Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Niemcy ograniczyli samowolę psychiatrów

(2)
2009-06-21 12:53 | bonus1
Niemiecki Bundestag przegłosował 18.06.09 nową ustawę „zgody pacjenta”, o którą od wielu dziesiątek lat upominali się m.in. aktywiści antypsychiatrii. Lekarze i sędziowie nie będą już mogli decydować, co jest „dobre dla pacjenta”.

Pomimo ostrej krytyki i protestów ze strony choćby Niemieckiej Izby Lekarskiej, Katolickiego Biura przy Rządzie Niemieckim, niemieckiego Caritasu i Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich, w dniu 18.06.2009 uchwalono w niemieckim Bundestagu zmiany w ustawie, dotyczącej „zgody pacjenta” (§ 1901a Patientenverfuegung). Ustawodawca określił się tym samym wyraźnie i ponadpartyjnie po stronie decyzyjności i woli pacjentów „w każdej sytuacji życiowej i niezależnie od rodzaju i stadium choroby”. Tym samym czasy, w których lekarz lub sędzia mogli decydować o tym, co dla „pacjenta” jest dobre, a co nie, a przede wszystkim „leczenie” bez wyraźnej jego zgody, przechodzą nareszcie do przeszłości.

„Rząd niemiecki, jak oczekiwano, spotkał się z krytyką kościołów” – czytamy w Welt-Online z 20.09.2009. „Przewodniczący Niemieckiej Konferencji Biskupów Katolickich, arcybiskup Robert Zollitsch określił w piątek ustawę, jako ‘jednostronnie zaakcentowaną na samostanowienie pacjenta’, któremu należało będzie się dostosować nawet podczas czasowej jego niemożności określenia się i bez względu na to, co proponują lekarze.
‘Nie zgadza się równowaga pomiędzy prawem do samostanowienia i troski’ – monitował przewodniczący EKD (konferencja ewangelików), biskup Wolfgang Huber. O „rzekomym samostanowieniu” mówił wręcz biskup z Kurhessen-Waldeck, Martin Hein, natomiast w-ce prezydent Niemieckiej Izby Lekarskiej, Frank Ulrich Montgomery, oświadczył wczoraj (19.06.2009), że nowa ustawa uniemożliwia odstąpienie od „zgody pacjenta” pomimo tekstu, zawartego w ustawie, że „upoważnienie może być w każdej chwili odwołane nieformalnie”...

Ustawa „zgody pacjenta”, która wejdzie w życie 01.09.2009, niesie za sobą poważne konsekwencje nie tylko w przypadku pacjentów sztucznie podtrzymywanych przy życiu, ale otwiera nowe możliwości prawne osobom, które do tej pory mogły być na siłę zatrzymane i „leczone” w psychiatrii. Bez pisemnej zgody pacjenta takie jego zatrzymanie i leczenie może być więc podstawą do formalnego ścigania literą prawa za bezprawne pozbawienie wolności i okaleczenie.

Aktywiści antypsychiatrii niemieckiej zacierają więc ręce i natychmiast utworzyli nowy portal informacyjny www.PatVerfue.de, który jest nie tylko stroną informacyjną w tym temacie, ale również platformą dla nowo utworzonego Klubu osób dotkniętych psychiatrycznym bezprawiem. Specjalny formularz-upoważnienie na wypadek zamknięcia w klinice wbrew woli zainteresowanego, dostosowany do nowej ustawy, dostępny jest już bezpłatnie dla każdego i zabrania się w nim np. wystawiania jakichkolwiek diagnoz psychiatrycznych ze względu na brak obiektywnych kryteriów co do istnienia takich chorób. Dla „klubowiczów” uruchomiono dodatkowo forum tematyczne oraz pokój czatowy z możliwością doradztwa prawnego. Zaplecze to umożliwia zainteresowanym od natychmiast konsekwentne prawne forsowanie rozpraw sądowych we wszystkich instancjach niemieckiego sądownictwa, a pierwsze sprawy precedensowe umocnią nową ustawę i w przyszłości tak sądownictwo, jak i psychiatrzy będą musieli ją przestrzegać. Dodatkowo uruchomiono również akcję tzw. funduszu pomocy prawnej (odpłatna ochrona prawna we wszystkich instancjach na wypadek przymusowego zamknięcia i leczenia w psychiatrii; koszt: ca. 100,- Euro rocznie), którą popiera utworzona przez Niemieckie Zrzeszenie Osób Doświadczonych Psychiatrią specjalna Konferencja Adwokatów, którzy w konsekwentnym egzekwowaniu nowej ustawy widzą koniec psychiatrii przymusowej w jej dotychczasowym obliczu.

Ogromną radość zaangażowanych w ruchu antypsychiatrycznym obniża niestety pewien brak logiki, który wkradł się w ustawę o „zgodzie pacjenta”: zakaz przymusowego leczenia (np. wstrzykiwanie neuroleptyków wbrew woli pacjenta) nie został w ten sposób zakazany z gruntu, a może być tylko wypowiedziany przez osobę dotkniętą we wcześniej podpisanym upoważnieniu. W ten sposób samo wprowadzenie w życie ustawy będzie pomagało tylko tym osobom, które po pierwsze: dysponują wiedzą na ten temat i po drugie: podpisali wspomniane upoważnienie. Dlatego niemal wszystkie organizacje antypsychiatryczne w Niemczech zapowiedziały szeroko zakrojoną kampanię informacyjną...

Pozdrawiam
bonus1
kontakt:
http://www.anty-psychiatria.info