Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wierzgnięcie było konieczne

(9)
Rozmowa z aktorką Joanną Szczepkowską, autorką książki '4 czerwca'
  • 2009-06-04 01:23 | iwo

    super!

    Choć miałem wtedy tylko 13 lat,dobrze pamiętam ten dziennik telewizyjny z Pani wywiadem. Pamiętam, że po Pani wypowiedzi mój ojciec chodził po mieszkaniu i powtarzał wciąż "idiotka, co ona gada...". Ciekawe, że dla mnie 13-to latka to co Pani powiedziała było wtedy oczywiste (wychowany byłem w duchu antykomunistycznym) a mój tata wtedy po prostu się bał, miał swój zniewolony umysł i ciągle podkreślał, że władza może coś jeszcze wywinąć. Pani słowa go wtedy przestraszyły, bał się, że wywołuje Pani kontrreakcję, że wszystko się odwróci. Dziś myślę, że to było takie zaklinanie deszczu, że nie umiał (jak większość) uwierzyć w to, że się to udało. Ta nieufność w zwycięstwo była nawet wtedy uzasadniona jednak mocno ograniczająca. Domyślam się, że Pani pewnie ma dość już tych skojarzeń z tamtym wywiadem jednak chcę tu PODZIĘKOWAĆ Pani za tamte słowa publicznie! Za to, że to padło i za to, że jest Pani naszym "murem berlińskim"
    Iwo
    P.S. do dziś byłem przekonany, że to leciało "na żywo" :) - a to nieco zmienia obraz tamtych czasów (nic Pani nie ujmując)
  • 2009-06-04 01:33 | Wojciech

    Re:.. a okazał się koniec polskiego majątku narodowego ?

    ...miał być koniec komunizmu, a okazało się , że przy okazji wyparował polski majątek narodowy nad którym kontrolę przejęły obce firmy. Jednak tego już nie deklarowała sympatyczna aktorka.
    Po latach okazało się, że nie ma również na świecie już kapitalizmu, ale istnieje kryzysowa forma "zamordyzmu korporacyjnego", który kieruje się polityczno-urzędniczymi wskazaniami finasowej oligarchii. Według tych reguł dawny potentat , koncern GM, produkuje samochody w "komunistycznych" Chinach , a będzie je sprzedawał w "kapitalistycznych" Stanach, na których terenie ogłosił bankructwo.
    Rzeczywistość przerosła "zapowiedzi" uroczej aktorki której intuicja polityczna stworzyła kiczowaty lanszaft dalej sprzedawany na medialnym rynku.
  • 2009-06-04 08:50 | Rafał Wilk

    Re: Wierzgnięcie było konieczne

    Jeżeli Pani Szczepkowska uważa że się skończył komunizm to niech poda jakieś przykłady zmiany na lepsze. To jest całkowita inercja a nie Państwo.Za PRL okradała mnie partia a teraz wiele partii, księża, bezkarni kombinatorzy, "pracodawcy" którzy twierdzą żę 400 euro/m-c to jest wspaniała pensja itd.
    Przykład z ostatnich dni:
    Funkcjonariusze służb mogą wykupić mieszkanie służbowe za 10% wartości, ponieważ nie stać Państwa na utrzymanie tych lokali!!! Czyli daliśmy z podatków na budowę/kupno taqkiego lokalu np. w Warszawie 600 tyś. lub więcej a teraz ktoś dostanie to mieszkanie za 60 tyś. Też bym tak chciał.Czyli przywileje jak dla partyjnych kacyków z PZPR, aparatu zniewolenia. Pewnie tak samo jest na Białorusi. Czyli przeprowadziłem dowód że "komuna" powraca za sprawą ludzi którzy "niby" obalili dawny system.
    Jawnie mnie okradają i nic na to nie mogę poradzić bo jak się dowiedziałem taka jest ustawa. Głosowali za nią pewnie wszystkie opcje polityczne które tak wiele mówią o "solidarnośći". Uwłaszczają się na majątku ufundowanym za moje pieniądze i wszystko jest w porządku, nikt nie protestuje, nie wychodzi na ulice. Pani Szczepkowska się nie oburza.Nawet Pani min. Pitera się tym nie zainteresuję?
    Wyżaliłem się i wcale nie czuję się lepiej.
  • 2009-06-04 14:07 | Tichy62

    Brak precyzji

    Słowa Szczepkowskiej były bardziej prowokacją niż opisem stanu faktycznego. Czerwiec 1989 r. to początek końca komunizmu w Polsce, a nie jego rzeczywisty koniec. PRL nadal "żyje" i w urzędach i głowach milionów ludzi. Wspomnienia o PRL-u, gdzie wszystko było "za darmo" i życie toczyło się wolno i bezpiecznie będą Nam towarzyczyć jeszcze długo. Tak samo jak mit "Potężnego Majątku Narodowego" który z niewiadomych przyczyn został "zmarnowany, rozkradziony i wyprzedany za bezcen"

    I tłumacz takim, że w 1989 roku Polska była ekonomicznym trupem.

    (Wilczek u Rakowskiego usiłował coś z tym zrobić, ale gdy porwał się na "kolebkę" wybito mu to z głowy).
  • 2009-06-04 15:54 | camel

    Re: Wierzgnięcie było konieczne

    Tromtadracja Szczepkowskiej jest do usprawiedliwienia, to w końcu komediantka, a więc osoba przeznaczona do wykonywania teatralnych gestów. Robienie z tego występu symbolu jest niepotrzebne, tak jak niepotrzebne jest budowanie mitów o tym, że "komunizm" zniszczyła Solidarność z papieżem w klapie, że "zaczęło się w Polsce" etc. Dowodem niech będzie dzień dzisiejszy - jest dokładnie odwrotnie niż marzyli strajkujący - większą wolność mieliśmy przed 89 rokiem. Tę faktyczną, bo tę deklarowaną teraz mamy nieograniczoną, no może trochę ograniczoną. Właściwie to bardzo ograniczoną. Wraca Polska szlachecka: 10% Polaków trzyma resztę jako półniewolnych chłopów. Wraca stare.
  • 2009-06-04 17:09 | Danka

    @ Tichy62
    Pisze Tichy 62 -"Polska była ekonomicznym trupem" . Jak się okazało to całe watachy nekrofilów chiały z tym "trupem" spółkować , więc go wykupili za bezcen. Jak im sie "trup" nie podoba , to niech porzucą trupa i niech zabierają te swoje wirtualne pieniądze bez pokrycia. Głupota , lub fałsz wyznawców teorii , że oni przyszli Polsce pomóc , jest szczytem bezczelności. Niech oni sobie pomagająw kryzysie. Ale jakoś nie mają na to,u siebie,ochoty ?
  • 2009-06-04 19:48 | Janina Nowicka

    Tak, słyszałam, że tak powiedziała, a potem Urbana

    który ją wykpił nieelegancko. Potem to wszystko poszło w zapomnienie, a teraz czytam i dochodzę do mało eleganckiego wniosku, że Urban to miał znaczną dozę racji. Ona jest po prostu głupawa, ale za to nadęta.
  • 2009-06-04 21:35 | wladimirz

    4 czerwca 89 to też koniec mocarstwa zwanego USA - skończyło się na placu Tienanmen.Dziś to już widać!!!

    Natomiast tromtadracja Szczepkowskiej była tylko autokreacją - 4.06.89 Polska zmieniła tylko jednego wielkiego brata na drugiego;-)
  • 2009-06-10 13:44 | Anna Brakoniecka

    4. czerwca jako swieto Europy - poprzyj nasza inicjatywe!

    Szanowni Państwo,

    zwróciliśmy się z propozycją do naszych gości, by 4. czerwca zaproponować jako święto europejskie – nie tylko polskie, ale właśnie europejskie, albowiem ówczesne wydarzenia w Polsce zainaugurowały proces przemian w całej Europie i doprowadziły do zjednoczenia Europy. Na nasz apel (http://www.scholar-online.pl/articles.php?article_id=26) zareagowano dość entuzjastycznie i z tej okazji stworzyliśmy dodatkową stronę (oczywiście w trzech językach: polski, niemiecki, angielski), gdzie umieszczamy przemyślenia, propozycje, zastrzeżenia właśnie na temat 4. czerwca 1989 i jego roli. Pojawiły się już głosy z wielu krajów, pojawiły się pierwsze podziękowania, uwagi, dlatego bardzo gorąco Państwa proszę, by nas Państwo poparli wpisując się na tej stronie, abyśmy mogli później przedstawić te właśnie opinie innym Europejczykom, w tym politykom, mediom. Bardzo bym się cieszyła z możliwości przeczytania Państwa refleksji i wspomnień związanych z czerwcem 1989. (Każda opinia tłumaczona jest przez nasz zespół na inne języki, tak by każdy mógł wziąć udział w dyskusji, niezależnie od poziomu zaawansowania własnego języków obcych).


    Myślę że taka dyskusja, pełna argumentów i refleksji, pozwoli nam, Polakom i innym Europejczykom poznać się bliżej i docenić się wzajemnie, w innym przypadku nadal będziemy nastawiani przez niektórych polityków przeciw innym narodom. Sianie niepewności i strachu nie jest dla nas dobrym rozwiązaniem. Powinniśmy się lepiej rozumieć, a lepsze zrozumienie możliwe jest tylko przez lepsze poznanie się. Zapraszam gorąco na nasza stronę:

    http://www.scholar-online.pl/viewpage.php?page_id=64


    Jednocześnie nie widzę zainteresowania ze strony dzisiejszych polityków i prasy. Wprawdzie Prezydent Komisji Europejskiej, pan Barroso, z którym miałam okazję porozmawiać, wyraził się pozytywnie o naszej idei, a jego zespół zarzucił mnie wówczas komplementami, jednak ani z jego strony, ani ze strony polskich, niemieckich i innych europejskich polityków (przede wszystkim eurodeputowanych i rządów) nie znaleźliśmy poparcia. Dlatego chcemy budować lepszą Europę i zrozumienie pomiędzy nami, Europejczykami, od podstaw, jak w pozytywizmie.


    Dlatego zwracam się do Państwa jako Polaków i Europejczyków, aby poparli Państwo tę myśl (wspólnego święta europejskiego) oraz by Państwo poparli naszą propozycję, by właśnie 4. czerwca był tym dniem, który mogłaby świętować cała Europa.


    Dziękuję serdecznie za poparcie i przesyłam najserdeczniejsze pozdrowienia,

    Anna Brakoniecka


    O nas: Portal Scholar-online.eu jest przeznaczony dla każdego Europejczyka, który chce wypowiedzieć się; o mniej lub bardziej ważnych codziennych problemach, troskach, radościach, a celem jest lepsze poznanie innych Europejczyków. Aby umożliwić dialog, każda z wypowiedzi jest tłumaczona na inne języki (polski, angielski, niemiecki, częściowo rosyjski). Chcemy burzyć nieprawdziwe stereotypy i by tworzyć wzajemne zaufanie na płaszczyźnie europejskiej. Poprzez komunikację bez barier językowych chcemy pokazać, że ludzie z innych krajów wcale nie są tak bardzo różni od nas. Chcemy szerzyć otwartość i tolerancję, ale i poznawać nowe, nieznane światy. Odwiedziło nas już ponad 200.000 gości (przeważnie z Europy), wspomagalismy akcje młodzieżowe i edukacyjne.