Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Berlin calling

(3)
Zmagania zaćpanego didżeja
  • 2009-06-20 16:51 | davvidda

    Re: Berlin calling

    Jesli THC to ten alkaloid, który zawiera marihuana, to jest to raczej dosc popularna substancja... W przeciwienstwie do PMA (aka Doktor Śmierć)
  • 2010-01-16 19:49 | DJ Dedalus

    Re:Berlin calling

    "pozbawioną ludzkich uczuć panią psycholog"
    "jego nieskażona głębszym cierpieniem twarz bardziej się nadaje do reklamy zdrowej żywności niż do opisu stanów chorobowych po połknięciu zbyt dużej ilości ecstasy"

    Chyba oglądaliśmy inne filmy... Doktorka była mocno tendencyjna, ale pozbawiona uczuć? A co do jego twarzy, to miała swoje bardzo różne odsłony. Od paniki narkotycznego napadu po, istotnie sielski spokój, ale ten spokój to dlatego, że go faszerowali psychotropami w szpitalu...
    Poza tym czy każdy film, którego akcja rozgrywa się w szpitalu psychiatrycznym to "niezamierzona parodia Lotu"?
    Porównanie wg mnie na siłę.

    W ogóle, nie chciałbym się czepiać, ale recenzja napisana tak jakby autor był myślami gdzie indziej oglądając ten film... A może każdy patrzy na to co chce zobaczyć...""
  • 2010-08-23 15:55 | ika

    Re:Berlin calling

    film prosty jak życie ćpuna, często przewidywalny... ale coś w nim jest bo obejrzałam go trzy razy i jak zapragnę to zrobię to raz jeszcze... muzyka, zdjęcia i całość kompozycji dają mieszankę, na którą chce się patrzeć... ja widzę to tak- w skrócie: fabuła rodzi płytę... ta, jest mieszanką stanów: dragów i psychotropów... niemieckie techno często jest bardzo proste i "na jedno kopyto", ale ten soundtrack jest miodem dla moich uszu ;)

    tak na marginesie czy każdy film musi być zawiły? porywający? stawiać człowieka w stan najwyższej gotowości? budować napięcie? chyba nie.

    p.s. nie chodziło czasem o TCA? przecież THC znają nawet dzieci w primary school...