Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Piekielny rejs

(4)
Niemcy jako ofiary wojny, którą sami rozpętali
  • 2009-06-24 16:15 | kanadol

    Re: Piekielny rejs

    MS "Wilhelm Gustloff" nie byl okretem wojennym. Byl to statek pasazerski, przerobiony w czasie wojny na statek szpitalny.
  • 2009-06-25 00:24 | ciemny_lud

    Re: Piekielny rejs

    Gustloff nie był okrętem wojennym tylko statkiem pierwotnie przeznaczonym na rejsy typu "Fundusz Wczasów Pracowniczych"
  • 2009-06-25 21:59 | wsadzio

    Re: Piekielny rejs

    Z czystym sumieniem, odradzam oglądanie tego filmu. Fabuła filmu jest banalna, każda kolejna scena aż do rozpaczy przewidywalna. Bohaterowie są jednowymiarowi, z wyraźnym podziałem na czarnych i białych. A już kompletną pomyłką jest kluczowa dla filmu, scena zatopienia statku. Dramatycznie nieudolne naśladownictwo "Titanica". Wspomniany wątek sensacyjny, rosyjskim szpiegiem, jest wyjątkowo naciągany.

    Jeśli kogoś interesują autentyczne losy MS Wilhelm Gustloff, to polecam film dokumentalny Karla Höffkesa i Heinza Schöna pt."Triumph und Tragödie der Wilhelm Gustloff"
  • 2009-06-26 18:05 | x108x

    Obaj się mylicie. W chwili zatopienia MS „Wilhelm Gustloff” był okrętem wojennym. Zgodnie z międzynarodową Konwencją o Morzu Pełnym (z 1958 roku, ale w okresie II wojny światowej reguły były identyczne), okręt wojenny to okręt należący do marynarki wojennej Państwa i noszący znaki zewnętrzne okrętów wojennych tego Państwa. Dowódca powinien być oficerem marynarki wojennej w służbie państwowej, jego nazwisko powinno znajdować się na liście oficerów marynarki wojennej, a załoga powinna być podporządkowana regulaminom dyscypliny wojskowej.