Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mękamatyka

(2)
2009-06-24 23:45 | elel
Wrzucam do dyskusji wątek, który się dotąd nie pojawił.
Otóż - za co świadczę własną biografią - także zdolności matematyczne bynajmniej nie przekładają się automatycznie na talenta inżynierskie, a o to zdaje się chodzić reformatorom systemu nauczania. Zdecydowaną humanistką będąc, bardzo zarazem lubiłam matematykę i całkiem nieźle sobie z nią radziłam. Na studiach (prawniczych) na I roku zaproponowano mi współpracę z katedrą logiki - tak brylowałam. I co z tego? Umiłowanie logicznych łamigłówek nie miało najmniejszego przełożenia na zdolności "techniczne", w tym zakresie zdołałam opanować sztukę walenia gwoździa młotkiem w łeb i doprawdy nic poza tym. Fizyka, chemia - czarna magia. Tak mi się też wydaje, że to w tych właśnie dyscyplinach (+ biologia) leży klucz do kształcenia przyszłych kadr prawdziwej science, a nie w abstrakcyjnej i spekulatywnej królowej nauk. Znajomość matematyki jest konieczna, ale niewystarczająca do ukształtowania materiału na przyszłego inżyniera czy lepiej jeszcze - technologa przyszłości.
I w ogóle to musi nastąpić całkowita rewolucja paradygmatu kształcenia, gdyż ten obecny, wytwarzający "renesansowych ćwierćinteligentów" (dajmy na to psychologów po prywatnych Wyższych Szkołach Podstawowych) tak nie przystaje do ducha czasów, że w ogóle szkoda gadać. Dziw, że nie widać jakiegoś Commeniusa naszych czasów, który przewróciłby do góry nogami cały system oświaty i dalszej edukacji. Jakoś co prawda to się kula, ale widzi mi się to kulanie dość beznadziejnie. Kłaniam się
  • 2009-09-16 17:09 | kaśka

    Re: Mękamatyka

    Pani minister Hall jest mi winna1200zł za korepetycje z matematyki/tylko za ubiegły rok szkolny/.W marcu 2010 nabędę czynne prawo wyborcze i odpowiednio z niego skorzystam we wrześniu.Jak to się dzieje, że nauczyciele- jedna z lepiej wykształconych grup zawodowych-od lat nie umie się uporać z programem nauczania dla uczniów o różnych zainteresowaniach.Jako uczennica klasy humanistycznej tracę czas na naukę znienawidzonego przedmiotu zamiast rozwijać swoje zainteresowania takie jak film,teatr, literatura.W taki oto sposób nie będę ani matematykiem ani humanistą.Dziękuję Pani minister! Zapamiętam.Kaśka.