Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pożytki z zacofania

(8)
Kryzys to niepewność, ale dwie rzeczy już wiemy. Po pierwsze, Polska bardzo cierpi z powodu globalnego kryzysu. Po drugie, w tym kryzysie radzi sobie znacznie lepiej od innych. Pozostaje pytanie: dlaczego?
  • 2009-06-09 20:54 | hardcore-punk-oi

    Re: Pożytki z zacofania

    "Szkoda, że nie wprowadzono go szybko (najlepiej razem ze Słowacją), ale – to kolejny paradoks – słaby złoty sprawia, iż nieco lepiej znosimy dziś kryzys." - Za to zdanie autorowi należy się ekonomiczny Nobel :D. O tym że tania waluta sprzyja eksporterom wiedzą już studenci 1 roku studiów. Poprawne zdanie powinno brzmieć następująco - " Bardzo dobrze, że euro nie wprowadzono szybko (dziękujmy Bogu, że nie ze Słowacją)...." Liczę na to, że autor jak najszybciej poprawi powyższe zdanie.
  • 2009-06-15 10:03 | Binarek

    Euro i tak trzeba będzie wprowadzić
    (inaczej ogromne koszty związane z ryzykiem eksporterów, spreadami banków, bezproduktywnymi pracownikami kantorów i papierologią celną...)

    Tylko warto zrobić to dopiero teraz gdy złotówka jest słaba.
  • 2009-06-15 10:50 | niepolski

    Re: Pożytki z zacofania

    Czy Rada Jezyka Polskiego nie powinna sie pochylic nad tekstami naszych publicytsow i uczonych mezow z zonami aby podjac decyzje w sprawie
    zmiany znaczenia przymiotnika 'polski'? W wydaniu osob takich jak autor
    tego artykulu i profesor zreszta przymiotnik ten wystepujacy w okresleniach
    takich jak: 'polski przemysl', 'polskie banki','polskie przedsiwbiorstwa' ma juz
    chyba calkiem inne znaczenie niz jakies 20 lat temu. Czas chyba na aktualizacje slownikow. Moze jaki polski uniwersytet w Nowym Jorku sie tym zajmie.
  • 2009-06-15 15:33 | Henryk

    Re: Pożytki z zacofania

    Kryzys jest nieszczęściem, które spotyka wiele osób.Dlatego nie skutki, a przyczyny
    powinny być przedmiotem głębokiej analizy specjalistów z wielu krajów i dziedzin.
    .Niestety,ciągle zwycięża egoizm narodowy.
  • 2009-06-15 23:02 | wlodek352

    Wszystko jest napisane poprawnie. O co Tobie Q chodzi?
  • 2009-06-16 03:43 | WWW

    Re: Pożytki z zacofania

    CIEKAWY TEKST!
    http://wwwiercioch.blog.onet.pl/
  • 2009-06-16 08:33 | niepolski

    O to mi Q chodzi, ze te wszystkie podmioty sa takie polskie jak polskie byly obozy zaglady.
    Wiec pan autor powinien wyraznie pisac: hinduskie huty (kiedyz to Polityczka wroci, jak zapowiedziala, do przekretow Mittal sahib?), francuska telekomunikacja, austraickie banki,
    szwdzkie elektrownie, amerykanski koncern miesny, amerykanski przemysl lotniczy,
    portugalska siec sklepow .... Wiec alobo tak nalezy pisac, albo w slownikach j. polskiego
    zmienic haslo:

    polski - wl. farncuski, niemiecki, austraicki, francuski... d. polski
  • 2009-06-16 23:33 | parker

    Warto teraz bardziej niż jak była mocna.A jak będzie jeszcze słabsza?Wtedy to będzie warto!
    Opatrzność nas uchroniła przed euro na czas kryzysu podobnie jak Kaczyński nas uratował zarządzając wybory dwa lata temu.