Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wirtualna Palestyna?

(14)
Tak jak diabeł boi się święconej wody, tak premier Izraela Beniamin Netanjahu obawia się głośno powiedzieć 'Palestyna'.
  • 2009-06-15 20:22 | michrich

    Re: Wirtualna Palestyna?

    Roman Frister movi, jeden z czytelnikow odpowiada:
    hymnu narodowego i własnej flagi, ale nie bardzo wiadomo, gdzie ją będą wywieszać, skoro Zachodni Brzeg nazwał „ojczyzną praojców", w której Żydzi mają historyczne prawo do osiedlania się, a Jerozolimę „zjednoczoną na zawsze" uznał za stolicę Izraela.
    *** odpowiedz czytelnika:
    Panstwo Palestynskie nigdy w historii nie istnialo. Pojecie panstwa palestynskiego zostalo stworzone po 1967 roku po nieudanej probie likwidaccji Izraela przez Arabow .
    Wielu tzw Palestynczykow przywedrowalo na tereny mandaty brytyjskiego w poszikiwaniu pracy. Mozliwosci zarobkowe zostaly sworzone przez investycje zydowsko -sjonistyczne.

    Co prawda, to prawda: przyrzekł, że nie będzie budował nowych osiedli na ziemiach palestyńskich (także aby stępić ostrze konfliktu z Waszyngtonem), ale przyszłych granic państwa palestyńskiego nie wytyczył. Powiedział tylko, że jej przejścia graniczne będą kontrolowane przez izraelskie lub międzynarodowe siły zbrojne, a całe państwo musi być zdemilitaryzowane. Izrael zachowa także całkowitą kontrolę przestrzeni powietrznej. W takim układzie mieszkańcy wirtualnej Palestyny wykreowanej przez Netanjahu muszą chyba być aniołami, którzy na własnych skrzydłach startować będą z nieistniejących lotnisk, aby podróżowac po świecie.
    *** odpowiedz czytelnika:
    Izrael zostal zalozony jako panstwo zydowskie. Jako panstwo w ktorym Zydzi nie beda mniejszoscia narodowa sluzaca jako koziol ofiarny dla sfrustrowanych , niezadowolonych z siebie indywidualnosci. To Arabowie nie uznali Izraela i Rozpoczeli z nim Wojne w 1948 roku, To Arabowie wysylali "fedajanow" mordujacych cywilow izraelskich, To Arabowie zamkneli kanal Suezki dla statkow Izraela, to Arabowie zablokowali port Eilat w 1956 roku, to Arabowie zmobilizowali armie na granicach Izraela zmuszajac Izrael do powszechnejmobilizacji w 1967 roku. Ostatnio po opuszczeniu Gazu przez Izrael odpowiedzia wybranwgo rzadu Gazy bylo odpalanie :katiusz: na terytorium Izraela.
    Arafat w 1993 w Sztokholmie na kogresie palestynskim powiedzial ze :
    "jezeli bedziemy cierpliwi to inestycje Zydow w Palestynie wpadna w nasze rece"
    Tak wiec historia najnowsza dala wystarczajaco duzo dowodow na to ze na dobra wole Arabow nie ma co liczyc.
    Problem uchodzcow Arabskich zostal w bardzo duzym stopniu stworzony przez samych Arabow ktorzy liczac na zwyciestwo nad Zydami w 1948 roku namowili miejscowa ludnosc Arabska do tymczasowego wycofania sie z terytoiow Palestyny a pozniej ulokowali "braci arabskich" w obozach utrzymywanych de facto thez USA. Czy Niemcy trzymali po wsze czasy Niemcow wysiedlonych z obecnych terutoriow Polski i Czechosowacji po wsze czasy w obozach bez przyznania im obywalelstwa?
    Tak jak Niemcy mosieli zaakceptowac kosekwencje swojeje agresjii w czasie drugiej wojny Swiatowej podobnie Arabowie powinni zaakceptowac kosekwencje swojej.
    Badania opinii pinii publicznej potwierdzaja ze wolne wybory w Palestynie wygral by Hamas ktorego celem jest likwidavja Izraela i zalo.zenia na terytorium calej Palestyny Paswa islamskiego

    Frister:
    Po wyliczeniu wszystkich zakazów i ograniczeń zaproponował natychmiastowe rozpoczęcie rozmów pokojowych. „O czym mamy rozmawiać, skoro premier Izraela ustalił juz wszystkie przedwstępne warunki?" - zapytał przewodniczący Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas, odrzucając kategorycznie uprzejme zaproszenie do stołu negocjacji.
    *** odpowiedz czytelnika:

    Zydzi w Izraelu po zakceptowaniu warunkow Arabskich staliby sie mniejszoscia na ktorej mozna bylo by bezkarnie "psy wieszac"
    Fister:
    Większą część przemówienia Netanhaju poświęcił irańskim zbrojeniom nuklearnym i oświadczeniom ponownie wybranego prezydenta Ahmenidżada, zapowiadającego fizyczną zagładę Izraela. W takim kontekstcie zastrzeżenia w stosunku do niepodległej i uzbrojonej Palestyny nabrały wymiaru, który mógł być zaakceptowany przez większość izraelskiej opinii publicznej. Nawet opozycja popierająca prawdziwą koegzystencję z Palestyńczykami nabrała - narazie - wody w usta.

    *** odpowiedz czytelnika:
    Dla wiekszosci Izraelskiej opinii jest sytuacja w ktorej istnienie zydowskiego panstwa byloby zagwarantowane. Czy autor artykulu mogl zagwarantowac bespieczenstwo Zydow w Polsce w 1968 roku?


    DrukujPoleć stronę
    Dodaj do:wykopgwardel.icio.usdigg
  • 2009-06-15 23:45 | Adalbert

    Re: W skali światowego kryzysu to problem marginalny

    "Znaj proporcje mocium panie" - to zdanie trzeba kierować w każdej rozmowie z małymi krajami, które gubią swój wymiar i nadymają się jak żaby. A te żaby nie zawsze zamieniają się w urocze księżniczki, jak to bywa w bajkach. Kryzys który dotyka setek milonów, a może sparaliżować miliardy, to jest problem , którym muszą się zająć kraje wielkie, mające wpływ na bieg wydarzeń. Po przejściu tego tajfunu pustego pieniądza, jakim jest obecny nadmiar pieniądza wirtualnego, ten świat będzie już zupełnie inny. To jest temat dla mocarstw, a nie lokalne konflikty królewstwa "Ubu". Chyba, że to królewstwo jest obecnym mocarstwem, to zwracam honor.
  • 2009-06-16 00:10 | arybaczyk

    ojczyzna praojców Izraela, ojczyzna palestyńczyków

    Kontrola przestrzeni powietrznej, jak wiadomo, przydaje się zawsze wtedy, gdy tu i ówdzie "trzeba" zrzucić kilka bomb a demilitaryzacja, gdy trzeba wpuścić na jakieś terytorium swoich żołnierzy, by Ci zostawili na miejscu nieco ołowiu.

    Według Pana, jaki jest cel polityki Izraela wobec Palestyńczyków i czy taka polityka istnieje?
    Czy uważa Pan, że proponowana przez Netanjahu idea rozwoju ekonomicznego jako drogi do pokoju ma szansę na wejście w życie?
  • 2009-06-17 00:00 | Joe

    Re: Wirtualna Palestyna?

    Bardzo dobry komentarz, celne spostrzeżenia.

    Niestety, światowa opinia publiczna także nabrała wody w usta, a cenzura wypowiedzi na temat Izraela sięga nawet Aljazeery – jedynej stacji na całym świecie (!) mającej odwagę relacjonować live ostatnią izraelską rzeź w Gazie, nie opowiadając się zresztą po żadnej stronie. Dzisiaj rano na witrynie internetowej Aljazeery czytałem artykuł, w którym Jimmy Carter, będacy właśnie w Palestynie, po ujrzeniu na własne oczy, jakie spustoszenia uczyniła rozmyślnie armia Izraela w Gazie stwierdził, że patrząc na zburzone domy, szkoły, fabryki produkujące dobra konsumpcyjne, z trudem powstrzymywał łzy, widok ten wywołał w nim uczucie głębokiego smutku oraz złości.

    Gdy zajrzałem przed chwilą na stronę Aljazeery ponownie, artykuł został gruntownie przebudowany, a niewygodne dla Izraela cytaty, m. in. o rozmyślnych zniszczeniach oraz łzach usunięto. Czy są jeszcze na świecie jakiekolwiek wolne media? Bo jeśli nie, to marny nasz los.
  • 2009-06-17 03:59 | michrich

    | arybaczyk:
    ojczyzna praojców Izraela, ojczyzna palestyńczyków [0]
    Kontrola przestrzeni powietrznej, jak wiadomo, przydaje się zawsze wtedy, gdy tu i ówdzie "trzeba" zrzucić
    kilka bomb
    ***
    Na przyklad na stanowiska "katjush wy celowanych na miasta Izraelskie
    a demilitaryzacja, gdy trzeba wpuścić na jakieś terytorium swoich żołnierzy, by Ci zostawili na
    miejscu nieco ołowiu.
    ***
    Wpakowanego w ciala terrorystow dokonujacych akty terroru wobec ludnosci cywilnej w Izraelu

    Według Pana, jaki jest cel polityki Izraela wobec Palestyńczyków i czy taka polityka istnieje?
    ***
    Celem jest stworzenie organizmu panswowego ktury raz na zawsze porzucil marzenie o zepchnieciu Zydow do morza.

    Czy uważa Pan, że proponowana przez Netanjahu idea rozwoju ekonomicznego jako drogi do pokoju ma szansę na
    wejście w życie?

    ***
    Moze nie bo to nie jest glownym celem indywidoow rzadziacych tymi ktorych naywa sie Palestynczykami. Ich celem jest likwidacja Izraela i zalozenia pod wlasna egida muzulmanskiego panstwa na terytorium calej Palestyny. michrich
    skomentuj
  • 2009-06-17 12:24 | arybaczyk

    *** odpowiedz czytelnika:
    Panstwo Palestynskie nigdy w historii nie istnialo. Pojecie panstwa palestynskiego zostalo stworzone po 1967 roku po nieudanej probie likwidaccji Izraela przez Arabow .
    Wielu tzw Palestynczykow przywedrowalo na tereny mandaty brytyjskiego w poszikiwaniu pracy. Możliwości zarobkowe zostaly sworzone przez investycje zydowsko -sjonistyczne.

    --- Idea Państwa Palestyńskiego jest dużo starsza, ale gdyby zależało Ci na pierwszym oficjalnym wezwaniu do jego powstania, to jak zwykle po I WŚ w 1920 wezwano państwa świata do poparcia idei państwa palestyńskiego.
    Jeśli natomiast chodzi o przyrost naturalny Palestyńczyków, który tłumaczysz imigracją, to po pierwsze jest to temat na tyle kontrowersyjny, że wciąż dyskutowany, a po drugie większość demografów, statystyków, etc. uznaje, że jest to efekt raczej zwiększającej się dzietności od połowy XIX wieku, niż napływu żydów. Musisz pamiętać, że przez ostatnie ponad 1,5 tysiąca lat arabowie zawsze wielokrotnie przewyższali liczebnością chrześcijan i żydów na tych terytoriach – także w 1948.
    ----------------------------------------------------------------------------------
    *** odpowiedz czytelnika:
    Izrael zostal zalozony jako panstwo zydowskie. Jako panstwo w ktorym Zydzi nie beda mniejszoscia narodowa sluzaca jako koziol ofiarny dla sfrustrowanych , niezadowolonych z siebie indywidualnosci. To Arabowie nie uznali Izraela i Rozpoczeli z nim Wojne w 1948 roku, To Arabowie wysylali "fedajanow" mordujacych cywilow izraelskich, To Arabowie zamkneli kanal Suezki dla statkow Izraela, to Arabowie zablokowali port Eilat w 1956 roku, to Arabowie zmobilizowali armie na granicach Izraela zmuszajac Izrael do powszechnej mobilizacji w 1967 roku. Ostatnio po opuszczeniu Gazu przez Izrael odpowiedzia wybranwgo rzadu Gazy bylo odpalanie katiusz: na terytorium Izraela.
    Arafat w 1993 w Sztokholmie na kogresie palestynskim powiedzial ze : "jezeli bedziemy cierpliwi to inestycje Zydow w Palestynie wpadna w nasze rece" Tak wiec historia najnowsza dala wystarczajaco duzo dowodow na to ze na dobra wole Arabow nie ma co liczyc.

    --- Państwo Izrael zostało założone na terenach zajmowanych również przez inne narody. Porównywanie sytuacji wypędzeń niemieckich do sytuacji Palestyńczyków jest idiotyczne, ponieważ Palestyńczycy nie są Jordańczykami, Egipcjanami czy Syryjczykami, nawet jeśli współtworzą świat arabski – Palestyńczycy mają prawo wrócić na terytoria które zamieszkiwali od pokoleń. Tym bardziej, że Izrael w 48 zajął ok. 20% terytorium więcej niż przewidywała to rezolucja ONZ.
    Problem nie polega na pozycji Żydów w Izraelu, tylko na pozycji Palestyńczyków w regionie. Zagwarantowanie bezpieczeństwa obywateli Izraela jest oczywistym obowiązkiem państwa. Problem polega na tym, że polityka prowadzona przez Izrael w tym celu prowadzi nie do zapewnienia bezpieczeństwa swoich obywateli, ale do utrzymania większości Palestyńczyków w ekonomiczny i politycznym odizolowaniu, bez perspektyw dla rozwoju. Izrael wie, że nic nie deprawuje tak jak bieda – to był (świadomy) błąd polityki Izraela. Poparcie dla Hamasu będzie wysokie tak długo, jak długo Izrael będzie pastwił się nad Palestyńczykami – ich słabsza pozycja jest efektem nie tylko lepszej organizacji Izraela ale też bezwarunkowego wsparcia jakie Izrael przez wiele lat otrzymywał od USA. Jestem ciekaw czy idee które przedstawia Netanjahu na częściowe zakończenie tego apartheidu wejdą w życie.
    Brak woli Izraela do pokojowego rozwiązania tej kwestii jest równie oczywisty. Co świetnie pokazał atak na Gazę. „Łącznie ofensywa prowadzona od 27 grudnia kosztowała życie 820 Palestyńczyków; w tej liczbie jest 235 dzieci i ok. 90 kobiet - poinformował szef służb ratunkowych Strefy. Te same źródła podały, że zginęło 13 Izraelczyków - w tym czterech od odpalanych przez bojowników rakiet, a pozostali w wyniku starć w Strefie”. W trakcie całej operacji płynny ołów zginęło od 1116 do 1447 palestyńczyków (ok. 900 cywilów) i tych 13 izraelczyków – wojna przeciwko hamasowi wymierzona w cywilow.
    -------------------------------------------------------------------------------------------------------
    *** odpowiedz czytelnika:

    Zydzi w Izraelu po zakceptowaniu warunkow Arabskich staliby sie mniejszoscia na ktorej mozna bylo by bezkarnie "psy wieszac"

    ---Jeśli Izrael dalej będzie prowadził taką politykę jak dotąd, to będą na nim wieszane psy, będą dalej dokonywane zamachy, etc. Izrael jak żadne inne państwo jest w stanie zapewnić pokój i bezpieczeństwa na swoich terenach. Nie chodzi o wpuszczenie Palestyńczyków na terytoria Izraela. Wystarczy, że przestaną ich mordować.


    2009-06-17 03:59:39 | michrich
    | arybaczyk:
    ojczyzna praojców Izraela, ojczyzna palestyńczyków [0]
    Kontrola przestrzeni powietrznej, jak wiadomo, przydaje się zawsze wtedy, gdy tu i ówdzie "trzeba"
    zrzucić
    kilka bomb
    ***
    Na przyklad na stanowiska "katjush wy celowanych na miasta Izraelskie
    --- na przykład na szkoły, obiekty zajmowane przez cywilów, stanowiska ONZ, używając broni łamiących międzynarodowe ustalenia co do ich wykorzystania, zabijając w trakcie akcji ponad 1000 osób w większości cywilów.
    ------------------------------------------------------------------------------------

    a demilitaryzacja, gdy trzeba wpuścić na jakieś terytorium swoich żołnierzy, by Ci zostawili na miejscu nieco ołowiu.
    ***
    Wpakowanego w ciala terrorystow dokonujacych akty terroru wobec ludnosci cywilnej w Izraelu
    --- w większości jednak i jakby przy okazji w ciala kilkuset dzieci, kobiet i innych cywilow.
    --------------------------------------------------------------------------------------------

    Według Pana, jaki jest cel polityki Izraela wobec Palestyńczyków i czy taka polityka istnieje?
    ***
    Celem jest stworzenie organizmu państwowego ktury raz na zawsze porzucil marzenie o zepchnieciu Zydow do morza.
    --- apartheid, utrzymywania ogromnej populacji palestyńskiej bez dostępu do lekarstw, wody i innych środków niezbędnych do życia. To rzeczywiście dobry sposób na stworzenie organizmu państwowego zdolnego do pokojowego współistnienia ze swoimi oprawcami.
    -----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Czy uważa Pan, że proponowana przez Netanjahu idea rozwoju ekonomicznego jako drogi do pokoju ma szansę na wejście w życie?

    ***
    Moze nie bo to nie jest glownym celem indywidoow rzadziacych tymi ktorych naywa sie Palestynczykami. Ich celem jest likwidacja Izraela i zalozenia pod wlasna egida muzulmanskiego panstwa na terytorium calej Palestyny. Michrich
    --- polityka Izraela wobec Palestyńczyków to najlepsza legitymizacja władzy tych „indywidoow” o jakiej mogliby oni marzyć.
  • 2009-06-17 13:06 | michrich

    Joe
    Re: Wirtualna Palestyna? [0]
    Bardzo dobry komentarz, celne spostrzeżenia.

    Niestety, światowa opinia publiczna także nabrała wody w usta, a cenzura wypowiedzi na temat Izraela sięga
    nawet Aljazeery – jedynej stacji na całym świecie (!) mającej odwagę relacjonować live ostatnią
    izraelską rzeź w Gazie, nie opowiadając się zresztą po żadnej stronie. Dzisiaj rano na witrynie
    internetowej Aljazeery czytałem artykuł, w którym Jimmy Carter, będacy właśnie w Palestynie, po ujrzeniu na
    własne oczy, jakie spustoszenia uczyniła rozmyślnie armia Izraela w Gazie stwierdził, że patrząc na
    zburzone domy, szkoły, fabryki produkujące dobra konsumpcyjne, z trudem powstrzymywał łzy, widok ten
    wywołał w nim uczucie głębokiego smutku oraz złości.

    ***
    Joe! Ale przeciez celowo i rozmyslnie na rozkaz Hamasu wybranego w wolnych wyborach odpalano "katiusze na teryterium Izraela . Ten fact nie wywolywal lez u Cartera. Celem Hamasu jest likwidacja Izraela. Jpe chcialby azebt Izrael zakceptowal cel Hamasu. Paradne.
  • 2009-06-17 13:32 | michrich

    Arybaczyk:

    w 48 zajął ok. 20% terytorium więcej niż przewidywała to rezolucja ONZ.
    Problem nie polega na pozycji Żydów w Izraelu, tylko na pozycji Palestyńczyków w regionie.
    ***
    Wojne w 1948 roku rozpoczeli Arabowie. Oni byly agresorami. Oni urzadzali Zydom pogromy przed druga wojna Swiatowa w czasie gdy w Posce krzyczano: Prezcz z Zydami! Zydzi do Palestyny! Jezeli pan jest Polakiem nie jestem pewny czy pan ma moralne prawo objezdzac Izrae.l Czy Zydzi maja wrocic do Polski w ktorej i po wojnie mialy miejsce pogromy. Katiusze opalany w Gaze jusz po zakonczeniu okupacji Gazy przez Izrael. Wasc to usprawiedliwiaa ja nie.
    Zagwarantowanie bezpieczeństwa obywateli Izraela jest oczywistym obowiązkiem państwa. Problem polega
    na tym, że polityka prowadzona przez Izrael w tym celu prowadzi nie do zapewnienia bezpieczeństwa
    swoich obywateli, ale do utrzymania większości Palestyńczyków w ekonomiczny i politycznym
    odizolowaniu, bez perspektyw dla rozwoju. Izrael wie, że nic nie deprawuje tak jak bieda – to
    był (świadomy) błąd polityki Izraela. Poparcie dla Hamasu będzie wysokie tak długo, jak długo Izrael
    będzie pastwił się nad Palestyńczykami – ich słabsza pozycja jest efektem nie tylko lepszej
    organizacji Izraela ale też bezwarunkowego wsparcia jakie Izrael przez wiele lat otrzymywał od USA.
    Jestem ciekaw czy idee które przedstawia Netanjahu na częściowe zakończenie tego apartheidu wejdą w
    życie.
    Brak woli Izraela do pokojowego rozwiązania tej kwestii jest równie oczywisty. Co świetnie pokazał
    atak na Gazę.
    Gdyby z Gazy nie odpalano rakiet w Izrael nie byloby ataku na Gaze ataku na Gaze
    „Łącznie ofensywa prowadzona od 27 grudnia kosztowała życie 820 Palestyńczyków;
    w tej liczbie jest 235 dzieci i ok. 90 kobiet - poinformował szef służb ratunkowych Strefy. Te same
    ***
    Bo stanowiska "katiush " Hamas umieszczal wsrod ludnosci cywilnej Gazy.
    Nie bede wiecej contynuowal tej dyskusji z panem bo nie widze u pana zadnego obiektywizmu. Nie widzi pan nic zlego w facie ze odpowiedzia Hamasu na skonczenie okupacji Gazy bylo odpalanie "katiusz" przez Hamas.
  • 2009-06-17 14:30 | Joe

    michrich,
    idiotyczna propaganda myli Ci się z rzeczywistością.
  • 2009-06-17 18:21 | michrich

    2009-06-17 14:30:56 | Joe
    michrich,
    idiotyczna propaganda myli Ci się z rzeczywistością.
    ***
    Odpalanie rakiet z Gazy na sytrone Izraelska po zakonczeniu okupacji Gazy to fakt anie idotyczna propaganda. Ludzie w miejscowosci Sederot chowali sie do schronow przed rakietami a nie przed :idiotyczna propagabda".
  • 2009-06-19 00:43 | arybaczyk

    Nie wiem kim Pan jest, ale ja jestem Polakiem i skoro Pan nie jest pewien, czy mam moralne prawo krytykować Izrael za swoją politykę wobec Palestyńczyków, to ja Pana upewnię – mam. A Pan z pewnością nie jest nikim, kto powinien określać, czy inni mają prawo do wypowiadania się na temat tego konfliktu.
    Nikt nie podważa cierpień Żydów, ale usprawiedliwiane obecnej masakry w Palestynie tragiczną historią żydów jest ohydne i parszywe. Żydzi mają prawo do własnego państwa i zostało to zaakceptowane przez wspólnotę międzynarodową już dawno – to Izrael nie potrafi zgodzić się na wycofanie do granic z 1967 i unormowanie swoich stosunków z sąsiadami. Plany pokojowe i rozwiązanie poprzez utworzenie dwóch państw jest akceptowane od połowy lat 70tych przez cały świat arabski w propozycji pokoju przedstawionej przez Ligę Arabską i ONZ. Nie usprawiedliwiam zamachów terrorystycznych – natomiast Pan nie ma problemu z usprawiedliwianiem blokady ekonomicznej Strefy Gazy która spycha ludność ją zamieszkującą w bezgraniczną biedę i desperację która jest motywowana politycznymi obliczeniami rządów Izraela. Zawieszenie ognia z czerwca 2008 było bardzo skrupulatnie przestrzegane przez Hamas i po jego zakończeniu to Hamas przedstawił propozycję przedłużenia pokoju, pomimo, że Izrael nie wywiązał się ze swoich zobowiązań i nie zniósł blokady. To Izrael odrzucił taką możliwość zabijając jeszcze w trakcie trwania zawieszenia broni 6 milicjantów (4 listopada) bombardując terytorium Strefy Gazy rozpoczynając w ten sposób okres coraz częstszych rajdów na teren strefy które kończyły się zabójstwami.
    Nie usprawiedliwiam żadnego zabójcy, natomiast zdaje się, że nie ma Pan problemu z pastwieniem się nad ludźmi i mordowaniem dzieci. Rozumiem, że nie widzi Pan nic złego i Pana moralność akceptuje dokonywanie zbrodni wojennych. W końcu, zdaje się Pan mówić, to nie ta sama moralność. Pana teza, że gdyby nie ataki rakietowe, nie było by akcji przeciwko strefie jest nie prawdziwa, bo jak już wspomniałem, to Izrael, dokonując rajdu na strefę, kontynuując bezduszną blokadę złamał postanowienia zawieszenia broni. A obecnie jest odpowiedzialny za zbrodnie wojenne dokonane w trakcie operacji płynny ołów.

    Dziwna jest Pana moralność, obiektywizm i bezczelność, gdy próbuje Pan uciszyć kogoś kto nie potrafi zaakceptować morderstw dokonywanych na dzieciach przez wojsko przy użyciu broni których użycie jest zakazane poprzez umowy międzynarodowe, jako nieludzkie i przynoszące potworne cierpienie. Moralność do pozazdroszczenia.
  • 2009-06-21 23:09 | alek

    Carter i prof. Brzeziński mówią otwarcie i uczciwie. Uczciwie mówi też Żyd, prof. Finkelstein, oczywiście jako realista bez złudzeń co do reżimów arabskich.
  • 2009-07-22 02:53 | Czytelnik77

    Do Autora Arybaczyka: jest Pan ze tak powiem typowym polskim salonowym krytycznym krytykiem ktory zlozona i brutalna rzeczywistosc Bliskiego Wschodu sledzi z kanapy umieszczonej w Polsce sypiac argumentami i wylewajac krokodyle lzy na losy maltretowanej przez izraelska blokade palestynskiej ludnosci Gazy. Bardzo wygodna pozycja i ten moralizatorski ton. Dobrze juz przynajmniej ze bez antysemickich insynuacji. Frister tez bawi sie w swoim artykule w spekulacje czy Palestynczycy zaakceptuja czy nie "wirtualna Palestyne" - pewne realia polityczne po II WS zmusily Finlandie i Austrie do calkowitej neutralnosci. To bylo rozwiazanie praktykowane do stosunkowo niedawna w Europie, tym bardziej powinno sie dazyc do takich rozwiazan na B. Wschodzie, majac do czynienia ze slabymi strukturami panstwowymi i ludnoscia ze sklonnosciami do fanatyzmu religijnego. To sa realia a przerzucanie sie moralnymi zarzutami do niczego nie prowadzi.
  • 2009-07-22 11:06 | arybaczyk

    Do Autora Czytelnik 77:
    Rozumiem, że Pan żyje w ciągłym zagrożeniu życia i zapewne pod bronią, skoro ja jestem "typowym polskim salonowym krytycznym krytykiem", nie rozumiem złożonej i brutalnej rzeczywistości Bliskiego Wschodu, i leję krokodyle łzy nad maltretowaną ludnością Gazy (że mam miękkie serce?). Jest Pan na tyle głęboko w temacie, że może Pan oceniać moją pozycję a nawet chwalić za brak antysemityzmu. Zwisa mi to wszystko, leję na Pana ocenę a Pan w ogóle mnie nie obchodzi, więc następnym razem może Pan od razu przejść do sedna.

    Jest Pan śmieszny jeśli się Panu wydaje, że jakiekolwiek realia mogą usprawiedliwiać to, co jest powszechnie wiadome - Izrael łamie prawo międzynarodowe okupując terytoria zajęte w 1967, nie pozwalając na powrót wysiedleńców, okupując Jerozolimę i chroniąc nielegalne osiedla żydowskie na terenach nielegalnie okupowanych. Jeśli realia są takie straszne, to nic z tym nie róbmy, prawo międzynarodowe wyrzućmy do lamusa i niech kwestie międzynarodowe rozstrzygają tacy eksperci jak Pan. Panu pozostawię też ocenę, czy bombardowanie cywilów chronionych w budynkach ONZ na terenie Strefy Gazy jest w porządku, no bo w końcu te realia, prawda? No i nie zapominajmy, że realia zmuszają biednych, terroryzowanych Izraelczyków do zrzucania bomb fosforowych na ludność cywilną - no bo te realia usprawiedliwiają użycie broni zakazanej prawem międzynarodowym, prawda? Tak samo, użycie bomb kasetowych w Libanie, prawda? A może praktyki apartheidu? No wszystko przecież jest w porządku, bo te realia są takie brutalne!

    Widzi Pan, być może realia nie są takie skomplikowane jak się Panu wydaje? Być może wszystko jest uregulowane od wielu lat prawem międzynarodowym? Być może nie ma Pan czasu się tej kwestii przyjrzeć? (Bo akurat Palestyńczycy Pana bombardują?).

    Wszelkie propozycje Izraela, które nie będą oparte o literę prawa międzynarodowego, będą dla Palestyńczyków krzywdzące. Jeżeli wydaje się komuś, że "wirtualna palestyna" to rzeczywista i sprawiedliwa opcja, to tylko dlatego, że palestyńczycy są traktowani przez Izrael jak zwierzęta bez żadnych praw. Jedyne wyjście to dwa państwa, na równych prawach. I nie dlatego że to jest widzi-mi-się palestyńczyków, ale dlatego, że jest to naród który według wszelkich norm międzynarodowych ma do tego prawo.
    Ale skoro jest Pan tak blisko tematu, to może ma Pan też niedaleko do samych Palestyńczyków, pójdzie Pan tam i zacznie ich przekonywać, że po latach tej brutalnej dominacji Izraela, najlepszym dla nich wyjściem będzie neutralność. Ale to Pan im zaproponuje, bo mi sumienie (to salonowe) nie pozwala udawać łaskawego proponując trochę, gdy należy im się wszystko.

    I tyle o Pana realiach.

    A tendencje do fanatyzmu religijnego. Nie wiem jak Pan rozróżnia religijny od innych form fanatyzmu. Nie wiem tego na pewno, ale gdyby się wczytać w temat prawdopodobnie okazałoby się, że wszelkie formy fanatyzmu wynikają z deprywacji - jak ktoś nie ma perspektyw, zero edukacji, możliwości godnego życia, szans zmiany swojej sytuacji, jak jego bliscy żyją w podobnym zagrożeniu zycia, to ktoś taki zwraca się ku instytucjom które twierdzą, że mogą zagwarantować mu poprawę. Pytanie w takim razie, kto na bliskim wschodzie może zrobić najwięcej, by powstrzymać fanatyzm (i nie chodzi o atak rakietowy na budynek w którym podobno znajduje się jakiś terrorysta)?
    Słabe struktury państwowe - każde okupowane państwo z ludnością żyjącą w ciągłym zagrożeniu ma kłopoty z ustabilizowaniem sytuacji wewnętrznej. Jak Pan tak dobrze zna temat, to niech Pan się przyjrzy jakie struktury stworzył Hamas w Palestynie. Nie wiem tego na pewno (w końcu siedzę na kanapie), ale powszechnie mówi się o bardzo sprawnej organizacji jak na warunki w których funkcjonuje strefa gazy. Żeby ocenić umiejętność do tworzenia stabilnych struktur, należy najpierw stworzyć ku temu warunki. Ataki lotnicze izraelskich samolotów nie tworzą takich warunków. (a jeszcze trzeba wziąć pod uwagę, że kultura prawnicza, instytucjonalna i państwowość narodu palestyńskiego jest beznadziejna, beznadziejne słaba i potwornie zacofana).

    I ostatnia sprawa. Kwestia konfliktu izraelsko-palestyńskiego jest głęboko przesiąknięta kwestią moralnej odpowiedzialności. To, że palestyńczycy na razie nie poruszają tego tematu, wynika z faktu, że w tej chwili ważniejsze jest przeżycie i stworzenie państwa. Jestem ciekaw, czy Izrael, Polska i Niemcy dogadywałyby się dzisiaj tak dobrze, gdyby nie postawa Niemiec po wojnie - do dzisiaj pełna skruchy.