Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Umarł król, nie żyje król

(24)
W wieku 50 lat z nieznanych jeszcze przyczyn zmarł Michael Jackson, jedna z najważniejszych postaci w kulturze popularnej XX wieku.
  • 2009-06-26 07:30 | Redakcja

    Żegnamy Michaela Jackson

    Gwiazdor upadły czy gwiazdor totalny? Żegnamy Michaela Jacksona, komentujemy, wspominamy...
  • 2009-06-26 10:12 | Joe

    Re: Umarł król

    Niby tylko pop, ale takiej jakości muzyki, aranżacji, takiego poziomu profesjonalizmu jak u Michaela Jackskona wypada życzyć większości muzyków, niezależnie od gatunku, który prezentują na scenie.

    Poza geniuszem muzycznym Michael Jackson miał w sobie jeszcze coś, co sprowadzało na niego nienawiść możnych tego świata - kochał ludzi, był pacyfistą. Przypomniały mi się dwa fragmenty wiersza Adama Asnyka, które moim zdaniem pasują do Michala Jacksona : "gdy jeszcze gościł na ziemi, źle mu w gościnie tej było, miał serca, serca za wiele, i to go właśnie zgubiło" , „a chociaż uszedł przed wrogiem, nie uszedł potwarzy ciosu, i nie miał z kim się podzielić, goryczą swojego losu”. RIP.
  • 2009-06-26 11:38 | minarai

    pewnie ze gwiazdor totalny, a fe redakcjo
  • 2009-06-26 12:10 | oy

    Re: Umarł król, nie żyje król

    Był na swój sposób i geniuszem i człowiekiem małego pokroju. Swoją muzyką zachwycał, swoim życiem odpychał. Nie sprostał wizerunkowi, który wykreował na potrzeby sceny. Największą sztuką jest mądrze żyć. On chyba tego nie umiał...
  • 2009-06-26 13:07 | MalgosiaP.

    Czy upadly? Zniszczony przez otaczajacych go ludzi, a to roznica. Cale zycie szukal swojego utraconego dziecinstwa, na zawsze sam pozostajac dzieckiem - dla otaczajacych go doroslych ludzi bylo to niezrozumiale - niektorzy wiec wykorzystywali jego dziecinna naiwnosc, inni pietnowali to czego nie mogli zrozumiec i zamknac w obrebie "doroslych stereotypow".
    Dla mnie gwiazdor totalny - wychowalam sie na jego muzyce, towarzyszyla mi cale dotychczasowe zycie i towarzyszyc bedzie nadal.
    Rest In Peace MJ
  • 2009-06-26 14:41 | judasz

    Michael Jackson to był wielki człowiek, bardzo wielki człowiek!!!! zgodzę się z ukazanym tu komentarzem nawiązującym do wiersza, trzeba przyznać że to jest cała prawda o Michaelu Jacksonie! miał wielkie serce za wielkie dla tych "ludzi"!! Michael Jackson był od nich większy jako muzyk i jako człowiek!! co tu więcej dodawać! mistrz i legenda wszech czasów!! nikt nie potrafił zrozumieć tak wielkiego człowieka bo nikt nie był tak mądry jak ten człowiek!!! i tyle! porównajmy tego artystę z dzisiejszymi gwiazdami!! hahaha! parodia normalnie! kto ma taką klasę jak On nikt, kto ma taki głos jak On nikt, kto tak tańczy jak On nikt!!!!!!! trzeba docenić to że Michael Jackson przyszedł na świat aby pokazać nam wielka muzykę!!! bo raczej mało jest artystów, którzy zaczynali karierę w wieku 5 lat i wtedy znal Go już prawie cały świat!! Michael urodził się aby być gwiazdą! umarł król niech żyje król!!!!!!!!!!!!!!!Michael spoczywaj w spokoju!! [*] [*] [*] [*] [*]
  • 2009-06-26 14:47 | inderski

    Re: Umarł król, nie żyje król

    Przede wszystkim - święta krowa. W kraju, w kkórym matka została skazana za pedofilię tylko dlatego, że w miejscu publicznym przytuliła swoją własną córeczkę (fakt autentyczny!), panu Michaelowi dwunastu gniewnych powiedziało: O.K. Mike, jesteś niewinny. A to że spałeś z dziećmi w jednym wyrku to przecież jeszcze nie jest molestowanie.
    Choć na pewno też postać tragiczna. Po części z jego własnej winy, po części z winy okrutnych reguł współczesnego świata.
    Oczywiście szkoda człowieka, że umarł. Ale nie bardziej go szkoda niż jakiegoś tam Johnna z Arizony czy Billa z Kentucky.
  • 2009-06-26 15:07 | Chris

    Byl czlowiekiem instytucja. Jego zmagania z samym soba odzwierciedlaly problemy z ktorymi boryka sie USA. Zaczynal jako murzynskie dziecko spiewajac R&B. Zrobil kariere jako "post racial" supergwiazda, akceptowalna przez wszystkich (czytaj bialych).
    .
  • 2009-06-26 16:19 | Irena

    Żadna z powyższych piosenek - najbardziej zapamietana, jako pięciolatek - I'll Be There. Poszukajcie na youtube (tam troche starsza wersja, ale ja znam te najpierwszą), Warto.
  • 2009-06-26 16:25 | michalelus

    heh nie zgadzam sie z toba. oczywiscie, ze bardziej szkoda niz innych. np ci ludzie, ktorzy dzis zgineli w jakims wypadku autokaru w niemczech - wogole mnie to nie obchodzi, nawet o tym nie czytalem i dziwie sie za kazdym razem kiedy po jakims wypadku informacje na ten temat staja sie istotnym newsem. ci ludzie tak na prawde wogole sie dla mnie nie licza, nie maja zadnego wplywu na moje zycie i zycie reszty swiata. inaczej jest w przypadku jakson'a. on ispirowal miliony osob w tym wielu znanych artystow, z czego niektorzy wlasnie dzieki niemu zaczeli tworzyc. jest ikona popkultury. wprowadzil nowy styl tworzenia muzyki, nagrywania teledyskow. byl i jest najlepszy. z jego muzyka miliardy ludzi na calym swiecie (mysle, ze nie przesadzilem) kojarzy piekne chwile swojego zycia. jezeli uwazasz, ze zycie michaela jacksona bylo warte tyle samo, co kazdej innej przypadkowej osoby, to muzyka musi byc ci zupelnie obca.
  • 2009-06-27 00:19 | Alexies

    W ostatnich latach bardzo irytowało mnie to, że Michaela Jacksona postrzegano jako kogoś, kto miał milion operacji plastycznych i molestował dzieci. Tylko na tym się skupiano, za to go potępiano. Gdy mówiłam o Michaelu widziałam od razu te uśmieszki. I te komentarze: "No, on lubił dzieci". Człowieku, co cię to obchodzi? Zatrzymaj się, posłuchaj, co on potrafił stworzyć. Zobacz, ile perfekcji było w tym wszystkich, jak się angażował, był prawdziwy w swoim twórczym zapale. Potrafił sam siebie wymyślić. Takich ludzi teraz nie ma. Był w jakiś sposób magiczny, proponował nam swój własny świat. Wychowałam się na jego muzyce. Na naprawdę dobrej muzyce.
    Zbyt dużo uwagi skupia się na jego życiu prywatnym. Przecież to nie o to chodzi. Ale i w nim można znaleźć dużo dobrego - choćby to, że pomógł wielu potrzebującym. Dla mnie był po prostu nieszczęśliwy i zagubiony. Przykro mi, że nie zdążył się w tym wszystkim odnaleźć.
  • 2009-06-27 12:42 | jack44j

    Re: Umarł król, nie żyje król

    jego dusza byla muzyka a muzyka dusza
  • 2009-06-27 18:27 | Token

    Dobrze powiedziane.
    Szkoda tylko że, dopiero w tedy gdy ktoś umiera zaczyna się doceniać to czego dokonał i nagle z obiektu godnego politowania staje się wielkim indywiduum.
  • 2009-06-28 03:53 | xo

    Re: Umarł król, nie żyje król

    Dla każdego znającego historię muzyki rozrywkowej Michael Jackson to nie jest żadna ikona ani żaden monument. Fakt , iż po Jackson 5 zaczął współpracować z Quincy Jonesem (:Off The Wall" i "Thriller") wypromował go na megagwiazdę i zresztą słusznie. Te piosenki to majstersztyk jak na owe czasy a i bronią się dzisiaj. Jedanak poza tym, że on je śpiewał (i tańczył), podobnie jak Elvis Presley, nie przekazał w sumie niczego wartościowego. Czy jest jakakolwiek piosenka Jacksona, którą on sam skomponował , a nie wykupił prawa do niej od kogoś? A co z wykupieniem katalogu The Beatles ? Pieniądze nie załatwią wszystkiego, ale widać amerykański styl bycia i nabywania uświadczył szerokie grono osób do tego, że forsa załatwi wszystko. Michael Jackson od wczesnego dzieciństwa do śmierci był jedynie marionetką w rękach innych osób. Teraz dopiero zacznie się piekło o jego majątek (jakkolwiek mizerny by nie był ) i o prawa do albumów , DVD z koncertów, itp.
    Nie sądzę, aby M. Jackson był świadom swojej pozycji.... tak to wszystko zmarnotrawił. Dla nie wtajemniczonych: mega gwiazda w USA to: 1 osoba, lub zespół + ok. 40 osób managementu i całej tej otoczki show businessu, mającej wypompować ja najwięcej kasy - tam nic się nie dzieje przypadkowo !
    I to ma być ikona ? Wolne żarty... Do pięt nie dorasta takim artystom jak np. Simon & Garfunkel, The Beatles, Abba, itd, itp. Na jego miejsce machina przemysłu muzycznego wykteuje kogoś innego. Za babcię Madonnę też. Wasza forsa się liczy.....
  • 2009-06-28 03:59 | xo

    Ile masz lat ? 13 ?
  • 2009-06-28 04:05 | ss

    Szkoda, że jesteś taki obojętny na los innych a menadżerowie M. Jacksona to sprawili... Żal mi ciebie... I twojej rodziny także.....
  • 2009-06-28 04:11 | ss

    Proponuje PROFESJONALNY (i tylko taki) kurs z historii muzyki... Będzie później łatwiej przetrawić zgon Michaela....
  • 2009-06-29 00:36 | polit

    Re: Umarł król, nie żyje król

    Uważam, że niewątpliwie miał wkład w rozwój muzyki rozrywkowej. Należy to respektować i oddać Mu szacunek za to, niestety, już po Jego śmierci. Mimo, że był wielkim artystą, to był również człowiekiem i jak każdy z nas miał wady, dlatego nie należy wymagać od Niego bycia ideałem w każdej dziedzinie życia.
    Jego śmierć jest wydarzeniem smutnym, jak śmierć każdego człowieka, bo przecież wszyscy ludzie tak samo się rodzą i tak samo umierają. Nie chcielibyśmy słyszeć o swoich rodzicach złośliwych informacji p ich śmierci - odnieśmy to także do rodziny zmarłego
  • 2009-06-30 01:43 | Renata

    Alez ty bredzisz czlowieku!
  • 2009-06-30 01:46 | BEBE

    Doprawdy?Dziwne.Poczytaj sobie w internecie opinie ludzi zwiazanych z muzyka rozrywkowa i sie zdziwisz.A moze to ty sie nie znasz a udajesz speca.
  • 2009-07-03 13:40 | Ela

    Gwiazdor totalny, bez dwóch zdań.
    Wychowałam się na jego muzyce, trudno mi teraz uwierzyć, że już nigdy nic nowego nie stworzy. I że nigdy nie spełnię swojego marzenia z dzieciństwa, żeby zobaczyć go na żywo.
  • 2009-07-06 15:07 | AGAWA

    Re: Umarł król, nie żyje król

    Pytanie do tych wszystkich, ktorzy krytykuja. A co my wiemy o MJ?

    Wiemy tylko to, co nam podsuwa plotkarska prasa. Jedna wielka kreacja. Manipulacja. Szukanie sensacji, domysly. Zlepek faktow i konfabulacji. Sztucznie wykreowany obraz, w ktorym zacierala sie granica miedzy prawda a falszem. Dotyczy to wszystkich gwiazd. Ale w przypadku MJ plotkarstwo przybralo ogromne wymiary.

    Swietnie widac to teraz - zewszad pojawialy sie sensacyjne wiadomosci, ze MJ byl w slabej formie, lysy, ze bal sie trasy... A tu nagle pojawia sie film z prob, na ktorym widac czlowieka, ktory jest zaprzeczeniem obrazu wymalowanego przez media.

    Jakie mamy prawo oceniac? Ktos kto zadal sobie troche trudu, zeby zebrac informacje na temat Jacksona, nie ocenia go tak surowo (stad ta bezwzgledna milosc fanow). Wszyscy wiedza o oskarzeniach, jakie mu postawiono, malo kto pamieta, ze uniewinniono go ze wszystkich zarzutow. Malo kto rowniez wie, ze pomogl wielu ludziom, chorym dzieciom, ze zbieral fundusze na pomoc glosujacym w Afryce. Naprawde, nie jest mi trudno wyobrazic sobie, ze byl latwym celem dla naciagaczy.

    Michael Jackson to gwiazda totalna. Nie ma i nie bylo chyba drugiej takiej osoby, ktora bylaby tak popularna, ktora az tak bardzo przyciagalaby zainteresowanie mediow i fanow. (Moze jeszcze tylko JPII, przyciagal swoja osoba ogromne tlumy, gdziekolwiek by sie nie pojawil, no ale Papiez nie byl gwiazda..).
    Ten czlowiek nie mogl zyc normalnie, nie mogl spokojnie wyjsc do sklepu, do kina. Stal sie ofiara swojej wielkiej popularnosci. Rozszalale tlumy fanow i glodnych sensacji dziennikarzy towarzyszyly mu na kazdym kroku. Widzialam ostatnio film na youtube - widac na nim skulona sylwetke przedzierajaca sie do centrum handlowego przez napierajacy tlum. To musiala byc przykra walka o odrobine prywatnosci. Z gory skazana na porazke walka o prawde..

    MJ byl muzycznym geniuszem, wielkim showmanem. To byl czlowiek obdarzony niezwyklym talentem. Przy tym ciezko pracowal, aby wykorzystac ten dar. Nie zmarnowal go. Swoje zycie poswiecil muzyce. Wyglada na to, ze przez wiele lat rezygnowal ze swojego prywatnego szczescia na rzecz sztuki, ktora uprawial. Fani to wiedza. Fani wlasnie za to go kochali. I tak szybko nie zapomna!
  • 2009-07-13 14:23 | maraja

    Michalelus - ja nie zgadzam sie z Toba. Zgadzam sie z komentatorem z GW ktory napisal -
    "Miliony ludzi codziennie umieraja z glodu, a swiat dyskutuje o smierci jednego swira ktory zyl na kredyt i zostawil dlugi".
  • 2009-07-20 07:24 | olka

    Beat It, Billi Jean to w całości napisane i skomponowane przez Michaela utwory praktycznie największe a to dopiero początek... więc nie pisz że nic nie zrobił[cytat]
    Beat It, Billi Jean to w całości napisane i skomponowane przez Michaela utwory praktycznie największe a to dopiero początek... więc nie pisz że nic nie zrobił
    [/cytat]