Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Trzy plus jeden

(16)
Scena podzielona: konserwatyści, liberałowie, lewica - wyborcy wolą wróbla w garści od kanarka na dachu.
  • 2009-06-08 14:14 | barabarasz

    Chyba, że dokona się rewizji granic:)

    Wschodnich lub zachodnich. Główne elektoraty, które Pan wymienił znów pięknie układają się w stosunku do granic historycznych. Dobrze to widać na kartogramach PKW w podziale na gminy, na które naniosłem granice rozbiorowe:

    http://bezgranica.blog.onet.pl/

    Zresztąkiedyś już Pan nawet o tym pisał.
  • 2009-06-08 14:30 | Anro

    Re: Trzy plus jeden

    Panie Jacku. Tym razem błędna teza. Czy wyobraża Pan sobie że, populiści z PiS staną się lepsi? Czy prezes może się zmienić? Czy Kurski, Ziobro, Czarnecki, Brudziński i cała reszta krętaczy żerujących na naiwności części wyborców stanie się gołąbkami pokoju? To wyborcy muszą stać się mądrzejsi.
  • 2009-06-08 16:49 | xymox

    Re: Trzy plus jeden

    PiS i konserwatyzm? PO i liberalizm? SLD i lewica? Cóż za pomieszanie pojęć. Żadna z tych partii nie zasługuje na miano którymi pan je określa. I jeszcze jedno - wystarczy że dwa razy z rzędu PO przegra wybory i będzie po partii, gdyby teraz w ostatnich wyborach nie doszli do władzy dzisiaj PO byłaby już historią.
  • 2009-06-08 22:05 | pawel

    Re: Trzy plus jeden

    Tak jak Pan jest mądry !!! tak PO jest liberalna !!!
  • 2009-06-09 07:56 | Kecaj

    SLD jak niemiecka FDP

    Freie Deutsche Partei grala przez lata role jezyczka u wagi. A to z chadekami, a to z socjaldemokratami. Hans-Dietrich Genscher mogl byc latami wice-kanclerzem i ministrem SZ. PSL musi dazyc do tego samego "idealu". Tyle, ze ma ulatwione zadane, gdyz jego podstawowy koalicjant - PO zgarnia systematycznie prawie 50 proc. glosow i nie zanosi sie by w razie zwyciestwa PiS partia ta mogla przejac wladze - wszyscy widzieli, ze jest potworem, ktory od razu zjada wlasnych "przyjaciol". PSL ewentulanie mogloby szukac koalicji z SLD jesli partia ta zacznie rosnac w sile (co szybko nie nastapi z takim przywodca jak Napieralski). A wiec PSL jest najwiekszym zwyciezca tych wyborow. Na dlugo bowiem zapewnil sobie role jezyczka u wagi u boku PO. Ma tez najwieksze pole do popisu. Oby Waldemar Pawlak dobrze wykorzystal ten dar niebios i wyborcow. Moze to wykorzystac obejmujac stanowisko premiera po wyborze Tuska na prezydenta. To bedzie zalezalo jednak od wynikow wyborow parlamentarnych: jesli nowy rzad bedzie absolutnie potrzebowal koalicji z PSL (bardzo prawdopodobne, bo za dwa lata pewnie takiego wyniku jak w 2007 nie uzyska) to wowczas Pawlak moze postawic taki warunek. PO moze na to pojsc tak z koniecznosci jak i z takich samych pobudek jak Kaczynski wystawil Marcinkiewicza (zderzak). Pozyjemy, zobaczymy. Po eurowyborach widac jasniej co jest w miare trwale, a co nie na polskiej scenie politycznej.
  • 2009-06-09 09:58 | PAK

    Re: Trzy plus jeden

    Ja odbieram ten tekst jako umiarkowanie pozytywny. Tymczasem o ile jeszcze rok, czy dwa lata temu z takiego wyniku wyborów bym się cieszył, o tyle teraz to swoiste betonowanie sceny politycznej zaczyna mnie martwić. Słyszę dużo głosów, że głosowanie na PO tylko dlatego by nie głosować na PiS nie zadowala wyborcy, a istnienia reszty partii się nie dostrzega (nawet SLD i PSL, którym trudno wróżyć przyszłość, niezależnie od liderów). Na scenie politycznej przydałyby się zmiany, nowe propozycje z prawa i z lewa, a tak tracimy czas, co więcej -- nie widać nadziei na to, że coś się zmieni za dwa lata.
  • 2009-06-09 10:51 | free

    75% nie głosowało!

    75% obywateli nie głosowało - to chyba ma znaczenie? co to za stabilizacja, jesli oparta jest nie na poparciu, tylko na abnegacji? ludzie nie wierzą, że mają na coś wpływ, nie wierzą, że ktoś będzie reprezentowal ICH interes. to jest źadna demokracja.
    głosowałam na zielonych i źal mi, że innym zabrakło wiary.
  • 2009-06-09 14:16 | Henrk

    Re: Trzy plus jeden

    Panie Jacku! pozwolę sobie nieśmiało zauważyć,że wyborcy zostali w domu.Głosował tylko
    stały elektorat.Uważam to za żótą kartkę dla całej sceny politycznej.Potrzeba jeszcze wiele
    lat na przekładanie spraw europejskich do własnego podwórka.Mogą w zastępstwie
    polityków zrobić dobrzy dziennikarze.Osobiście uważam,że Pan do nich należy.
  • 2009-06-09 15:53 | mimovoli

    Teza ciekawa, dojrzewająca już od jakiegoś czasu. Niby logiczne jest to, że im lepsze partie polityczne tym lepsze państwo. Lepsze w sensie - sprawniejsze, użyteczniejsze, przyjazne. Wiele wskazuje na to, że przez jakiś czas jeszcze te 3-4 partie będą dominować na polskiej scenie politycznej. Dlatego postulat poprawienia się istniejących partii jest nader istotny. Oczywiście nie wyobrażam sobie aby rzeczony Z.Ziobro czy J.Kurski mogli się jakoś radykalnie odmienić, porzucając np.demagogię. A poza tym z PIS-u raczej odchodzą najciekawsi politycy. Ale PO czy SLD mają potencjał i szansę na to aby stać się dwoma najpoważniejszymi kandydatami do rządzenia naszym państwem. Kwestia jeszcze tego, czy te partie się "ulepszą" oraz czy na te partie oddanych zostanie taka liczba głosów, która pozwoli myśleć o rządzeniu...
  • 2009-06-09 22:22 | ZiutaB

    Co to znaczy "staly elektorat"? Murowani zwolennicy partii? Moim zdaniem, jako mieszkanki warszawskiego Wilanowa (51% frekwencja), glosowali oswieceni obywatele, ktorzy biora odpowiedzialnosc za ten kraj, a nie zaden "staly elektorat". Kto to jest "staly elektorat" Danuty Huebner i jak sie ma do "stalego elektoratu" Pawla Zalewskiego?
  • 2009-06-09 23:02 | AM

    Pan Jacek doskonale o tym wie, ale jak ktoś kiedyś napisał: im pisać o słabej frekwencji nie kazano. Od kilku lat nic się nie wspomina o głosach nieważnych. Wyborcy to zauważyli i widząc, że taki protest nie skutkuje niczym, postanowili tym razem zaprotestować nie idąc na wybory. Z 25% frekwencji wyłowiono sukces PO - 44%,niektórzy nawet mówią, że to więcej niż w 2007r (dla przypomnienia 2007r- 6,2mln wyborców, 2009- 3,7mln wyborców).
    Najłatwiej jest mówić i pisać, że frekwencja była niska, bo Polakom nie chciało sie pójść do wyborów. Takie stwierdzenie dominuje wśród polityków i mediów. Nawet gdyby była frekwencja 5% ani polityków, ani dziennikarzy by to nie ruszyło. Odtrąbiliby sukcesy poszczególnych partii, a media komentowałyby komu przybyło w porównaniu z poprzednimi wyborami. Ot taką mamy demokrację pozorowaną.
  • 2009-06-10 10:35 | katolik

    Re: Trzy plus jeden

    Wydaje mi się, że autor dokonał błędnej oceny sceny politycznej ! Nie została jeszcze podzielona scena polityczna. Uważam, że schyłkową formacją będzie SLD z Napieralskim, Millerem i innymi. Na lewicy powstanie nowa formacja, ale bez tych twarzy. Zobaczymy to już podczas najbliższych wyborów. Wynik SLD podczas wyborów UE to niechęć do zmarnowania głosów przez osoby o poglądach lewicowych. Ale jak zwykle przyszłość pokaże ?
  • 2009-06-11 00:31 | kosmo z bagien

    wyniki wyborów do PE po uwzględnieniu niskiej frekwencji - ciekawa analiza

    Warto na chwilę zatrzymać się nad wynikami wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2009 roku. Co rzuca się od razu w oczy to niska frekwencja wyborcza - do głosowania uprawnionych było 30565272 osób, poszło 7505261 - tu warto zauważyć, że oddano 132533 GŁOSÓW NIEWAŻNYCH (co stanowi aż 1,77% tych co poszło - prawie co 50 osoba która poszła na wybory świadomie, lub nie oddała głos nie ważny). Tak więc głosów ważnych oddano 7497296 co oznacza że frekwencja wyniosła 24,53%. Po uwzględnieniu niskiej frekwencji wyborczej, faktyczne poparcie dla partii politycznych i reprezentujących ich komitetów wyborczych wyniosło tyle:

    PO 10,90%
    PiS 6,72%
    SLD/UP 3,03%
    PSL 1,72%
    Centrolewica 0,60%
    Prawica RP 0,48%
    Samooobrona 0,36%
    Libertas 0,28%
    UPR 0,27%
    PPP 0,17%
    PPS 0,00%
    NP.-Piast 0,00%

    Oficjalne wyniki głosowania wynoszą tyle:

    PO 43,64%
    PiS 26,91%
    SLD/UP 12,12%
    PSL 6,88%
    Centrolewica 2,40%
    Prawica RP 1,92%
    Samooobrona 1,43%
    Libertas 1,12%
    UPR 1,08%
    PPP 0,69%
    NP.-Piast 0,02%
    PPS 0,02%

    Jeżeli ktoś zdecydowałby się na troszkę głębsze analizy, to np. w porównaniu z wyborami do Sejmu 2007, na rządzącą partię Tuska głosowało tylko 48,8% ludzi którzy poparli ją w poprzednich wyborach. (w 2007 6701010 osób, w 2009 3271852 osób).

    Tak jak to bywa w "demokracji" przedstawicielskiej - rządzić będzie nami mniejszość wybrana przez mniejszość, którą udało namówić się do udział w spektaklu wyborczym.

    Wyniki w formie graficznej tutaj:
    cia.bzzz.net/faktyczne_poparcie_partii_politycznych_w_wyborach
  • 2009-06-12 19:40 | ime

    Re: Trzy plus jeden

    Moim zdaniem metafora wróbla w garści i kanarka na dachu jest nie całkiem trafna. Uważam, że Polacy nie dlatego ściskają tego wróbla, że boją się zaryzykować polowania, lecz dlatego, że dostrzegli, że żadnego kanarka na tym dachu nie ma. Jest tylko kupka wyleniałych i nieświeżo pachnących piór. Pawich w dodatku!
  • 2009-06-13 09:45 | wld

    Pan Ż. już chyba nic tu nie zdziała,odkąd zaczął nieprzytomnie bronić Wałęsy coś się z nim porobiło ku mojej rozpaczy, a już walka o fetowanie w ramach kolejnego dnia wolnego 4 czerwca (rocznicy zamiany upadku łagodnej okupacji radzieckiej na bezwzwględną okupacje KAPITAŁU) to już coś bardzo niepokojącego. A mnie jest brak dawnego J.Ż przebojowego, konkretnego, odważnego w swoich wypowiedziach a dziś?? piątkowy poranek w TOK FM to
    już nie to. Czterech panów mówiących w kółko jedno i to samo, potakujących sobie to ma być dyskusja??!! Nuda do kwadratu.
  • 2009-06-13 11:24 | wladyslaw1

    Na J. Ż nie licz,całkowicie się wypalił, tylko w pozie uwielbienia "wałęsa, tusek, spolidarnośc",itd, optowanie za kolejnym dniem świątecznym to też klęska jego wizerunku jaki miał "dobrego dziennikarza". A po co nam kolejne święto rocznicy zamiany łagodnej okupacji radzieckiej na bezwzględną okupacje KAPITAŁU. I to bez zagrożeń pancernych zagonów jak poprzednia.Post pewnie znowu się nie ukaże, łatwiej krytykować rydzyka na portalach jego imperium niż na portalach "cudownych dzieci wolnej (od czego?) i nie podległej (komu?) RP III i pół. Odsyłam do dyskusji w poranku TOK FM, komunały, wzajemne potakiwania i gdzie ta dyskusja.