Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Alpha i Omega

(6)
Użytkownicy Internetu czekają na nową wyszukiwarkę. Właśnie pojawiła się WolframAlpha. Nie wyszukuje źródeł, tylko podaje odpowiedzi. Jej twórcą jest ekscentryk Stephen Wolfram.
  • 2009-06-03 13:09 | _Jank

    Re: Moc Google

    Wyszukiwarka Google w zadziwiający sposób zmonopolizowała Internet i jest to tak samo szkodliwy monopol, jak każdy inny, przy czym potencjalnie niebezpieczniejszy, gdyż Google zawiaduje informacją.

    Wyniki wyszukiwania informacji w Google kreują rzeczywistość - jeśli np. szukamy informacji o jakiejś osobie publicznej, Google może nam pokazać niekoniecznie to, co powinniśmy zobaczyć jako informację obiektywną, a to, co wyświetla (ewentualnie) zadany algorytm, umożliwiający dyskryminowanie pewnych informacji na rzecz innych. Z badań wiadomo, że większość ludzi zadowala się linkami z pierwszej/drugiej strony wyświetlanej przez Google, a zmanipulować taką listę to żaden problem.

    Google może być także bronią przeciwko wolnemu handlowi, niszcząc firmy konkurencyjne dla korporacji, bazujące na handlu internetowym, albo szkodząc osobom, które zostały umieszczone na jakichś politycznych listach proskrypcyjnych, których w systemach totalitarnych, czy korporacyjnych zapewne wciąż mamy dostatek.

    Już dzisiaj, wyszukując jakiś produkt w Google, można natknąć się na informację przy wyszukanym linku: "Ta witryna może wyrządzić szkody na Twoim komputerze.", a próba wybrania linku mimo wszystko kończy się przejściem na kolejną stronę z dużym czerwonym napisem "Ostrzeżenie - przejście do tej witryny może być niebezpieczne dla Twojego komputera!" , linkiem powrotnym oraz kilkoma linkami do stron straszących złośliwym kodem. Ile osób podejmie ryzyko połączenia się z taką stroną? Ja nie. Taki przypadek napotkałem dzisiaj, szukając w Google ziół szwedzkich. Link do strony importera www.zioła-szwedzkie.pl wyświetla się ze wspomnianym wyżej ostrzeżeniem, jednak skanowanie adresu googlowskim interfejsem http://www.blacklistdoctor.com/bld/ nie wykazuje żadnego złośliwego kodu… Dziwne. Google każe nam wierzyć, że to działanie w naszym interesie, ale czy na pewno w naszym? Po pełnym przeskanowaniu „zainfekowanej” strony oferowana jest usługa, za jedyne 49,95USD miesięcznie, pomagająca „uniknąć umieszczenia witryny na czarnej liście.”.

    Powszechnie znane są także praktyki cenzorskie Google w Chinach - http://news.bbc.co.uk/2/hi/technology/4645596.stm
  • 2009-06-03 17:59 | nigun

    Mój syn (1. gimnazjum) bardzo się ucieszył z WA. Ale obiecał, że będzie tylko sprawdzać - na razie zadania matematyczne.
  • 2009-06-03 20:32 | wiechu

    Re: Alpha i Omega

    Niech sobie obliczają i tak na samym koncu tego obliczenia będą dolary :-)

    Pomijając ten wontek ich geniuszu mnie interesuje to, kiedy będzie można już na samym początku wyszukiwania wyeliminować strony sponsorowane !!!

    Albo niech chociasz zaznacza ze te strony im płacą ..

    Ja chce o tym wiedzieć !!
    Kto liczy na kase a kto nie , do kogo się zwrućic o pomoc a do kogo nie.

    Na kiego mi komercyjna wyszukiwarka ,wogule same smieci ..........

    Nic się nie można dowiedzieć bo wszystko ukrywają a wyswietlaja sie na pierwszych stronach .

    Bez sęsu
  • 2009-06-05 10:31 | divak2

    Re: Alpha i Omega

    Jeżeli WolframAlpha Oblicza odpowiedzi dot. rzeczywistości, musi to czynić na podstawie jakiegoś modelu, który tę rzeczywistość odwzorowuje z dokładnością do szczegółów. Co jeśli zapytamy WA o taki właśnie szczegół? A co jeśli modele się zdezaktualizuje? Przypominam, że na ptyanie o "1st. september 1939" WA odpowiadała, że owszem zaczęła się II Wojna Światowa, ale nie było wymienionej Polski wśród państw biorących w niej udział.
    Dwa dni temu szukałem sterownika do karty wifi dla FreeBSD. No i przeglądając strony wypluwane przez Google'a dotarłem do właściwej w ciągu kilkunastu minut, jako bonus mając całą dyskusję z osobą która go uruchomiła, opisy zmian w kodzie oraz instrukcję instalacji. Wpisywane w WA różne wersje pytań - zbitki słów i pytania zadawane językiem naturalnym po angielsku dały mi odpowiedzi na temat finansów broadcoma (producent kart wifi) i osób noszących nazwisko driver.
    Zmierzam do tego, że często poszukujemy nie tyle konkretnej odpowiedzi, co metody, jaką ją osiągnięto strony www na której są szczegóły dot. rozwiązania interesującego nas problemu razem z dodatkowymi danymi (tu kod źródłowy sterownika). Smaczku całej sprawie dodał fakt, że sam interesujący mnie sterownik występuje w sieć pod kilkoma nazwami (bcm43xx,bcmwl5,brcm4306,b43), a więc różne dane wejściowe dają dają w efekcie ten sam wynik.
    Wydaje mi się, że na obecnym etapie rozwoju WA bardzo dobrze sprawdza się przy rozwiązywaniu równań, więc może być używana przez leniwych gimnazjalistów i licealistów do znajdowania rozwiązań zadań z gwiazdką. Google pozostaje wyszukiwarką, WA jest "obliczarką". Dodatkowo, żeby zadać problem Alfie trzeba go na początku prawidłowo sformułować.
    Nasuwają się dwa pytania:
    1. Czy Wolfram chciał zastąpić informacje, które ludzie nagromadzili w Internecie maszyną do ich obliczania?
    2. Jeżeli tak, to jak to jest pogodzone z twierdzeniem o niezupełności Goedla, z którego wynika (Wikipedia), że żadnego komputera nie da się zaprogramować tak, by zdołał on rozstrzygnąć wszystkie problemy matematyczne.?
  • 2009-06-14 11:25 | krzymosz.

    Re: Alpha i Omega

    Dla mnie, jako użytkownika, który potrzebuje przekrój danych z zakresu nauk społecznych - na dzień dzisiejszy wyszukiwarka wolframalpha jest nieużyteczna... niestety.
    Podejrzewam, że za czas jakiś ma szansę rozwinąć się funkcjonalnie, lecz ocena na dziś: 2.
    K.
  • 2009-06-20 18:31 | Kurt Gödel

    Re: Alpha i Omega

    Niewatpliwie pan Wolfram jest geniuszem (poznalem tez jego Mathematice). Lecz musze powiedziec, ze o ile swiat jest racjonalny (w sensie takim, iz mozemy rozpoznawac reguly) i matematyzowalny (matematyka to nauka o relacjach obiektow, klas itp), to jednak istnieja zagadnienia matamatyczne niemozliwe do rozwiazania przy uzyciu komputerow, o czym mowia chociazby konsekwencje tw. o niezupelnosci Gödla. Ograniczenia dotycza rowniez kwestii obliczalnosci problemow matematycznych.
    Swoja droga to ciekawe, ze swiatem rzadza prawa matematyczne. I choc wydawalo sie, (za Newtonem) ze wszystko daje sie przewidziec, to szybko okazalo sie, ze tak wcale nie jest. Slynny uklad Lorenza (trzech rownan rozniczkowych) przy odpowiednio dobranych parametrach jest niestabilny numerycznie i prowadzi do ekstremalnie roznych rozwiazan, choc warunki poczatkowe tylko nieznacznie roznia sie od siebie. Skutek wszyscy znaja - efekt motyla i niemozliwosc przewidywania pogody na dluzszy czas.