Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Predaktorzy

(4)
Na życzenie klientów poprowadzą szkolenia, zajmą się promocją, zorganizują egzotyczną wyprawę. Kto taki? Gwiazdy telewizyjnego dziennikarstwa i najpopularniejsi prezenterzy TV.
  • 2009-06-10 11:40 | MAGNUM

    Re: Predaktorzy

    Dziennikarze telewizyjni, jeśli coś Kammelowi wytykają - to nie, że postępował nieuczciwie, wykorzystując markę swoją i telewizji publicznej w niejasnych interesach, lecz to, że za bardzo obnosił się z pieniędzmi, które dzięki nim zdobył. Rozumiemy, mówią, że chciał jeździć Porsche. Ale Ferrari?

    Czyli co? Bolą oczy, jak komuś się powodzi.
  • 2009-06-10 11:49 | matematyk

    Re: Predaktorzy

    Czyli co można mieć tylko jeden kontrakt, jeśli sięjest publiczną twarzą? Nawet jeśli za małe pieniądze?
  • 2009-06-12 23:06 | man

    jak patrzę na panią niezgodę

    - to wolę jednak jeździć astrą .
  • 2009-06-15 13:39 | azet

    Zwyczajni naciągacze!!!

    Te ich szkolenia to dramat na który tylko RAZ udaje im sie nabrać jakąś firmę, prezesa.. Sami nie potrafią wyjść z sytuacji kryzysowych, o PR maja pobieżne pojęcie, język ciała aktorsko - pajacowy, bez jakiejkolwiek metodyki nauczania. Żal mi tych co nawet raz nabieraja sie na to płacąc 10 razy wiekszą kasę niż za profesjonalne szkolenia.