Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Świergot zdechłej wrony

(12)
Dlaczego ktoś wysyła w świat wiadomość, że je właśnie ruskie pierogi? I jak długo takie informacje będą ludzi obchodzić?
  • 2009-06-09 14:38 | Shigella

    Re: Świergot zdechłej wrony

    Powiedzialabym, ze funkcja mikrobloggingu jest przeze mnie wykorzystywana, ale swoje wypowiedzi kieruje do kilkunastu osob, ktore mnie znaja i ktore ja znam - osoby poznane na blipie i nie znane mi wczesniej stanowia zdecydowana mniejszosc.

    Nie zalezy mi na kolekcjonowaniu odwiedzajacych ani obserwujacych.
    Blip sluzy mi jako narzedzie do codziennej komunikacji ze znajomymi (GG mi nie dziala).

    Przez blipa wygodnie przekazuje sie komunikaty o wypadkach, korkach itp. - wystarczy dodac odpowiedni tag (np #korki #warszawa wysle informacje o korkach w Warszawie do osob subskrybujacych wymienione znaczniki).
    Zdarza nam sie prowadzic rozmowy o polityce, wydarzeniach kulturalnych - a zdarza nam sie rozmawiac o Maryni i to nie o calej.

    Dla mnie zaleta blipa jest to, co autor uznaje za jego wade - krotkie notki, ktore mozna szybko napisac. Jest to tez swietne cwiczenie na zwiezlosc wypowiedzi - wyrazenie opinii o filmie w 160 znakach wymaga kombinowania.
  • 2009-06-09 15:27 | Paweł Tkaczyk

    Re: Świergot zdechłej wrony

    http://paweltkaczyk.midea.pl/2008/06/04/crowdsourcing-w-nowej-formie-twitter-i-blip/ – moje (inne) spojrzenie na Blipa. Sprzed roku.
  • 2009-06-09 18:16 | Asen

    Autor nie odrobił lekcji, szkoda.

    Nie trzeba wielkim psychologiem być, żeby wiedzieć, że w mikroblogingu, jak i w każdej innej aktywności, chodzi o interakcję. Żałuję, że Autor słabo odrobił lekcję, albo skoncentrował się na wymyślonej bądź narzuconej tezie: Po co komu te całe internety.

    Popularność serwisów blogowych, i jeszcze większa mikroblogowych (to akurat słusznie w artykule zauważono, że pisanie na blipie czy twitterze wymaga mniej wysiłku niż prowadzenie bloga), ta popularność powinna dać do myślenia.
    Bo tyle osób po prostu nie może się mylić.

    Uzupełnię luki, które zostawił autor, zasadniczo będzie o blipie, bo używam go do ponad dwóch lat, a poza tym ma kilka funkcjonalności, której nie posiada twitter.
    Pierwsza sprawa. Miktrobloging to nie śledzenie całego świata ale wybranych ręcznie konkretnych osób, tylko ich wpisy pojawiają się na moim kokpicie (nazwa taka sobie). Mogą to być znajomi, ludzie z branży czy zupełnie obcy, z którymi łączy nas jakieś wspólne zainteresowanie.
    Po drugie, na blipie otrzymuję wszystkie wpisy opatrzone wybranymi przeze mnie tagami. Jeżeli ktoś napisze: #podatki, #pit, #firma, #dziennikarstwo #obywatelskie, #1procent, #vat, #zus - taka wiadomość trafia także do mnie. Na tagu #wstydliwewyznania powiem jeszcze, że subskrybuję tagi #mamtalent czy #eurowizja.
    Po trzecie. Kanały poszczególnych tagów mogą służyć do wspólnego oglądania i komentowania różnych eventów. Oglądając przez 2 godziny bolid Kubicy jednocześnie śledzę tag #f1, śledzę i komentuję. Bo razem spędzać wolny czas jest lepiej niż samemu.

    Oczywiście dziennikarz poszukujący zgrabnych nagłówków jak "Świergot zdechłej wrony" wysnuje z tego przydługiego wywodu głęboką analizę mojego życia wewnętrznego i towarzyskiego, ale cóż za to mu płacą ; ja przynajmniej tego nie kupuję.
    Chętniej poczytam co napisał ^Vagla, ^Hazan, ^TomaszTopa, ^mmiller - bo komunikaty o nowych wpisach na blogach automatycznie dostaję na blipa. Pozdrawiam
  • 2009-06-10 16:34 | @gbalnis

    Re: Świergot zdechłej wrony

    Żałosne. W życiu bym tu nie zajrzał gdyby @irek nie napisał:
    "RT @ravbaker: http://bit.ly/ipfTd - Polityka o blipie i podobnych twitterach. Może warto przeczytać. ;-)"
    Co samo przez się pokazuje więcej prawdy o Twitterze niż cały ten artykuł i nie ma żadnego związku z cytowanym w artykule bełkotem i celebrytami. Jak autor chce czytać bełkot, to proszę bardzo, tylko niech nie miesza w głowach nieuświadomionym czytelnikom.
  • 2009-06-11 16:42 | fdsfdsf

    Re: Świergot zdechłej wrony

    Tu nie chodzi o żadną interakcję. Jesteśmy po prostu cholernym społeczeństwem nadawców - każdy chce mówić, nikt nie chce słuchać. Wcześniej polegało to na wydawaniu tomików poezji w nakładzie 200 egz., które kupowała tylko rodzina i znajomi poety. Teraz nawet rymów nie trzeba wymyślać - w ogóle nie trzeba się wysilać. Trzeba mówić, mówić, mówić - o wszystkim i o niczym. Kogo obchodza zasrane wypociny Rosemary? Mam dość tego społeczeństwa.
  • 2009-06-14 12:56 | wwwew

    asan, belkoczesz, ale widac jestes mlody. a oprocz belkotu, jestes rowniez naiwny. w historii tej planety nie bylo ani sekundy wolnej od tego, ze wszyscy sie mylili. np. w kwestii kulistosci ziemi, lub jej miejsca w kosmosie. i nie jest tak, ze skoro tyle ludzi cos mowi/robi, to automatycznie "bo przeciez tylu nie moze sie mylic". moze. i najczesciej sie myli.
  • 2009-06-15 13:26 | Gostek Przelotem

    [cytat]
    wyrazenie opinii o filmie w 160 znakach wymaga
    kombinowania
    [/cytat]

    1. Takie "kombinowanie" skutkuje m.in. tym, że dzisiejsze dzieci nie potrafią napisać poprawnego złożonego zdania. Piszą równoważnikami zdań, uważają, że emotikonki są pełnoprawnymi wyrażeniami w tekście pisanym itp. itd.

    2. [cytat]
    Bo razem spędzać
    wolny czas jest lepiej niż samemu
    [/cytat]

    Spędzanie czasu razem = każdy garbi się przy swoim komputerze. No tak, a ja myślałem, że spędzanie czasu razem, to choćby pójście do knajpy na piwo ze znajomymi albo z dzieckiem do parku na spacer.
  • 2009-06-17 10:31 | asen

    Fantastyczna wypowiedź. Może ją rozwiń, bo zgnieciona w kulkę jest nieczytelna.
    A o moim wieku możemy porozmawiać na privie.
  • 2009-06-18 10:25 | mmichal

    Twitter w Iranie

    CNN od kilku dni podaje informacje o protestach w Teheranie które uzyskuje poprzez internet. Informacje docierają do naszego bezpiecznego zachodniego świata wyłącznie dzięki wpisom na Blogach oraz Tweetom. Oczywiście nie wszystko na Tweeterze i Blipie jest warte uwagi, ale sieć 2.0 to ważne zjawisko, które być może jest nawet w stanie zmieniać układ sił politycznych.
    Inna kwestia to możliwość uczestniczenia w wydarzeniach na żywo. Asen wspomina o śledzeniu #f1. W ostatnim Time zaś jest mowa o śledzeniu, a nawet braniu aktywnego udziału w różnego rodzaju konferencjach.
  • 2009-06-18 20:07 | Shigella

    Shigella:
    wyrazenie opinii o filmie w 160 znakach wymaga kombinowania
    Gostek Przelotem:
    1. Takie "kombinowanie" skutkuje m.in. tym, że dzisiejsze dzieci nie potrafią napisać poprawnego złożonego zdania. Piszą równoważnikami zdań, uważają, że emotikonki są pełnoprawnymi wyrażeniami w tekście pisanym itp. itd.
    Szanowny Gostku Przelotem;
    nie mylmy medium z trescia.
    Lec potrafil zawrzec niejedna "Mysl Nieuczesana" w mniej wiecej 160 znakach, a wspolczesnym dzieciom zadna dlugosc pola nie pomoze.
    "Rurzowe komcie do blogaffkof" czy tez wypowiedzi na "forumciach" ograniczen zazwyczaj nie maja, a sa rownie glupie, jak ich autorzy.

    W notatce na blogu mozna pisac o womitowaniu i pochedozce na wiejskiej dyskotece, a mozna napisac wybitne eseje komentujace biezaca sytuacje polityczna z gleboka i wszechstronna analiza problemu.

    Emoticonow uzywam, ale tam gdzie jest na to miejsce i czas - np. jesli mam watpliwosc czy moj zart albo ironia zostanie wlasciwie odczytana. Stosuje je zreszta tylko w korespondencji prywatnej lub wlasnie na blipie.

    Wcale sie nie zdziwie, jesli za miesiac-dwa znalajde na blipie konto "Polityka" z newsletterem czy informacjami o nowych wpisach do blogow.
  • 2009-07-07 20:04 | mantrid

    Re: Świergot zdechłej wrony

    Artykuł nie jest o Twitterze, ale o tym co autorzy na temat Twittera słyszeli. Nie widzę w nim "byliśmy na blipie, pisaliśmy, próbowaliśmy pisac o pierogach, rozmawialiśmy o pierdołach, wszyło z tego to i tamto, i wiemy teraz jak to jest z tym mikroblogingiem". Za to mamy "oglądaliśmy pasywnie kilka profili, złapaliśmy kilka ważnych osób i zadaliśmy im po kilka pytań, napisaliśmy wypracowanie i na koniec wrzucamy wam mądrą bajkę o głupim jasiu".

    charakterystyczne jest, że ludzie nie mający pojęcia o mikroblogingu opisują go jako pisanie o pierogach albo o pogodzie. dzieje się głównie dlatego, że sceptycy, nie rozumiejąc zjawiska i co gorsza nie próbując go zgłębić, powtarzają jeden drugiemu ten sam stereotypowy tekst i przekonują siebie nawzajem, jakie to płytkie. teksty o egocentrykach tez są żałośne.

    mikroblogging to publiczne komunikatory. takie GG rozszerzone z wąskiego grona znajomych do całej społeczności, w którym wszystkie rozmowy i statusy są publicznie dostępne i niższa jest dzięki temu bariera zawierania nowych znajomości, rozpoczynania dyskusji. spotakałem się też z opisem, że Twitter to taki wielki wirtualny stół przy którym biesiadują spontaniczni rozmówcy.

    czy moda na mikroblogi przeminie? skurczy się, gdy celebrycie okażą się nudniejsi niż ich medialne kreacje, ale Twittery nie przeminą z tego samego powodu, dla którego ludzie lubią ustawiać statusy na gg. jest to forma wyrażania siebie, zachęty do dyskusji, bardzo prosta, skuteczna.
  • 2009-08-04 13:29 | Kurgan

    Prawdziwą przyjemnością jest czytanie Waszych komentarzy,no,może nie wszystkich.Wreszcie dość wysoki poziom merytoryczny polemik,po lekturze wpisów na wielu innych portalach tutaj odetchnąłem.Nie wszyscyśmy jeszcze doszczętnie schamieli.Dziękuję Wam :)