Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Genua. Włoskie lato

(3)
Autor '9 songs' powraca
  • 2009-06-10 11:45 | Anna

    Re: Genua. Włoskie lato

    Byłam na przedpremierowym pokazie tego filmu, na który to wygrałam bilety.. I cale szczęście, ponieważ muszę stwierdzić, że lepiej kupić sobie lody niż wydać na niego choćby złotówkę.. I niestety nawet Colin Firth nie ratuje sytuacji. W tym filmie po prostu nic się nie dzieje, cały czas miałam wrażenie, ze za chwilę coś się wydarzy, ale to wrażenie pozostało niezaspokojone do końca seansu.. Opis tego filmu, który zapewne przeczytaliście odzwierciedla całą fabułę.. Coby się srodze nie zawieść, lepiej nie oczekiwać niczego ponadto.. Dodam jeszcze tylko, że pełne kino, na koniec filmu, wydało prawie jednobrzmiący dźwięk: \"yy??\" Niech to będzie dodatkowym komentarzem.. Jednym słowem: odradzam.
  • 2009-06-13 10:40 | Domenika

    Re: Genua. Włoskie lato

    Objrzałam wczoraj i choć rzeczywiście jest to film, w którym - jak zauważyła Anna - nic się nie dzieje, to nie jest to też film nudny. "Genua" jest dramatem psychologicznym i nie jest filmem łatwym. Warto iść na niego choćby po to, żeby zobaczyć jak można robić filmy inaczej. Ja w każdym razie zachęcam do objrzenia:)
  • 2009-06-16 23:10 | parker

    "cały czas miałam wrażenie, ze za
    chwilę coś się wydarzy, ale to wrażenie pozostało niezaspokojone do końca seansu.."

    Moim zdaniem to na tym polegał urok tego filmu.A że nic się nie wydarzyło?
    Ale się działo!