? Czy kiedys doswiadczyl zycia seksualnego, albo wiecznego?
    Kto kupuje takie bzdury i po co? Kto chialby sie uczyc jak przyzadzac steki od vegetarianow?
  • 2009-05-30 12:22 | lenka

    Jestem ateistka z wyboru i nie czuje sie ani pusta wydmuszka, ani w niczym gorsza od katolika tradycjonalisty. Wszyscy katolicy, krytykujacy i plujacy na ateistow, powinni wreszcie zdac sobie sprawe, ze posiadanie morlanosci i bycie dobrym czlowiekiem nie ma nic wspolnego z zadna religia. A jesli ktos potrzebuje ksiedza stojacego nad nim z przyslowiowym batem i mowiacym mu, co ma robic, to chyba nie dorosl do zadnej religii...

    A jesli chodzi o systemy polityczne oparte na religii, to nie bylabym taka skora do oceniania ich pozytywnie. Wystarczy wziasc Portugalie czy Hiszpanie do lat 70. No i oczywiscie tzw. ulubione przyklady ateistow ;-) : wyprawy krzyzowe, inkwizycja etc.
  • 2009-05-30 17:44 | Bejotka

    Dlaczego dzielisz ludzi na ateistów i katolików? Podział doktrynalny przebiega po linii ateiści - wierzący. A katolicy stanowią tylko część chrześcijan, z kolei będących częścią wierzących. Czy wg Ciebie hindus, muzułmanin lub sintoista to niewierzący? A jak zgubne może być bezpośrednie przenoszenie norm religijnych do systemu prawnego dowodzą przykłady "świętej" inkwizycji i współczesnego szariatu. Nie zapominaj też o etyce - ona dotyczy wszystkich, wierzących i niewierzących. I jeszcze: Bóg jest jeden, więc nie można wierzyć w różnych bogów, choć często tak się z pozoru wydaje. Różnią się między sobą religie, czyli praktyczne sposoby wyznawania wiary.
  • 2009-05-30 19:23 | werszcz

    Zastanawia mnie u wielu wierzacych w boga, diabla, pieklo, raj, dziewictwo poporodowe itd. ich agresywnosc i brak miejsca na refleksje, nie wspominajac o samokrytyce. U ksiezy to jeszcze rozumie, no bo to w koncu ich zawod. Na ile znam nauczanie Jezusa, to kojarzy mi sie ono przedewszystkim z POKORA i WSPANIALOMYSLNOSCIA. -Brak mi tego w Twoim wpisie. To samo zauwazam zreszta u przewazajacej wiekszosci wierzacych krewnych i znajomych.
    Jedno chcialbym podkreslic z cala stanowczoscia: nie macie monopolu na moralnosc, historia kk obrazuje to wystarczajaco wyraznie. Wystarczy przypomniec orgie urzadzane przez papiezy w Watykanie (np. Aleksander VI), inkwizycja, ale tez niemoralne zachowania ksiezy w dzisiejszych czasach: seksskandal w kk USA, liczne przypadki tego samego w Polsce, Radio Maryja, ktore nie tylko bezsprzecznie jest antysemickie, ale rowniez nie ociaga sie w mowieniu nieprawdy. PRAWDA natomiast ma byc tym waznym przekazem kk.
    Pozdrawiam.

    Bejotka i lenka juz czesc tego, co ja chc
  • 2009-05-31 00:02 | Greb

    Wojciechu,
    jestem ateista a moja skorupka wcale nie jest taka pusta. Jest ona dostatecznie wypelniona i poukladana, zeby wiedziec np., ze nie ma ludzi ze skrzydlami, ani z rogami i ogonami, nie ma i nie bylo smokow z ktorymi walczyl Sw. Jerzy. i in. Wiem rowniez, ze jakiekolwiek systemy Kosciol Katolicki stworzyl byly i sa oparte na dyktacie i strachu czlowieka przed bolem wiecznym, a wszystko to, po to, zeby przyniesli pieniadze co siedem dni. Grzech jest najwspanialszym wynalazkiem wszechczasow, bo pozwala na kotrole ogromnej masy przez grupke. Tak, strach ma wielkie oczy...
  • 2009-05-31 06:46 | grs

    Matko boska!!!
    Podobno bog dal nam wolna wole, i jesli to prawda to ateizm rowniez pochodi od boga.
    Jesli bog stworzyl caly swiat, diabel (w twoim temacie) rowniez pochodzi od boga.
    Jesli bog jest wszechmocny i daibel i ateisci istnieja, to jest oczywiste ze bog kocha i ateistow i diabla.
    Jesli ilosc ateistow wzrasta, a wierzacych maleje, moz bog kocha ateistow bardziej niz wierzacych... Wcale bym sie nie zdziwil, biorac pod uwage jak przekrecono i zgwalcono nauki starego testamentu i Jezusa.
    Naprawde wiezysz w to ze gdyby Jezus powrocil na ziemie to by pochwali kk za mieszanie sie w polityke krajow, popieranie wojen i gromadzenie bogactw, podczas gdy ludzie umieraja z glodu?
  • 2009-05-31 11:50 | ostry

    Re: Katolicka kamasutra

    Nie znam żadnego dowodu na istnienie Boga.

    I czyje poglądy są puste jak wydmuszka?
  • 2009-05-31 11:56 | bulba

    Smutne to ze w Polsce zycia seksualnego uczy celibatariusz. A moze nie jest tak zle i informacje o sprzedazy ksiazki to tylko reklama? Jakby nie bylo to nawet w Niemczech czytalem pare razy o polskim zakonniku, ktory uczy seksu katolickiego. Mysle sobie, ze to jest tak jakbym zaczal glosic odczyty, dawac wywiady i pisac o potrawach z ryb i frutti di mare, ktorych nigdy nie jadlem i nie bede jadl. A ogolnie, gdyby Arab lub Zyd napisal o potrawach ze swini.
  • 2009-05-31 17:03 | Aleksandra

    Nie wierze w boga, tak samo jak nie wierze w Mikolaja, elfy itp, itd. Niew wiem jak bardzo bym chciala (inna rzecz ze nie bardzo mi sie chce), nie przemoge sie i juz. Nie znaczy to jednak ze jestem niemoralnym potworem. Nie wymagam od ludzi wierzacych tego zeby nie wierzyli. Jest to tylko i wylacznie ich zyciowy wobor. Niestety, wiekszosc ludzi wierzacych, ktorych na swojej drodze spotykam, staraja sie mnie przekonac ze wiezyc powinnam. Cechuje ich nieuzasadnione poczucie wyzszszosci, pogarda i slepe przeswiadczenie o tym ze znalezli wylacznosc na prawde. Pan Wojciech jest wlasnie klasycznym przykladem takiej postawy.
    Toleruje wierzacych i w zadnym wypadku nie czuje sie od nich moralnie lepsza czy gorsza i tego samego oczekuje w stosunku do ateistow. Tylko tyle i az tyle.
  • 2009-05-31 19:01 | Piotr

    Smutne to co mówisz, bo idąc Twoim tokiem myślenia, o elektryczności może uczyć tylko elektryk i to taki, którego przynajmniej raz kopnął prąd, a kiedy zachorujesz na świńską grypę umrzesz niechybnie, bo będziesz szukał lekarza, który kiedyś już na nią chorował...
    Czy naprawdę uważasz, że jeśli współżyłeś z kilkoma kobietami, to automatycznie jesteś bardziej uprawniony do wypowiadania się w sprawach seksu od człowieka, który bada temat teoretycznie od wielu lat, na podstawie doświadczeń wielu ludzi? Smutne...
  • 2009-05-31 19:05 | Piotr

    A ja nie znam dowodu, który by zaprzeczył istnieniu Boga.
    W ten sposób dyskusji nie da się poprowadzić dalej.
  • 2009-05-31 20:20 | Greb

    do Piotra
    Piotrze, mialem seks doswiadczalny z kilkoma kobietami i jestem absolutnie pewien, ze w sprawach seksu moge sie wypowiadac bardziej wiarygodnie niz ten, kto bada(!) seks teortycznie. Nie?
  • 2009-05-31 20:30 | Nina

    Przekonanie,że tylko wierzący to wartościowi ludzie jest z gruntu fałszywe.Znam wielu wartosciowych ludzi zarowno wierzaacych jak i niewierzących. I zetknęlam się z ludżmi podlymi wierzacymi i niewierzącymi .Czesto obnoszenie sie ze swoja religijnoscia ma się nijak do rzeczywistosci
  • 2009-05-31 20:50 | Bejotka

    @ Piotr. Kiedyś krążyła taka zagadka: "Jaka jest różnica między krytykiem literackim a impotentem? - Nie ma żadnej. Obaj nie mogą, ale wiedzą, jak to robić." Czy nie dostrzegasz tu jakiejś analogii? Chyba zgodzisz się, że w sferze ludzkiej intymności własne doświadczenie jest nieodzowne dla zrozumienia (na ile to możliwe) drugiego człowieka, szczególnie jeśli chce mu się coś doradzić albo - co gorsze - nakazać i zakazać...
  • 2009-05-31 21:52 | Aleksandra

    Wiekszosc ludzi wspozyje z soba, czasami teoretycznie sie doksztalca na temat seksu ale rowniez wiekszosc z nas nie uzurpuje sobie prawa do pouczania innych jak to maja robic. W przypadku ksiedza ktory daje porady seksualne problem polega na tym, ze jak slusznie sugeruje autor artykulu, ma on subiektywne podejscie do tematu. Miedzy innymi dlatego korzystamy z porad specjalistow, bo poniewaz obok wiedzy liczymy rowniez na ich obiekywizm i racjonalne podejscie do sprawy. Najbardziej smutne (podkreslam smutne) jet w tym wszystkim to ze porady ksiedza np. zakazujace uzywania prezerwatywy moga miec tragiczne konsekwencje i to juz jest wystarczajaca przyczyna do tego zeby zdyskwalifikowac go jako specjaliste od spraw seksu.
  • 2009-06-01 23:26 | sabrinara

    zakladasz, ze bog istnieje?
  • 2009-12-02 03:26 | inkwizytorstarszy

    Re:Katolicka kamasutra

    !!!Kapłan opowiada o seksie. A ślepy o kolorach...
  • 2010-07-09 12:04 | tomaszuk

    Re:Katolicka kamasutra

    A co z wtrącaniem się hierarhii jedynie prawdziwego kościoła w życie polityczne państwa,które z zasady powinno reprezentować interesy obywateli wsztstkich wyznań.Co z tymi ,których zwichrowane przez kościół sumienie zaprowadziło do zakładów lecznictwa zamkniętego?Kto za to odpowiada?
    Jesteżmy państwem wyznaniowym podobnym Arabii Saudyjskiej i jeszcze długo tego nikt nie zmieni.Pozdrawiam i życzę bliższego przyjrzenia się rzeczywistości...